![]() |
|
Scenariusz filmowy - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Scenariusz filmowy (/Thread-Scenariusz-filmowy--3335) |
RE: Scenariusz filmowy - Mefisto - 17-07-2013 (17-07-2013, 21:56)Pan_Samochodzik napisał(a): Mefisto - wyobraź sobie, że o tym nie śnię. To po kiego grzyba zacząłeś od pytania odnośnie zarobków? Cytat:Gdybym śnił, to bym pisał o jakiejś komedii romantycznej - w końcu to się najlepiej u nas sprzedaje. Obczaj napisy tych filmów - 90% to robota tych samych osób, więc masz jednak większe szanse przebić się projektem nieszablonowym (przy czym musi on być jak najtańszy), aniżeli kolejną komedią. RE: Scenariusz filmowy - Pan_Samochodzik - 17-07-2013 Interesowały mnie zarobki, bo odpowiedzi na inne pytania już znam. RE: Scenariusz filmowy - Craven - 17-07-2013 ![]() Generalnie witamy na forum. Jak chcesz zostać to przyzwyczajaj się i uważaj na ludzi z nickiem zaczynającym się na M. RE: Scenariusz filmowy - Mefisto - 18-07-2013 (17-07-2013, 22:27)Pan_Samochodzik napisał(a): Interesowały mnie zarobki, bo odpowiedzi na inne pytania już znam. To brzmi, jakbyś miał już wszystko przygotowane i obcykane i tylko czekać na kontrakt - jeśli tak, to powodzenia raz jeszcze. Craven - up yours too :) RE: Scenariusz filmowy - Craven - 18-07-2013
RE: Scenariusz filmowy - Gal Anonim - 18-07-2013 Prawda jest taka, ze jak ktoś chce coś osiągnąć w branży filmowej to najlepiej wziąć sprawy w swoje ręce. Chcesz być scenarzystą? Znajdź reżysera. Chcesz być reżyserem? Kręć filmy. I tyle. Taki przynajmniej wniosek nasunął mi się po czytaniu dziesiątek stron odnośnie tworzenia filmów, pisania filmów i występowania w filmach. Wujek mojego kolegi zdaje się pisze/pisał scenariusze filmowe, ale nie jakies mega chyba (nie drążyłem tego tematu nigdy) i stawka to była bodaj 20 tysięcy za scenariusz. No ale to też pewnie zależy gdzie i co, i jak, i dla kogo. Ogolnie to nie są złe pieniądze pod warunkiem, że nie piszesz jednego scenariusza trzy lata. Pewnie takie scenary są trzaskane w miesiąc-dwa i dlatego potem kino wyglada jak wyglada. RE: Scenariusz filmowy - Pan_Samochodzik - 18-07-2013 Można by jeszcze długo gadać, jednak lepiej wziąć się do pracy. Dzięki Propjoe za podesłany link. Przyda się. Jeżeli ktoś zna jeszcze inne ciekawe strony o tej tematyce, to proszę się nimi podzielić ;) Pozdrawiam RE: Scenariusz filmowy - Mefisto - 18-07-2013 (18-07-2013, 06:33)Crov napisał(a): Chcesz być scenarzystą? Znajdź reżysera. Chcesz być reżyserem? Kręć filmy. W obu przypadkach odpowiedź powinna być raczej: znajdź producenta. Bo skrypt to można sobie samemu napisać za nic, tylko co potem? To samo reżyser - niby możesz nakręcić w 5 osób film o 3 osobach w jednym pokoju, o ile masz dużo wolnych weekendów i pomysł. Ale na wszystko inne kasa już być musi - nie ma przebacz. RE: Scenariusz filmowy - simek - 18-07-2013 Do zrobienia drugiego Blair Witch Project nie potrzebujesz nawet producenta jeśli masz jakieś oszczędności, gorzej z dystrybucją, ale zawsze można zgłosić się na festiwal na który przyjmują byle gówno i liczyć na to, że stanie się rewelacją tego festiwalu i pojawi się jakaś propozycja dystrybucji. RE: Scenariusz filmowy - Mefisto - 18-07-2013 No tak, tylko zwracam uwagę na słowa JEŚLI oraz LICZYĆ, a także fakt, że nie każdy pomysł = minimalizm o trzech typach w lesie. RE: Scenariusz filmowy - Bucho - 18-07-2013 Skoro juz przy tym jestesmy, moze kolega sie pochwali o czym chce pisac (bez wchodzenie w szczegoly, bo my tu tylko czekamy na okazje, aby przywlaszczyc dobre pomysly), zarys fabuly, tematyka itd. RE: Scenariusz filmowy - Craven - 18-07-2013 Całe forum tylko czeka, żeby mu napisać, że to o czym pisze jest bez sensu, już było i w ogóle nie potrzebne nam takie filmy :P RE: Scenariusz filmowy - raven.second - 18-07-2013 I brakuje epy. RE: Scenariusz filmowy - Gal Anonim - 18-07-2013 (18-07-2013, 13:53)Mefisto napisał(a):No tak, ale jezeli obierasz drogę kina niezależnego (nawet jezeli chcesz kiedys robić blockbustery) to sam sobie jesteś producentem (vide Shane Carruth). Ale to prawda, znalezienie producenta super, tylko że - z tego co się orientuje - niskobudżetowi producenci rzadko szukają samych scenariuszy. Prędzej reżyserów ze scenariuszami (np. można mówić wiele rzeczy o filmach z jego studia, ale Jason Blum ma ciekawy i wartościowy model biznesowy pod tym względem). W Polsce producentów stricte filmowych chyba nie ma jakoś wielu, więc tu chyba trzeba szukać "bogatego wujka" albo "bogatego taty kolegi".(18-07-2013, 06:33)Crov napisał(a): Chcesz być scenarzystą? Znajdź reżysera. Chcesz być reżyserem? Kręć filmy. (18-07-2013, 14:34)Bucho napisał(a): Skoro juz przy tym jestesmy, moze kolega sie pochwali o czym chce pisac (bez wchodzenie w szczegoly, bo my tu tylko czekamy na okazje, aby przywlaszczyc dobre pomysly), zarys fabuly, tematyka itd.DVDA osadzone w szarej polskiej kamienicy przeznaczonej do rozbiórki, której mieszkańcy próbują znaleźć odrobinę szczęścia w kontakcie z drugim człowiekiem na kilka godzin przed eksmitacją. RE: Scenariusz filmowy - Lawrence - 18-07-2013 (18-07-2013, 14:34)Bucho napisał(a): Skoro juz przy tym jestesmy, moze kolega sie pochwali o czym chce pisac
RE: Scenariusz filmowy - tchopz - 18-07-2013 Akurat coś o eksmitacji może być dobre... RE: Scenariusz filmowy - Pan_Samochodzik - 18-07-2013 Crov - muszę przyznać, że to całkiem niezły pomysł, może kiedyś, kto wie, takie połączenie Mallicka i von Triera ;) A tak serio, to już pisałem - dramat/kryminał/psychologiczny. Więcej nie powiem ;p RE: Scenariusz filmowy - PropJoe - 18-07-2013 Fuck. Rzeczywiście tego dawno nie było. A tak serio to sam pomysł to, moim zdaniem, nic. Trzeba to jeszcze w miarę sprawie rozpisać. Tak, czy inaczej - powodzenia. A wracając do ogólnego tematu - Sonny, przekonał mnie, że polskie szkoły są chujowe i panuje w nich nepotyzm oraz, że nie warto zapisywać się na zajęcia prowadzone przez "gwiazdy" polskiego filmu, ale nadal nie wiem, dlaczego uważacie, że sprzedanie własnego scenariusza jest absolutnie niemożliwe. No i po co te wszystkie konkursy? Żeby zgarnąć najlepsze pomysły i dać je do rozpisania znajomym? RE: Scenariusz filmowy - SonnyCrockett - 18-07-2013 (18-07-2013, 15:20)PropJoe napisał(a): No i po co te wszystkie konkursy? Żeby zgarnąć najlepsze pomysły i dać je do rozpisania znajomym? Ale nikt nie zbiera pomysłów i oddaje znajomym tylko daje nagrody znajomym :) Tutaj kawałek z artykułu o konkursie scenariuszowym Hartley-Merrill z 2007 roku, powiedzmy że tez brałem w tym udział :) "Opowieść pt. "Tamagotchi" autorstwa Marcina Wrony i Grażyny Treli zwyciężyła w tegorocznej edycji konkursu scenariuszowego Hartley-Merrill, zorganizowanego przez Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie. ... Uhonorowany Nagrodą Główną scenariusz "Tamagotchi" porusza właśnie tematy współczesne i ważne - uznało jury. W jego skład weszli m.in. reżyserzy i scenarzyści Sławomir Fabicki, Anna Jadowska i Edward Żebrowski. Marcin Wrona i Grażyna Trela studiowali razem reżyserię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, byli też uczniami Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Scenariusz "Tamagotchi" jest opowieścią o młodym bokserze, który dowiaduje się, że jest ciężko chory i niedługo umrze. Mężczyzna postanawia zostawić na świecie coś po sobie. Uznaje, że powinno być to jego dziecko. Zaczyna szukać kobiety, która zgodzi się mu to dziecko urodzić." RE: Scenariusz filmowy - Gal Anonim - 18-07-2013 (18-07-2013, 15:05)tchopz napisał(a): Akurat coś o eksmitacji może być dobre...Powinnienem był napisać "eksmisji", co nie? :) Ach tam. (18-07-2013, 15:20)PropJoe napisał(a): Fuck. Rzeczywiście tego dawno nie było. A tak serio to sam pomysł to, moim zdaniem, nic. Trzeba to jeszcze w miarę sprawie rozpisać.Akurat przyjrzenie się filmom sprawia, ze odnosi się wręcz odwrotne wrazenie. To zalezy od studa i producenta, wiadomo, ale czasem wystarczy ciekawy pomysł wyjściowy i poprawnie rozpisana reszta - tj. bez szału i wielkiego talentu, a czasem nawet słabo albo głupio - i ma szanse to się sprzedać. |