Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu (/Thread-The-Revenant-2015-re%C5%BC-Alejandro-Gonz%C3%A1lez-I%C3%B1%C3%A1rritu--3673)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18


RE: The Revenant (2015) - Proteus - 14-07-2014

Ja tam jedynie wiem, że w zemście na niedźwiedziu, jest materiał na lepszy film :)

Niech jeszcze tego niedźwiedzia zagra Hardy i już w ogóle bomba.


RE: The Revenant (2015) - Bucho - 14-07-2014

Barry Pepper jako jeden z rabusiow, i Mel Gibson jako kapitan szkunera :)


RE: The Revenant (2015) - Mefisto - 14-07-2014

(14-07-2014, 19:59)Mental napisał(a): Brzmi sensowniej niż "zaatakował go niedźwiedź, bandyci okradli".

Prawda, ale dalej nie jestem przekonany. Ot, nie chciało im się kopać, koleś i tak wg wszystkich był martwy, więc zamiast tego podpierdolili mu majty i kalosze. A tu skurwiel przeżył i siem mści. Trochę dalej śmiechowe. Liczę też, że wątek jego przeżycia będzie miał ręce i nogi, skoro nagle jest poważnie ranny i nikt mu nie daje szans na przeżycie, a tu go zostawiają w lesie i zonk. Może ten niedźwiedź wrócił i go uratował? :D

Jedyna nadzieja w tym, że Inarritu robił już zemstę w 21 gramach, choć tam sprawa była oczywiście bardziej poważna.


RE: The Revenant (2015) - Proteus - 14-07-2014

W takim ogólnikowym opisie, można mnóstwo rzeczy zawrzeć. Np. w ostatnich chwilach, facet był umierający, ale wciąż ledwo przytomny i majacząc błagał ich o pomoc. A oni zamiast tego wyśmiali go, skopali by dobić, i zabrali laki strajki z kieszeni ;)


RE: The Revenant (2015) - Lawrence - 15-07-2014

A czy Leo będzie szukał zemsty, tylko na tych dwóch, czy także na tym kapitanie? Gdyż w sumie sam nie wiem jak to odebrać? OK, tamci go porzucili, ale w sumie kapitan chciał go pogrzebać, mimo, że ten jeszcze żył?

Już myślę jak może wyglądać zakończenie tego filmu: Np. walka odbędzie się w cyrku i Ci złoczyńcy zostaną zabici przez cyrkowego niedźwiedzia. :)

Na razie czego jedynie możemy być pewni to, że muzykę skomponuje Gustavo Santaolalla.


RE: The Revenant (2015) - wujo444 - 15-07-2014

Nie jestem pewien, czy film napisany i wyreżyserowany przez Inarritu będzie tym, czego większość forumowiczów spodziewa się po kinie zemsty :)


RE: The Revenant (2015) - Bucho - 15-07-2014

21 gramow jest spoko, ale Babel mnie tak wkurwil (wyprawa do mehiko), ze myslalem, ze dvd oknem poleci. Wietrze kino z potencjalem podkopane artystyczna pretencha. Obym sie myli, bo tematyka mega dobra.


RE: The Revenant (2015) - Mental - 15-07-2014

Cytat:Nie jestem pewien, czy film napisany i wyreżyserowany przez Inarritu będzie tym, czego większość forumowiczów spodziewa się po kinie zemsty :)

Dlatego ja się nie grzeje tym filmem tak jak autor wątku. Z drugiej strony Tom Hardy dołączył do obsady, poza tym jest super gwiazda Leoś, co sugeruje jednak, że film będzie bardziej amerykański niż jakiś artystyczny o dupie maryni, a logika wydarzeń i czynów nie spocznie na ołtarzu egzystencjalnego pierdololo.


RE: The Revenant (2015) - Arahan - 15-07-2014

Opis, albo bardziej krótka recenzja książki (bez spoilerów dot. fabuły):

The Reve­nant to świetna powieść i co do tego nie mam naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści. Można by o niej pisać dłu­gie eseje i jestem pewna, że wiele już takich powstało. Jest inte­re­su­jąca z tak wielu powo­dów, że nie wiem nawet, od czego zacząć. Przede wszyst­kim dosko­nale oddaje kli­mat tzw. fron­tier expe­rience, czyli cza­sów, gdy zachód Ame­ryki Pół­noc­nej był jesz­cze bar­dzo dzi­kim miej­scem i eks­pan­sja bia­łych dopiero racz­ko­wała. To jeden z naj­bar­dziej fascy­nu­ją­cych okre­sów w histo­rii Sta­nów Zjed­no­czo­nych i nie ma chyba bar­dziej wyra­zi­stego przy­kładu na to, jak bar­dzo różni się ona od Sta­rego Kon­ty­nentu. To Dziki Zachód, ale nie znany z lek­kich w odbio­rze wester­nów, ale raczej pod zna­kiem Cor­maca McCarthy’ego. Jed­no­cze­śnie nie jest to lite­ra­tura, która odstra­sza swoim wyra­fi­no­wa­niem i z pew­no­ścią dużo przy­jem­no­ści z lek­tury będzie miał też prze­ciętny kon­su­ment lite­ra­tury popu­lar­nej, choć z pew­no­ścią nie jest to łatwa książka.
Na początku pozna­jemy pra­cow­ni­ków Rocky Moun­tain Fur Com­pany, która zaj­muje się han­dlo­wa­niem skó­rami. Szybko jed­nak głów­nym boha­te­rem powie­ści staje się Hugh Glass – wcale nie stary, bo 36-letni, ale mocno doświad­czony przez życie tra­per, który ledwo ucho­dzi z życiem po bli­skim spo­tka­niu z niedź­wie­dziem griz­zly. Męż­czy­zna zostaje mocno potur­bo­wany – ma roz­orane plecy i poszat­ko­wane gar­dło. Udaje mu się co prawda zabić zwie­rzę, ale odnie­sione rany wróżą szybką śmierć. Jego towa­rzy­sze naprędce pró­bują go poskła­dać (tu bar­dzo natu­ra­li­styczny opis przy­kła­da­nia luź­nego płata skóry z powro­tem do czoła i innych tego typu przy­jem­no­ści) i pozszy­wać, ale oczy­wi­ście Glass traci przy­tom­ność i szybko zaczyna tra­wić go gorączka. Ponie­waż dowódca ich małej grupki podróż­ni­ków, Henry, nie może pozwo­lić sobie na kolejne opóź­nie­nia, a podró­żo­wa­nie z tak ciężko ran­nym czło­wie­kiem jest nie tylko bar­dzo uciąż­liwe, ale też nie­bez­pieczne – cały czas czy­hają na nich India­nie, a nie­wy­godne i nie­sta­bilne nosze pogar­szają tylko stan cho­rego – zapada decy­zja o tym, by dwóch człon­ków wyprawy zostało z Hugh, aż ten zgi­nie (o jego rychłej śmierci wszy­scy byli prze­ko­nani) i będą mogli go nale­ży­cie pocho­wać. Nie­stety ochot­nicy nie wywią­zują się z powie­rzo­nego im zada­nia i zosta­wiają swo­jego kom­pana na pewną śmierć, nie cofa­jąc się przy tym przed zabra­niem mu ostat­nich narzę­dzi mogą­cych słu­żyć za broń.
The Reve­nant jest pełen retro­spek­cji i w dużej mie­rze opi­suje hero­iczną walkę Glassa z prze­ciw­no­ściami losu – Hugh brzy­twą kroi węża i zjada go na surowo; odga­nia stado wil­ków od zwie­rzyny i opi­suje, jakie to wspa­niałe czę­ści jesz­cze mu zostały do zje­dze­nia (zdaje się, że naj­smacz­niej­szym kąskiem był język); gotuje rosół ze zna­le­zio­nego w opusz­czo­nej osa­dzie kun­dla, żeby nakar­mić ślepą sta­ruszkę; pozwala India­nom dosłow­nie wypa­lić sobie rany na ple­cach, w któ­rych zdą­żyły zalę­gnąć się robaki. Takich natu­ra­li­stycz­nych i szcze­gó­ło­wych opi­sów jego zma­gań jest bar­dzo dużo, a cała książka poka­zuje jak wiele zależy od nie­złom­nego ducha i siły wital­nej czło­wieka pogra­ni­cza, ale też jak bar­dzo kru­che jest ludz­kie życie w takich warun­kach. To wła­śnie kwin­te­sen­cja lite­ra­tury spod znaku fron­tier expe­rience – stałe nie­bez­pie­czeń­stwo i nie­pew­ność nawet naj­bliż­szej przy­szło­ści, a do tego bar­dzo wyra­zi­ste uczu­cia i szcząt­kowy kodeks hono­rowy, który prze­grywa z instynk­tem prze­trwa­nia w bru­tal­nym świe­cie bez praw.
Powieść to kawał wyśmie­ni­tej prozy spod znaku fron­tier expe­rience i z pew­no­ścią przy­pad­nie do gustu sma­ko­szom natu­ra­li­zmu, survi­valu i bru­tal­no­ści w realiach histo­rycz­nych. Punke jest dosko­na­łym psy­cho­lo­giem, jego postaci są prze­ko­nu­jące, a opi­sy­wane zda­rze­nia wzbu­dzają w czy­tel­niku silne emo­cje. Zwłasz­cza dzięki nie­zwy­kłemu reali­zmowi, który sta­nowi chyba jedną z naj­więk­szych zalet powie­ści. Mam nadzieję, że The Reve­nant znaj­dzie drogę na półki pol­skich księ­garń i to nie tylko te w dziale pozy­cji spro­wa­dza­nych zza granicy.


Jak dla mnie super :) coś surowego, nieco psychologicznego z klimatem dzikiego zachodu.


RE: The Revenant (2015) - Mefisto - 15-07-2014

No, i taki opis było wkleić od razu :) Brzmi fajnie, aczkolwiek dalej nie widzę tu miejsca na zemstę - raczej czysty survival.


RE: The Revenant (2015) - Lawrence - 15-07-2014

OK, ten opis wiele tłumaczy, ale niestety też sporo zdradza: Czyli chyba wyjdzie na to, że to Indianie go uratują i opatrzą rany za pomocą swoich indiańskich mocy i tańców wokół ognia.
Plus wiemy, że nie będzie motywu zemsty na niedźwiedziu.

Może wyjść coś świetnego, ale nie ukrywam, że brzmi to też i ma potencjał na kino egzystencjalne z samotnym człowiek i przyrodą i np. kilkunastominutowymi ujęciami na jezioro.


RE: The Revenant (2015) - nawrocki - 15-07-2014

Cytat:Czyli chyba wyjdzie na to, że to Indianie go uratują i opatrzą rany za pomocą swoich indiańskich mocy i tańców wokół ognia.
Hm, a może po prostu za pomocą ichniej medycyny?

A film na papierze wygląda interesująco. Inarritu jeszcze mnie nie zawiódł (nie oglądałem uznawanego za najsłabszy w jego wykonaniu "Biutiful") i liczę na porządne kino.


RE: The Revenant (2015) - Arahan - 20-08-2014

Trochę więcej o kolesiu:

http://joemonster.org/art/28903/Hugh_Glass_facet_ktory_naprawde_byl_hardkorem_#commentsStart


RE: The Revenant (2015) - Mental - 20-08-2014

I Leoś ma zagrać tę postać? Sory, ale nie.


RE: The Revenant (2015) - Wawrzyniec - 20-08-2014

Powinni zatrudnić Day-Lewisa, po czym wyznaczyć osobę, która w ukryciu łaziłaby za nim z kamerą i nagrała jego starcie z samicą niedźwiedzia grizzly. Method acting at its best.


RE: The Revenant (2015) - Mental - 20-08-2014

Day-Lewis - idealny strzał.


RE: The Revenant (2015) - Arahan - 22-01-2015

Pierwsze fotki Leo :)

http://naekranie.pl/aktualnosci/leonardo-dicaprio-jako-twardy-traper-zdjecia-z-westernu-the-revenant-tworcy-birdman


RE: The Revenant (2015) - nawrocki - 22-01-2015

Wolałbym pierwsze fotki Hardy'ego. :)

Bardziej interesująca w tym newsie jest kwestia realizacji zdjęć. Ciekawi mnie, jak to wyjdzie. Oby nie za bardzo w stylu Dogmy 95. ;)


RE: The Revenant (2015) - Bucho - 22-01-2015

Baby face Leo, jako baby face Leo z broda :)


RE: The Revenant (2015) - Mental - 22-01-2015

Typowy Leoś tylko z brodą. Ciągle mi nie pasuje do tej roli.