![]() |
|
The Crazies [2010] - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19) +---- Wątek: The Crazies [2010] (/Thread-The-Crazies-2010--1701) Strony:
1
2
|
- slepy51 - 02-05-2010 "The Crazies" widziałem ostatnio i dosyć przyzwoity filmik z tego wyszedł. Oryginału oczywiście nie znam, wiadomo, nudziarz Romero, ale uwspółcześniona wersja tej historyjki jest dosyć przyjemna w odbiorze - bardzo dobry Olifant (lubię gościa od czasu "Deadwood"), Radha też spoko, świetny tez zastępca szeryfa, którego gra Joe Anderson, kilka naprawdę niezłych scen (stacja benzynowa i myjnia, scenka na bagnach z samolotem czy początek i redneck ze strzelbą chociażby), nie jebanie się z ludnością cywilną tylko ostre napierdalanie przez wojskowych do kogo popadnie w późniejszej części filmu. Trochę razi CGI końcówka w trucku, ale i to jakoś tam da się przełknąć. Finał też niby zaskakujący, choć ostatnio coś podobnego już w jednym rimejku widzieliśmy. Ogólnie tam jakieś naciągane 7/10 bym w sumie mógł dać, bo przyjemne to patrzydło, jakiś browarek do tego i można naprawdę miło spędzić czas. - military - 02-07-2010 Ujdzie, aczkolwiek im dalej, tym mniej ciekawie, tym bardziej film kopiował inne filmy o zombi. Pierwsze 20 minut - świetne, potem - jakieś 5/10. P.S. Scena z myjnią ciekawie pomyślana, ale MEGA-GŁUPIA! Rozumiem, że rzecz się odbywała tak: - jacyś kolesie sobie oszaleli koło myjni - schowali się w tej myjni i czekali cholera jak długo, pewnie chichrając się pod nosem, jaką to fajną przygotowują pułapkę - czekali i czekali, licząc na to, że przejeżdżający samochód nie oleje MYJNI SAMOCHODOWEJ, która w obecnej sytuacji (gdyby nie obecność helikoptera) jest ostatnim miejscem, w którym ktoś chciałby się zatrzymać - kiedy w końcu ktoś wjechał do myjni... nadal czekają. Są szaleni, ale czekają. Aż samochód wjedzie na szyny. Czekają m.in. między myjkami - jeden z nich włącza mycie - w tej chwili ci, co czekają między myjkami, są nieźle szorowani; no ale żart nie wyjdzie jak wyskoczą za wcześnie, więc czekają i wytrzymują kąpiel z pianką i woskowanie na gorąco - kiedy samochód jest zakleszczony między myjkami - ATAAAK! w takiej chwili i w takim miejscu, żeby nie było się jak dostać do środka ani wyciągnąć nikogo z wozu - a na koniec, kiedy samochód jest zaparkowany za myjnią, dostaje z rakiety - i helikopter wylatuje zza myjni. Co w tym głupiego? To, że tor lotu pocisku musiał wyglądać tak: ![]() Scena tak żenująco głupia, że powinna zniknąć już na etapie pisania scenariusza. W ogóle wojsko nawet nie sprawdziło, czy w tym momencie ktoś był w wozie... Ani nie sprawdziło wcześniej szopy, sklepu itp. Generalnie durne to wojsko. - Mierzwiak - 06-07-2010 military napisał(a):a na koniec, kiedy samochód jest zaparkowany za myjnią, dostaje z rakiety - i helikopter wylatuje zza myjni. Co w tym głupiego? To, że tor lotu pocisku musiał wyglądać tak:Gdybyś pokusił się o obejrzenie tego fragmentu po raz drugi, zauważyłbyś że nie ma w tej scenie nic żenującego, ani że nie było tak jak na twoim obrazku. Widać skąd nadlatuje pocisk, a helikopter pojawia się dosłownie chwilę po eksplozji, 2+2=4 ergo strzał nastąpił z góry. Generalnie niezły film, ale jakiś taki mechaniczny. W kilku momentach było nawet coś na kształt napięcia, ale ogólnie raczej bez emocji. Końcówka do dupy i z dupy, nie mogli sobie darować sugestii że ....... prawda? - Snappik - 25-07-2010 Film generalnie daje radę, choć po zwiastunie oczekiwałem czegoś znacznie lepszego. Kuleje tu trochę wstęp do całej afery z wirusem, fabuła zbyt szybko zapier... do przodu nie dając okazji zasmakować małomiasteczkowego klimatu (czy w tej dziurze nikt nie daje sobie w palnik?). Zabrakło tych 5-10 minut redneckowskiego kultu. Dalej - bohaterów jak zwykle muszą ratować fantastyczne zbiegi okoliczności. Olyphant dostaje w łeb i traci kontakt z żoną. Nie przeszkodzi mu to jednak w odnalezieniu jej na 2 sekundy przed otrzymaniem ciosu widłami w korpus - skąd wiedział, że kobieta znajduje się akurat tam, pewnie pokazały mu to znaki drogowe z napisem "śpiesz się". Zaskakujące jest również to, że szeryf znający niemal każde zadupie w okolicy nie pokusi się o wycieczkę do sklepu z bronią po mocniejszy kaliber. Kultowcy jednak wolą korzystać z klasycznych rewolwerów z ograniczoną amunicją. Wytłumaczenie skąd pochodzi wirus również nad wyraz skromne i znowu podsycone przez zbieg okoliczności - pustą drogą jechał sobie akurat oficjel wojskowy. Itd. itp. Ale ogląda się to naprawdę nieźle, są nawet emocje i dobra akcja. Kilka dialogów również powyżej przeciętnej ("porozmawiajmy jak mężczyzna z mężczyzną"). 6/10 - Danus - 14-01-2011 Ciekawy i klimatyczny film. Dość klasyczna fabuła i bardzo lubiana przeze mnie Kilka ciekawych patentów, fajna akcja na stacji benzynowej. Olyphant zagrał poprawnie, ale za to Radhy dawno nie widziałem tak ładnej jak w Crazies:) Spoko babka, chociaż widać, że lubiła domowe obowiązki - wokół wojsko zabija wszystko co się rusza, biegają zarażenie ludzie, ta pranie ze sznurów ściąga:) 7/10 |