![]() |
|
Obcość obcych - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Obcość obcych (/Thread-Obco%C5%9B%C4%87-obcych--1449) |
- slepy51 - 06-09-2009 Jeszcze mi sie przypomniał taki cudak - pomarańczowy, galaretowaty kosmita Gar z niskobudżetowego sera Lance'a Lindsaya "Star Crystal" z 1986 roku. Fota pokazuje zbliżenie ryja, na filmiku można obczaić jak toto wyglada w filmie: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=g5KiNF-ovpA[/youtube] Niby ma jakieś patrzałki, nawijkę ma opanowaną do perfekcji ale ogólnie prezentuje się dosyć nietypowo - kumpel w recce na AA napisał nawet, że Gar wygląda jak wielka kupa kału podświetlona na pomarańczowo żarówką ;-) - Anonymous - 06-09-2009 wujo444 napisał(a):Solo - przy czym warto pamietac, ze obcy z Niezwyciezonego to owoce martwej ewolucji Ale to zawsze jakaś ewolucja i obcoś obcej istoty, żyjącej swoim życiem. Pytanie tutaj: czy to życie, ale w te rejony dywagacji radzę się nie zagłębiać, bo to nieskończona droga. - military - 06-09-2009 Hmm, trochę się rozpędziliście, zapominając że obcy niekoniecznie musi bardzo odbiegać od tego, co istnieje. Wydaje mi się, że istota obcości sprowadza się do nieprzewidywalności. Po prostu kosmita powinien czymś zaskakiwać - tak jak Obcy zaskakiwał ślepotą i drugą szczęką. A przecież z grubsza był humanoidem. Dobry przykład na zaskakującą obcość, a przecież w sumie znaną, to Lot nawigatora:
- Jakuzzi - 06-09-2009 Craven napisał(a):Ale idąc tym tropem musiałbyś dostać jakieś absurdalne-niewiadomoco. Obcy musi być logiczny. Powinien mieć nażądy czucia - to w większości wymaga oczu (wykształciły się niezależnie u wielu gatunków na Ziemi), zdolności poruszania się kończyny muszą być, musi się odżywiać/oddychać - paszcza. Dlaczego musi? Poczytaj powyzsze posty Mentala. Zakladanie, ze obcy musi miec oczy lub konczyny, to wlasnie myslenie ograniczonymi schematami wlasciwymi dla ziemskich stworzen. Dlaczego stworzenia pozaziemskie musialyby miec chociazby podobna budowe, co te ziemskie? Tylko dlatego, ze w ten sposob funkcjonuja stworzenia, ktore znasz? Przeciez inna planeta to teoretycznie kompletnie inny swiat, a tym samym inne formy zycia, inna mozliwa droga ewolucji (o ile ewolucja w ogole zaistnialaby na tej innej planecie). Kula to moim zdaniem swietny przyklad. Mental napisał(a):coś, co byłoby "zupełnie obce" w formie i funkcjonowaniu, byłoby jednocześnie "niekomunikowalne" dla widza - nie zrozumiałbyś, na co patrzysz. Ale jednoczesnie bylaby to kwintesencja 'obcosci'. ;) - Karaluch - 06-09-2009 Miałem napisać, że obcy w filmach generalnie obsysają, ale skoro slepy i military zapodali takie fajne przykłady, to dodam, że alien z "Dark Star" wygląda jak piłka plażowa z pazurami;) Trudno jednak w filmach znaleźć tak fajnie zaprojektowanych obcych, jak u Lema, czy P. Wattsa - nieprzewidywalnych, niepodobnych do niczego, co ludzie znają i z tego względu niemożliwych do rozszyfrowania. W filmie wszystko z grubsza musi się wyjaśnić, nie ma miejsca na kombinowanie, o co chodzi Obcym i czy kontakt z nimi to aby dobry pomysł. Zawsze jest, że: a) zaczynają gadać po angielsku i wtedy wszystko już wiadomo, b) od początku chcieli nas zjeść/podbić. Jest taka koncepcja, że alieny, zamiast same podróżować na inne planety, będą wysyłać sondy, podszywające się pod miejscową faunę. W jednym odcinku "Archiwum X" takimi sondami są karaluchy;) Jaki powinien być obcy moich marzeń: a) nie humanoid b) najlepiej niesymetryczny c) obdarzony zupełnie innymi zmysłami niż ludzie, (niech np. widzi w UV i ma wewnętrzny żyroskop, albo zmysł magnetyczny, albo niech wyczuwa drgania - w przyrodzie mnóstwo fajnych przykładów) d) najlepiej, by miał zupełnie inny metabolizm, niż ssaki (niech nawet będzie fotosynteza) e) jeszcze lepiej, by jego głównym budulcem nie był węgiel, Teraz zaprojektować proces ewolucyjny, który stworzy coś takiego i można kręcić "Avatara 2". W praktyce za dużo z tym roboty, więc lepiej oprzeć się na czymś z grubsza znanym. Niektórzy pisarze SF mają na szczęście czas, by trochę pokombinować. Filmowcy nie. - Craven - 06-09-2009 Jakuzzi napisał(a):Dlaczego musi? Poczytaj powyzsze posty Mentala. Zakladanie, ze obcy musi miec oczy lub konczyny, to wlasnie myslenie ograniczonymi schematami wlasciwymi dla ziemskich stworzen. Dlaczego stworzenia pozaziemskie musialyby miec chociazby podobna budowe, co te ziemskie? Tylko dlatego, ze w ten sposob funkcjonuja stworzenia, ktore znasz? Przeciez inna planeta to teoretycznie kompletnie inny swiat, a tym samym inne formy zycia, inna mozliwa droga ewolucji. Bo fizyka, chemia i logika są uniwersalne. Prawa fizyki i atomy są jednakowe w całym wszechświecie, fajnie sobie myśleć np. że mogłyby istnieć formy życia oparte na krzemie, ale ostatnio z tego wyrastamy - trudniejsze przemiany chemiczne, mniejsze bogactwo cząsteczek i inne takie pierdy. Czemu kończyny? Bo kosmita musi się poruszać żeby złapać ofiarę albo spierdolić przed drapieżnikiem. Jak jeszcze do tego ma mieć cywilizację technologiczną to musi czymś budować urządzenia itd (Najlepiej jak jest mięsożercą nie z szczytu łańcucha pokarmowego, bo to stymuluje rozwój mózgu). Oczywiście to nie muszą być ręce czy macki. Jeśli nie mówimy o technicznej cywilizacji, to mogą być chociażby "żagle" jeśli to zwierzątko żyjące na gazowym gigancie, nigdy nie stąpające po ziemi... Czemu oczy i receptory? Bo musi interagować z otoczeniem. Oczy wyewolułowały na Ziemi ośmiokrotnie niezależnie - to znaczy, nie wszystkie zwierzątka z oczami mają wspólnego przodka z oczami. Więc jeśli tylko na obcym świecie jest światło (a to zajebiste źródło energii i bez niego małe szanse na życie), to bardzo prawdopodobne że jak coś tam wyewoluuje to dojdzie również do narządu zmysłu (umiejscowionego blisko mózgu, dla niskich opóźnień). Czemu paszcza? Bo trzeba żryć. Jeśli nie jest to roślina albo pierwotniak, który może zadowolić się substancjami z gleby i światłem gwiazdy, to musi żryć. A żeby źryć trza mieć gębę. Simple as that. itd. Kosmici mogą być hardkorowo pojechani, ale kilka zasad ich obowiązuje. No chyba, że są absurdalnie wysokim poziomie technologicznych i mają taką fanaberię, że chcą wyglądać jak młynek kawowy skrzyżowany z zalotką OK. - Jakuzzi - 06-09-2009 Craven napisał(a):Kosmici mogą być hardkorowo pojechani, ale kilka zasad ich obowiązuje. Wszystkie zasady, ktore opisujesz, to zasady obowiazujace na Ziemi. Nawet jesli przyjacby, ze fizyka, chemia i logika sa uniwersalne w calym wszechswiecie, to czemu mialoby to przesadzac o scisle okreslonej budowie zyjacych na innej planecie stworzen? Nie potrafisz sobie wyobrazic kosmity jako lewitujacej, bezksztaltnej materii, ktora potrafi przenosic obiekty i porozumiewac sie z innymi istotami dzieki zdolnosciom psionicznym? - Craven - 06-09-2009 Gadamy poważnie, czy bajamy o psionice i lewitujących galaretkach? - wujo444 - 06-09-2009 Craven - pelna zgoda. Nas ogranicza... język, musimy narzady/ elementy budowy jakos nazywac, niektorzy sie tego czepiaja, bo uwazaja slowa za zamkniete znaczenie... Karaluch napisał(a):Jaki powinien być obcy moich marzeń:A dlaczego? Bo sie znudzil? Nie ma dowodu za, ani przeciw, że ewolucja bedzie zmierzac do ksztaltu mniej-wiecej podobnego. Cytat:b) najlepiej niesymetrycznyW sensie zupelnie niesymetryczny (jedna lapa po lewej) czy drobne roznice? Bo generalnie wszystkie strunowce sa niesymetrzyczne (tak, czlowiek tez). Cytat:c) obdarzony zupełnie innymi zmysłami niż ludzie, (niech np. widzi w UV i ma wewnętrzny żyroskop, albo zmysł magnetyczny, albo niech wyczuwa drgania - w przyrodzie mnóstwo fajnych przykładów)Zupelnie innymi chyba trudno. Widzenie w UV wymaga zaledwie zmiany pasma czulosci w komorkach swiatloczulych oka. Jednak widziec musi, czy to oczami, czy echolokacja. Moga poruzumiewac sie zapachami. Jednakze bez chemoreceptorow, fotoreceptorow, czy innych wydaje sie niemozliwe istnienie istoty inteligentnej. Cytat:d) najlepiej, by miał zupełnie inny metabolizm, niż ssaki (niech nawet będzie fotosynteza)Chciales powiedziec - zwierzeta. Tylko ze opanowane na ziemi techniki chemosyntezy i fotosyntezy nie daja zysku enegetycznego pozwalajacego na poruszanie sie (organizmu). Problem jest taki, ze naukowcy nie maja pomyslu na inny metabolizm, nie umieja wyjsc poza schematy bialkowe, ze o DNA nie wspomne. To zreszta powazna zagadka - czy dziedziczenie jest mozliwe bez DNA. Cytat:e) jeszcze lepiej, by jego głównym budulcem nie był węgielPatrz wyzej - krzem nie daje rady. Innych kandydatow na razie nie widac... - Mierzwiak - 06-09-2009 Craven napisał(a):Gadamy poważnie, czy bajamy o psionice i lewitujących galaretkach?Inaczej: to dyskusja o charakterze czysto naukowym czy wciąż rozmawiamy o filmowych obcych? - Craven - 06-09-2009 Well ja poszedłem w kierunku naukowym, przez wrodzony bufonizm założyłem to samo po drugiej stronie. No i temat chyba jest ogólnie o obcych - w filmie, grach, książkach itd. - Jakuzzi - 06-09-2009 Problem w tym, ze nie kazdy film s-f operuje istotami pozaziemskimi, ktore odpowiadalayby wskazanym przez ciebie zasadom. Sam przywolales Kule. - Craven - 06-09-2009 Tak, chociaż Kula na mój gust to tak naprawdę nie obca istota tylko urządzenie. W końcu konwersowali z podświadomością Jacksona a nie z kulą. - military - 06-09-2009 Jeśli chodzi o humanoidy - są ok, ale wkurza mnie ich wielkość. Obcy - mniej więcej jak człowiek. Predator - nieco większy od człowieka. Dowolny inny alien - taki, żeby się zmieścił w nim aktor. A czemu obcy nie mieliby mieć rozmiaru mrówki, ale budowy humanoidalnej? Albo przeciwnie - rozmiaru budynku? Takie kosmiczne podróże Guliwera.:) Moim zdaniem koncept ciekawszy niż zakładanie, że wszystkie istoty we wszechświecie są ludzkiego wzrostu. - Craven - 06-09-2009 Trudno o takie skrajności - ale od 50cm do powiedzmy ~5 metrów ok. Objętość mózgu, wytrzymałość kości itd. istnieją ograniczenia. Np długość którą musi pokonać impuls nerwowy, albo wpompowanie płynów ustrojowych na konkretną wysokość. Natomiast co do nie-humanoidów. Jeśli to ma być inteligentna cywilizacja, to problemem jest z reguły dla mnie opracowanie ich pojazdów, urządzeń, ubrań itd. Albo inaczej - drażni mnie jak widzę oryginalny design obcych, który następnie wrzuca się w odpowiedniki ludzkiej technologii i wytworów cywilizacji. Podobnie jak ganiające na golasa szaraki też irytują niepraktycznością. No i ludzie z rowkiem na czole będące odzwierciedleniem jakiegoś stereotypu czy nacji też często obsysają :D - military - 06-09-2009 Craven napisał(a):Objętość mózgu, wytrzymałość kości itd. istnieją ograniczenia. ...narzucane przez ojczystą planetę. Gdzieś daleko w kosmosie mogłaby spokojnie istnieć rasa szybkich, dwukilometrowych humanoidów. - wujo444 - 06-09-2009 military, dwukilometrowy i szybki za chiny nie pasuja do jednego zdania :P Tutaj jednak wiekszym problemem bedzie krazenie plynow ustrojowych (na reakcje z ukladu hormonalnego czekaloby sie wieki) czy szybkosc przewodzenie neuronow. - military - 06-09-2009 wujo, a czemu nie pasują? skoro istnieją gwiazdy kilkaset tysięcy razy większe od Słonca, to może istnieją i planety kilkaset tysięcy razy większe od Ziemi, a w takim razie panują na nich takie warunku, że ich mieszkańcy mieliby proporcje szybkości do wzrostu takie jak ludzie, tylko że ten wzrost wynosiłby parę kilometrów. - Mierzwiak - 06-09-2009 wujo444 napisał(a):krazenie plynow ustrojowychMówisz o ziemskich organizmach. wujo444 napisał(a):na reakcje z ukladu hormonalnego czekaloby sie wiekiJak wyżej. wujo444 napisał(a):szybkosc przewodzenie neuronowI znowu. Skąd przekonanie że obcy organizm musi posiadać te wszystkie anatomiczne cechy co ziemskie stworzenia? Toż to strasznie ograniczone myślenie. - slepy51 - 06-09-2009 military napisał(a):Jeśli chodzi o humanoidy - są ok, ale wkurza mnie ich wielkość. Obcy - mniej więcej jak człowiek. Predator - nieco większy od człowieka. Dowolny inny alien - taki, żeby się zmieścił w nim aktor. A czemu obcy nie mieliby mieć rozmiaru mrówki, ale budowy humanoidalnej? Albo przeciwnie - rozmiaru budynku?Powyższe wymogi spełnia w sumie Ymir, humanoidalny jaszczur z Wenus z "20 Million Miles To Earth" - od małego, wyklutego z jaja stworka, przez istotę wielkości człowieka aż do kolosa walczącego ze słoniem i całą armią pośród ruin rzymskiego Koloseum: |