![]() |
|
Fire in the Sky - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Fire in the Sky (/Thread-Fire-in-the-Sky--1953) |
RE: Fire in the Sky - unknown - 11-07-2013 Zgadzam się, to naprawdę dobry film, podobno na faktach, a sceny z porwania i kontaktu są trudne do przebicia. To z tej historii i filmu kpiono w Dniu Niepodległości, stąd wzięły się "sondy analne" itp. ;) Mam na VHS. RE: Fire in the Sky - slepy51 - 12-07-2013 military napisał(a):Szkoda, że nigdzie nie mogę znaleźć informacji o budżecie. http://www.answers.com/topic/fire-in-the-sky Cytat:The film was shot in Roseburg, Sutherlin, and Oakland (Oregon) between August and October 1992 for a production cost of $15 million RE: Fire in the Sky - military - 12-07-2013 Dzięki. W sumie droższy niż myślałem, ale nadal tańszy niż wygląda. RE: Fire in the Sky - slepy51 - 12-07-2013 Ja wiem czy taki drogi? Taki "Man's Best Friend" Johna Lafii z tego samego roku kosztował prawie połowę tego (6-7 mn dolarów) a w filmie mamy raptem ze dwie psie kukły, nieruchomego sztucznego kota, trochę sosu pomidorowego udającego krew i Lance'a Henriksena w obsadzie. Tutaj znanych twarzy jest mimo wszystko ciut więcej, mamy duże sceny plenerowe plus dość sporo efektów specjalnych, tak praktycznych jak i optycznych. Do tego dochodzą wszelkie budowane od podstaw dekoracje (statek kosmiczny choćby), także jakby nie patrzeć jest to sporo "większy" film niż ten o zmutowanym psie-mordercy ;) RE: Fire in the Sky - military - 12-07-2013 Jeśli ten film z Lancem o którym mówisz to film o psie który zmienia kolory jak kameleon, to tam był też chyba komputerowy morphing - rzecz droga na owe czasy. RE: Fire in the Sky - slepy51 - 12-07-2013 No i to była jedyna tego typu scena w całym filmie - mimo wszystko w "Fire in the Sky" mamy całą masę róznych efektów, sam segment na statku kosmicznym to było z pewnością mega wyzwanie dla twórców, także mnie absolutnie taki budżet nie dziwi. RE: Fire in the Sky - military - 12-07-2013 Mnie też nie dziwi. Chyba się nie zrozumieliśmy - ten film wygląda jak 40 baniek minimum, ja jestem pod wrażeniem, że zrobili to za 15. Ale z drugiej strony ten film to taka nisza, że myślałem, że więcej niż 5 baniek na niego nie wyłożyli. RE: Fire in the Sky - slepy51 - 12-07-2013 No chyba że tak ;) Btw - chyba jedyna fota zza kulis, jaką można znaleźć na necie: ![]() plus oryginalna makieta ufa z filmu:
RE: Fire in the Sky - Scheckley - 10-04-2022 Wczoraj powtórzyłem sobie "Ogień w przestworzach" (ten polski oficjalny tytuł "Uprowadzenie" pasuje bardziej do kolejnego klonu "Taken" z Nessonem, niż do bliskich spotkań z UFO).
Po latach rzecz nadal bardzo dobrze się trzyma, zdjęcia, efekty especjalne, scenografia itp. to coś jakby z innego świata, gdy twórcy po prostu musieli się przyłożyć do realizacji zamiast liczyć na magików od CGI.
Chociaż niektórzy narzekali na aktorstwo, to ja zaryzykuję, że było ono całkiem dobre. Da się uwierzyć w przyjaźń Mike'a Rogersa (Robert Patrick) i Travisa Waltona (D. B. Sweeney), a trauma odczuwana przez tego ostatniego - sceny w szpitalu, czy jego załamanie nerwowe gdy chowa się pod stołem, są naprawdę przerażające. Chłop serio potrzebuje pomocy, bo spotkało go coś czego nie potrafi określić. Cienkosć niektórych dialogów może zaś pochodzić z tego, że mamy do czynienia z prostymi ludźmi, jak ujął to scenarzysta Tracy Tormé, nie mieli oni wyobraźni by to wszystko wymyśleć. W sumie pasuje mi te ich nieco redneckowe podejście - to było UFO i uj :P bez jakićhś filozoficznych dywagacji o naturze rzeczywistości.
Co prawda z tego co czytałem twórcy, musieli nieco udramatyzować całe spotkanie z ufokami, którę miało bardziej formę dziwacznego sniu, niż przedstawionej w retrospekcji brutalnej niemal wiwisekcji, ale nie mam im tego za złe, bo podniosło nieco dramatyczną stawkę opowieści.
Początek opowieści gdy poznajemy naszych bohaterów, ich życie, charakterystykę ma w sobię coś takiego co anglosasi określają jako "comfy", można usiąść w fotelu okryć się kocykiem sącząc gorącą herbatę i patrzeć co tam gryzie drwali z północnej Arizony, a tu nagle jeb! Latający spodek nad lasem i nasze postacie staję przed czymś zupełnie innym niż problemy ze spłatą hipoteki. Podejrzenia o morderstwo, atmsfera napięcia w miasteczku są bardzo dobrze oddane. Wszystko działa na tej zasadzie aż do 2/3 filmu, kiedy odnajdują Waltona, a widz ma okazję obejrzeć najlepszą scenę uprowadzenia w historii kina. Bez kitu, to ile włożoną w nią pracy, powala. Współcześnie niemożliwe do oddania za pomocą dostępnych środków. Trochę rozbawiło mnie jednak to, że kosmici mają taki burdel na statku, unoszą się tam jakieś śmiecie, a same korytarze nie sprawiają wrażenia posprzatanych, no ale może mieli w planach porządki już po ty jak uporają się z Waltonem ;)
Podsmowując jako film tak 7/10, jako film o UFO 9/10.
A czy Walton był porwany? I want to belive ;)
Dla ciekawych:
RE: Fire in the Sky - Derelict Machine - 10-04-2022 Oglądałem kiedyś ten film i pamiętam, że oglądało się go przyjemnie. Myślę, że niżej, niż 6/10 bym nie dał. Może sobie go przypomnę, ale muszę zaznaczyć, że z filmów o uprowadzeniach przez kosmitów szanuję najbardziej Communion z Walkenem. RE: Fire in the Sky - Phlogiston2 - 10-04-2022 Ryan "hai'ever" Hollinger ma całkiem fajny filmik o FitS RE: Fire in the Sky - Derelict Machine - 10-04-2022 Świetna scena. Czyli FitS do przypomnienia. RE: Fire in the Sky - marsgrey21 - 10-04-2022 Lubię ten film, z filmów o obcych chyba tylko ten i "Znaki" szajalajamana są filmami godnymi polecenia, wszystko oparte o "horror" zetknęcia się z czymś nieznanym, może jeszcze "Czwarty Stopień" z Millą Jovovich który jest trochę takim skrzyżyowaniem tych dwóch filmów + Blair Witch Project, chociaż momentami bywa przegięty. Ten motyw jest zajebisty, aż czuć ciarki na plecach. Ma ktoś do polecenia tego typu filmy o obcych, takie bardziej "grounded", a nie jak w Btwie o Los Angeles z roboobcymi :P RE: Fire in the Sky - Scheckley - 10-04-2022 (10-04-2022, 17:52)Derelict Machine napisał(a): Oglądałem kiedyś ten film i pamiętam, że oglądało się go przyjemnie. Myślę, że niżej, niż 6/10 bym nie dał. Może sobie go przypomnę, ale muszę zaznaczyć, że z filmów o uprowadzeniach przez kosmitów szanuję najbardziej Communion z Walkenem. "Communion" o ile dobrze pamiętam to całkowicie na Walkenie stoi, który cudownie tam szarżuje. Muszę też powtórzyć, bo dawno nie widziałem. RE: Fire in the Sky - Derelict Machine - 11-04-2022 (10-04-2022, 19:58)Scheckley napisał(a):(10-04-2022, 17:52)Derelict Machine napisał(a): Oglądałem kiedyś ten film i pamiętam, że oglądało się go przyjemnie. Myślę, że niżej, niż 6/10 bym nie dał. Może sobie go przypomnę, ale muszę zaznaczyć, że z filmów o uprowadzeniach przez kosmitów szanuję najbardziej Communion z Walkenem. Communion to dosyć srogi cios, nie każdemu podejdzie, ale oprócz ufoludków i mistrza walkena jest zajebisty wątek obyczajowo- dramatyczny. Interakcje międzyrodzinne są tak cudnie przedstawione, że nawet bez wątku o ufo film byłby świetny. A Walken oczywiście dopierdala do pieca. Już przy scenie z komputerem byłem kupiony. Geniusz z pokolenia denirów i paczinów, ale jakoś tak za mało doceniany w czasach dzisiejszych. RE: Fire in the Sky - Scheckley - 11-04-2022 Dżizas krajst co ja pacze :D RE: Fire in the Sky - shamar - 17-04-2022 "Communion" jest cienkie . Momentami ogląda się to jak jakiś film Gilliama. I to w tym złym znaczniu. RE: Fire in the Sky - zdzichon - 06-05-2022 Zachęcony opiniami włączyłem sobie wczoraj. Film byłby niemal nieoglądalny gdyby nie fantastyczne zdjęcia i lekko oniryczny klimat. Reżyseria fatalna, aktorstwo fatalne, dialogi niestrawne. Tym bardziej rozwala cała końcówka, która potężnie kontrastuje z resztą razem z niesamowitą sekwencją na statku. Ta jest wręcz natchniona. To najlepszy horror jaki widziałem od bardzo dawna. Klimat obcości aż przytłacza. Ta przerażająca obojętność "lekarzy". Projekty narzędzi, włączając w to wspaniały pomysł na tą mate do unieruchamiania pacjenta :) Scenografia i efekty na nieziemsko wysokim poziomie. No coś wspaniałego. RE: Fire in the Sky - Mefisto - 06-05-2022 Piszesz teraz o Communion czy o Fire? RE: Fire in the Sky - marsgrey21 - 06-05-2022 No raczej Fire in the Sky. Z tym, że ja nie rozumiem co takiego "fatalnego" jest w grze czy dialogach. |