![]() |
|
Pirates of the Caribbean (2003-2017) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Pirates of the Caribbean (2003-2017) (/Thread-Pirates-of-the-Caribbean-2003-2017--496) |
RE: Piraci z Karaibów - military - 30-05-2011 Cytat:Davy Jones to bodaj najlepiej zrobiona "organiczna" CGI postać jaką widziałem na ekranie Zgadzam się, że to najlepsza organiczna postać HUMANOIDALNA (bo T-rexa mimo wszystko nie przebija), ale w porównaniu z takim Avatarem czy LOTR-em tutaj goście o efektów mieli łatwiej, bo Davy nie ma ludzkiej skóry ani włosów - a to moim zdaniem najtrudniej podrobić w CGI. RE: Piraci z Karaibów - SonnyCrockett - 30-05-2011 Czytam ten wątek od jakichś dwóch tygodni obejrzałem już z trzy razy trylogię przez ten czas (ta seria pomimo uchybień jest zarąbistą rozrywką) i stwierdzam że chyba daruje sobie kino poczekam na dvd i to poczekam jak będzie w cenie promocyjnej :P RE: Piraci z Karaibów - Mierzwiak - 30-05-2011 (30-05-2011, 06:19)Gieferg napisał(a): Są w obu tych filmach pewne sceny, za którymi nie przepadam jak szaszłyk na tyczce, nieco zbyt przeciagnięte walka między Bloomem, Norringtonem i Jackiem, przewracanie statku czy uwalnianie Kalipso. Jest trochę wkurzającego marnowania potencjału scen/postaci - jak choćby stojące naprzeciwko siebie floty w AWE czy Sao Feng, albo śmierć Krakena. Jest o kilka elementów fantastycznych za dużo (załoga Davy'ego Jonesa, locker czy Kalipso)Szaszłyk to faktycznie gag posunięty o jeden krok za daleko, ale to detal, poza tym jakichś poważnych zarzutów nie mam. Może jedyne co bym zmienił to właśnie wspomniane uwolnienie Kalipso, bo sam wątek jest ok, ale jakby troszeczkę zabrakło pomysłu. Niemniej sama scena jest fajna, a Harris świetnie zagrała, grymas bólu na twarzy po tym jak dowiaduje się że zdradził ją Jones mówi sam za siebie. Co do zmarnowanej szansy na monstrualną bitwę dwóch flot w finale - no niby tak, ale chyba dopiero teraz dotarło do mnie dlaczego tak się stało: wir. Cała flota musiałaby odpłynąć na znaczną odległość, inaczej wszyscy byliby ściągani do środka i byłoby nieciekawie, więc czekali na rozstrzygnięcie walki dwóch głównych okrętów, która to jest jedną z moich ulubionych scen ever. Niesamowite jest zwłaszcza ujęcie zaczynające się tuż po tym, jak oba statki zaczynają się ostrzeliwać; kamera przelatuje od dzioba aż do rufy Perły, gdzie Barbossa jest w swoim żywiole śmieje się jak szalony. Przewracanie statku zawsze mi się podobało, tak samo Luk. Do dzisiaj nie jest pewny, czy motyw z wieloma Jackami nie jest antyklimatyczny, ale sama sekwencja jest kapitalna i wizualnie fajnie kontrastuje z utrzymaną w dość mrocznej tonacji resztą filmu. Plus świetna muza w momencie gdy kamienie-kraby się budzą i zaczynają maszerować w stronę Perły. (30-05-2011, 06:19)Gieferg napisał(a): Nie wyobrażam sobie żebym mógł zaraz po jej obejrzeniu zacząć oglądać część czwartą bo byłoby to bolesne jak przeprowadzka z willi z basenem prosto do slumsów :PJa w ogóle już nie zamierzam tego oglądać ;) (30-05-2011, 11:12)military napisał(a): w porównaniu z takim Avatarem czy LOTR-em tutaj goście o efektów mieli łatwiej, bo Davy nie ma ludzkiej skóry ani włosów - a to moim zdaniem najtrudniej podrobić w CGI.To prawda, ale nie wiem czy mieli tak zupełnie łatwiej, ot to dwa różne trudne zadania. Neytiri jakkolwiek imo genialna, w bezpośredni sposób przekłada mimikę Zoe Saldany na wirtualną postać, u Jonesa jest to samo, tyle że aktor jest praktycznie nierozpoznawalny, a anatomia jego twarzy zgoła inna - nos ginie pod grubą warstwą mięcha, to samo górna warga + wąsy w postaci macek. Bleh :) RE: Piraci z Karaibów - Gieferg - 30-05-2011 Cytat:Ja w ogóle już nie zamierzam tego oglądać ;) Jeszcze pewnie zmienisz zdanie :P Ja na pewno obejrzę choćby po to by obejrzeć to jak należy w 2D&HD, a nie jakimś lewym pseudotrójwymiarze. Poza tym jak dotąd każdy film z tej serii z kolejnymi seansami zyskiwał, może i ten coś tam zyska. Cytat:chyba dopiero teraz dotarło do mnie dlaczego tak się stało: wir. Wolałbym żeby darowali sobie ten wir i pokazali bitwę. Fakt faktem, pojedynek dwóch statków też był niczego sobie ale niedosyt mimo wszystko pozostaje. A i muszę przyznać, że podoba mi się bardzo ta niby idiotyczna scena ślubu podczas bitwy :) RE: Piraci z Karaibów - Craven - 30-05-2011 (30-05-2011, 15:00)Gieferg napisał(a): A i muszę przyznać, że podoba mi się bardzo ta niby idiotyczna scena ślubu podczas bitwy :) Bo to wybitnie awanturniczy, piracki, pełen animuszu motyw. ![]() RE: Piraci z Karaibów - Gieferg - 30-05-2011 Otóż to :P RE: Piraci z Karaibów - Lawrence - 02-06-2011 A ja bardzo lubię bitwę w malströmie. W sumie jest to chyba jedna z moich ulubionych momentów w "Na Krańcu Świata". Ta walka posiada wszystko, napięcie, epickość, elementy zaskoczenia, efekt WOW, świetną muzykę oraz świetne efekty specjalne. Właśnie jak sobie wracam do tej części, to bardzo często tylko dla samej walki w tym nieziemskim wirze. A po przeczytaniu wielu recenzji i paru radom, najnowszą część "Piratów" sobie odpuszczam. RE: Piraci z Karaibów - Gieferg - 06-06-2011 790 baniek worldwide jak dotąd. Jak widać marka PoTC i nazwisko Deppa = sukces. Jakość samego filmu to rzecz drugorzędna. A tak ponoć wygląda lista kandydatów do reżyserowania kolejnej części: -Rob Marshall -Tim Burton -Sam Raimi -Alfonso Cuaron -Shawn Levy -Chris Weitz -Gore Verbinski Jak nie Verbinski to Cuaron byłby chyba interesującym wyborem. Marshalla, Raimiego ani Burtona nie chcę, dwóch pozostałych nie kojarzę. RE: Piraci z Karaibów - Lawrence - 06-06-2011 A więc szykuje się nam 5 część. Świetnie... Tim Burton to w o ogóle można zapomnieć, podobnie jak nie wierzę Ramiego, czy też powrót Verbinskiego. Zobaczycie padnie znowu na Marshalla, czy może Davida Yatesa i tak się coraz bardziej będzie ta seria pogrążać, aż zejdzie całkowicie na dno, jak statek zatopiony przez Krakena. RE: Piraci z Karaibów - Mierzwiak - 06-06-2011 Jak zwykle niektóre nazwiska to lekki WTF. Oczywiście można tylko zgadywać, co siedzi we łbach producentów, i czy większość kandydatów chce/wie że jest brana pod uwagę, no ale: Rob Marshall - najbardziej prawdopodobne nazwisko biorąc pod uwagę wpływy OST. No chyba że Disney spojrzy też na inne numerki, np. procenty na rottentomatoes. Tim Burton - Tim lubuje się w ciemnych, dusznych, studyjnych dekoracjach (lub okazjonalnie w scenografii CGI), kompletnie nie widzę go jako reżysera przy takim filmie. Jego scenom akcji w Batmanach nie mogę nic zarzucić, ale to był zupełnie inny typ filmu. Obawiam się że mogłoby być jeszcze bardziej klaustrofobicznie i antywidowiskowo niżu Marshalla. Sam Raimi - następny! Alfonso Cuaron - skąd oni go wytrzasnęli? Nie wyobrażam sobie jaki musiałby dostać scenariusz, żeby się tego typu kinem zainteresować. Jasne. zrobił Pottera (hej, to tylko Harry Potter), ale to była jego pierwsza wielka przygoda z hollywoodzką machiną. Po COM i ciekawie zapowiadającym się Gravity byłoby to dla niego spore obniżenie poprzeczk. Shawn Levy - <rzyg> -Chris Weitz - następne nazwisko z księżyca, ale i tak lepsze niż poprzednie. Złoty Kompas wyszedł mu całkiem ok, New Moon nie, bo i wyjść nie mógł, co mogłoby wyjść z jego spotkania z Piratami jest dla mnie zagadką. -Gore Verbinski - czy Gore nie zaznaczał, że jego przygoda z Piratami już się skończyła? Oczywiście w Hollywood słowa znaczą tyle, co nic i jakkolwiek uwielbiam jego trylogię, nie chcę żeby wracał z prostego powodu: bo nie chcę więcej filmów z cyklu POTC, temat uważam za wyczerpany, a trylogię za zakończoną w sposób idealny. RE: Piraci z Karaibów - Lawrence - 07-06-2011 (06-06-2011, 23:32)Mierzwiak napisał(a): -Chris Weitz - następne nazwisko z księżyca, ale i tak lepsze niż poprzednie. Złoty Kompas wyszedł mu całkiem ok, New Moon nie, bo i wyjść nie mógł, co mogłoby wyjść z jego spotkania z Piratami jest dla mnie zagadką. A ja akuarat mam odmienne zdanie co "Złotego Kompasu". W sumie ten film dość mocno zabił moją tymczasową fascynację fantasy i filmami z tego gatunku. Do tej pory żałuję wizyty w kinie, strasznie się na tym filmie wymęczyłem, a i główni bohaterowie byli tak irytujący. że głowa mała. O ile Weitz zabrałby się za "Piratów" to pewnie poziom zbliży się do Marshalla. (06-06-2011, 23:32)Mierzwiak napisał(a): -Gore Verbinski - czy Gore nie zaznaczał, że jego przygoda z Piratami już się skończyła? Oczywiście w Hollywood słowa znaczą tyle, co nic i jakkolwiek uwielbiam jego trylogię, nie chcę żeby wracał z prostego powodu: bo nie chcę więcej filmów z cyklu POTC, temat uważam za wyczerpany, a trylogię za zakończoną w sposób idealny. I tutaj 100% zgoda. Zresztą i tak Verbinski nie wróci do "Piratów", gdyz zabiera się teraz "The Lone Rangera" i to może być fajny film. RE: Piraci z Karaibów - simek - 01-07-2011 http://www.filmweb.pl/news/%22Piraci+z+Karaibów+Na+nieznanych+wodach%22+z+miliardem+dolarów-75151 Ja mam poradę dla producentów - skoro niezależnie od jakości filmu opatrzonego logiem Piratów z Karaibów ten zarabia fortunę to niech do piątki zatrudnią nieznanego reżysera, przeznaczą na budżet mniej niż 100mln(1/3 na Deppa) i odcinają bezczelnie kupony. RE: Piraci z Karaibów - Snappik - 01-07-2011 Żal.pl Na bank wybiorą Marshalla do 5 części. Facet weźmie 1/10 tego co Verbinski i reszta, a efekt finansowy będzie równie skuteczny. RE: Piraci z Karaibów - military - 01-07-2011 Mnie coś innego zszokowało w tej informacji: Alicja w krainie czarów zarobiła miliard? Jak? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? WTF? RE: Piraci z Karaibów - Gieferg - 03-07-2011 Dlatego że była w 3D i wyszła niedługo po Avatarze. I tylko dlatego. A wracając do Stranger Tides: Cytat:Domestic: $233,703,000 23.2% o_O RE: Piraci z Karaibów - Mierzwiak - 03-07-2011 Przykład Alicji i czwartych Piratów dobitnie pokazuje, że magiczna granica miliarda nie jest już niczym szczególnym i - co gorsza - może ją przekroczyć byle szajs. RE: Piraci z Karaibów - Mr. ?? - 11-07-2011 No i obejrzałem czwartą część niestety najsłabsza ze wszystkich. Najbardziej mi się podobali Johnny Depp, Geoffrey Rush, Kevin McNally (Gibbs) i Penelope Cruz. Czarnobrody taki sobie, daleko mu do Davy'ego Jonesa i Barbossy. Watek miłosny z księdzem i syreną był nie potrzebny. Moja ocena 6/10. RE: Piraci z Karaibów - Azgaroth - 28-08-2011 Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach - mało widowiskowy blockbuster to właściwie zaprzeczenie idei blockbusterów :) Zmarnowany potencjał, niby wielka wyprawa, a wydawało mi się, że ta wyspa leży właściwie nieopodal. Niby wielka tajemnica, a położenie wyspy zna pół świata. Nie angażująca fabuła, Jack Sparrow już nie tak zabawny i nie wykorzystana postać Penélope Cruz. W dodatku za dużo łażenia po wyspie, a za mało pływania. I nie wiem czemu zdecydowano się na tyle scen nocnych, niewiele widać, a w kinie w okularach 3D to pewnie przez większość filmu był czarny obraz :) Kolejna seria, która ma o jedną część za dużo, a zaraz będzie miała o dwie części za dużo. Szkoda. RE: Piraci z Karaibów - Gieferg - 28-08-2011 W tym filmie nie ma ani jednej widowiskowej akcji (nie, to z syrenami to nie jest widowiskowa akcja, owszem zmierza w tym kierunku, ale zatrzymuje się w pół drogi, a zamiast pokazać atak syren na statek normalnie, poazuje się go z odległości pół kilometra...), nie ma nawet jednego starcia okrętów (nie można było chociaż sfilmować wspomnień Barbossy?), a fragmenty jak ten z Barbossą i Jackiem łażącymi po wyspie w nocy i zakradającymi się do Hiszpanów, czy w jaskiniach tuż przed doatrciem do fontanny wyglądają jak wyjęte z produkcji telewizyjnej :/ Naprawdę się dziwię że spora ilośc widzów twierdzi że film jest lepszy od dwójki i trójki, które były za bardzo "przekombinowane". No przecież to w nich właśnie było najlepsze - zakręcona fabuła z licznymi zwrotami akcji (czyżby za trudne do ogarnięcia?), a do tego mega-widowiskowe bitwy. Czwórka jest ich przeciwieństwem, ale jest nie tyle prosta w pozytywnym sensie tego słowa co zwyczajnie prostacka. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak zmienią reżysera przy okazji piątej części, bo w przeciwnym razie Piraci spoczną na dnie. Inna sprawa że jak film zarobił ponad miliard $ to producenci mogą stwierdzić, że dobrze jest jak jest, nie ma co zmieniać i znowu nam coś takiego zaserwują... RE: Piraci z Karaibów - Lawrence - 28-08-2011 (28-08-2011, 13:59)Gieferg napisał(a): nie ma nawet jednego starcia okrętów I to jest dla mnie największa wada, czy też nieudolność tego filmu. Film o piratach bez bitwy morskiej. WTF?! |