![]() |
|
Serie filmowe które trzymają poziom - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Serie filmowe które trzymają poziom (/Thread-Serie-filmowe-kt%C3%B3re-trzymaj%C4%85-poziom--357) |
- Anonymous - 15-01-2007 Seria o Bondzie może i trzymała poziom, ale potem pojawiło się Casino Royale 8) i poziom wyraźnie wzrósł, więc o jego utrzymaniu trudno już mówić :twisted: - Q - 15-01-2007 Według mnie Casino wprowadziło pewne zmiany, które zyskały przychylnośc krytyków, ale średni poziom Bondów pozostał taki sam. - military - 15-01-2007 Czy jeśli film ma tylko jeden sequel, to można mówić o serii? Bo jeśli tak, to Predator, Piraci z Karaibów (mam nadzieję, że po premierze PotC3 poziom nie poleci na pysk) i parę innych. Jak dla mnie dwie części filmu to dwie części, a nie seria... - Snuffer - 25-08-2007 Chciałbym dodać Harrego Pottera ale nie mogę. 1 i 2 były wg. mnie tragiczne, infantylne, dziecinne, pojawiła się naprawdę bardzo dobra trójka, no i teraz niestety spadek. Ani 4 ani 5 nie trafiła do mnie tak jak mroczna trójka Cuarona. - military - 30-08-2007 A na mój gust Harry Potter trzyma poziom. HP1 - 2\10 HP2 - 3\10 HP3 - 4\10 HP4 - 3\10 HP5 - 1\10 Jak widać dość równa grupka. :) - Snuffer - 30-08-2007 ale w jednym sie zgadzamy. HP 3 najlepszy :P - Anonymous - 15-09-2007 To jeszcze raz: Rambo - niby jedynka jest ambitniejsza i w ogóle, ale jak dla mnei to dośc równa seria. Terminator - T1-10/10, T2 - 9/10, T3 - 8/10 - jak dla mnie to równy poziom. Die Hard - mimo że do trójki sie nie mogę jakoś przekonać (jakoś w środku filmu akcja przestaje się kleić) to jednak całośc jak dla mnie trzyma poziom. Rocky - jak dla mnie poziom tylko nieznacznie spada w okolicy częsci III i IV (choć do tej ostatniej mam szczególny sentyment) ale potem znów się podnosi (szczególnie Rocky Balboa) Lethal Weapon - mimo że w kolejnych częsciach następuje coraz większe przeniesienie ciężaru stronę komedii to jednak poziom jest jednak utrzymany. X-Men - ani nie dostrzegam jakiejś wyraxnej przewagi X2 ani szczególnego odstawania X3 niby jest słabszy ale tylko trochę. Zasadniczo dla mnie najlepsza jest częśc pierwsza. Piraci z karaibów - również poziom utrzymany choć pewien spadek w ostatniej częsci daje się zauważyć. Predator o ile mozna dwa filmy nazwać serią. Powrót do przyszłości - choć jednak trójka słabsza, ale nie aż tak bardzo W sumei zastanawiałem się też nad Spidermanem, ale część trzecia jednak poziom zaniża. I kilka przykładów na serie, które NIE trzymają poziomu: - Robocop (fatalna trójka) - Park Jurajski (j/w) - Nieśmiertelny (wszystkei sequele nie dorastają do pięt oryginałowi) - Szczęki (dwójkę jeszcze da się oglądać, dalej już jest kompletna porażka) - Obcy (A:R) - Batman (twory shumachera) - Indiana Jones (dwójka wygląda jak trabant zaparkowany między Porsche i ferrari) - Bond (Casino Royale jest dużo lepsze od całej reszty 8) ) - Hannibal - 15-09-2007 Gieferg napisał(a):Die Hard - mimo że do trójki sie nie mogę jakoś przekonać (jakoś w środku filmu akcja przestaje się kleić) to jednak całośc jak dla mnie trzyma poziom. Nie moge sie z tym zgodzic, czesc 4 znacznie poziom podnosi i juz nie mozemy mowic o rownosci serii :twisted: Tak jak z Bondami :) - Hitch - 15-09-2007 Podnosi... Podnosi? PODNOSI?! Nie ja juz tego nie bede komentowal. Mam DOSC. - Mierzwiak - 15-09-2007 Gieferg napisał(a):X-Men - ani nie dostrzegam jakiejś wyraxnej przewagi X2 ani szczególnego odstawania X3 niby jest słabszy ale tylko trochę. Zasadniczo dla mnie najlepsza jest częśc pierwsza.Tu się zgodzić nie mogę. W czym X3 jest gorszy od poprzednich części? Jedziemy: - fatalne wprowadzenie nowych postaci, a raczej jego brak - niemal całkowite porzucenie metafory z poprzednich części; tutaj problem zostaje ledwie muśnięty - scenariusz pełen irytujących dziur i uproszczeń - słabe dialogi - zniszczenie tego, co przygotowały poprzednie części, zwłaszcza dwójka Nie przeczę, jako rozrywka do obejrzenia jest ok, ale nie jako kontynuacja tych dwóch wspaniałych filmów. Cytat:W sumei zastanawiałem się też nad Spidermanem, ale część trzecia jednak poziom zaniża.Chyba jestem jedną z nielicznych osób na tej planecie która uważa że trójka jest najlepsza, co nie znaczy że dobra. Cytat:- Park Jurajski (j/w)Dla mnie to taki sam przypadek jak z X3. Cytat:- Bond (Casino Royale jest dużo lepsze od całej reszty 8) )Hmm, uważam CR za osolutną rewelację, z tymże bardzo lubię Goldfingera i Licencję na zabijanie. Tak czy siak seria nie trzyma poziomu. - Anonymous - 15-09-2007 Cytat:Chyba jestem jedną z nielicznych osób na tej planecie która uważa że trójka jest najlepsza, co nie znaczy że dobra. Zmarnowany w paskudny sposób Venom, wątek Sandmana jako zabójcy wujka Bena totalnei naciągany i w zasadzie pozostawiony bez rozwiązania, zupełnie niepotrzebna jest ta postać w tym filmie a zrobiono z niej głownego przeciwnika, poza tym żałosna wersja Petera pod wpłwywem kostiumu i końcowa walka z piaskową godzillą z komentarzem i publicznością, eehh. Nawet nie ma co tego porównywać z dwójką. Cytat:Nie przeczę, jako rozrywka do obejrzenia jest ok, ale nie jako kontynuacja tych dwóch wspaniałych filmów.nie widzę w X-menach nic wspaniałego, no i jedynka jak dla mnie jest najlepsza jeśli już miałbym którąś wskazać. Jak dla mnie: X1 - 8/10 X2 - 7/10, X3 - 6/10 - Mierzwiak - 15-09-2007 Gieferg napisał(a):eehh. Nawet nie ma co tego porównywać z dwójką.Powiem Ci min. dlaczego trójkę uważam za najlepszą: a) po raz pierwszy podobała mi się Kirsten Dunst; b) po raz pierwszy dobrze oglądało mi się wątek romansowy; c) byłem najmniej zażenowany na tej części. Poza tym duh! W tym filmie nie ma Kretyńsko-Srakowatej Sceny z Peterem-Chrystusem Powstrzymującym Zwieracze Podczas Zatrzymywania Kolejki Po Której To Scenie Następuje Kolejna Kretyńsko-Srakowata Scena Z Mieszkańcami Nowego Jorku. - Anonymous - 15-09-2007 Za to w tym filmie jest parada na cześć Spidermana, komentowanie jego walki na żywo w TV i amerykańska flaga w tle wstawiona w ten sposób, że trudno się z niej nie śmiać. Już wolę kolejkę. - Mierzwiak - 15-09-2007 Innymi słowy wolisz nieznośny amerykański patos z 2 aniżeli z 3. Ja wolę 3, bo scena z kolejką przyprawia mnie o wymioty, w 3 nic takiego nie ma. - Anonymous - 15-09-2007 Patosu nie lubię i tu i tu, ale SM2 nie zmarnowano ciekawych postaci nie wsadzono tylu debilnych pomysłów, fabuła się nie rozłaziła i nie było emo-petera. - Milord - 15-09-2007 Spider-man 2 jest zdecydowanie lepszy od pozostałych bo: - jest w miarę fajny i dobrze wyglądajacy przeciwnik - ma najlepszą scenę akcji (walka na kolejce) I również wolę Spider-Chrystusa od wiwatujących tłumów i ujęcia z flagą z trójki. Cytat:Rambo - niby jedynka jest ambitniejsza i w ogóle, ale jak dla mnei to dośc równa seria.Jedynka się wyraźnie wybija na tle następnych, głupkowatych i nieprawdopodobnych (i również bardzo fajnych) części. Cytat:Die Hard - mimo że do trójki sie nie mogę jakoś przekonać (jakoś w środku filmu akcja przestaje się kleić) to jednak całośc jak dla mnie trzyma poziomMoim zdaniem dwójka jest o wiele słabsza od pozostałych, chociaż widziałem już dawno temu. Cytat:Lethal Weapon - mimo że w kolejnych częsciach następuje coraz większe przeniesienie ciężaru stronę komedii to jednak poziom jest jednak utrzymanyNie zgadzam się. Jedynka to niezły film sensacyjny z elementami komedii, dwójka i trójka to już kretyńskie, komediowe kino z rozbuchanymi scenami akcji, czwórki nie miałem już ochoty ruszać. - Mental - 15-09-2007 Cytat:Nie zgadzam się. Jedynka to niezły film sensacyjny z elementami komedii, dwójka i trójka to już kretyńskie, komediowe kino z rozbuchanymi scenami akcji, czwórki nie miałem już ochoty ruszać. jedynka to arcydzieło kina. tak po prostu. dwójka jest bardzo dobrą komedią sensacyjną z mocną końcówką, przypominającą najlepsze momenty z jedynki. trójka to gówno. czwórka jest fajna. każdy film z Jetem Li zasługuje na uwagę. poza tym Li stworzył świetny czarny charakter. po raz pierwszy widać, że Gibson i Glover boją się konfrontacji z przeciwnikiem. - Milord - 15-09-2007 Rzeczywiście pod koniec dwójki klimat zmienia się znacznie, jednak jest to strasznie drętwo i kiczowato zrobione ("To ja zabiłem twoją żonę", no dajcie spokój), nawet finałowa walka jest o wiele gorsza od tej z jedynki. W każdym razie w przypadku Lethal Weapon trudno mówić o równym poziomie. - Hitch - 15-09-2007 Mental napisał(a):...każdy film z Jetem Li zasługuje na uwagę.Jako znawca tematu, i paradoksalnie jako wielki fan Jeta, musze stwierdzic, Mentalu, ze niestety nie kazdy :) - Anonymous - 15-09-2007 W zupełności sie nei zgodzę że występuje jakaś większa różnica między poziomem pierwszychi trzech Zabójczych Broni. Jedynie czwórka im ustępuje (już za bardzo komediowa) a Jet Li w niczym nie pomaga. BTW dla mnie Jet Li to cienias, nie znam choćby jednego dobrego filmu z jego udziałem, no poza ewentualnie LW4 8) |