Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Ciekawe efekty. - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Muzyka filmowa, F/X, zdjęcia (https://forumkmf.pl/Forum-Muzyka-filmowa-F-X-zdj%C4%99cia--16)
+--- Wątek: Ciekawe efekty. (/Thread-Ciekawe-efekty--39)

Strony: 1 2 3


- crowley - 01-07-2005

Hitchhiker`s Guide To The Galaxy - motyw z zamianą bohaterów w kukiełki z włóczki, jedna z nich wymiotowała wsopomnianą włóczką, efekt niekomputerowy, ake robiący wrażenie

Terminator 3 Bunt Maszyn - jedyna dobra rzecz z tego filmu to wygląd endoszkieletów z początku (scena walki z przyszłości) widać skos jakościowy w wporównaniu do T1 i T2

Superprodukcja - film mizerny, ale jest jeden fajny motyw, główny bohater je sałatkę, usłyszał jakiś tekst i skamieniał :) ciekawie pokazane

Mortal Kombat - robal Skorpiona i zamrażanie Subzero, także zabieranie dusz przez Shang - Tusng`a

Piękny Umysł - gołębie :)


- Adi - 04-07-2005

Crowley - po co ten apostrof? "Shang Tsunga" i w porządku jest :)

Wracając do tematu, przypomniałem sobie dwa z kilku najbardziej nieoczekiwanych zestosowań efektów wizualnych:

- "Kontakt" Zemeckisa - młoda Ellie biegnie korytarzem, a całe ujęcie okazuje się odbiciem w lustrze

- końcówka japońskiego "Kręgu". Żeby za bardzo nie spojlerować, napiszę tylko że chodzi oczywiście o Sadako i telewizor :)


- zły - 15-07-2005

Fajna scena była z androidem i białą krwią, którą prószył naokoło (zgadnijcie ki film?), a w Obcym Przebudzeniu to jak 3 obce siedzą se w klatve/celi i postanawiają wyjści i rozprostować trochę kulasy :wink:


- Great Gonzo - 18-07-2005

Ja wymiękam za każdym razem gdy oglądam film o tym jak wrobili jednego królika :D Prawdziwa magia. Nie zapomne też jak pierwszy raz zobaczyłem przelot imperialnego krążownika z początku Nowe Nadziei (choć jestem rocznik '84, dość szybko się z tym zetknęłem). A najcudowniejszy efekt specjalny(choć to się powinno nazywać chyba defekt specjalny:) jaki widziałem to ten który sam zrobiłem za pomocą mojego kompa: dokonałem cyfrowej amputacji moich kończyn (z wyjątkiem jednej nogi na której skakałem), na potrzeby krótkiego jajcarskiego filmiku (zwiastunu filmu "Meksykańska masakra piłką do cięcia metalu). :D Ale byłem z siebie dumny.
Tak na serio to jeszcze zakoczyły mnie:
Mimo wszystko bullet time z pierwszego matrixa.
Wszystkie "ciekłe" efekty w Terminatorze 2.
Posiekanie gościa w kostkę w Cube.
Rozwałka w Dniu Niepodległości.
Dużo rzeczy w Alienie 1 i 2.
Wszystkie wariackie cuda w Masce.
Jeszcze bym musiał Zemeckisa wymienić, acha no i Golluma z Władcy Pierścieni , dla mnie coś niesamowitego.


- Adi - 06-10-2005

Bardzo ciekawe efekty można uzyskać, odrzucając pozornie najprostsze rozwiązania, na rzecz czegoś zupełnie nieoczekiwanego. Taki efekt osiagnięto w scenie gry młodych Mutantów w koszykówkę w "X-Men". Jeden chłopiec, dzięki teleportacji podaje piłkę samemu sobie i wrzuca ją do kosza. Pierwsza myśl, jaka przychodzi po obejrzeniu tego ujęcia, to użycie tego samego chłopca do trzech osobnych ujęć i poskładanie ich w komputerze (oczywiscie kolejnymi fazami tego efektu musiałyby być obrazy tła, innych graczy i samej piłki).

Otóż w rzeczwistości w tej scenie zagrało trzech braci bliźniaków. Każdy z nich podawał piłkę kolejnemu, a w kompterach po kolei ujawniano i wymazywano każdego z nich. Proste, prawda? :)


- Mefisto - 06-10-2005

Adi napisał(a):Otóż w rzeczwistości w tej scenie zagrało trzech braci bliźniaków. Każdy z nich podawał piłkę kolejnemu, a w kompterach po kolei ujawniano i wymazywano każdego z nich. Proste, prawda? :)

tylko wtedy jeśli masz do dyspozycji takie rodzeństwo ;)


- Adi - 06-10-2005

Zawsze znajdzie się jakieś rodzeństwo: bracia Stanton w "T2", bliźniacy grający sprzątacza w "X-Men 2", koleś za sterami statku, podpływajacego do Liberty Island w "X-Men"(jego brat leżał na pokładzie), siostry Connor w dwóch scenach z "T2", masa bliźniaków w jednej scenie ulicznej w "Matrixie" - there's always something, jak mawiała Wioletka :).


- Mefisto - 06-10-2005

no tak, ale z trojaczkami gorzej, a chyba ich miałeś na myśli


- military - 11-05-2007

http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=37809

Strzela mnie jak widzę tę listę. Star Wars logicznie rozwinęło istniejącą technikę efektową. Wiadomo, że trzeba było doprecyzować zgranie tła z wklejaną częścią - to zrobiono motion control. Ale gdzie temu odkryciu do np. pierwszego wykorzystania stop-motion czy filmowania ze zwiększoną liczbą klatek na sekundę, żeby uzyskać wrażenie wielkości i wagi?


- Super Green - 25-07-2007

Znalazłem ciekawostkę o Zodiacu, a konkretnie o świetnych efektach specjalnych wykorzystanych w filmie. Podobno ekipa filmowa chciała nakręcić pewne sceny w oryginalnych plenerach działania mordecy, ale mieszkańcy ulicy nie wyrazili zgody na zdjęcia. Od czego są spece od efektów. Moim zdaniem świetnie i dyskretnie przedstawione komputerowe manipulacje, a tak genialnego Matte Painting jeszcze nie widziałem. Zainteresowanych odsyłam do strony http://www.digitaldomain.com/ :shock:


- Adi - 25-07-2007

military napisał(a):Strzela mnie jak widzę tę listę.

Zastanawiam się, co na 2. miejscu robi "Blade Runner" a na 3. "2001". Film Scotta jest wielki, ale efekty ma bardzo tradycyjne. A o filmie Kubricka nie będę się rozwodzil po raz kolejny :) . "Forrest Gump" powinien być wyżej, bo Zemeckis i Ralston brawurowo zatarli różnicę między realem i efektem. Niestety wciąż za mało wie się o efektach do "Obywatela Kane'a", które są równie doskonale poukrywane.


- Jakuzzi - 25-07-2007

Byc moze analiza w F/X jakos by temu zaradzila? 8)


- Adi - 25-07-2007

A i owszem, tylko daj mi materiały :P Dawno temu widziałem program o sztuczkach operatora Gregga Tolanda i autora efektów Linwooda Dunna. Niestety, w dodatkach DVD tego nie ma, w necie tez posucha... Ma ktoś coś?


- Mefisto - 21-01-2008

http://www.widelec.pl/widelec/1,82861,4849046.html
to ilu statystów miał Spielberg? :twisted:


- Adi - 21-01-2008

Nieważne ilu statystów, ważne, że miał Janusza Kaminskiego i ILM :). Swoją drogą chłopaki zrobili kawał solidnej roboty, full fuckin' respect, ale cztery dni to tylko okres zdjęciowy. Pracochłonna postprodukcja zajęła im o wiele więcej, ale o tym nie wspomnieli, żeby tępa gawiedź myslała, że to komputer sam wszystko zrobił :)


- Korshak - 19-03-2008

Witam. Z góry przepraszam, jeśli nie jest to właściwy dział na to pytanie, ale jakoś właściwszego nie znalazłem.

Kilkanaście lat temu puszczono do południa w polskiej TV (chyba nawet w ramach TV edukacyjnej) program na temat realizacji FX w filmach. Wśród różnych przykładów na metody tworzenia efektów, była pokazana scena, która nie daje mi spokoju do dziś (tzn poszukuję filmu z którego ona pochodziła). Scena pochodziła prawdopodobnie z jakiegoś filmu o wilkołaku/kach a pokazywała dosyć ciekawy morphing twarzy ludzkiej w wilczą. Był to efekt animatroniczny: model ludzkiej głowy (nie jestem pewien, ale chyba bez skóry, tzn. z widocznymi mięśniami), dzięki mechanizmom sterowanym przez kable miał wypychaną do przodu górną i dolną szczękę, dzięki czemu upodabniał się do psiej. Jednocześnie pokazano animatroniczną rękę, która w jednej ze scen filmu sięga po jakieś zawiniątko z małym dzieckiem (mogę słabo pamiętać). Akcja film działa się chyba w wieku XVII - XVIII, przynajmniej tak wskazywał strój jednej z bohaterek. Czy ktoś z Was kojarzy z jakiego filmu mogły pochodzić te sceny? Chciałbym go zobaczyć, efekt przemiany ludzkiej twarzy w psią wywarł na mnie straszne wrażenie :)


- Mierzwiak - 19-03-2008

Na bank The Company of Wolves.

http://www.imdb.com/title/tt0087075/


- Tyler Durden - 19-03-2008

O, pamiętam, że za młodu oglądałem to w telewizji i zrobiło na mnie wtedy mocne wrażenie dorosłym i bardzo mrocznym podejściem do bajki o Czerwonym Kapturku.


- Adi - 19-03-2008

Gdyby nie XVII wiek to byłbym pewien, że to kultowa scena przemiany w "Amerykańskim wilkołaku w Londynie" Johna Landisa z 1981 roku :)


- Korshak - 20-03-2008

Oooo... wstyd, wstyd że jeszcze nie oglądałem tego czerwonego kapturka (czyli The Company...). "Amerykańskiego wilkołaka w Londynie" też z resztą nie, ale dosyć dobrze znam, faktycznie rewelacyjne efekty z tego filmu. Czyli ten "The Company of Wolves". Muszę poszperać. Dzięki!!!