![]() |
|
Aliens (1986) reż. James Cameron - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87) +---- Wątek: Aliens (1986) reż. James Cameron (/Thread-Aliens-1986-re%C5%BC-James-Cameron--2684) |
- Guzeppe - 11-07-2006 Cameron dał wszystkim po mordzie na dzień dobry- wszyscy mogli spodziewać się sequela w stylu Scotta, a tu zonk, bo dostają świetny film grozy i akcji w klimatach s-f. A pomysł z dziesiątkami obcych sam nasuwał się na myśl, gdy oglądamy pierwszą część i widzimy całą komorę z jajami. Gatunki postępują tak (składają wiele jaj) tylko wtedy, gdy ich rozmnażanie jest utrudnione i prawdopodobieństwo zaistnienia nowego osbnika jest małe. W Aliens obcy wypełniają nową niszę ekologiczną (pojawienie się ludzi spowodowało diametralne zmodyfikowanie środowiska), więc pomysł jest co prawda stary jak świat, ale świat opiera się na prostych rozwiązaniach. Popieram, że Aliens to klasyka i żadne gadanie frustratów całej Ziemi nie zmieni tego przekonania. - ALIEEN - 11-07-2006 No, milo, ze az cztery osoby sie ze mna zgadzaja
- Great Gonzo - 11-07-2006 Ja siedzę jedną nogę po każdej stronie płotu, więc spokojnie możesz napisać czery i pół
- Kirek - 12-07-2006 Chyba jednak potrzebne jest doprecyzowanie mojej wypowiedzi bo zaczyna mi się dostawać od frustratów itd. - zgadzam się że historia opowiedziana przez Camerona jest dobrze dobraną kontynuacją, - zgadzam się że jest to film na bardzo wysokim poziomie, - LUBIĘ ten film i z chęcią do niego powracam. Zresztą historia Obcego jest moją ulubioną sagą i przeważnie jak zabieram się za oglądanie to robię sobie cykl seansów przez wszystkie cztery części (AVP traktuję jako oddzielny twór). Ale jeżeli mam dokonać wyboru pomiędzy wizją Scotta i Camerona to bez wahania wybieram część pierwszą. A argumenty za tym wyborem przytoczył już wcześniej D'mooN D'mooN napisał(a):Zło, silne i nieobliczalne, zostało sprowadzone do roli zwierząt. Tam gdzie u Scotta przerażała potęga i chłód Obcego, autentycznym strachem napawała wizja tysięcy jaj z TAKIMI potworami, tak u Camerona stał się on zwykłym mięsem armatnim. - D'mooN - 12-07-2006 Nic dodać, nic ująć. Jak widać jakikolwiek zarzut pod adresem 'najukochańszego' filmu może być traktowany jako zniewaga o niesamowitej wadze... Ech, fanatycy
- Mefisto - 13-07-2006 a niech was wszystkich alien pożre - przecież każdy wie, że części od 1 do 3 to absolutne arcydzieła godne siebie, więc po co ta jatka :twisted: - Anonymous - 13-07-2006 Cytat:przecież każdy wie, że części od 1 do 3 to absolutne arcydzieła Amen Od pierwszej do trzeciej części mamy same 10/10. Aliens podobało mi się z nich najbardziej jka miałem kilkanaście lat, obecnie całą trylogię stawiam na równi. Jako sequele zarówno film Finchera jak i Camerona są po prostu świetne (i wypadają o niebo lepiej niż T2 ) i czepianie się na siłe tego nie zmieni. Aliens to po prostu inna kategoria niż Alien, każdy jest mistrzostwem świata w swojej kategorii, więc obiektywne porównanie przynosi remis - a to czy ktoś woli horror od kina akcji czy na odwrót, to już nie ma nic do rzeczy.
- wierzbowski - 14-07-2006 Słuchajcie poszukuje filmu pt "Księżyc 44" jeśli ktoś z was pamięta tą produkcje
- ALIEEN - 14-07-2006 No nie ma co Wierzbowski, w temacie jak chuj
- wierzbowski - 14-07-2006 ..podałem zapytanie tutaj bo ten blok jest najczęściej odwiedzany a miłośnicy kina FS ogladają różne filmy i myślałem że może ktoś z was miał okazje oglądnąć . To jest niemiecka produkcja reżyseria Roland Emmerich scenariusz Dean Heyde , Oliver Eberle, zdjęcia Karl Walter Lindenlaub muzyka Joel Goldsmith aha film z 1990r hmm nie wiecie czy można go nabyć na DVD??? - Anonymous - 01-02-2007 guzeppe napisał(a):Może mi ktoś wytłumaczyć, co wam nie pasuje w końcówce Aliens? Do momentu kiedy Ripley i Hicks docierają do promu wszystko jest cacy. Potem Ripley przeistacza się w Rambo, sama przechodzi przez miejsca, przez które nie dał rady przejśc oddział komandosów, w dodatku uzbrojona w broń, której nie sposób byłoby normalnei używać, wynosi Newt z gniazda, niczym Rambo robi w nim rozwałkę, wraca na prom, stacza pojedynek z królową, wisi na jednej ręce z królową uczepioną nogi przy otwartej śluzie i oczywiście wychodzi z tego bez szwanku. To tak w skrócie. Dla mnie to w żadnym wypadku nie jest świetne. - Mental - 01-02-2007 Końcówka Aliens to taki odpowiednik ucieczki przed dinozaurami w Kongu Jacksona. - Indeksiarz - 25-02-2007 Co was pogziło z tą końcówką Aliens .Tam są zawarte najbardziej pamiętne sceny z całego filmu - co z tego że mało realne(zresztą cały film taki jest).Można by się czepiać wszystkiego - od zbiorników do miotaczy ognia do APC ale wam akurat ośćą w gardle stanęła końcówka .Już bardziej wydumany wydaje mi sie pomysł jak obcy znalazł się na pokładzie sulaco w 3.Dla mnie Aliens pozostanie rozpierduchą wszechczasów a Ripley>Rambo(bo ma cycki) - Anonymous - 25-02-2007 Film w ramach rzeczywistości w jakiej jest osadzona akcja jest jak najbardziej realistyczny. Poza końcówką właśnie, gdzie dopuszczalne stężenie przegięć jest przekroczone kilkukrotnie. Dla mnie najlepsze sceny filmu nie są w końcówce - zdecydowanie wolę np starcie z obcymi w którym ginie Hudson, czy pierwszą walkę w procesorze. To co się dzieje w końcówce zasadniczo mnie irytuje (coraz bardziej z każdym obejrzeniem, choć nie tak bardzo żeby ocenić ten film niżej niż 10/10 :roll: ). - Indeksiarz - 25-02-2007 Gieferg napisał(a):Film w ramach rzeczywistości w jakiej jest osadzona akcja jest jak najbardziej realistyczny. Czytałeś chociaż "Colonial Marines Technical Manual"? - Anonymous - 25-02-2007 Nie, nie czytałem i mało mnie to obchodzi co tam pisze. Interesuje mnie to co widac na filmie, a nie widać tam masakrycznych przegięć aż do momentu kiedy Ripley wraca po Newt. A jak miałem 14-15 lat to zakończenie tez uważałem za zaj***ste i się nie czepiałem 8) Po prostu względem filmów z tej serii mam trochę większe wymagania niż do Rambo II :roll: - Mental - 25-02-2007 Wracając do kwestii "co lepsze"? U mnie gradacja trylogii przedstawia się następująco: 1. Alien 3 (11/10) 2. Alien (10/10) 3. Aliens (9,5/10) Aha, i absolutnie nie zgadzam się z D'mooN. Prawdziwej zbrodni dokonał Anderson (krecąc Najgorszy Film w Historii Kina) i - w mniejszym stopniu - Żan Pjer Żanet (kręcąc Jedną z Najbardziej Niepotrzebnych Kontynuacji w Historii Kina). - Monika - 25-02-2007 a u mnie bedzie to tak: 1. Alien (11/10) 2. Aliens (9/10) 3. Alien3 (8/10) i... to cos znane jako Alien rzebudzenie (2/10) ![]() krotkie uzasadnienie: Alien - arcydzielo (jak dla mnie) Aliens - gdyby nie naciagana koncowka ocena bylaby tak wysoka jak w przypadku czesci pierwszej ![]() Alien3 - film bardzo dobry ale jednak ustepujacy troche poprzednikom Alien rzebudzenie: szkoda slow
- Indeksiarz - 25-02-2007 Gieferg napisał(a):Interesuje mnie to co widac na filmie, a nie widać tam masakrycznych przegięć aż do momentu kiedy Ripley wraca po Newt. A props masakrycznych przegięć to ja tam widze tylko jedno - tzw walkę z prużnią i nic pozatym bo jeśli granatnik nie urywa ręki Vasquez a miotaczowi ognia wystarczy paliwa na więcej niż sekunde ognia ciągłego to czemu się czepiać Ripley w wyludnionym roju z 7 kilogramami broni na sobie. - military - 25-02-2007 Bronie są futurystyczne - to konwencja sf, ale ludzie wcale nie są jakoś wyjątkowo futurystycznie udoskonaleni - to konwencja tego szczególnego sf. Marines padają jak muchy, mimo że mają zaawansowaną technologię, która pozwala im ziać ogniem dłużej niż sekundę. Na tym zasadzono całą "atmosferę" filmu, a potem konwencja poszła w diabły i okazało się, że to, co nie udało się całemu oddziałowi świetnie przeszkolonych żołnierzy, Ripley zrobiła z palcem w d... |