![]() |
|
"W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13) +--- Wątek: "W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka) (/Thread-W-Imi%C4%99-2013-Re%C5%BC-Ma%C5%82go%C5%9Bka--3122) Strony:
1
2
|
RE: "W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka) - Lawrence - 25-09-2013 Ja jednak dalej jestem na nie i w sumie sam bym tego lepiej nie ujął: http://wyborcza.pl/1,95892,14656341,Obejrzalem_w_kinie_polski_film_i_wyszedlem_zgrzytajac.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk RE: "W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka) - Spirit - 26-09-2013 Film jest nijaki, temat zaledwie liźnięty i rozmywa się wśród natłoku wszystkiego innego.Bo jak już robić polski film o jakiejś patologii to wpakować do niego wszelkie inne patologie żeby było tak strasznie dramatycznie i artystycznie, no i ta polska wieś, też musi być patologiczna i wyglądać jak za króla ćwieczka, z jakimiś ruderami i nawet bez dziurawej drogi asfaltowej, gdzie krowy się popędza.Mam wrażenie, żen polscy reżyserzy albo wogóle nie znają polskich realiów, albo ten cały przesadyzm to ma być jakiś zabieg artystyczny, to jest w każdym polskim filmie.Czy w tym kraju nie można zrobić niczego normalnego?Stworzyć muzyki i napisać tekstów, które da się słuchać, zrobić filmu, który da się oglądać bez zażenowania i z zainteresowaniem?Zmarnowany potencjał i temat na ciekawe kino, można faktycznie pozgrzytać zębami. Chyra w zasadzie nic ciekawego nie pokazał, bardziej już przekonujący był w "Komorniku". RE: "W Imię..." (2013) (Reż. Małgośka) - Mierzwiak - 01-03-2018 Typowy film o niczym. Szumowska ma w ręku ciekawy temat, ale nic z nim nie robi! NIC. Nie ma tu żadnych rozterek księdza rozdartego między miłością do Boga a pociągiem do mężczyzn, nie ma konfrontacji jego osoby z otoczeniem, nie ma zakazanej miłości. Wątki albo prowadzą donikąd, albo są brutalnie porzucane. Na jedno wychodzi. Ten główny jak mogłoby się wydawać, czyli związek Chyry i Kościukiewicza, to kpina z widza. Szumowska ma niesamowity wręcz talent do tworzenia scen naprzemian pretensjonalnych i... niezręcznych? Wprawiających w zakłopotanie? Chciałbym wiedzieć co sobie myślała kręcąc scenę w polu kukurydzy z udawaniem odgłosów zwierząt. Albo ta nagła, nieznośnie kiczowata wstawka z procesją ilustrowana "The Funeral" Band of Horses. 3/10 |