![]() |
|
Parada banału - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Parada banału (/Thread-Parada-bana%C5%82u--807) |
RE: Parada banału - Mental - 17-04-2014 Coś, co zawsze doprowadza mnie do srogiego poirytowania i występuje równie często w filmach gównianych, co moich ulubionych - bohater kryjący się za drzwiami od samochodu podczas strzelaniny i lepiej: drzwi od samochodu zatrzymujące kule. RE: Parada banału - Gal Anonim - 17-04-2014 (17-04-2014, 17:40)OGPUEE napisał(a): Przypomniał mi się jeden irytujący banał. Bohater ma urodziny, a jego kumple robią przyjęcie-niespodziankę, tak więc za wszelką cenę go unikają lub zbywają. Nasz bohater wtedy jest smutny myśląc, że olano jego urodziny, bo ma mózg ameby i nie umie kojarzyć faktów. Pod koniec niespodzianka się odbywa i wszystko wraca do normy.:) RE: Parada banału - OGPUEE - 30-05-2014 Banały w filmach o przesłaniu ekologicznym: - Chciwy kapitalista chce wyciąć cały las, by postawić fabrykę. Zawsze to jest fabryka (najlepiej od jakichś szkodliwych chemikaliów), nigdy szpital lub wesołe miasteczko. - Ten sam motyw przewija sie w innych filmach. Mamy chciwego dewelopera, który chce zniszczyć okolice głównych bohaterów, by postawić swoje paskudztwo. - Tylko chciwy prywaciarz chce wyrżnąć naturę. - Jeśli robimy film o tym jak polowanie człowieka jest złe, to myśliwy ZAWSZE jest białasem ze strzelba. Powiewem świeżości byłoby obsadzenie w roli złych okrutnych myśliwych jakichś ludów pierwotnych typu Afrykanie czy Indianie. Hej, chyba ubicie toporem jest gorsze od szybkiej kuli? - Gdy mamy film o zwierzętach/naturze/itd. i jest miejsce dla czlowieka, to ZAWSZE jest ukazany z najgorszej strony, wtrąca sie ze swoimi cywilizowanymi buciorami lub w najlepszym wypadku robi źle naturze z głupoty. Naprawdę chciałbym ujrzeć film, gdzie ludzi ukazujemy całkowicie z dobrej strony. Nie wiem, jacyś ekolodzy, weterynarze, wolontariusze w azylach dla zwierząt lub ludzie o dobrych sercach. RE: Parada banału - Snuffer - 31-05-2014 Czytam ten post i przed oczami mam: :) "This is not over... BEARS!" <3 RE: Parada banału - Kaczor - 03-06-2014 Wkurza mnie niemiłosiernie że super-zaawansowani kosmici przybywają na Ziemię na golasa. To tak jakby nasi astronauci wyszli na powierznię Księżyca czy Marsa na waleta. Sczególnie abusrdalnie to wygląda w filmach w których ziemskie środowisko jest trujące dla obcych (Znaki, Wojna światów). RE: Parada banału - military - 03-06-2014 Ale w Znakach to miało sens, bo to nie byli kosmici.:) RE: Parada banału - Mefisto - 03-06-2014 Kiedy główny bohater musi coś szybko zrobić (schować, znaleźć, zatrzeć ślady, uciec, etc.), a ktoś zbliża się do drzwi, to możemy być pewni, że ostatnim ujęciem jakie zobaczymy, zanim te drzwi się otworzą, będzie zbliżenie na przerażoną/zestresowaną/spoconą/niepewną twarz naszego herosa, który spogląda w tamtą stronę (tudzież w stronę kamery), zamiast zajmować się robotą. Pozytywnego bohatera sumienie uderza zawsze na moment przed popełnieniem głupstwa/zabicia bad guya (często na oczach córki bądź rodziny - jego lub własnej)/posunięciem się o krok za daleko/przejścia na ciemną stronę - nigdy 5, 10 minut wcześniej, czy nawet cały dzień, który mógłby poświęcić na zastanawianie się nad tym, co zrobi. RE: Parada banału - military - 03-06-2014 Akurat to drugie to chyba całkiem realistyczny motyw. Co innego mówić sobie "ja go zapierdolę", a co innego pociągnąć za spust, kiedy masz faceta na muszce. RE: Parada banału - Mefisto - 03-06-2014 (03-06-2014, 16:09)military napisał(a): Akurat to drugie to chyba całkiem realistyczny motyw. Co ma do tego realizm - temat nazywa się "parada banału" RE: Parada banału - jarod - 13-07-2014
RE: Parada banału - simek - 02-09-2014 Kobieta pyta faceta, czy bzyknął jakąś konkretną laskę, ten próbuje się wykręcać i odpowiadać wymijająco na to pytanie, mówi, że bardzo ją kocha, bla bla bla, koniec końców kobieta ma potwierdzenie, chociaż facet wcale się nie przyznał. Banał, ale ja chyba też bym tak odpowiadał, więc daję do tego tematu, a nie do wkurzających rzeczy. RE: Parada banału - unknown - 22-09-2014 Im głupszy film o specops i im bardziej klasy B i C tym większy, bardziej czarny i naciągnięty na jedno ucho beret nosi największy twardziel. Kurw.a, przecież w terenie nikt nie nosi czarnych beretów, a słuch jest ważny. RE: Parada banału - military - 23-09-2014 Pics or didn't happen. RE: Parada banału - simek - 01-12-2014 Szachy. Rola tej gry w filmach sprowadza się zazwyczaj do tego, żeby pokazać jaki ktoś jest mądry (bardzo często jest to ktoś nieśmiały, niepozorny, a zwycięską partią może pokazać jaki jest super), albo zarozumiały - wtedy przed grą kozakuje, a potem dostaje w dupę w kilku ruchach od tego niepozornego kolesia, cięci na dyskretnie uśmiechniętą laskę będącą tego świadkiem, koniec sceny. RE: Parada banału - military - 03-12-2014 Niby w jakich filmach cos takiego pokazano? Jak dla mnie szachy to atrybut bad guya - prowadzi jakąś partię, najczęściej listownie albo z samym sobą, co pokazuje że jest strategiem. Wymień mi dwa filmy, w których gość szpanuje szachami żeby zarwać laskę. RE: Parada banału - simek - 03-12-2014 To z ujęciem na laskę, to trochę podkoloryzowałem :) Natchnęło mnie do napisania tego posta klip z Son of a Gun, gdzie jakieś chucherko zaczepia kozaka McGregora siedzącego nad szachownicą, że w trzech ruchach zrobi mata i tak się dzieje. Daj mi chwilę na przypomnienie sobie, bo mam przed oczami przynajmniej kilka tego rodzajów scen, tylko muszę wyszukać co to dokładnie za filmy były. RE: Parada banału - Mefisto - 03-12-2014 Wojna Charliego Wilsona, gdzie gość napierdala z kilkoma przeciwnikami na raz RE: Parada banału - Mefisto - 04-12-2014 Gdy główny bohater formuje armię albo jakiś inny team sprzymierzeńców, można być pewnym, że gdy dojdzie do ostatniej potyczki, on i jego najbliżsi/najbardziej wierni/whatever druhowie (maks trzy postacie) zostaną oddzieleni od reszty, która dołączy do nich dopiero, jak już będzie po wszystkim (co częstokroć pokrywa się z otwarciem/rozwaleniem głównych wrót/bramy), totalnie rozwalając przy tym nastrój oraz, oczywiście, stojąc się i gapiąc jak kołki na to, co pozostało po walce. Rzecz jasna to samo jest z policją, która zawsze zasypuje widza z offu sygnałami, a w kadrze światłami dopiero gdy jest już po sprawie (i w maksymalnej ilości jednostek, choć wcześniej ani jedna nie była dostępna) - ale to już było zdaje się wspominane. RE: Parada banału - Landers - 05-12-2014 Koleś na polowaniu obserwuje zwierza (najlepiej sarnę) przez celownik optyczny, czy jak tam to się nazywa, już ma strzelać, gdy zwierz (najlepiej sarna) patrzy w jego stronę tymi swoimi maślanymi oczyma. Gość mocniej naciska na spust, ale ciągle nie strzela... Nie strzela... I nie strzeli. Zwalnia spustu. Zwierz (najlepiej sarna) ucieka. Już wiemy, że coś się dzieje w umyśle myśliwego. Zmienił się znaczy. Albo coś go gryzie. Ostatnio widziane w: 'Out of the Furnace'. RE: Parada banału - Vesper Lynd - 10-12-2014 Jedna z bardziej utartych klisz filmowych - coś się dzieje w filmie, ma miejsce jakieś wydarzenie, po czym nagle bohater się budzi i okazuje się, że to co oglądaliśmy przez kilka minut było tylko snem. Ten motyw w pewnym momencie stał się tak oklepany, że widz był już w stanie bezbłędnie domyślić się w czasie oglądania tego typu scen: "Aha, to mu się na pewno śni", "A, to na pewno się okaże snem". |