Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Zombieland (2009-2019) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Zombieland (2009-2019) (/Thread-Zombieland-2009-2019--1587)

Strony: 1 2 3


- Mefisto - 08-12-2009

upaleni, nie upaleni - ten dowcip był najgłupszym momentem filmu


- Anonymous - 08-12-2009

- Żałujesz czegoś?
- Nie... No, może "Garfielda"...

:)


- slepy51 - 08-12-2009

Za żart o "Anakondzie" daje naciągane 7. Przyjemne w odbiorze patrzydło.


- Anonymous - 08-12-2009

Przypomnij go.


- slepy51 - 08-12-2009

Columbus: [Columbus and Wichita are drinking wine] 1997. Was that a good year?
Wichita: Yeah! 1997 was a great year! I saw my first R-rated movie... Anaconda. Got my first tattoo, a porpoise. Fake. Had my first kiss... Scotty Lynch.
Columbus: Did you guys...
[gestures with fingers]
Columbus: ...use tongue?
Wichita: [laughs] Maybe. Why, are you jealous of Scotty Lynch?
Columbus: Yes. Actually, I think I'm jealous of your whole 1997. Let me see... I think... 1997 I had my first orthodontist appointment... bastard gave me headgear... I got my first B...
[Wichita laughs]
Columbus: ...almost as scary as Anaconda...



- Anonymous - 08-12-2009

Fakt, kilka dialogów w ty filmie miażdżyło system.
Ten jest jednym z nich.


- Hitch - 10-12-2009

OK, teraz jeśli ktoś będzie się skarżył na perfidne spojlery, to radzę stosować odpowiedni znacznik. W tym temacie już podaruję (jedynie pozwoliłem sobie dodać stosowne ostrzeżenie w nazwie tematu), ale na przyszłość nie będę taki miły.
To się tyczy nie tylko Solo, ale i każdego, kto zechce zepsuć reszcie zabawę z oglądania danego filmu.


- Tyler Durden - 11-12-2009

Niedawno wróciłem z kina, udało mi się nie dowiedzieć przed seansem czyje cameo można zobaczyć, z czego jestem niezmiernie rad. A film, co tu dużo mówić, czysty fun. Emma Stone jeszcze nigdy nie wyglądała tak smakowicie, patrzenie na sceny masakr zombiaków to czysta radocha, Woody Harrelson niezmiennie wyśmienity w swym szaleństwie, do tego soczyste gore, a na deser The Raconteurs (a jako przystawkę Metallike), czegóż mógłbym pragnąć więcej od tego filmu. No a teraz to już nie pozostaje mi nic innego jak przez najbliższe kilka nocy młócić w "Left4Dead"... :)


- B2Ka - 17-02-2010

Film mi nie podpasował, w sumie wiedziałem czego się spodziewać ale i tak z ciekawości obejrzałem. Oprócz świetnego Woodyego Harrelsona i tego cameo Billa Murray to nie warto oglądać. Naprawdę kwestie bohatera, który jest grany przez Woodyego są najlepszymi kwestiami w filmie i to są chyba jego jedyne pozytywne aspekty oprócz tego, że trwa krótko. Za każdym razem kiedy on się pojawiał na ekranie to pojawiał się na mojej twarzy uśmiech. Nie znałem go od takiej komediowej strony. Poza tym wszystkie sceny w mieszkaniu Murraya również świetne. Co do postaci kobiecych to jak tylko pojawiły się na ekranie już mi nie zaczęło pasować i byłem naprawdę zdenerwowany na to co robiły i było mi szkoda chłopów, zwłaszcza Woodyego. Na jego miejscu rozwaliłbym je już w markecie albo przy najbliższej okazji bez gadki albo zostawił na pożarcie zombiakom. Cała reszta filmu to pornografia, tyle że w bardziej przystępnej wersji. Nie widzę nic atrakcyjnego w latających zwłokach na ekranie czy innych wybuchach, może ktoś lubi taki typ rozrywki, do mnie to nie przemawia. Więc jako komedyjka z lekkim duchem niepokoju całkiem się sprawdziło i momentami były naprawdę porządnie zbudowane momenty grozy, ale ogólnie wypada dosyć kiepsko.

2/10


- Gal Anonim - 17-02-2010

Jeszcze nigdy nie uderzyłem dziecka...


- B2Ka - 17-02-2010

Było zabawnie ale bez przesady żeby dawać aż 8 czy 7? Maksymalnie to 6 się należy chociaż i tak dużo. Ocena poszła w dół głównie ze względu na role kobiece, które wywoływały niesamowite poirytowanie co było zasługą scenariusza ale znienawidziłem te dziewczyny. No i na wspomniane fragmenty, w których rozwalano zombie, które ocierały się o pornografię.


- Mierzwiak - 17-02-2010

B2Ka napisał(a):Było zabawnie ale bez przesady żeby dawać aż 8 czy 7?
Może gdybyś nie oceniał Zombieland przez pryzmat kina europejskiego to byś zrozumiał o co chodziło twórcom tej zombie komedii.

Zabawne, co?


- B2Ka - 17-02-2010

Nie. Po prostu nie lubię w nadmiarze rozpierduchy na ekranie, jeśli kogoś to bawi to ok. Kwestie bohaterów były świetne i gdyby tylko im więcej poświęcono czasu na ekranie, a niżeli sieczce to film byłby lepszy, a tak film trwa 80 minut z czego 30 to rozwalanie zombie, a 50 to kwestie gadane.


- Negrin - 17-02-2010

B2Ka, powiedz mi coś takiego... Po kiego grzyba brałeś się w ogóle za film o zombie?

Bo wiesz, jak na film o zombie, w "Zombielandzie" jest BARDZO mało rozwalania zombie.


- wujo444 - 17-02-2010

I to jedna z jego głównych wad. Zombie jakoś tak mało, i dodatku mało podobne - ot ludziki popryskane sztuczną krwią. Kilka fajnych dowcipów, świetne cameo, i wrażenie pewnego niedosytu po seansie.
6/10


- B2Ka - 17-02-2010

Negrin, z ciekawości czemu to ma aż 90% na Rotten Tomatoes, żeby zobaczyć genialnego Harrelsona, żeby zobaczyć na jakim "poziomie" stoi aerykańskie kino stricte rozrywkowe i na czym to się oni tak dobrze bawią i dlaczego.

Czy film jest lepszy od Shaun of the Dead?


- Arahan - 10-03-2010

Czy Shaun of the Dead było lepsze ? Chyba na tym samym dobrym poziomie. Tam byli Pegg i Frost, a tutaj jest niesamowity Harrelson. Film idealny na wieczór po ciężkim dniu, potrafi niesamowicie zluzować i poprawić humor. Niektóre akcje i dialogi niesamowite, bardzo podobał mi się motyw zasad i koncepcja zombie sprintera ;)

7/10


- Huntersky - 20-01-2011

No proszę, spodziewałem się bezmózgiej nawalanki pełnej flaków i innych mózgów, a dostałem... Hm, pokuszę się o stwierdzenie, że zombie są tylko tłem całej opowieści, bo nie o strzelanie i bieganie tutaj chodzi. Wszystko opiera się na bohaterach i relacjach między nimi. Pozornie ich osobowości to sterta stereotypów, bo mamy tutaj i badassa, i typowego nerda i (popularny ostatnio tekst :) ) rezolutne lasie-spryciule. Pozornie, bo pod warstwą klisz kryją się po prostu ludzie z cechami zupełnie odmiennymi od swoich banalnych wizerunków. I to jest moim zdaniem największym plusem tego filmu, zaraz obok dialogów i humoru. Świetne postacie którymi autentycznie można się przejmować i im kibicować. Fajnie jest się tak pomylić co do początkowych wyobrażeń i dostać w gruncie rzeczy ciepły i poprawiający humor obraz. Ku pokrzepieniu serc, niemal jak w Gwiezdnym Pyle. :)

8/10, chociaż kiedyś może pójść w górę. Albo w dół :)

A w Emmie Stone to się chyba zakochałem :neutral:


RE: Trailery filmowe. - Szaman - 25-07-2019




RE: Trailery filmowe. - nawrocki - 25-07-2019

Nie jestem zbyt wielkim fanem jedynki, ale to wygląda całkiem sympatycznie.