![]() |
|
Transformers (2007) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: TRANSFORMERS UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-TRANSFORMERS-UNIVERSE--68) +---- Wątek: Transformers (2007) (/Thread-Transformers-2007--330) |
- Anonymous - 22-05-2007 Cytat: Od razu kojarzyłoby mi się ze ścierwem pt. Superman Returns.nie wymawiaj tutaj tej nazwy, to przeklęty film, jeszcze się TFom udzieli :lol: - Mental - 22-05-2007 w ogóle z wojną światów to jest ciekawa sprawa. warto wspomnieć o filmie spielberga w kontekście transformerów. idę o zakład, że pod względem... grozy zagłady, konceptualnych ujęć, dyskretnie pokazywanej przemocy transformery będą odstawały od wojny światów na kilometry. spielberg zrobił film grzeczny, bez przekleństw (dzieciak Cruise'a powinien ostro przeklinać, Cruise zresztą też), bez naturalistycznej przemocy, ale pomimo ograniczeń wiekowych i innych debilnych barier, zdołał przemycić do filmu sporo naprawdę pamiętnych i zapierających dech w piersiach scen, jak choćby przywołana przez Mierzwiaka eksterminacja nad rzeką. według mnie Spielberg udowodnił wojną światów, że jest wielkim reżyserem, jakkolwiek sam film nie wytrzymuje krytyki. - Mierzwiak - 22-05-2007 Powiedzmy sobie szczerze Mental - gdyby w filmie o robotach zmieniających się w samochody i samoloty były sceny o podobnej sile rażenia jak te w Wojnie, efekt byłby groteskowy. PS. Co się dzieje z twoim avatarem? - Mental - 22-05-2007 Mierzwiak - NIE :) Bay ci w głowie namieszał tymi kolorowymi bajkami. Transformery lśnią i błyszczą, idealny lakier, symetryczne, ładnie zaprojektowane zabawki dla dzieci. Spiłuje się ostre wykończenia i z frytkami będą je sprzedawać. patrzysz na potencjalny mroczny film o robotach przez pryzmat Bayowskiej kolorowanki, dlatego efekt wydaje ci się groteskowy. gdyby Bay zrobił Robocopa, a nie Verhojwen, to też byś dowodził, że krwawy i brudny film z blaszaną puszka w roli głównej nadaje się jedynie do parodiowania. wszystko można strywializować. Bay jest w tym absolutnym mistrzem. nowy avatar w drodze :) - Mierzwiak - 22-05-2007 No nie wiem, roboty w takiej stylistyce - tak, ale chyba nie transformujące się. Tylko że wtedy nie byłyby to TFy :twisted: Eeee co to za avatar? - LPC - 22-05-2007 Mental napisał(a):właśnie wyobraziłem sobie taką scenę: lśniący owal stadionu na tle miasta. trwają rozgrywki. publiczność szaleje. nagle grzmot, potem błysk i meteoryt z maszyną na pokładzie grzęźnie w murawie. na trybunach konsternacja, zapada cisza. po chwili z krateru wychodzi robot i otwiera ogień w kierunku widzów. totalna rzeźnia na dzień dobry. po takim wejściu nie oderwałbym oczu od ekranu do końca seansu. hipnoza murowana.nieda rady , dlaczego? bo ja tak mówie :twisted: . i zaprawde powiadam wam że Deceptikon (bo jeżeli już to o nich mowa ) olał by ciepłym ...olejem "białkowców" bo: "nie uważałby on ich za dominujące formy życia na tej planecie" * przynajmniej nie na początku filmu . ciekaw jestem jak scenarzysci rozwiążą tą kwestie . Bo jezeli Deceptikony zaraz po wylądowaniu zaczną składać Megatronowi hekatomby z "białkowców" to będzie to bardzo rażące odstepstwo od pierwowzoru jakim jest komiks * TF PolishEdition NR1/1991 page 25/26 - Akaki - 22-05-2007 OT: Wojna Światów to kiszka wołowa, obyczajówka o problemach amerykańskiej rodziny z kosmitami w tle. Zarżnięty potencjał. Do tej pory śmieję się z czołgów strzelających poza ekran, i płonących Hummerów zjeżdżających ze wzgórza. A za pomysł zakopanych Tripodów powiesiłbym Spielberga za jaja, przepraszam. Strach się bać, co zrobiłby z Half Life 2 i Wojną Siedmigodzinną... Brr. Dlaczego mam wrażenie że TFy będą zbyt... kameralne? :D - Guzeppe - 22-05-2007 Nie wiem, o co wam chodzi z tą Wojną Światów. Film, jak mało który wyprodukowany po roku 2000, powoli i dobrze buduje napięcie; na początku nic nie jest pokazane dosłownie, tylko pioruny, wiatr... świetne posunięcie. A brak latających flaków filmowi na plus, bo dzięki temu cała akcja staje się jakby surrealistyczna, widz niejako domyśla się co się dzieje... Spielberg sprawił, że to nie jego obrazy straszą, a nasza wyobraźnia, bo wiemy, że coś się "tam" czai, ale przez większość czasu nie do końca wiemy co. Czułem się jakbym oglądał dobry dreszczowiec. Spielberg zamiast pokazać rzeź ludzi, dał nam scenę z płynącymi w rzece ciałami- o wiele bardziej dramatyczne niż, gdybyśmy mieli scenę rodem z Dnia Niepodległości, gdzie połowa miasta tonie w płomieniach (nie żebym miał coś do tej sceny, bo jest wykonana fenomenalnie). Jak ktoś chce oglądnąć masakrę ludzie versus obcy to niech oglądnie Starship Troopers. Jedyne co w tym filmie mnie razi, to brak wyraźnego punktu kulminacyjnego, jakiegoś finału, który przebiłby już to, co widzieliśmy. Po nocnej walce i uwięzieniu w robocie-zbieraczu spodziewałem się czegos DUŻEGO. A tu nagle obcy umierają bo ich zjadły wirusy. Koniec mojego offtopa. - Mental - 22-05-2007 LPC napisał(a):i zaprawde powiadam wam że Deceptikon (bo jeżeli już to o nich mowa ) olał by ciepłym ...olejem "białkowców" bo: LPC, pierwsza (prócz moich własnych rzecz jasna :)) i jak dotychczas jedyna zajebiście klimatyczna propozycja do filmu o TFach, jaka zagościła na łamach tego topicu. możesz być pewien, że Bay nie uczyni nic, żeby to weszło do fabuły. kutas palcem nie kiwnie. mam pytanie do znawców komiksu: dlaczego roboty przylatują na ziemię (zarówno złe jak i dobre)? jak to jest uzasadnione w komiksie? Akaki napisał(a):A za pomysł zakopanych Tripodów powiesiłbym Spielberga za jaja, przepraszam. pomysł zakopanych Tripodów był głupi? czemu? bo niby nierealne jest, żeby tak długo czekały pod ziemią na aktywację? no, tu się zgadzam :) Cytat:Strach się bać, co zrobiłby z Half Life 2 z half-life 2? powiem ci, co by zrobił z half-life 2 - nakręciłby lepszy film niż half life 1 Baya :) - Akaki - 22-05-2007 Nie, zrobiłby HL2 tak, że byłby nieudolną kalką Children of Men (bo wszak w HL2 nie ma dzieci...), z większym akcentem na emocjonalne rozchwianie Freemana. Gdzieś od czasu do czasu przemknąłby Stalker, tutaj jakiś Vortiguant. Ale na potrzeby ekranizacji nie byłoby żadnych portali używanych przez Kombinat, o nie. Najeźdźcy wyszliby spod ziemi, ożywieni przez burzę ;P. I jak, podoba się takie podejście? ;P Na temat tego, dlaczego pomysł z zakopanymi tripodami jest idiotyczny produkowałem się chyba w stosownym temacie... To po prostu nielogiczne, olewa rozsądek o tektonice nie wspominając.... Ale wracając do TF. Dlaczego napisałem "kameralne"? Jakoś nie pasuje mi film o Transformerach w potyczce dajmy na to 4vs4. W orginale chodziło chyba o to, że Autoboty rozbiły się na pokładzie Arki na Ziemi w poszukiwaniu energonu...? - Mierzwiak - 22-05-2007 Akaki napisał(a):Dlaczego napisałem "kameralne"? Jakoś nie pasuje mi film o Transformerach w potyczce dajmy na to 4vs4.Poczekaj na sequel. Megan Fox już podpisała kontrakt :) Międzynarodowy trailer w QT: CODEBASE="http://www.apple.com/qtactivex/qtplugin.cab" height="640" width="425"> CODEBASE="http://www.apple.com/qtactivex/qtplugin.cab" height="640" width="425"> CODEBASE="http://www.apple.com/qtactivex/qtplugin.cab" height="640" width="425"> 1 minuta 37 sekunda: Optimus walczący z Megatronem
- military - 22-05-2007 Mental napisał(a):pomysł zakopanych Tripodów był głupi? czemu? Bo kolesie z kanalizacji pewnie zauważyliby, że muszą tak zbudować kanał, zeby ominął olbrzymią trójnogą machinę zagłady czekającą na aktywację. :) - Mental - 22-05-2007 poczekajcie, aż wejdą do kin Transformery :) wyłapie kazdą dziecinade i niekonsekwencje, będę narzekał na brak przekleństw, przemocy i modelkę w roli głównej. nic nie uniknie skomasowanej krytyki z mojej strony :) oczywiście na początku zaznaczę rozstrzelonym drukiem, że nie obchodzi mnie, co bylo w komiksie :) kurde, pomysł LPC jest genialny. najeźdźcy, którzy ignorują zastałą formę życia, bo uważają ją za niegroźną. genialne w ch**! LPC na prezydenta!!! :) - Hitch - 22-05-2007 Nie Mental. To JA wylapie wszystko. I juz teraz zaznaczam ze mam w dupie co bylo w komiksie. Ba. Mam w dupie co bylo we wszystkich komiksach swiata. A kazdego fanboya na mojej drodze jak chwyce za grzdyla. Jak scisne. Jak mu oczy uderza o szkla jego sklejonych okularow...:D - Mierzwiak - 22-05-2007 Ja zawsze mam w dupie jak było w komiksie (co nie znaczy, że tym pogardzam). Na lamenty bandy fanboyów narzekających na wygląd Ledgera-Jokera, że nie tak było w komiksie, że to nie Joker, że prawdziwy Joker to jest w fan filmie Patient J, odpowiadam: FUCK OFF! PS. Zapisuje się do grupy "KMF-owych wyłapywaczy kwiatków wszelakich w Transformers: The Movie"; specjalizacja: błędy logiczne. Wróciła mi ochota na pójście do kina :twisted: - Hitch - 22-05-2007 Witaj Mierzwiak na pokladzie. Zjedziemy ten film doszczetnie az Gieferg sie poplacze :lol: - Akaki - 22-05-2007 Ojajebie, czy naprawdę muszę kupić sobie czteroprocesorowy komputer IntelKosmosWpizduGHz żeby obejrzeć osrany trailer bez pokazu slajdów?! Wybaczcie, ale co to do cholery jest? Co takiego ma ten nowy quicktime że tak przycina zwiastuny? - Mental - 22-05-2007 dobra, jak dotychczas wyłącznie narzekałem. teraz napisze, co mi się podoba w nowych TF-ach :) - podoba mi się to, że akcja dzieje się w dzień, przy jasnym popołudniowym świetle (ideałem jak na moje byłoby światło słoneczne tuż po ulewie, podkreślające ziarnistość krajobrazu, tworzące na wilgotnym asfalcie złociste odblaski); - postać małolata: koleś nie wygląda jak gwiazdor szkolnej drużyny futbolowej z monstrualnym przyrodzeniem i perłowym uśmiechem, jest normalnych chłopakiem (w przeciwieństwie do Megan Fox, która w ogóle nie pasuje do tego filmu, dziewczyna najwyraźniej pomyliła plany zdjęciowe, serial o miesiączkujących gimnazjalistkach kręcą obok). na tym koniec :) - military - 22-05-2007 Hmmm, może ogólnie czas wymienić komputer na taki, który potrafi wyświetlić na ekranie coś bardziej skomplikowanego niż Tetris. ;) A widząc nastawienie niektórych osób już teraz wiem, że nawet jeśli film będzie przeciętny - czyli ani zły, ani dobry - to i tak zjedziecie go jak najgorsze gówno, bo przyczepicie się do byle szczegółu... Pogratulować. - Mierzwiak - 22-05-2007 Moje podejście do kina rozrywkowego jest takie: kiedy film mi się podoba, różne buble mi w nim nie przeszkadzają (King Kong to jeden z moich ulubionych filmów, chociaż mam pełną świadomość tych wszystkich "rzeczy"; ale mam je gdzieś, bo film mnie oczarował i tyle), ale jeśli film mi się nie spodoba, wytknę mu wszystko i będę mieć z tego zajebistą satysfakcję. Wygląda na to że w TRF spodobają mi się sceny akcji i efekty. A co z resztą? No i co z tymi scenami? We'll see :twisted: military napisał(a):A widząc nastawienie niektórych osób już teraz wiem, że nawet jeśli film będzie przeciętny - czyli ani zły, ani dobry - to i tak zjedziecie go jak najgorsze gówno, bo przyczepicie się do byle szczegółu... Pogratulować.Odsyłam do mojej wypowiedzi o KK. Zgnoić? Się zobaczy. Odnotować? TAK! |