Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Robin Hood - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Ridleya Scotta (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Ridleya-Scotta--62)
+---- Wątek: Robin Hood (/Thread-Robin-Hood--1783)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


- Spirit - 11-05-2010

Ja w oczekiwaniu na Robin Hooda Scotta zakupiłam sobie ostatnio rozszerzone wydanie filmu o Robin Hoodzie z Costnerem i oglądam sobie od czasu do czasu, jak dla mnie to jest ulubiona ekranizacja, z serialu z Praedem w roli głównei mało co pamiętam, animowana disneyowska wersja jest do bani a innych wersji nie znam, jaki będzie film Scotta zobaczymy, po trailerach mi wygląda tak trochę jak Gladiator 2.


- Jakuzzi - 11-05-2010

Mental napisał(a):ojciec do zamordowanego syna, mąż do zamordowanej żony

Skad ci sie to "do" wzielo? Oczko


- Azgaroth - 11-05-2010

Spirit napisał(a):a innych wersji nie znam,

Na pewno znasz Facetów w rajtuzach Uśmiech


- Lawrence - 11-05-2010

Był jeszcze taki dziwny "Robin Hood" z Seanem Connery i Audrey Hepburn, ale go już słabo kojarzę.


- Snuffer - 11-05-2010

'Robin and Marian' dokładnie.


- zdzichon - 11-05-2010

"Robin of Sherwood" anyone? Co prawda to serial, ale jedno z lepszych podejść do mitu Robina. Podszyte mistyką z deczka.

No i ta muzyka Clannad "Roooooobin the hooded man"


- wujo444 - 11-05-2010

Spirit napisał(a):z serialu z Praedem w roli głównei mało co pamiętam

zdzichon napisał(a):"Robin of Sherwood" anyone?

Czytanie ze zrozumieniem, anyone? :roll:


- Mental - 12-05-2010

Snuffer napisał(a):'Robin and Marian' dokładnie.

Marian?

gejowska wersja jakaś?

[Obrazek: 1.jpg]
Robin i Marian (Marian z lewej)

:)


- Mental - 12-05-2010

a wracając do najnowszego Robina Hooda

[Obrazek: russell-crowe-pic-rex-image-2-600386244.jpg]


- Predator895 - 12-05-2010

Wersja z Costnerem zawsze powalała prologiem. Kevin kładzie rękę na pieńku i wymawia legendarną linijkę "This is English courage." i od tego momentu jako jeszcze dzieciak wiedziałem, że będzie to najlepsza wersja opowiadająca o przygodach człowieka w kapturze. Wracając jeszcze do wersji Ridleyowskiej to cholernie wkurzyłem się kiedy okazało się że Crow ostatecznie nie wcieli się w postać szeryfa i będzie to kolejna powtórka Gladiatora i Królestwa niebieskiego. Jednak z czasem jakoś bardziej przekonuję się do tej pozycji i w pt wejdę na sale kinową z kompletnie neutralnym nastawieniem. Pożyjemy zobaczymy.


- Spirit - 12-05-2010

Robin Hood-faceci w rajtuzach owszem znam, lubię, ale to jest parodia filmu z Costnerem a nie ekranizacja.


- gigacz - 12-05-2010

Zwiastuny Scottowskiego Robin Hooda zamiast zachęcać to (akurat mnie) zniechęcają. Masa efekciarstwa (ze sceną "lądowania w Normandii na czele). Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale póki co do kina się nie wybieram.


- Mefisto - 12-05-2010

Wawrzyniec_85 napisał(a):Był jeszcze taki dziwny "Robin Hood" z Seanem Connery i Audrey Hepburn, ale go już słabo kojarzę.

Znakomity film! Inna sprawa, że to jednak alternatywna wersja ze starym Robinem i starym Szeryfem.

Co do filmu Scotta to pewnie będzie na co popatrzeć, ale jak widzę Crowe'a z wiecznie-tym-samym wyrazem twarzy i ogoloną niemal na łyso pałą, to trudno mi zobaczyć w tym Robin Hooda. Zapewne dostaniemy powtórkę z Gladiatora i Królestwa niebieskiego, która będzie widowiskowa, ale i bezpłciowa.


- Perfik - 12-05-2010

Fragment recenzji z Total Film:

Seen Gladiator? Highlander? Braveheart? Any of the Lord Of The Rings trilogy? How about Troy? 300? King Arthur? Kingdom Of Heaven?

If you nodded for at least half of those, then you really don’t need to see Ridley Scott’s turgid and joyless take on the outlaw icon


I ocena 2/5 Oczko

EDIT: I fajna końcówka:
The most pointless and bloated vanity project since Battlefield Earth. Overthought, overwrought and not over soon enough.


- Mental - 12-05-2010

dla mnie ważniejsze jest co innego:

Instead of robbing from the rich to give to the poor, this Robin Hood preaches about "liberty" and the rights of the individual as he wanders a countryside populated chiefly by Englishpersons bled dry by government greed.

http://www.villagevoice.com/2010-05-11/film/ridley-scott-s-robin-hood/

to może być najbardziej nielewacka wersja legendy ze wszystkich dotychczasowych (a przeczucia miałem jak najgorsze). co prawda, recenzent podkreśla, że film jest raczej denny, niemniej i tak zżera mnie ciekawość.


- Perfik - 12-05-2010

Mnie generalnie zwiastuny mocno odpychają (a w szczególności to cuś co puszczają w polskiej tv), ale w końcu to Ridley Scott więc i tak prędzej czy później zobaczę.
W przeciwieństwie do TF, Empire ocenił film na 4/5.


- hanys - 13-05-2010

Recka na stopklatce:

http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=65553


- Hitch - 13-05-2010

Fragment wywiadu z Russellem Crowe:

Dziennikarz: Dlaczego Robin Hood?
Russell Crowe: Bo za mało jaad.

:)


- Mental - 13-05-2010

wszystkich pragnących zapoznać się z kontekstem historycznym, w którym Ridley osadził nowego Robina (akcja dzieje się tuż po śmierci Ryszarda Lwie Serce, czyli znowu - na przekór kanonicznym przekazom) zapraszam do lektury tego hasełka zredagowanego na potrzeby wiki. całość przejrzałem - hasło rzetelnie przybliża niuanse owej epoki. tak z grubsza kształtowały się losy brytyjskiej monarchii, a walki baronów z Janem bez Ziemi stanowiły przełom, tj. odejście od absolutyzmu na rzecz konstytucji i parlamentu.

Jan bez Ziemi uchodzi w powszechnej opinii historyków za najgorszego króla w dziejach brytyjskiej korony.


- Mental - 13-05-2010

oto z czym będzie się mierzył Russell Crowe. za wiki:

Na skutek niepowodzeń wojennych, wysokich podatków i nadużyć królewskich urzędników doszło do równoczesnego buntu duchownych, szlachty i miast. 10 czerwca 1215 r. kilku baronów połączyło siły i ruszyło na Londyn. Wymusili oni na królu podpisanie w Runnymede pod Windsorem 15 czerwca 1215 Wielkiej Karty Swobód. Zapisy Karty gwarantowały miastom wolność handlu, duchownym prawo obsadzania biskupów. Król nie mógł podwyższać podatków bez porozumienia z radą królewską złożoną z baronów, biskupów i arcybiskupa oraz więzić nikogo bez wyroku sądowego. Złamanie przez króla któregoś z ustaleń uprawniało baronów do wypowiedzenia posłuszeństwa i nawoływania do powszechnego powstania. Uważa się, że Wielka Karta dała początek ustrojowi Anglii i przyczyniła się do powstania parlamentu. Ze swej strony baronowie złożyli przysięgę na wierność Janowi.

dlatego jestem wielkim orędownikiem monarchii - tam zawsze wiadomo, kto odpowiada i komu w razie czego wpierdolić jak łamie prawo.

premiera już tuż tużUśmiech