![]() |
|
Eden Lake [reż. James Watkins] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Eden Lake [reż. James Watkins] (/Thread-Eden-Lake-re%C5%BC-James-Watkins--1098) |
- KrzychuS - 09-01-2009 nowak napisał(a):Jakbyś poznał historię mojego życia to byś zrozumiał, dlaczego byłem przeciwko tej parze i zawsze będę przeciwko systemowcom. To juz nawet nie jest lol ale rotfl, czy jak to sie tam mówi...normalnie zaraz spadne z fotela -jakim "systemowcom" ? Przeciez to byli najnormalniejsi w swiecie ludzie, tacy jak kazdy...Yuppie ? jakos nie zauwazylem tego po czymkolwiek. Zreszta wytłumacz mi proszę definicję słowa "systemowiec"...mój sąsiad tez jezdzi stara terenówka i ma GPS-a, mam wziąć bejzbola i isc napierdalac "systemowca" ? Ty pewnie mieszkasz w ziemiance i jesz wyłącznie to co sam upolujesz bo wszystko inne jest "systemem" ? O jakich w ogóle postawach "rewolucyjnych" mówisz ? Skoro imponuje ci banda małoletnich prostaków bez jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego (zreszta pokazano tu typowy schemat subkultury -najsliniejszy i najbardziej wygadany rządzi, reszta półmózgów ślepo idzie za nim) to współczuję i gratuluje głupoty...takie same męty spotykałem przez całe zycie (zreszta w kazdym miescie na kazdym rogu ulicy i osiedlu spotkasz takich) kibolstwo, zadymy, chlanie, dragi, i oczywiscie "hwdp". Szkoda tylko ze wiekszosc z nich skończyła w pierdlu. - Azgaroth - 09-01-2009 KrzychuS napisał(a):pokazano tu typowy schemat subkultury -najsliniejszy i najbardziej wygadany rządzi, reszta półmózgów ślepo idzie za nim) Mylisz pojęcie subkultura i sekta, a w ogóle to się offtop zrobił :) - D'mooN - 09-01-2009 Offtop, nie offtop. Najwyżej się wytnie. Nowak, mam pytanie: skoro jesteś taki antysystemowy, antyinstytucjonalny i antyperspirantowy, to co w ogóle robisz w Internecie? - Monika - 10-01-2009 nowak napisał(a):tej chwili do tego stopnia jestem na anty, że dosłownie śmiałem się jak ci "zakochani" byli okaleczani i pragnąłem ostrzejszych scen tego typu. Nie chciałabym Cię znać osobiście :shock: Nie wyobrażam sobie też Ciebie siedzącego obok mnie w kinie wybuchającego gromkim śmiechem na widok odcinanego języka. Czułabym się conajmniej dziwnie i wolałabym już siedzieć w pierwszym rzędzie niż obok kogoś kto ma takie reakcje jak Ty. Napisałabym Ci dobrą radę, ale uznałbyś pewnie to za obrazę... bo przecież ty jesteś taki na wszytko "antysystemowiec" więc zamilknę... :roll: Choć powiem szczerze, ze tak naprawdę to nie wierzę w to co piszesz. Bo tylko ktoś chory może być pozbawiony zupełnie empatii... więc wydaje mi się, że z Twojej strony to tylko prowokacja. - Oconnel - 10-01-2009 Nie rozumiem tych zachwytów nad tym filmem. Na pewno nie wskoczy on na moje top ten. Najzwyklejszy w świecie horror-survival. I to w sumie nie najlepszy. Przewidywalny. Zachowanie parki jest wręcz głupie. Całej sytuacji dało się uniknąć wielokrotnie, ale głupota pary, lub raczej scenariusza oczywiście kierowała ich w znaną stronę. Generalnie, szkoda czasu, nie polecam. A KrzychuS rozbawił mnie najbardziej tym zdaniem z całego wątku: Cytat:dawno nie ogladałem filmu po którym trząsłbym sie z wrazenia, jak po tym. Plz!! - Mental - 10-01-2009 taka uwaga natury technicznej: w filmie nie ma sceny odcinania języka. jest za to scena, w ktorej dzieciak wpycha ostrze noża do ust bohatera, raniąc język, podniebienie i dziąsła. - Monika - 10-01-2009 Mental napisał(a):taka uwaga natury technicznej: w filmie nie ma sceny odcinania języka. jest za to scena, w ktorej dzieciak wpycha ostrze noża do ust bohatera, raniąc język, podniebienie i dziąsła. być może, ja w tym momencie musiałam odwrócić wzrok, więc dokładnie tej sceny nie widziałam. Wtedy wydawało mi się, że oprawca uciął kawałek języka swojej ofierze. Nie zmienia to jednak zasadniczego faktu - ta scena nie była zabawna. :oops: - Predator895 - 20-01-2009 Jestem ku@#@ w szoku . Nie ma się czemu dziwić jacy rodzice takie dzieci. Patologia normalnie nie mogę, nosi mnie po całym pokoju , aż strach pomyśleć że tak naprawdę się dzieje. Film ku przestrodze !!! - Hannibal - 21-01-2009 Też masz ochotę nabijać takich gnojków na pal?:) A co do filmu: mocny i bardzo dobry. Żadnych straszydeł za rogiem, otwarta walka o przetrwanie. Naprawdę mocno kibicowałem "systemowcom:)", a szczerze nienawidziłem napastników. Odnośnie zakończenia to liczyłem na jakieś rozwiązanie zupełne historii, w jedną bądź druga stronę, ale to co zaserwował reżyser też jest satysfakcjonujące. Mam nadzieję że remake Ostatniego domu po lewej zbliży się poziomem do Eden Lake chociaż trochę. - Jakuzzi - 22-01-2009 Film ma tylko dwie wady. Po pierwsze, glowna bohaterka, delikatna, krucha i plochliwa dziewczyna z duzego miasta, w momentach krytycznych wykazuje sie zdolnosciami, ktorych nie powstydziliby sie John Rambo czy John McClane. Po drugie, odnosze wrazenie, ze rezyser czerpal przyjemnosc krecac sceny przemocy. Powem wiecej: ide o zaklad, ze to pierdzielony sadysta-perwer. Pare glownych bohaterow spotkalo tutaj bowiem niemalze wszystko, co przecietnego sadyste-perwera jara, no, moze oprocz zbiorowego gwaltu, (najlepiej przy uzyciu suchych galezi, zeby bylo bardziej hardcore). Chociaz kto wie co sie stalo z dziewczyna w niedopowiedzianym finale... Poza tym to na maksa mocna, ruszajaca rzecz. Rezyser - pomijajac juz fakt jego sadystycznych sklonnosci - zasluguje na oklaski, bo: - w kapitalny sposob wydobyl groze z grupki dzieciakow, - znakomicie te grupke i kazdy z jej wystepkow uwiarygodnil, - nie uciekl sie do obecnie modnych, technicznych bajerow ze zwariowanym montazem i filtrami na czele, i zachowal formalny minimalizm, co zwiekszylo power tego filmu, - trzyma w napieciu od poczatku do samego konca, (juz w pozornie 'bezpiecznej' scenie w restauracji, kiedy matka uderza swoje dziecko, pojawia sie pewien niepokoj), i z rewelacyjnym wyczuciem przechodzi z sielankowego poczatku do dramatycznej drugiej polowy, - w tym calym survivalowym, tetniacym emocjami pojedynku, zachowal miejsce na refleksje o wspolczesnej mlodziezy. Po seansie widz jest zdruzgotany. Film jest bardzo realistyczny. Zarowno para glownych bohaterow, jak i banda scigajacych ja dzieciakow, to osoby bardzo 'namacalne' - nie fantastyczne, nie przerysowane, dlatego film dziala dwa razy mocniej niz wiekszosc innych survival horrorow. PS. Koncze ogladac film i zagladam do topicu na forum, gdzie czytam m.in. posty nowaka. Groza nie przestaje trwac... - Monika - 22-01-2009 Jakuzzi napisał(a):Film ma tylko dwie wady. Po pierwsze, glowna bohaterka, delikatna, krucha i plochliwa dziewczyna z duzego miasta, w momentach krytycznych wykazuje sie zdolnosciami, ktorych nie powstydziliby sie John Rambo czy John McClane. Psychologia twierdzi, ze podobno w każdym z nas drzemie ukryty pierwotny potwór, który może zostać zbudzony pod wpływem zewnętrznych czynników otaczającego nas świata/środowiska. To dlatego z pozoru ktoś słaby psychicznie/delikatny w sytuacjach kryzysowych potrafi przemienić się w prawdziwe monstrum i robić takie rzeczy, o których nigdy byśmy nie pomyśleli, że jest do nich zdolny. A co ważniejsze pierwotne instynkty łatwiej obudzić w kimś właśnie słabym psychicznie. :-) - Jakuzzi - 22-01-2009 Zdaje sobie sprawe, ze adrenalina daje wiekszego powera itd., ale takie proste wytlumaczenie nie wydaje sie w tym przypadku ani trafne, ani wystarczajace. Bohaterka dokonuje tu rzeczy naprawde wyczynowych, takich, ktorych w rzeczywistosci nie bylaby w stanie dokonac. Zreszta, sam rezyser wydaje sie miec tego swiadomosc, bo w tych momentach, (mam tu przede wszystkim na mysli scene z wspieciem sie na dach i zejsciem pod podloge szalasu) stosuje "omijajace" ciecia montazowe. - Mental - 22-01-2009 Cytat:glowna bohaterka, delikatna, krucha i plochliwa dziewczyna z duzego miasta, w momentach krytycznych wykazuje sie zdolnosciami, ktorych nie powstydziliby sie John Rambo czy John McClane. tzn? wejscie na dach - fakt - naciagane, co zreszta zauwazyles. ale reszta? gdzie tu niby john rambo? zejscie pod podloge chatki niemozliwe? czemu? wiadomo, ze zadzialal tu knyf "w ostatniej chwili ukladam deska na miejscu, akurat gdy wyrostki wpadaja do lesniczowki", ale bez przesady - wszystko w granicach ludzkich mozliwosci. Cytat:Zarowno para glownych bohaterow, jak i banda scigajacych ja dzieciakow, to osoby bardzo 'namacalne' - nie fantastyczne, nie przerysowane, dlatego film dziala dwa razy mocniej niz wiekszosc innych survival horrorow. otoz to. Cytat:Chociaz kto wie co sie stalo z dziewczyna w niedopowiedzianym finale... na pewno nie to, o czym myslisz, zboku:) a na powaznie mowiac, to zgadzam sie z twoja opinia na temat eden lake w 100% - odebrales go prawidlowo. - D'mooN - 22-01-2009 Ja ze swojej strony apeluję: nie wierzcie w to co tutaj czytacie. "Eden Lake" nie jest ani zbyt mądre, a angażujące tylko przez sadystyczną formę. Reżyser przepakował hostelowo-piłowe obrazki w nieco inny kartonik, a Znawcy Męskiego Kina od razu pieją z zachwytu. PS. Mental, co oznacza "prawidłowy odbiór filmu"? - Mental - 22-01-2009 jedynie sluszny, prawdziwy i bezgranicznie obiektywny. ;) - Jakuzzi - 22-01-2009 W jakim sense film nie jest zbyt madry? - D'mooN - 22-01-2009 Scenariusz jest dziurawy i połatany śmiesznymi akcjami (rozumiem, że główna bohaterka miała ukończony kurs na ninję?). Ostatnie sceny to już w ogóle apogeum głupoty i braku wiarygodności (grill party na kilkanaście osób i morderstwo w afekcie...?). Nie mówiąc już o tym, że poza przekazaniem prostej jak cep tezy brak tu zachęty do dyskusji, miejsca na własny komentarz. Ba, teza ta przedstawiona jest już w pierwszych 5 minutach filmu i wałkowana do samiuśkiego końca (gratisowo załączono łopatologiczne obrazki smarkaczy znęcających się nad zwierzętami, słodkie). - Mental - 22-01-2009 Cytat:Nie mówiąc już o tym, że poza przekazaniem prostej jak cep tezy brak tu zachęty do dyskusji, miejsca na własny komentarz. to pewnie dlatego na wyspach ciagle o tym filme mowia. ale z jednym sie zgodze: watkins ledwie liznal temat okrucienstwa mlodocianych. - D'mooN - 22-01-2009 Mental napisał(a):to pewnie dlatego na wyspach ciagle o tym filme mowia A Chińczycy wylądowali wczoraj na Marsie. Jakieś przykłady tych dyskusji? - Jakuzzi - 22-01-2009 D'mooN napisał(a):Ostatnie sceny to już w ogóle apogeum głupoty i braku wiarygodności (grill party na kilkanaście osób i morderstwo w afekcie...?). Lekko naciagana scena, ale na pewno nie glupia ani niewiarygodna. Cytat:Nie mówiąc już o tym, że poza przekazaniem prostej jak cep tezy brak tu zachęty do dyskusji, miejsca na własny komentarz. Ba, teza ta przedstawiona jest już w pierwszych 5 minutach filmu i wałkowana do samiuśkiego końca (gratisowo załączono łopatologiczne obrazki smarkaczy znęcających się nad zwierzętami, słodkie). Ale ta teza istnieje tylko w tle, najwazniejsza jest sama walka o przetrwanie. Ja przynajmniej nie oczekiwalem od survival horroru 'zachety do dyskusji', dlatego zarzut ten jest dla mnie nie do konca zrozumialy. |