Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Najgorsze filmy - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ankiety, sondy, plebiscyty, głosowania (https://forumkmf.pl/Forum-Ankiety-sondy-plebiscyty-g%C5%82osowania--26)
+--- Wątek: Najgorsze filmy (/Thread-Najgorsze-filmy--107)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


- zły - 31-08-2005

byłbym zapomniał- Noc w Roxbury


- Mike - 31-08-2005

"How High" - miała to być komedia o zjaranych niggaz, a wyszedł gniot co nie miara! Żałosny i monotonny humor i żadnej dobrej sceny (bo zazwyczaj nawet w najgorszych filmach są jakieś przebłyski talentu - tu nie ma)... Naprawdę, patrzy się na to z politowaniem.


- salad_finger - 31-08-2005

zły napisał(a):byłbym zapomniał- Noc w Roxbury
heh, do dziś pozostał mi z tego filmu 'kroczek estradowy', który ujawniam na wszelkiego typu dancingach...


- Dusqmad - 01-09-2005

To nie jest kolejna komedia dla kretynów - bardzo mylący tytuł, gdyż cały ten film jest kretyński! Beznadziejny humor, niezbyt apetyczne sceny itd. Kto oglądał ten z pewnością wie o czym mówię. Twórcy starali się parodiować niektóre filmy (Cruel Intentions, American Pie), ale wyszło to po prostu żałośnie. Jest jednak jedna zaleta: muzyka. Przede wszystkim "Tainted love" w wykonaniu Mansona. Reszta w sam raz dla mało wybrednych nastolatków, których mózgi są już mocno zużyte.


- romeck - 01-09-2005

Dusqmad napisał(a):To nie jest kolejna komedia dla kretynów - bardzo mylący tytuł, gdyż cały ten film jest kretyński! Beznadziejny humor, niezbyt apetyczne sceny itd. Kto oglądał ten z pewnością wie o czym mówię. Twórcy starali się parodiować niektóre filmy (Cruel Intentions, American Pie), ale wyszło to po prostu żałośnie. Jest jednak jedna zaleta: muzyka. Przede wszystkim "Tainted love" w wykonaniu Mansona. Reszta w sam raz dla mało wybrednych nastolatków, których mózgi są już mocno zużyte.
Zgadzam się. Dno kompletne. Wylewanie pomyji, grzebanie się w szambie itp. Jedyne co mi się podobało, to scena otwierająca film.


- Dusqmad - 01-09-2005

romeck napisał(a):Zgadzam się. Dno kompletne. Wylewanie pomyji, grzebanie się w szambie itp. Jedyne co mi się podobało, to scena otwierająca film.

Trochę zmodyfikowany początek American Pie ;).
Jest to humor różnie odbierany. Jedni wybuchną śmiecham, zaś inni popatrzą z politowaniem. Ja należę raczej do tej drugiej grupy.


- deina - 02-09-2005

z tego co mialam okazje ogladac w ciagu ostatnich miesiecy, szczegolnie zapadl mi w pamiec Godsend. Czysty koszmar, bynajmniej nie dlatego ze taki straszny horror. Plus odtworca glownej roli dzieciecej, wysilajacy sie na grozne spojrzenia, co wypada zalosnie. Jeden z gorszych filmow ostatnich kilku sezonow i co Roberta de Niro sklonilo do zagrania w nim - nie mam pojecia...


- Tonberry - 09-09-2005

Nom, mnie się nie udało wytrwać do końca z "Godsendem". Aktorstwo tego dziecka faktycznie było paskudne, ale przynajmniej było do śmiechu, kiedy De Niro z pełną powagą tłumaczył te interesujące procesy biologiczne :D Równie śmieszne co elastyczne proteiny z porównywalnie "dobrego" wg. mnie Blade 3. Mnie "Not Another Teen Movie" się podobał. Owszem, było tam dużo prostackich dowcipów (ten z kiblem), były bezcelowe nawiązania(np. do "Breakfast Club"), ale poczęstowali też świetnym slapstickowym humorem, streszczenie (nędznego) filmu "Road Trip" było rewelacyjne... Moim typem na najgorszy film jest "Wild Zero", z tym że to całkowicie w pozytywnym sensie. J-rockowi wojownicy o super mocach, inwazja kosmitów, zombie plądrujący ziemie, miłość w niecodziennych przejawach (relacje mężczyzna-kobieta z sisiorkiem i wieczna miłość dwojga zombie)... czego w tym filmie nie ma? :D W negatywnym jak dla mnie Straszny Film 2. Chyba najpodlejsze najnędzniejsze najniżej upadłe poczucie humoru wszechczasów. Boję się dnia, w którym poznam osobę, którą ten film autentycznie śmieszył...[/img]


- Arrakin - 11-09-2005

salad_finger napisał(a):"Szkoła uczuć" !!!!!!!!!!!!!!!!

Jeżeli mowa o Walk to remember, to zaprawdę trudno się nie zgodzić. Zanim tego nie ujrzałam, nie wiedziałam że w jednym filmie można umieścić taki ogrom głupoty, wszelkich chwytów, mających usilnie maltretować uczucia widza i pod tym względem przebić po wielokroś Love story. A jednak okazało się że człowiek ma nieograniczone możliwości : ) Pomijając schematyzm opowieści i jej infantylizm, już krańcowo żałosne wrażenie robią próby filozofowania;

Od siebie dorzucę Wielki tydzień Wajdy, który w tym wypadku zdaje się pomylić film ze słuchowiskiem i ogólnie traktuje widza jak idiotę (chociaż brawa dla Fudalej, która wspaniale wykreowała postać Ireny) oraz... np. Nożownika. Ten ostatni to doprawdy zlepek wątków z różnych "bajek", ale w jakiś dziwny sposób jest wręcz pocieszny przez ów fakt... ;
To tyle - bo lista mogłaby być długgaaa;


- *Zosia - 12-09-2005

Troja- szczerze nienawizde tego filmu, pod kazdym katem. Akcja, muzyka, aktorstwo, zdjecia. Wszystko do dupy


- Mefisto - 12-09-2005

*Zosia napisał(a):Troja- szczerze nienawizde tego filmu, pod kazdym katem. Akcja, muzyka, aktorstwo, zdjecia. Wszystko do dupy

szczerze się nie zgodzę - film co najmniej dobry, choć sporo w nim schrzaniono jednak


- raul - 13-09-2005

*Zosia napisał(a):Troja- szczerze nienawizde tego filmu, pod kazdym katem. Akcja, muzyka, aktorstwo, zdjecia. Wszystko do dupy

Aktorstwo do dupy??? hmm a takie nazwiska coś Ci mówią: Eric Bana, Peter O'Toole????? :evil:


- zły - 13-09-2005

A co powiecie na Wpół do śmierci?

Seagal powinien sobie oszczędzić, przytyło mu się i zestarzało (ech szkoda Nico, czy Hard to kill), jak zobaczyem go wspinającego się na linie to myślałem, że się ona urwie jak nitka i film się skończy, Ja Rule- mam wrażenie, że jak bym szczura ogolił i wysmarował pastą do butów to bym miał jego podobiznę.

Głupi film , głupawo zagrany, głupio zrobiony jedyne co w nim się podoba to Nia Peeples, która podczas akrobacji o mały włos nie odstrzeliła sobie cycków, ale tylko dzięki niej dobrnąłem do końca.


- Arrakin - 13-09-2005

Mefisto napisał(a):
*Zosia napisał(a):Troja- szczerze nienawizde tego filmu, pod kazdym katem. Akcja, muzyka, aktorstwo, zdjecia. Wszystko do dupy

szczerze się nie zgodzę - film co najmniej dobry, choć sporo w nim schrzaniono jednak

Popieram - dobry. Mile mnie zaskoczył, bardzo ciekawe podejście do mitu zostało zaprezentowane. Natomiast aktorstwo jest słabą stroną w dużej mierze - Pitt popisał się tylko i wyłacznie wizualnie a Bloom i Kruger warci siebie - zadne z nich nie zbudowalo ciekawej postaci. Bana niezły, natomiast jego bohater już znacznie mniej ciekawy;


- military - 13-09-2005

W Troi nie podobało mi się zupełnie nic. Film jest brzydki, nudny, muzyka (z tego co pamiętam) koszmarna, aktorstwo na poziomie sitcomów, szczególnie Bloom. Miasta prawie nie widać - tylko jego mury i okazjonalnie, w oddali, wnętrza. Efekty specjalne dobre, ale przez, jak to się kiedyś mówiło, sraczko-buraczkową kolorystykę nie ma żadnej przyjemności z podziwiania nakręconych z rozmachem scen. Porażka.


- XITERS - 11-12-2005

Nie wiem czy był już wymieniany w tym temacie ale ja to zrobię :)
Alone In The Dark - jak sama nazwa wskazuje chodzi oczywiście o to żeby biegała ekipa żołnierzy i strzelała do wszystkiego co się rusza :) Jeden z najgorszych. Innych za bardzo nie pamiętam, gdyż staram się je wyrzucić z pamięci jak najszybciej :) Pozdrawiam wszystkich :)


- Azgaroth - 27-12-2005

reich- nie jest to film zagraniczny, ale pasuje pod najgorsze filmy :wink: Takiego gniotu już dawno nie widziałem. Pseudo filozoficzny film o gangsterach z dialogami na poziomie bruku :wink:


- :Łukasz: - 30-12-2005

jak jest i reich to pokusze sie o inny polski film - Legenda :D. czy jest jakis twardziel ktory przebrnał przez ten 'film'? to cos jest tak żałosne ze az mam watpliwosci czy sie wychylac z tym ze go ogladalem :wink: (choc nie skonczylem, bo nie dalem rady)...


Re: Najgorsze filmy - Dr_Bakier - 31-12-2005

Dusqmad napisał(a):"Nosiciel" - film o pewnym nieszczęśliwcu, którego ciało zostało skradzione przez firę zajmującą się zmienianiem wyglądu zewnętrznego. Dosłownie świetne... :?

Masz na myśli film w ktróym gra Kyle MacLachlan :?: Podobny Film był wyświetlany w telewizji pod tytułem "Obce Ciało" i moim zdaniem jak na fantastykę telewizyjną był świetny, zaskakujący scenariusz, efekty nie takie najgorsze, mi się bardzo podobał. Troja zresztą też :wink:


- Anonymous - 31-12-2005

Może nie najgorszy ale jedenz tych które zapamiętałem jako shit to:

UNDERWORLD :twisted:

Nie no sorry, ale takie pseudomatriksowe filmy o wampirach walczących z wilkołakami, wyglądające jak produkcja telewizyjna, to tragedia. W sam raz dla miłośników Buffy 8) (ja tam wolę Draculę Coppoli). Obejrzałem to z dziewczyną tego samego dnia w którym byliśmy w kinie na Batman begins i kontrast był tak duży że ten film na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako dno. (choć z pewnością jest dużo gorszych filmów - niestety ten jakoś mi się nasuwa)