Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Transformers (2007) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: TRANSFORMERS UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-TRANSFORMERS-UNIVERSE--68)
+---- Wątek: Transformers (2007) (/Thread-Transformers-2007--330)



- Great Gonzo - 21-12-2006

Fajne to, dzięki :) .


- Akaki - 22-12-2006

Dlaczego na angielskiej wikipedii pod hasłem "Transformers (2007 film)" jest artykuł o hot dogach? :D


- Anonymous - 22-12-2006

Cytat:nie wiem moze sie nie znam ale kolo wyglada przecietnie tak jak ma wygladac buster w. z komiksu tyle ze w komiksie jest bardziej blond(jego laska za to powinna byc gorąca ;]
Buster był blondynem, ale to jest Spike (w komiksie Spike jest starszym bratem Bustera i pojawia się dopiero po jakimś czasie, w serialu natomiast Bustera w ogóle nie było, był tylko Spike).

Hitch napisał(a):Albo ogladamy inne trailery
Zgadza się. Ty oglądasz teaser sprzed pół roku, w którym chyba nawet nie ma scen z filmu ;)

Cytat:Pytanie do znawców tematu:
Czy w komiksach/bajkach jest w jakikolwiek sposób wytłumaczone skąd w ogóle wzięły się roboty zmieniające się w środki lokomocji i inne cuda?

LPC już w sumie wyjasnił ale ja jeszcze uściślę.
Wersja komiksowa (czyt: lepsza) przedstawiała właśnie taką wersję powstania TFów. Wersja serialowa jest trochę inna. Twórcami rasy transformerów są w niej inni kosmici Quintessonowie, którzy stworzyli sobie TFy na własny użytek, ale te w końcu wymknęły im się spod kontroli. W tej wersji Primusa nie ma wcale, a Unicron jest tworem małpy w kasku :lol: (tak, dokładnie). Ciąg dalszy jest w zasadzie podobny (akcja z Arką i asteroidami), choć potem wersja komiksowa się zdecydowanie ciekawiej rozwija, aż do ostatecznego starcia z Unicronem i jeszcze parę odcinków dalej (choć nie wiem w zasadzie po co). Serial zaś jak to serial dla dzieci, funckjonuje przez dłużysz czas na zasadzie: "walczymy ale nikt nie ginie i niezależnie co zrobimy w następnym odcinku sytuacja wraca do normy, nieważne że Decepticony utopiły się w wulkanie, w następnym odcinku wracają bez słowa wyjaśnienia" :wink: Dopiero film pełnometrażowy zobił sporą rewolucję, ale o tym już wspominałem.


Fajna sprawa, że Optimusowi podkłada głos ten sam gostek, który podkładał mu głos w kreskówce czyli Peter Cullen, ciekawe jak z Megatronem...


- Gal Anonim - 23-12-2006

Podobnie jak military poprzednio chciałem film obejść i zostawić go fanom ale przypadkiem obejrzałem trailer i naprawde mi się spodobał. Miło by było jakby film zachował choc połowe klimatu z tego zwiastuna. No cóż, w kazdym razie ja na to ide. Premiera w Stanach w kwietniu, w Polsce... w sierpniu.


- Anonymous - 23-12-2006

Cytat:Premiera w Stanach w kwietniu

premiera w stanach 4 lipca (independence day) - oni najpierw piszą miesiąc, potem dzień i stąd 7.4.7.


- Mierzwiak - 03-01-2007

Japoński trailer:

Zmiany:
- Intro ze Spielbergiem i Bayem
- Mniej scen
- Kilka nowych ujęć z robotami :D


- hops - 03-01-2007

Kocham Baya, ale po Japońsku zdecydowanie lepiej mówi Spielberg :)


- Mierzwiak - 25-03-2007

Dwie rzeczy:

1) Po obejrzeniu "Transformers" MPAA chciało przyznać filmowi kategorię R, ale interwencja Stevena Spielberga sprawiła, że film będzie PG-13. Tylko co to znaczy? Czy coś zostanie, czy nie zostanie z filmu usunięte?

2) Hugo Weaving podłoży głos Megatronowi. Chyba nie można było dokonać lepszego wyboru.


- hops - 28-03-2007

1. zrobią z tego bajeczkę :(
2. Weaving ma spoko głos. Dobry wybór.


- military - 28-03-2007

hops napisał(a):1. zrobią z tego bajeczkę :(

Tak jakby Transformers to było głebokie, mroczne, brutalne dzieło dla dorosłych... :D


- Deckard - 29-03-2007

Ale nadzieja na dvd unrated jest ;) Moze byc niezle, jak chcieli dac R. Zwykle filmy baya sa robione tak, ze od poczatku wiadomo, ze dostana pg-13 :)


- hops - 29-03-2007

military napisał(a):Tak jakby Transformers to było głebokie, mroczne, brutalne dzieło dla dorosłych... :D
No cóż, chciałem żeby kilka głów spadło i flaki pofruwały conieco. I nie wysyłajcie mnie do kina na 300 ;)


- Mush Room - 29-03-2007

To czekaj na Grindhouse :D


- Mental - 29-03-2007

ja się też wypowiem, bo transformery nie są mi obojętne (do dzisiaj posiadam figurki robotów i albumy z naklejkami :))

generalnie nazwisko Spielberga i Baya gwarantuje standardową rozrywkę na wysokim poziomie, ale nic poza tym. kurde, zawsze jak myślałem o kinowych transformerach, miałem przed oczami wymęczone korozją, rozsypujące się roboty, w tle jakieś gigantyczne złomowisko, zalewane strugami kwaśnego deszczu, przerabiające maszyny na puszki. zmierzam do tego, że widzę klimat transformerów jako bardzo, bardzo ciężki i mroczny, jakiś nastrój zmierzchu, rozpadu, sam nie wiem - coś przygnębiającego, a nie heroiczną przygodę. nie chciałbym zobaczyć kolejnej efektownej napierdalanki z wielkimi robotami, które chwytają czołg za lufę i rzucają na centrum handlowe - raczej pojedynek "starzejących się" maszyn.

jako odpowiedzialny za scenariusz tudzież produkcję, nie umieściłbym akcji tego filmu na Ziemi - to taka tandeta jak chuj. znowu Ziemia? ile to już razy widzieliśmy hordy kosmicznych najeźdźców terroryzujące najwspanialszą planetę we wszechświecie? wiązałoby się to z usunięciem postaci ludzkich (w takiej sytuacji liczba widzów spadłaby drastycznie, bo nie byłoby cycków na ekranie), a co za tym idzie - położeniem nacisku na relacja między maszynami. od Spielberga, który obraca niewyobrażalną kasą, oczekiwałbym odważnijeszych posunięć. ten koleś nie musi obawiać się ostracyzmu - w Hollywood jest nietykalny, może kręcić, co mu sie podoba. jak będą problemy z dystrybucją, to postawi własną sieć kin i po kłopocie :)

argumentacja, że tak było w komiksie, wali mnie centralnie w odbyt (to ostatnio moje ulubione określenie :)) mam gdzieś dogmatycznych fanów, którzy nie lubią, gdy reżyser gmera w ich "kultowych czytankach". najchętniej wysłałbym ich wszystkich na Kamczatkę, zamknął w silosie rakietowym i kazał czytać komiksy aż do zesrania :)

na transformery pójdę, bo to w końcu transformery, ale nie sądzę, bym został starty na proch wystrzałem z działa Megatrona. już więcej spodziewam się po 4 czesci szklanej pułapki, choć i tutaj zanosi się na totalną jazdę bez trzymanki, pozbawioną przyssawek łączących fikcję z rzeczywistością.

ps. ciekawe, kiedy Amerykańce zrozumieją, że względna lajtowość komiksu nie wyklucza depresyjnej atmosfery filmu (komiks to nie wyrocznia). to samo tyczy się gier komputerowych - brak wyrafinowanej fabuły nie przeszkadza w stworzeniu takowej na potrzeby filmu. czy to naprawdę takie trudne?

ps2: "Erka" dla transformerów byłaby najbardziej odpowiednia, choć patrząc na T3 już sam nie wiem, na czym polega wyjątkowość tej kategorii.


- Anonymous - 29-03-2007

Cytat:jako odpowiedzialny za scenariusz tudzież produkcję, nie umieściłbym akcji tego filmu na Ziemi - to taka tandeta jak chuj.
Musi być na ziemi, inaczej by to nie było to Transformers :P (i tak to nie będzie TO Transformers, wystarczy looknąc jak wyglądaję te roboty :shock: ale zawsze przynajmniej jakieś elementy wspólne fabuły będą). Poza tym w większości "nie na Ziemi" było już TF:TM'86.

Cytat:generalnie nazwisko Spielberga i Baya gwarantuje standardową rozrywkę na wysokim poziomie, ale nic poza tym.
zdaje się że jeszcze parę miesięcy do premiery a ten tekst brzmi jakbyś właśnie wrócił z kina :P

Cytat:kurde, zawsze jak myślałem o kinowych transformerach, miałem przed oczami wymęczone korozją, rozsypujące się roboty, w tle jakieś gigantyczne złomowisko, zalewane strugami kwaśnego deszczu
Mental, mnie tylko ciekawi skąd ci się wzięły takie wizje, bo jakoś nei przypominam sobie żeby Transformers kiedykolwiek przypominało coś takiego.

Cytat:na transformery pójdę, bo to w końcu transformery, ale nie sądzę, bym został starty na proch wystrzałem z działa Megatrona.
raczej nie, z trego co dotąd widziałem działo Megatrona gdzieś wcięło.

Cytat:ps. ciekawe, kiedy Amerykańce zrozumieją, że względna lajtowość komiksu nie wyklucza depresyjnej atmosfery filmu (komiks to nie wyrocznia).
ciekawe kiedy mental zrozumie, że komiks to wyrocznia jeśli idzie o komiksowe filmy, a większe odstępstwa są najczęsciej mieszane z błotem i po prostu się nie opłacają. Transformers ZAWSZE było dla dzieci (komiksy były jednak zdecydowanie "poważniejsze" niż kreskówka) więc nie ma co liczyć na jakieś bardzo mroczne klimaty.


- Mental - 29-03-2007

Cytat:Mental, mnie tylko ciekawi skąd ci się wzięły takie wizje, bo jakoś nei przypominam sobie żeby Transformers kiedykolwiek przypominało coś takiego.

Gieferg, z głowy. nie twierdze, że są zajebiste, odkrywcze, pionierskie, ale są moje. ty jak zawsze patrzysz na film przez pryzmat komiksu, co moim zdaniem obniża wartość każdej produkcji. żeby nie szukać daleko... :)

Cytat:ciekawe kiedy mental zrozumie, że komiks to wyrocznia jeśli idzie o komiksowe filmy

i pewnie zaraz powiesz, że gra to wyrocznia, jesli chodzi o film na podstawie gry, a ksiażka to wyrocznia, jeśli chodzi o film na motywach książki. bull shit! widać, jak bardzo w kinie brakuje osobowości pokroju Kubricka albo chociaż suwerenności Tima Burtona. byle tylko brnąć po najmniejszej linii oporu - byle tylko fani nie płakali po wyjściu z kina. zresztą dziwie się, że nie podnoszą larum - wszak zniknęło działko Megatrona, jakiś wredny reżyser usunął "kultowe działko Megatrona"! jak on śmiał!

Cytat:zdaje się że jeszcze parę miesięcy do premiery a ten tekst brzmi jakbyś właśnie wrócił z kina

przeczytaj jeszcze raz, może zmienisz zdanie.

ps. moje największe marzenie: zobaczyć miłośnika komiksu płaczącego, że mu reżyser spieprzył zabawę :)


- Mush Room - 29-03-2007

Tak właściwie to całkowicie się z Tobą zgadzam. Co prawda jakoś nie mam ochoty na Transformersów, zwiastuna nie widziałem (chyba będę musiał patrząc na to, jak to się wszyscy jaracie), ale jednak znając życie i tak obejrzę. Też wolę te mroczne klimaty i nie rozumiem dlaczego tak się stało, że ostatnio wręcz nastała moda na idealne odwzorowywanie komiksów itd.

Taki Eli Roth, twórca Hostel, uważa, że takie właśnie podejście jest niewłaściwie. Wiadomo, że ambitnego kina to on raczej nie kręci, ale jakoś nastały takie czasy, że jego stwierdzenie, że filmy na podstawie książek na przykład, powinny być inne od oryginału, jest uznawane za niekonwencjonalne, a nawet trochę kontrowersyjne. Wiadomo, że będzie reżyserem filmu na podstawie książki Kinga ("The Cell") i tu, sądząc po jego słowach, możemy się spodziewać czegoś, o czym mówi Mental - przynajmniej patrząc na jego wcześniejsze dokonania.

Co prawda takie idealne, klatka po klatce nawet, odwzorowywanie komiksu niekoniecznie musi być wadą, patrząc na Sin City, albo nawet 300. Tak na dobrą sprawę, to w tym przypadku wszystko zależy od pierwowzoru. Ale jeśli pierwowzór jest słaby, nieciekawy, cukierkowaty, zdziecinniały, ale ma potencjał na bycie zupełnym przeciwieństwem samego siebie - dlaczego nie można tego potencjału wykorzystać? Albo inaczej - dlaczego twórcy filmowi nie chcą go wykorzystać? Bo się boją - i tyle ;) Współczesny widz, chodzi tu o widza masowego, nie chce oglądać czegoś, co miałoby być w jakiś sposób dla mózgu pobudzające (mam tu na myśli myślenie chociażby :P ). Ale tego, że mroczna koncepcja lub ogólne zmiany niekoniecznie muszą oznaczać coś ambitniejszego, a mogą oznaczać konkretną jazdę bez trzymanki, taką, że każdy znajdzie coś dla siebie - to już nikomu się nie wytłumaczy.

Kurde, zamyśliłem się, straciłem wątek i zapomniałem jak chciałem to zakończyć i w ogóle coś dodać :D


- Mental - 29-03-2007

wyobrażacie sobie scenę: Optimus Primie walczy z Megatronem na jakimś monstrualnym złomowisku? góry piętrzących się, zużytych maszyn - to byłoby coś nieziemskiego. Z nieba leje się kwaśny deszcz, w tle łoskot pracującej maszynerii - ot, finałowy pojedynek, który przeszedłby do historii sci-fi :)

offtop

Ps. Mush Room - twój avatar pochodzi z gry, na którą czekam. Całe moje życie podporządkowane jest tej grze :) takiego światła jeszcze nigdy w życiu nie widziałem (chodzi mi o screeny przedstawiające wschodzące/zachodzące słońce i to, co ono wyprawia z krajobrazem)

end of offtop :)


- Anonymous - 29-03-2007

Cytat:Gieferg, z głowy. nie twierdze, że są zajebiste, odkrywcze, pionierskie, ale są moje.
no własnie - twoje i takie pozostaną :P trochę dziwne wymagać od filmu, żby pokazywał czyjes prywatne wizje, które nie mają nic wspólnego z jego tematyką :P
Równie dobrze mógłbyś chcieć żeby we Władcy Pierścieni pokazywano gwałty, brutalne mordy dokonywane przez orków na ludziach a co najważniejsze żeby w co drugim zdaniu było jakies przekleństwo.

Cytat:jakiś wredny reżyser usunął "kultowe działko Megatrona"! jak on śmiał!
No własnie, niech sie pie****i ten Bay, jak on mógł coś takiego zrobić?

Cytat:przeczytaj jeszcze raz, może zmienisz zdanie.
Ups, umknęło mi słowo "nazwisko" :P


I jeszcze plakaciki - Opik jak zwykle w narodowych amerykańskich brawach i nawet daje się rozpoznać, ale Megatrona gra chyba jakiś inny aktor :lol:

http://www.seibertron.com/images/movie/OPT.jpg
http://www.seibertron.com/images/movie/MEG.jpg


- Mental - 29-03-2007

Cytat:no własnie - twoje i takie pozostaną. trochę dziwne wymagać od filmu, żby pokazywał czyjes prywatne wizje, które nie mają nic wspólnego z jego tematyką. Równie dobrze mógłbyś chcieć żeby we Władcy Pierścieni pokazywano gwałty, brutalne mordy dokonywane przez orków na ludziach a co najważniejsze żeby w co drugim zdaniu było jakies przekleństwo.

Gieferg, ściągnij sobie syntetyzator mowy IVONA, przepisz powyższy framgnet, a następnie wysłuchaj - może uderzy cie niedorzeczność tej argumentacji. Sorry, że tak ostro, ale irytuje mnie twoja postawa - prywatne wizje decydują o sukcesie filmu. No i co to znaczy, że nie mają nic wspólnego z jego tematyką? roboty nie mogą się naparzać na złomowisku? kwaśny deszcz nie może padać, bo nie było tego w komiksie? give me a break, Gieferg.

moje propozycje to nie jest anarchia.