![]() |
|
Drive - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Nicolasa Windinga Refna (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Nicolasa-Windinga-Refna--85) +---- Wątek: Drive (/Thread-Drive--2176) |
RE: Drive - paj - 13-02-2012 Że niby kino 80s>70s? Jesteś w mylnym błędzie, panie. No i Drive jest tylko stylizacją pod względem formalnym na takie kino, niczym więcej. Poza tym jednak przewaga formy nad treścią przytłacza miejscami. Miło mi się to oglądało, ale już niewiele pamiętam. RE: Drive - Martinipl - 14-02-2012 Trailer zamieszczony przez wojskowego to totalna poracha - tzn. całkowicie nie oddaje klimatu filmu, a pokazane akcje to praktycznie połowa z tego, co faktycznie dzieje się na ekranie (czyli jest tego parę sekund więcej z każdego ujęcia - tak wyolbrzymiając). A ta gadka jest pomylona O.o RE: Drive - SonnyCrockett - 14-02-2012 (13-02-2012, 18:47)paj napisał(a): Że niby kino 80s>70s? Jesteś w mylnym błędzie, panie. Lata 80. to złote lata i nie podlega to dyskusji. Rzekłem. RE: Drive - Mierzwiak - 14-02-2012 (13-02-2012, 18:47)paj napisał(a): Poza tym jednak przewaga formy nad treścią przytłacza miejscami.A jakież to wielkie treści były w filmach, na które stylizowane jest Drive? RE: Drive - paj - 14-02-2012 Ja nie mówię, że wielkie treści, ja mówię, że w ogóle były jakieś treści, bo w Drive jest tego tak śmiesznie mało. Jak mam oglądać stylizację na coś, to już wolę coś naprawdę z tamtych lat. Oryginał zamiast kopii. RE: Drive - Wawrzyniec - 14-02-2012 To się przenieś w czasie, bo filmy z lat 80-tych robiono (niespodzianka!) w latach 80-tych. RE: Drive - Mental - 15-02-2012 Akurat Drive jest mega autentyczny, stylizacji tam jest tyle co kot napłakał, chyba że na jakieś post-neo-eighties, które wychwycą jedynie koneserzy intelektualnego onanizowania się. Nie dalej jak w ostatnią niedzielę widziałem Drive'a z ojcem i ojciec powiedział, że tak dobrego klasycznego amerykańskiego filmu dawno nie widział. Mnie również podobał się bardziej niż za pierwszym razem, kiedy na pewne rzeczy narzekałem. Teraz już nie narzekam. Kult i epa - check. RE: Drive - Mierzwiak - 15-02-2012 Mam nadzieję że oglądałeś pięknego bluripa a nie to gówno które wydał polski dystrybutor! Ja po drugim seansie zdania nie zmieniam. Super film
RE: Drive - paj - 15-02-2012 (14-02-2012, 17:45)Wawrzyniec napisał(a): To się przenieś w czasie, bo filmy z lat 80-tych robiono (niespodzianka!) w latach 80-tych.Nie zrozumiałeś zupełnie. Mi chodzi o filmy robione w latach 80-tych. Na kij mam się aż przenosić w tamtą epokę, żeby sobie oglądnąć film z tamtych lat? Kuriozalne. Muszę sobie pożyczyć i przypomnieć, bo trochę już zapomniałem ten film. Zobaczymy, czy za drugim razem podejdzie mi bardziej. RE: Drive - hanc - 16-02-2012 (06-02-2012, 14:21)military napisał(a): No tak, wszak Drive to love story pisane czystą adrenaliną, które kręci i podnieca kobiety.Dokładnie tak! ![]()
RE: Drive - Bogdan - 16-02-2012 ![]() RE: Drive - Jakuzzi - 16-02-2012 (15-02-2012, 01:07)Mental napisał(a): Akurat Drive jest mega autentyczny, stylizacji tam jest tyle co kot napłakał Mental, chyba żartujesz. Przecież Drive to niemalże w 100% stylistyka - klimatyczna muza, odjazdowe ujęcia, operowanie ikonami i klasycznymi motywami sensacji z lat 70/80-tych, itd. Z drugiej strony przy całym tym stylizacyjnym rozpasaniu, Refn nie skręca w stronę współczesnych postmodernistów bawiących się gatunkami, lecz podchodzi do tematu poważnie, serwując bezspornie oldskulową sensację dla dorosłych. Dlatego mam problem z tym filmem - nie mogę jednoznacznie stwierdzić czy mi się podoba, czy nie. Kiedy jednak oglądam te długie ujęcia facjaty Goslinga myślę sobie, że wolałbym, żeby ten film nakręcił jakiś nie Europejczyk, który rozumiałby, że dla Peckinpaha czy Hilla ten gatunek był czymś więcej niż pewnym stylem, estetycznym ćwiczeniem. W każdym razie gdyby Drive byłby sensacją autentyczną, nie cieszyłby się tak kultową popularnością, jaką się właśnie cieszy. RE: Drive - Mental - 16-02-2012 Cytat:Drive to niemalże w 100% stylistyka (...) serwując bezspornie oldskulową sensację dla dorosłych A zatem co serwuje - stylistykę czy oldschoolowa sensację dla dorosłych? Ja widzę to tak: na maska autentyczna, poważna, klasyczna amerykańska historia z nieszczęśliwie wplecionymi paroma chujowo-europejsko-artystycznymi scenami z samej brudnej dupy Cannes i Wenecji To może wprowadzać dezorientację. Poza tym niepotrzebny motyw rodem z jakiegoś slashera (scena nad oceanem).Cytat:gdyby Drive byłby sensacją autentyczną, nie cieszyłby się tak kultową popularnością, jaką się właśnie cieszy. Nie rozumiem, co ma bycie autentyczną sensacją do cieszenia się (bądź nie) statusem kultu. Dla przykładu "Heat" jest autentyczną mega sensacją i cieszy się kultową popularnością. Z drugiej strony "Brooklyn's Finest" się nie cieszy - co jest imo największym błędem ludzkości od czasów uznania MV za cienki film. RE: Drive - Jakuzzi - 17-02-2012 (16-02-2012, 22:48)Mental napisał(a): A zatem co serwuje - stylistykę czy oldschoolowa sensację dla dorosłych? Fabularnie to czystej wody sensacja. Klasyczna historia z klasycznymi postaciami. Męska, dojrzała. Ale nie powiesz mi, że ten film nie przypomina ćwiczenia gatunkowo-stylistycznego. Szukanie kultowych ujęć, rekwizytów, kwestii, nawiązania, cytaty, hołdy, itp., itd. Z drugiej strony taki Hill też przecież stosował stylizację i także wzorował się na niektórych reżyserach, także nie chodzi tyle o samą intertekstualność i postmodernistyczną grę, co o jaskrawość tychże. Cytat:Nie rozumiem, co ma bycie autentyczną sensacją do cieszenia się (bądź nie) statusem kultu. Dla przykładu "Heat" jest autentyczną mega sensacją i cieszy się kultową popularnością. To, że klasyczne sensacje z reguły nie cieszą się wielką popularnością. Nie patrz na Heat przez pryzmat forum. Poza tym Heat, to Heat, film-wyjątek. Więcej takich tytułów nie znajdziesz. RE: Drive - Gal Anonim - 17-02-2012
RE: Drive - Albertino - 17-02-2012 Drive mógłby zajebistymi plakatami obdarować co najmniej pięć filmów. RE: Drive - SonnyCrockett - 17-02-2012 Ciekawe czy patyczak w tym nie maczał palców? Styl podobny
RE: Drive - patyczak - 17-02-2012 Niestety nie, ale ostatnio się zachwyciłem tym plakatem Piękna rzecz.
RE: Drive - paj - 20-02-2012 Zrobiłem sobie powtórkę z Drive w sobotę i muszę nieco zweryfikować swoją opinię(oglądałem w kinie z debilami-studentami, co wpłynęło niekorzystnie na odbiór). Przede wszystkim film jest bardzo stylowy i dopieszczony w kwestiach takich jak: dźwięk, zdjęcia(piękne kadry) montaż, kompozycja poszczególnych ujęć. Realizacja scen samochodowych jest po prostu doskonała, nacisk na realizm i brak tanich efektów. Druga sprawa to oczywiście Ryan Gosling - jest bardzo wiarygodny i ja kupuję tą jego postać w 100 proc. Facet gra doskonale. Trzecia sprawa to drugi plan, który również gra bardzo ciekawie. Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak muzyka idealnie dobrana do obrazu. Wprost niesamowita symbioza i jedność. No i ta treść też jest w sumie całkiem dobra, teraz gdy obejrzałem sobie na spokojnie, uważam, iż jest to film o matni. Główny bohater ma przesrane od momentu poznania tej kobiety. Fatalizm i tragizm ludzkich losów, czy coś w tym stylu. Jednak bardzo dobry film. RE: Drive - Lawrence - 20-02-2012 (16-02-2012, 07:52)hanc napisał(a):(06-02-2012, 14:21)military napisał(a): No tak, wszak Drive to love story pisane czystą adrenaliną, które kręci i podnieca kobiety.Dokładnie tak! Hm, coś w tym jest. Ja mam parę znajomych szczególnie płci pięknej, które wprost się rozpływają nad "Drivem" i oglądały ten film po kilka razy. Hm, chyba wiem co jednej kupie na urodziny, które ma za miesiąc ![]() |