![]() |
|
The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Filmy i seriale animowane (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-i-seriale-animowane--23) +--- Wątek: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau (/Thread-The-Lion-King-2019-re%C5%BC-Jon-Favreau--4695) |
RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - marsgrey21 - 29-04-2024 Wydaje mi się, czy dodali jakieś elementy ekspresji względem pierwszej części? RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Kryst_007 - 29-04-2024 Jezu, jaki plastik! Szkoda Jenkinsa, że stał się kolejnym trybikiem w tej wypranej z kreatywności machinie korporacji. Można jego filmów nie lubić, ale umiejętności reżyserskich ciężko akurat odmówić. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Corn - 29-04-2024 Wygląda jak film, który powstał po to by wypchnąć medialnie na świat córkę Beyonce :) RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - OGPUEE - 29-04-2024 Nawet nie klikam, bo nie zamierzam nabijać wyświetleń. Ale to uncanny valley lwiątko na miniaturze: ![]() (29-04-2024, 15:29)al_jarid napisał(a): Czuję się, jakbyśmy na serio wrócili do czasów disnejowskich sequeli prosto na VHS i tych wszystkich hitów typu "Zakochany kundel 2: Przygoda Chapsa".Z tą różnicą, że sequele lądowały tam gdzie ich miejsce, a Eisner - jaki był taki był - miał na tyle oleju w głowie, by nie zaśmiecać oficjalnego kanonu animacji jakimiś robionymi na kolanie kontynuacjami. A dziś to taka Vaiana otrzymuje sequel robiony oryginalnie jako rzecz do TV czy streamingu. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - zombie001 - 29-04-2024 (29-04-2024, 15:53)Kryst_007 napisał(a): Szkoda Jenkinsa, że stał się kolejnym trybikiem w tej wypranej z kreatywności machinie korporacji. Czemu szkoda? Sam podpisał cyrograf. Ktoś mu kazał się tam pchać? To był jego wybór. Ostatnie filmy Jenkinsa to finansowe niewypały, więc trzeba było jakoś się ratować. Ale tak po zwiastunie to nie jestem przekonany, czy to był słuszny wybór z jego strony. Chociaż... przy jedynce też w życiu bym nie powiedział, że to wykręci taki wynik. Wysłane przy użyciu Tapatalka RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - OGPUEE - 29-04-2024 Jedynka była kopią ubóstwianego filmu o dużej fanbazie, więc wiadomym było że może odnieść zysk. Dwójka nie ma takiego atutu. Tak przypomnę, że Alicja od Burtona zarobiła kupę forsy, ale już jej kontynuacja poległa finansowa, bo nie ma efektu świeżości. A jeszcze jest Black Panther będący ultrahitem, gdy jego kontynuacja ledwo dociągnęła do miliarda (co nawet mnie zdziwiło, bo sądziłem że z racji większego We wuz kangz i śmierci Bosemana będzie pewniakiem). A nie zapominajmy, że aktorskimi rimejkami Disneya też powoli zaczynają rzygać (gdy za CGI-Króla Lwa poziom krytyczny nie był tak wysoki). RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - shamar - 30-04-2024 Ale zatrudnili głównie czarnych. Bo wiecie - Afryka RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - slepy51 - 30-04-2024 marsgrey21 napisał(a):Wydaje mi się, czy dodali jakieś elementy ekspresji względem pierwszej części?
RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Pelivaron - 30-04-2024 (29-04-2024, 14:58)Trailery Srailery napisał(a): Pierwszy film był gniotem, ale ten to już przechodzi lwie pojęcie. Zwiastun 1/10. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Scheckley - 30-04-2024 (29-04-2024, 21:29)zombie001 napisał(a):(29-04-2024, 15:53)Kryst_007 napisał(a): Szkoda Jenkinsa, że stał się kolejnym trybikiem w tej wypranej z kreatywności machinie korporacji. No, na filmach o czarnych gejach to by komercyjnej kariery nie zrobił jak teraz :P RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - zombie001 - 01-05-2024 Widzę, że Krystek to ma jednak niezłe plecy... https://naekranie.pl/aktualnosci/mufasa-krol-lew-barry-jenkins-sprzedal-sie-odpowiedz-na-zarzuty-1714543814 Hollywoodzcy reżyserzy mu odpowiadają na Xie, a polskie platformy cytują we wiadomościach. Żyć nie umierać. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Albertino - 01-05-2024 Sprzedał się jak ladacznica o północy i jeszcze bezsensownie dyskutuje jak sekstejp, zwiastun znaczy, po necie chodzi. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Pelivaron - 21-12-2024 Wiadomo że film z 2019 roku to paskudny gniot i popłuczyny po animowanym arcydziele Disneya. Poprzeczka położona na samym dnie więc "oryginalna" historia Mufasy i Skazy miała łatwiej. I w sumie się udało bo to całkiem sprawna, przynajmniej do ostatniego aktu historia genezy tej relacji. Nowy film to totalny fanservice (nawet dowiadujemy się jak Rafiki zdobył pałkę) w tym strasznym fotorealistycznym dizajnie ale mimo wszystko oglądało mi się to dobrze. Remake był marnym odwzorowywaniem czegos co zostało zrobione lepiej. Tutaj nie mam z tym problemów bo to bądź co bądź oryginalna historyjka. W tle przygrywa wybitna muzyka Zimmera, piosenki są mocno przeciętne, nawet najsłabsze utwory z Króla Lwa są lepsze niż najlepsze w Mufasie (w zasadzie tylko jedna była spoko i dorzucę do folderu na Spotify), efekty specjalne szału nie robią, ale jest w tym trochę emocji i cholera lubię ten świat. Do tego odczytuje w trzecim akcie piękna metaforę Europy walczącej z najeźdźcami ze wschodu - jeśli Europa się nie zjednoczy to będzie z nią jeszcze gorzej huehue. Nawet jeśli za tych złych w tym przypadku robią białe lwy xd 6/10 - dałbym 7 ale no finał i przemiana Skazy takie se. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - Pelivaron - 21-12-2024 Najlepsza piosenka z nowego Króla Lwa, jak dla mnie. Ale i tak jej daleko do tego: RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - marsgrey21 - 21-12-2024 No gdzie Aaron Pieeerdzący, a gdzie Elton John. RE: The Lion King (2019) reż. Jon Favreau - OGPUEE - 09-09-2025 Black is King - czytałem że to było głównie inspirowane Królem Lwem, więc chciałem rzucić okiem. Więc jebać nachalność We wuz kangz i upadek białej rasy! Obejrzę. I było to inspirowane, ale remake'iem, bo to właśnie z niego padają cytaty. I owe cytaty w sumie mogły zostać wycięte bez szkody, bo to jeden z tych filmów eksperymentalnych które oglądałem na studiach, głównie bardziej stawiających na formę niż treść. Forma jest dobra. Widać tu włożony wysiłek - kręcenie w prawdziwych lokacjach, różnorodne kostiumy i czerpanie garściami z bogactwa czarnej kultury. A co do treści - czemu wybrane fragmenty nie mogłyby robić za aktorski remake zamiast tej CGI-podróby Favreau?! Naprawdę spokojnie widziałbym Króla Lwa z ludźmi, zwłaszcza że mogą egzystować różne wersje tej samej bajki. (skoro aktorski radziecki Bambi z ludźmi w symbolicznych przebraniach wypalił, to czemu i to). I jest kilka spoko pomysłów, np. pędzące gnu jako bikerzy, czy cmentarzysko słoni jako gangsterska melina. Trochę kekłem, gdy Symboliczna Narratorka mówi, że bycie dobrym królem oznacza równość i po chwili dodaje, ze tak właśnie jest w Afryce XD. W zasadzie to zbiorczy teledysk Beyonce. O ile do technikaliów nie można się przyczepić, tak muzyka do zapomnienia. Jedynie ostatni kawałek się broni. Moonwalker też był pseudofilmem będącym pretekstem do twórczości Michaela Jacksona, ale soundtrack miał zajebisty. Po prostu mamy do czynienia marazmem XXI wieku. Na dłuższą metę nudzi, nie mówiąc że muza nie jest zniewalająca. Ale jakiś potencjał tu jest i nie obraziłbym się na bardziej fabularną formę. 6/10 |