Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Justified (FX, 2010-2015) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Justified (FX, 2010-2015) (/Thread-Justified-FX-2010-2015--1700)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


- Mental - 28-03-2010

ocena skrajnie nieobiektywna, tyle powiem:)


- Hitch - 28-03-2010

A są jakieś obiektywne?
Olyphant to ciul i beztalencie. Jedyna rola w jakiej się sprawdził, to łysiejący, tępy redneck-troglodyta w "My Name Is Earl" :)


- Snuffer - 28-03-2010

I w drugim sezonie Damages, gdzie był jednym z jaśniejszych punktów.


- Mental - 05-04-2010

miałem serialu już nie oglądać, ale jak wiadomo, moje słowo warte jest gówno, więc obejrzałem odcinek trzeci:) i odcinek trzeci okazał się tak samo obojniacki jak drugi. Justified przypomina Strażnika Teksasu - też jest eka fajnych szeryfów, która kumpluje się na zasadzie wzajemnych uprzejmości i rozlicznych uśmiechów rozsyłanych po całym komisariacie; jest fajny grubasek kapitan, który nie ma w sobie nic ze skurwiela Rawlsa z Kabla - nieba by uchylił swoim podopiecznym; bandziory to już w ogóle jakieś dziwne zjawisko z pogranicza dwóch światów: typami spod ciemnej gwiazdy są w sumie tylko z nazwy, bo równie dobrze mogliby grać poczciwców. krótko mówiąc, serial jest straszliwie denny. odcinka nr 4 na pewno nie obejrze:)


- Azgaroth - 09-04-2010

Justified jest tak nudne jak zadupie na którym się rozgrywa. Nic się nie dzieje, a wszyscy zachowują się jakby mieli wyjebane na wszystko. Murzyn z trzeciego odcinka bardziej mi przypominał wesołych gangsterów z Trawki niż prawdziwego przestępce. Wielkie rozczarowanie, jedyne co mi się w 100% podobało to prolog.


- hanys - 09-04-2010

Chyba większość widzów ma podobne odczucia:

Cytat:Oto jak przedstawia się oglądalność wszystkich odcinków:

1x01 - 4.16 mln
1x02 - 3.57 mln
1x03 - 2.31 mln
1x04 - 2.10 mln



- Mental - 11-04-2010

odcinek czwarty okazał się być najdenniejszym ze wszystkich dotychczasowych. nasza super eka szeryfów z Kentucky tym razem ma do odbębnienia mega trudny quest polegający na złapaniu zwariowanego dentysty, który ucieka przed wymiarem sprawiedliwości razem ze swoją na wpół upośledzoną umysłowo blond-sekretarką. upośledzoną, bo jak na blondynę to ona jest nawet głupsza niż ustawa przewiduje. w każdym razie klimat jest znowu popołudniowy w sam raz do sernika i herbaty. piątego odcinka NA PEWNO NIE OGLĄDAM!


- Mental - 08-05-2010

ja ciągle oglądam. ze względu na Olyphanta - uwielbiam tego aktora. co się zaś tyczy serialu, zalicza lekką zwyżkę formy w odcinkach 7 i 8, atmosfera wyraźnie się zagęszcza, gdzieś pomału ulatuje ten "urlopowy" klimacik, który czynił wcześniejsze epizody bardziej sjestą niż policyjną krwawicą. tak więc jest ciut lepiej, ale nadal nic powalającego. niemniej zżyłem się z tym serialem i trudno byłoby mi go teraz ot tak porzucić bez żalu.


- Jakuzzi - 12-05-2010

Ja tez ciagle ogladam. Nie dorasta ten serial do piet kreowanym "globalnie" tworom HBO czy nawet niektorym od F/X. To bardziej, jak juz zostalo tutaj zauwazone, zwykly odcinkowiec pokroju Law and Order czy Straznika Teksasu. Ale jako taki, trzeba przyznac, stanowi calkiem solidna robote. Wciagajaca, zgrabnie nakrecona i zagrana. Nie sposob nie polubic Olyphanta. Badguye to w wiekszosci przypadkow poczciwiny, zgadza sie, ale da sie to nawet kupic z uwagi na osadzenie akcji we wschodnim Kentucky. W brudnym, mrocznym i niebezpiecznym Baltimore taki obraz by nie przeszedl, ale w takiej podrzednej miescinie jak tutaj sprawia calkiem wiarygodne wrazenie.


Mental napisał(a):odcinek czwarty okazał się być najdenniejszym ze wszystkich dotychczasowych. nasza super eka szeryfów z Kentucky tym razem ma do odbębnienia mega trudny quest polegający na złapaniu zwariowanego dentysty

Ale prolog byl zarabisty, nie gadaj. ;)


- Mental - 14-05-2010

odcinek 9 - bardzo fajny. najlepszy ze wszystkich dotychczasowych. mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że nawet dobry.


- Mental - 05-06-2010

serial zrobił sie juz chyba na dobre mega spoko. odcinki 11 i 12 - super. ciągle nie jest to nic nadzwyczajnego, ale w sumie sprawdza się stara prawda indiańska, że prócz hbo tylko FX może mi coś zaoferować, po czym nie będę rzygał.


- Gal Anonim - 05-06-2010

Jest jakiś wątek przewodni, czy jakby co mogę zacząć od tego niby dobrego odcinka 9?


- Mental - 05-06-2010

konkretna intryga zaczyna się po wyjściu z paki tego wielkiego brodacza z LOSTa - tylko nie pamiętam, w którym epizodzie to było.


- Mental - 12-06-2010

13 odcinek to zarąbistość w całej ozdobie! emocje, epa, dobre teksty, słowem, duch wild westu jako żyw. czemu twórcy aż tak długo kazali na to czekać?! końcowa strzelanina piękna, Olyphant rządzi na polu bitwy, super postać, rewolwerowiec i killer z najlepszych czasów. twórcy kapitalnie prowadzą również Boyda granego przez Gogginsa.

10/10 i oby serial już nigdy nie zszedł poniżej pułapu, jaki ustanowił w 13 odcinku - tego sobie i wam życzę.


- Gal Anonim - 15-06-2010

Warto oglądać od siódmego odcinka, bo to tam zaczyna się poważniej krystalizować główny wątek. Oczywiście przedtem jeszcze pilot i może drugi odcinek, a to pomiędzy można olać, jak komuś się chce szybko wskoczyć w fabułę. Co prawda odcinki osiem i dziewięć są jeszcze poza głównym wątkiem, ale są wystarczająco dobre by je obejrzeć. Dziewiąty jest ważny głównie dlatego, że pomaga rozwinąc relacje między Raylanem, a jego byłą.

Skończyłem właśnie finał i serial wygląda naprawdę spoko. Ostatnich parę odcinków nie oglądało się może z zapartym tchem, ale z niemałą przyjemnością. Plus za ciekawie poprowadzony wątek Boyda. Zastanawiam się tylko jak dalej rozegrają to twórcy - czy znów będziemy musieli się użerać z paroma cienkimi pojedyńczymi odcinkami czy od razu zaczną wskazywać na większą intrygę, dając ewentualnie jakieś pomniejsze problemy policyjne na drugim planie? Liczę, że mamy tu casus The Shield, a twórcy po prostu chcieli przyciągnąć do ekranu niedzielnego widza, który mógłby polubić postać głównego bohatera i wrócić do oglądania bardziej złożonej, drugiej serii.

A propos Raylana Givensa - świetna postać. Z jednej strony trochę uwierało mnie, że ma tak mocne poczucie sprawiedliwości (np pomimo chęci wsadzenia Boyda do pierdla i wiary w jego winę nie chciał by Fandi fałszywie zeznawał), ale z drugiej strony patrząc skąd pochodzi i w jakich warunkach był wychowywany mogę to kupić. Podoba mi się w tym bohaterze, że ma twarde zasady i widać wkurwienie w jego oczach, kiedy ciężko mu się ich trzymać. Do tego widać zarysy samodestrukcyjnych cech w stylu popijania i bójek od czasu do czasu, zobaczymy jak to się rozwinie.


- Mental - 20-06-2010

muza z finału:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9C541d1Z3e0[/youtube]

wersja z kobiecym wokalem:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=e3IrnNAweM0&feature=related[/youtube]

jak tak teraz myślę sobie o Justified, to dochodzę do wniosku, że to naprawdę dobry w dechę serial. a 13 ep najlepszy ze wszystkich!

Crov napisał(a):Liczę, że mamy tu casus The Shield, a twórcy po prostu chcieli przyciągnąć do ekranu niedzielnego widza, który mógłby polubić postać głównego bohatera i wrócić do oglądania bardziej złożonej, drugiej serii.

zwłaszcza że jest materiał na dobry kawał kina w drugim sezonie: wspomniane przez ciebie wątki autodestrukcyjne oraz porachunki z mafią.


- Azgaroth - 20-06-2010

Czyli chyba wrócę do tego serialu. Dobrze, że są ludzie męczący się z przeciętnymi epizodami :)


- Glut - 21-06-2010

Mental napisał(a):po odcinku 2 daje se luz z tym serialem.

Cytat:odcinka nr 4 na pewno nie obejrze:)

Cytat:piątego odcinka NA PEWNO NIE OGLĄDAM!

Jak tu nie lubić Mentala? : )


- Mental - 06-09-2010

orientuje się ktoś, kiedy wychodzi drugi sezon? bo się kurde stęskniłem za Olyphantem, zwłaszcza po znakomitym finale seoznu pierwszego.


- Corn - 06-09-2010

Mam to samo. Obok Mentalisty jedyny tasiemiec który oglądam z nieukrywaną przyjemnością. Wydaje mi się, że następny sezon zapremieruje jeśli nie teraz we wrześniu to dopiero w marcu.