Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13)
+--- Wątek: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) (/Thread-Miasto-44-2014-re%C5%BC-Jan-Komasa--3329)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 01-08-2014

(01-08-2014, 21:51)Mefisto napisał(a): Bo faktycznie czarny walczył w powstaniu i warto by to pokazać - to jest obłuda? Lecz się człowieku. Na przewrażliwienie najlepsze valium.

Zupełnie nie zrozumiałeś kontekstu. A sam zapisz się do tych no "antyrasistów".

Cytat: zamiast sięgać po więcej takich faktów, jak powyższy czarny. Bo właśnie dlatego, że jest on jeden, jak raczyłeś podkreślić (wszak nikt się nie skapował) jest to ciekawe - co nim kierowało? czemu w ogóle? i tak dalej.


Dupa Maryny czy jak tam się nazywała jego dziewczyna, żona, cokolwiek, ni8m kierowała.
Albo był po prostu odważnym, honorowym człowiekiem. Albo nie lubił Niemców. Albo chciał się wkupić w łaski miejscowych.

A czemu np. biali wolontariusze siedzą w najdzikszej dziczy i edukują i leczą ludzi? No czemu... Co za zagwozdki.





(01-08-2014, 21:51)Mefisto napisał(a): Widziałem trailer i jest on straszny. Potem czytałem recenzje i opinie, które idealnie pokrywają się z tym trailerem, więc czuję się jakbym go widział. Nie muszę męczyć się dwóch godzin, żeby mieć absolutną pewność, iż mam rację. A rację mam,

Wstaw se to w "stopkę". Dla innych :)
I Ty mi każesz się leczyć :) Jesteś UPRZEDZONY do tego filmu. Nawet jak CI się spodoba to się nie przyznasz :)



(01-08-2014, 22:25)SonnyCrockett napisał(a): ... to naprawdę trzeba być mocno ograniczonym (shamar pije do Ciebie) żeby nie widzieć w tym zajebistego motywu do pokazania z innej perspektywy całego tego mitologicznego Powstania.

Mitologiczne Powstanie? trzeba być bardzo mocno ograniczonym (z kogo cytat), żeby używać takich sformułowań. Pytasz - czy to "nie była klęska" tak, żeby wybadać grunt a za chwilę cieszysz się, że film pokazuje, że to była klęska? Super nieograniczone podejście.

I też, żeby popierać filmy, które "szkalują Polskę" jak "Pokłosie".
W podobny deseń byłby ten film - zagubiony, obcy w dzikim, antysemickim (i rasistowskim) kraju murzyn pokazuje, że jest godnym człowiekiem a Polaki to kartofle. Zakład?




RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - SonnyCrockett - 01-08-2014

(01-08-2014, 23:00)PropJoe napisał(a): Czy nie rozumiem drugiego dna powyższej dyskusji.

Nie wiem czy gdzieś padło że film bez tego motywu jest zjebany bo nie czytam wszystkich postów. ;)

Z mojej strony padło wyłącznie że to ciekawy motyw z prawdziwego Powstania o którym nie wiedziałem i że ma to potencjał filmowy. Nic więcej.



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Kaczor - 01-08-2014

Kończąc (?) dyskusję o O'Brownie, zacytuję z artykułu o nim:
Cytat: Ostatnia msza w kaplicy przy ul. Wilczej. Do tłumu zgromadzonych w niej ludzi dotała wiadomość o kapitulacji powstania. Ksiądz udziela wszystkim rozgrzeszenia. Jednym z przystępujących do komunii jest czarnoskóry mężczyzna. Po policzkach płyną mu łzy. Tak łączniczka zgrupowania Sławbor zapamiętała ostatnie spotkanie z Augustem O'Brownem, powstańcem z operującego w Śródmieściu batalionu Iwo i weteranem obrony stolicy z 1939 roku.
(...)
Czuł się warszawiakiem: nie opuścił stolicy we wrześniu '39, chociaż jako posiadacz brytyjskiego paszportu mógł wyjechać za granicę. W pierwszych dniach wojny zgłosił się do punktu werbunkowego. Chciał walczyć w obronie miasta. (...). W czasie okupacji pracował m.in. jako boy w hotelu wojskowym. Prawdopodobnie wypełniał zadania wywiadowcze dla AK. (...) W czasie powstania pracował w nasłuchu radiowym, do czego predysponowała go znajomość aż pięciu języków. Wiadomo też że angażował się w akcje ratownicze (...)



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 02-08-2014

Czyli jak pisałem - odważny, honorowy człowiek.

A niektórzy chcą o nim filmu "tylko dlatego", że był murzynem ;)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - unknown - 02-08-2014

Inne, realistyczne a nie jakieś "murzyńskie" spojrzenie na Powstanie '44 w filmie mogłoby być takie:
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,14366798,Moj_warszawski_szal.html
Ale trzeba by mieć jaja.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 02-08-2014

(01-08-2014, 23:00)PropJoe napisał(a): Serio ktoś tu uważa, że Komasa zjebał bo nie sięgnął akurat po konkretną historię/osobę.

Czy nie rozumiem drugiego dna powyższej dyskusji.

To drugie, bo nie chodzi o konkretnego murzyna, tylko do pokazania czegoś nowego (powstanie ma pewnie sporo podobnych historii), zamiast sięgać do love story w zgliszczach.

Cytat:Spielberg (wiem, wiem...) też zjebał Szeregowca, bo nie sięgnął po jakąś konkretną prawdziwą postać/historię?

Akurat chyba punkt wyjściowy tego filmu zdarzył się naprawdę. Fail.

(01-08-2014, 23:06)shamar napisał(a): A niektórzy chcą o nim filmu "tylko dlatego", że był murzynem

Nie, dlatego, że to ciekawa historia (co potwierdza jeszcze bardziej powyższy cytat: 5 języków, wywiad, nasłuch radiowy - toż to rodzimy James Bond aka Hans Kloss aka whatever, ale na pewno ciekawszy, niż Janek smyra Jankę, a potem przychodzą Niemcy i Janek jest zły, bo nie może już smyrać Janki) - gdyby był Indiańcem czy innym chujem też by taka była. Najwyraźniej nie jesteś w stanie tego zrozumieć, tylko Mississipi.

Cytat:Mitologiczne Powstanie? trzeba być bardzo mocno ograniczonym (z kogo cytat), żeby używać takich sformułowań.

Nie trzeba, bo do tej rangi PW urosło, o czym przekonują choćby obecne uroczystości i inne cyrki. Jakoś nie widzę, żeby podobnym uznaniem cieszyły się powstania listopadowe, styczniowe czy kościuszkowskie, gdzie wolta była częstokroć bardziej tragiczna, a stawka jeszcze wyższa. Tu jakoś nikt nie popuszcza w gacie, podczas gdy Warszawiaków traktuje się niemal tak, jakby sami całą wojnę wygrali.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Kaczor - 02-08-2014

(02-08-2014, 00:57)Mefisto napisał(a):
Cytat:Spielberg (wiem, wiem...) też zjebał Szeregowca, bo nie sięgnął po jakąś konkretną prawdziwą postać/historię?

Akurat chyba punkt wyjściowy tego filmu zdarzył się naprawdę. Fail.
Akurat wszystko poza początkową bitwą to wymysł scenarzystów ulepiony z różnych normandzkich epizodów. :)

PS. Chyba niepotrzebnie przywołałem wątek walecznego murzyna bo temat schodzi na dziwne tory ;)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - unknown - 02-08-2014

Cytat:Nie trzeba, bo do tej rangi PW urosło, o czym przekonują choćby obecne uroczystości i inne cyrki. Jakoś nie widzę, żeby podobnym uznaniem cieszyły się powstania listopadowe, styczniowe czy kościuszkowskie, gdzie wolta była częstokroć bardziej tragiczna, a stawka jeszcze wyższa. Tu jakoś nikt nie popuszcza w gacie, podczas gdy Warszawiaków traktuje się niemal tak, jakby sami całą wojnę wygrali.
Jak mawia mój syn - Są ludzie i taborety.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Bucho - 02-08-2014

(01-08-2014, 21:38)Crov napisał(a):
(01-08-2014, 19:23)Bucho napisał(a): (powaznie jeszcze uzywamy slowa "murzyn"? Myslalem, ze z tego sie wyrasta w zerowce, po przerobieniu wierszyka z Bambo - i to nie ma nic wspolnego z poprawnoscia polityczna)
A to z jakiej paki? Co jest nie tak z "murzynem"? Przecież nie każdy czarny jest z Nigerii, żebym wiedzial jak go określać.

Nota bene, moze być też typ z Nigerii, ktory jest biały. Wtedy też go nazwiesz Nigeryjczykiem. Icoteras? :)


Nic, nazwe go white nigger :) U mnie w okolicach mowilo sie czarny, czarnuch (aj to brzydko), blak brada/maj niga, i od kiedy pamietam gdy slysze murzyn, to widze szescioletnie dzieci czytajace wierszyk - sorry, ale co zrobic. Zwyczajnie tak mam, ze murzyn kojarze glownie z rymowanki z dziecinstwa, placka ktory jadlem w zerowce i tak zwanych cieplych lodow aka. murzynkow, ale to wszystko lata szczeniece. Nie robie sobie jaj.

(01-08-2014, 22:25)SonnyCrockett napisał(a): Kurde żeby Bucho doczepiał się do "murzyna"...Tak upadają autorytety. ;)

Ale to nie ma nic wspolnego z pc - powaznie :)

Ps. Teraz tak sobie mysle (o Wisle, o przemysle), ze od 1990 roku znachorem w mojej wsi byl dr Okanga (nomen omen Nigeryjczyk), a wojtem lewak etatowiec...i nikt we wsi nie mowil murzyn - ol maj gad, jestem ofiara polit-poprawnego prania mozgu?! The horror! The horror :)

(01-08-2014, 23:26)Kaczor napisał(a): Kończąc (?) dyskusję o O'Brownie, zacytuję z artykułu o nim:


Historia tego kolesia, to naprawde material na spoko film (ok)



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 02-08-2014

(02-08-2014, 01:23)Kaczor napisał(a): Akurat wszystko poza początkową bitwą to wymysł scenarzystów ulepiony z różnych normandzkich epizodów. :)

Ju siur? Bo jestem święcie przekonany, że za podstawę posłużyła faktyczna historia (a raczej odkrycie tego faktu) braci poległych na różnych frontach - choć nie było się ich zdaje aż tylu, co w filmie.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mental - 02-08-2014

@shamar

Jeżeli faktycznie był Murzyn i walczył, to imo fajnie byłoby coś takiego pokazać. Dla mnie to też nowość, bo dotychczas myślałem, że w epizodzie zrównywania z ziemią stolicy po stronie polskiej sami rozbrojeni biali walczyli.





RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Bucho - 02-08-2014

Sorry za troling, ale posty Shamara z poprzedniej strony (man, jak Ty czasami z czyms wystrzelisz) mnie zwyczajnie natchnely, no i jak na dzentelmena przystalo, ostro browarzylem przez pol dnia i spora czesc wieczoru. Wiecie jak to jest, czlowiek ma jeden dzien wolny po osiemnastu pracujacych (napierdalam w tym jukeju jak jakis murzyn), to musicie mi wybaczyc :)

Zeby nie bylo, ze offtop robie, to mala prywata/anegdota w temacie Miasta 44.

Bycze sie caly dzien na ogrodzie, mocna pomrocznosc jasna, ale twardo sacze bromki na sloncu i smaze padline na grilu - wiadomo, pycha, organic, smak natury i w ogole, kiedy wpada do mnie nie mniej zaprawiony kumpel (nauczyciel matmy i fizyki, polscy dziadkowie), ktoremu juz kilka dni temu wspominalem o filmie, ten w miedzy czasie zaliczyl trailer (mocno zglupial na widok misz-maszu przeslania i formy), po czym, gdy juz pomogl mi wciagnac wszystkie browary, zadzwonil do naszej ambasady Londynie z pytaniem, kiedy, i czy w ogole, bedzie pokaz dla Polonii/brytyjskich gosci, oraz czy beda serwowane kanapeczki z ogorkiem, albo inne paszteciki z gesi. Oczywiscie pelna kultura (patrzac na stan w jakim sie znajdowal), ale gdy gosciu z informacji zapytal czy dzwoni prywatnie, czy tez w imieniu organizacji lub firmy, to ten nie wytrzymal i wypalil, ze nie moze powiedziec kim jest, ale ze jakby co, to chroni go "diplomatic immunity" (glosem kolesia w LW2). Teraz tak, gdbym ja zadzwonil i mowil po polsku, to pewnie kolo by rzucil sluchawke juz w polowie rozmowy, ale ze dzwoni "angol", to do konca full pro i info, ze najlepiej w takich sprawach zglosic sie gdzies tam i to najlepiej po weekendzie itp/itd. Krotko mowiac, czekam na ruch ze strony ambasady w Londynie - wytargam tweedowa marynarke z szafy i moge isc na premiere (ok)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - OGPUEE - 02-08-2014

(02-08-2014, 01:38)Bucho napisał(a): U mnie w okolicach mowilo sie czarny, czarnuch (aj to brzydko), blak brada/maj niga,
Wg obecnych standardów jeszcze gorzej :).


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 02-08-2014

(02-08-2014, 00:57)Mefisto napisał(a): Jakoś nie widzę, żeby podobnym uznaniem cieszyły się powstania listopadowe, styczniowe czy kościuszkowskie, gdzie wolta była częstokroć bardziej tragiczna, a stawka jeszcze wyższa. Tu jakoś nikt nie popuszcza w gacie, podczas gdy Warszawiaków traktuje się niemal tak, jakby sami całą wojnę wygrali.

To się nazywa PR - chcą koniecznie coś sobie czcić i mieć jakieś "wielkie uroczystości" a, że we przegranej sprawie? Cóż Polacy zawsze chyba mieli się za cierpiętników.

Bo po 1 - były dawniej. Że tak rzeknę "mniejsza widowiskowość i namacalność".
Po 2 - Że wszyscy ich tak traktują? Chyba nie zauważyłeś, że część społeczeństwa (jaka nie wiem) uważa jednak ten zryw, za błąd, za coś katastrofalnego więc chybiony argument. Zazwyczaj, zapewne, lewacy dla których AK-owcy to byli szkodniki a towarzysze działali dla "dobra Polski"



(02-08-2014, 02:43)Mental napisał(a): @shamar
Jeżeli faktycznie był Murzyn i walczył, to imo fajnie byłoby coś takiego pokazać. Dla mnie to też nowość, bo dotychczas myślałem, że w epizodzie zrównywania z ziemią stolicy po stronie polskiej sami rozbrojeni biali walczyli.

Ale mnie chodzi o to, że wyszłaby z tego sztampa. Mogę się założyć.
Sztampa o obcym, nieodnajdującym się w "białej (SIC!) wojennej Polsce".
Na bank schemat wyglądałby:
* obcy - prześladowany, znieważany
* obcy, który próbuje się wkupić, że jest jednak "cool nigga" a kolor skóry nie ma... bla, bla, bla
* na końcu obcego nazywają swoim bratem, Polakiem, myliliśmy się, co do ciebie... bla, bla, bla

Tak to widzę, że tak by wyglądało. Dlatego moje "nie". Inaczej - nie wierzę, że mogłoby wyglądać to... inaczej.




RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Bucho - 02-08-2014

A tak, nie liczac formy, wyszla sztampa z bialymi hipsterami. Stary, Ty cytujesz poradnik jak zgarnac Oscara w slabym roku filmowym. Swoja droga, Polacy w Wawie byli pewnie bardziej przyjaznie nastawieni do murzyna (egzotyka i te sprawy) niz do sporej czesci Zydow, wiec smuty z rasizmem odpadaja - no chyba, ze gosciu mial na wlasnosc jakas kamienice, to moze wtedy mialby kilku wrogow na miescie.

(02-08-2014, 09:16)OGPUEE napisał(a):
(02-08-2014, 01:38)Bucho napisał(a): U mnie w okolicach mowilo sie czarny, czarnuch (aj to brzydko), blak brada/maj niga,
Wg obecnych standardów jeszcze gorzej :).

Oczywiscie, murzyna (swoja droga neutralne okreslenie czarnego, choc wszystko zalezy od kontekstu) uczepilem sie i zaczalem trolowac po idiotycznym poscie Shamara (jeszcze raz przepraszam za lekki odchyl), ktory wszedzie widzi poprawnosc polityczna (w wersji cebulak) i wyraza to jak szesciolatek.



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Corn - 02-08-2014

A tak mnie zastanawia czy to ten czarny przypadkiem nie był jednym z bohaterów Cafe pod Minogą, bo tam się przewija postać "człowieka w kolorach żałobnych" co to w Warszawie od 25 lat już mieszka ;)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mental - 02-08-2014

Cytat:Na bank schemat wyglądałby:
* obcy - prześladowany, znieważany
* obcy, który próbuje się wkupić, że jest jednak "cool nigga" a kolor skóry nie ma... bla, bla, bla
* na końcu obcego nazywają swoim bratem, Polakiem, bla, bla, bla

Tak to widzę, że tak by wyglądało. Dlatego moje "nie". Inaczej - nie wierzę, że mogłoby wyglądać to... inaczej.

Nie no byłoby słodko na bank. Taki schemat to obowiązkowo. Pamiętam, jak mieli robić w Holly film o gangu murzyńskich seryjnych morderców z San Francisco. Ostatnie newsy były z 2006 rok, potem cisza. Jamie Foxx miał w tym zagrać :) Jedna z wersji scenariusza zakładała, że ok - pokażemy czarnych seryjniaków, ale pod warunkiem, że równolegle pokażemy też dyskryminacje czarnych w SF (trudności w dostaniu się do policji, takie tam). Bo wiadomo, że jak czarni muzułmanie-seryjniacy grasują i masakrują cywilów nie-muzułmanów, to chyba jasne, że z powodu dyskryminacji rasowej białej.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 02-08-2014

(02-08-2014, 12:54)shamar napisał(a): Bo po 1 - były dawniej. Że tak rzeknę "mniejsza widowiskowość i namacalność".

Zgoda (choć ten 19 wiek wcale nie tak odległy i jeszcze nie tak dawno część z tych ludzi też żyła), ale przecież wszyscy trąbią o tym, żeby pamiętać. To pamiętajmy i o wcześniejszych zrywach, które miały nawet więcej sensu. Bo tak to hipokryzja pełną gębą.

Cytat:Po 2 - Że wszyscy ich tak traktują?

Nie mówię, że wszyscy. Ba! Spora część młodego pokolenia ma dosyć tego kultu. Ale ogółem to właśnie o tym i o nich najwięcej się pieje (już nawet kij z tym, że akurat 70 rocznica wypadła w tym roku), najbardziej czci. A tymczasem co robi polski rząd w sprawie ofiar sowieckich, czy - nadal! - z niemieckich obozów koncentracyjnych? Nic. Co więcej! Chodzą ploty (ktoś chyba nawet wklejał kiedyś linka), że niedługo my będziemy płacić jakieś odszkodowania Żydom. Tym się zająć, a nie wciąż wspominać bandę dzieciaków, które nawet nie wiedziały o co kaman.

Cytat:To się nazywa PR - chcą koniecznie coś sobie czcić i mieć jakieś "wielkie uroczystości" a, że we przegranej sprawie?

Kij z tym, że przegrana, bo jakiś tam szacunek mimo wszystko się należy, choćby i za to, że z dwu dniowego planu zrobili 1000% normy i tyle wytrzymali. Ale c'mon! Jak dla mnie takie wywyższanie powstańców, jakby chuj wie, co zrobili, nieco uwłacza reszcie walczących podczas wojny Polaków. Jest to wszak trochę śmieszne, że przykładowi polscy lotnicy cieszą się większą estymą zagranicą, podczas gdy w kraju wielkimi literami i krwią wypisuje się wszędzie "powstanie warszawskie", a o reszcie wspomina się raczej cichaczem.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Gieferg - 02-08-2014

Powstanie warszawskie było bezsensowną zagrywką ze strony ludzi, którzy chcieli koniecznie witać ruskich wyzwolicieli jako "gospodarze" myśląc, że im to potem pomoże i tyle dało że miasto obrócono w ruinę. Inna sprawa, że szeregowi powstańcy raczej nie zdawali sobie sprawy na co się porywają i dlaczego nie ma to sensu, a więc tak czy inaczej na szacunek zasługują.

Cytat:Jakoś nie widzę, żeby podobnym uznaniem cieszyły się powstania listopadowe, styczniowe czy kościuszkowskie, gdzie wolta była częstokroć bardziej tragiczna, a stawka jeszcze wyższa.

I sens większy.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Bucho - 02-08-2014

Mental, pierdu-pierdu, bo Holly robi takie filmy z powodu pc, a u nas by tak zrobiono, bo ktos pewnie by stwierdzil, ze tak sie pisze nowoczesne zachodnie scenariusze i tak kreci filmy na Oscara. Mozna zrobic historie muzyka w obcym kraju, co sobie dobrze radzi, zagania polskie laski, a wojna mu psuje zabawe. Cala wiksa z jego znajomoscia jezykow, pomoc AK, tlumaczenie meldunkow/praca z brytyjskim wywiadem, a w koncu powstanie - man, sporo tutaj materialu na dobry film. No i muza, koles jest muzykiem, pokazac zycie Warszawy za okupacji, bo nie liczac getta i wczesniejszych lapanek, to slonce w tym miescie jednak swiecilo, ludzie pracowali, chlali, chodzili na imprezy, raz po raz dostali po lbie, albo ich przeszukano, ale zycie szlo normalnym torem.