![]() |
|
The Amazing Spider-Man (2012) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: The Amazing Spider-Man (2012) (/Thread-The-Amazing-Spider-Man-2012--1660) |
- Lawrence - 21-01-2010 Corn napisał(a):Dwójka to fabularna kopia jedynki [poważne... naukowiec przyjaciel po wypadku traci zmysły, porywa Mary Jane, na końcu walka w opuszczonym budynku i inne takie...], z niepotrzebnie dodaną pseudofilozofią. Wszystkiego jest naćkane i jakieś to bez klimatu. Zdecydowanie - nie, choć i tak lepiej niż trójeczka. Ależ ja nie twierdzę, że to dobry film. Tylko na zasadzie mniejszego zła, uważam, że ze wszystkich części to właśnie ten film jestem najbardziej w stanie oglądać. Pewnie jednym z powodów jest też fakt, że jakoś nigdy nie potrafiłem się przekonać do stroju tego Goblina czy jak mu tam, z pierwszej części :smile: To już wolę Octopusa :smile: - Perfik - 21-01-2010 Dupa. "Batman-Początek" jest oczywistym rebootem. TIH i "Superman: Powrót" to kontynuacje. Ucinam dyskusje bo bo ani ja Was ani wy mnie nie przekonacie, a robi się z lekka nie na temat :wink: - Snappik - 21-01-2010 A ktoś w ogóle zauważył, że Hulk Anga Lee kończy się w Brazylii, a TIH właśnie się tam zaczyna? :) Jak dla mnie to jest to kontynuacja. - Corn - 21-01-2010 Za IMDb Edward Norton, who had previously rewritten films he starred in, wrote a draft of the script which Louis Leterrier and Marvel Studios found satisfactory in establishing the film as a reboot of Hulk (2003). As Norton explained, "I don't think that in great literature/films explaining the story's roots means it comes in the beginning. Audiences know the story, so we're dealing with it artfully." Norton's rewrite added the character of Doc Samson and mentioned references to other Marvel Comics characters. He also wanted to put in "revelations about what set the whole thing in motion" that would be explained in future installments. - Perfik - 21-01-2010 A Carrie An-Moss w making-offie "Matrixa Rewolucji" mówiła, że każda część Matrixa jest lepsza od poprzedniej. I co z tego? - Corn - 21-01-2010 Heh, ale tu przecież nikt nie wyraża swojego zdania. Gdziekolwiek nie zajrzysz przedstawiciele Marvela mówią jasno - Ten film odcina się od poprzedniego. Że zaczyna się w Brazylii? W komiksie też był motyw z ucieczką z Ameryki. - Perfik - 21-01-2010 Jak podaje imdb tytuł roboczy TIH to "Hulk 2". Ale potem producenci pomyśleli... "hej ale nie licząc kilku krytyków z Polski pierwsza część nikomu się nie podobała, a ja chcę odzyskać swoje pieniądze!!! Mam pomysł!! Odetnijmy się całkowicie od wersji Anga Lee!! Wystarczy zmienić troszkę fabułę jego filmu w prologu i możemy wszystkim powiedzieć, że to restart serii!!! I dzięki temu nawet ci którzy spali z nudów na pierwszej części pójdą na nasz film!! Jestem geniuszem!!!!!!" :twisted: - Mierzwiak - 21-01-2010 Perfik, co - poza Brazylią - świadczy o tym że TIC to sequel filmu Lee? Odpowiem za ciebie: NIC. Tytuł roboczy Avatara to Project 880. No i? - Tyler Durden - 21-01-2010 A ja się z Perfikiem zgadzam. Drugi Hulk poszedł drogą wytyczoną przez ostatniego Supermana, czyli niby reboot ale taki nie do końca, bo w zasadzie to jadący po torach postawionych w poprzednich częściach. I jest to całkiem niegłupie podejście, bo z jednej strony można się odciąć od rzeczy wiążących się z źle kojarzącą się poprzednią częścią, czyli generalnie wszystkimi wiążącymi się z nią ludźmi a z drugiej strony korzysta się z bazy fabularnej rezygnując z zazwyczaj nudnej obowiązkowej opowieści o początkach superbohatera. - Perfik - 21-01-2010 Ehh niech Wam będzie. Zgadzam się, że TIH jest restarcikiem (to znaczy że po wprowadzeniu KOSMETYCZNYCH zmian nikt nie miałby wątpliwości, że to sequel). Wygraliście i co lepiej Wam teraz!!!!??? :wink: Edit: Dzięki Tyler. Czułem się opuszczony i zaszczuty :smile: - Gal Anonim - 21-01-2010 Tyler Durden napisał(a):A ja się z Perfikiem zgadzam. Drugi Hulk poszedł drogą wytyczoną przez ostatniego SupermanaNot really. Superman Returns to sequel - Singer od początku tak mówił i tak tworzył ten film. Incredible Hulk to reboot, ale zrobiony tak, żeby ktoś, kto widział Hulka Lee nie czuł się zagubiony. - Mickey - 21-01-2010 Świete słowa Crov ;) - Tyler Durden - 21-01-2010 A jak się w takim razie ma postać Luthora z nowej części do tego "klasycznego", czy on czasem nie zginął w jakiejś części? Od razu mówię, że stare Supermany widziałem milion lat temu i niewiele z nich już pamiętam. - Lawrence - 21-01-2010 Ja też pamiętam "Supermana IV" jak przez mgłę, ale wiem, że Luthor nie ginie, tylko po raz kolejny idzie do więzienia, chyba. Zresztą jedyne co z tego filmu najlepiej pamiętam to był Nuclear Man :grin: :razz: - Lawrence - 21-01-2010 Phil napisał(a):Z tym, że Singer odciął się od III i IV. W sumie mu się nie dziwię :smile: Nie wiem, która gorsza? III czy IV? :smile: Ale skoro się odciął od tych dwóch części to w sumie jego Superman też nie jest klasycznym sequelem :???: Dobra, ale jakby co to nie ja kolejną sequelowo-reebotową dyskusję rozpocząłem :wink: - Lawrence - 21-01-2010 Phil napisał(a):Jest, tak sama sytuacja jak w serii "Universal Soldier". SR jest sequelem SII :]. A z "Universal Soldier" to już się dawno pogubiłem. Ale i tak dziękuję za wytłumaczenie :smile: Phil napisał(a):Moim zdaniem Trójka gorsza baj da łej. Chyba rzeczywiście, gdyż przynajmniej w "Czwórce" jest Nuclear Man :!: Przepraszam, ale zawsze mnie jakoś ta postać bawiła :razz: :wink: Tylko do dzisiaj nie rozumiem dlaczego, facet, który nazywa się Nuclear Man czerpie swoją siłę ze słońca :???: - Snappik - 22-01-2010 Moim zdaniem III jest lepsza niż IV. Ostatni segment to jakaś direct-to-vhs kpina z dziurawą jak ser szwajcarski fabułą i dennymi efektami specjalnymi. No i Nuclear Man - najbardziej drewniany evil guy w historii kina. III ma kilka śmiesznych scen (jak choćby Prior z wielkim kapeluszem) i fajną walkę Kent vs Kent :) A wracają do Pająka - cieszy mnie ten news, choć jestem również zmartwiony potencjalną obsadą (Lautner WTF?). - Pitero - 22-01-2010 Cieszy mnie nowy rezyser spidera (uwielbiam 500 dni miłości), ale kurna, czy znowu muszą wałkować postac wujka? :roll: W serii raimiego ten wątek został ograny do cna, dosłownie do ostatniej minuty trójki. Wolałbym by w nowej serii skończylo się juz melodramatyczne pitu-pitu i skierowac fabule tylko i wylacznie na konkretna akcje z villainem, najlepiej Venomem. Nie mam nic przeciwko wątku romansowemu, nawet uważam że fajnie jesli sie pojawi, ale sprawa wujka niech juz sie skonczy, ewentualnie niech raz pajączek powie (jak mawial moj wujek: wielka sila...blablabla :wink: ). - koronex1989 - 22-01-2010 Cytat:Wolałbym by w nowej serii skończylo się juz melodramatyczne pitu-pitu i skierowac fabule tylko i wylacznie na konkretna akcje z villainem, najlepiej Venomem. Na Venoma nie ma co liczyć w części pierwszej(albo nawet w ogóle jeśli pomysł z solowymi przygodami Venoma wypali).Ja bym optował za Kameleonem czy Skorpionem. - Pitero - 22-01-2010 Ale Kameleon i Skorpion to takie drugoplanowe postaci z uniwersum Spider-Mana, że mogłyby co najwyżej pojawić sie w jakiejs jednej scenie w stylu napadu na bank, Spider-man mówi "ech, znowu ten Skorpion rozrabia", piekna scena poczatkowa niczym z Dark Knight, jak Spidey walczy ze Skorpionem, pokonuje go , a potem właściwa historia. Zreszta od czegos spin-off Venoma musi sie odnosic, nie? :smile: Brock/Venom to swietny material na pierwszego wroga spideya, gdyz obaj sie przeciez dobrze znają (Brock tez jest fotografem w Bugle'u). Poza tym potem przeciez ma sie pojawic Carnage, drugi najgroźniejszy wróg Spider-mana, a jak producenci tak chcą poprowadzić serie jak czytam opisy to poczekamy na ta postac do 2020 roku :wink: |