Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Mindhunter (Netflix, 2017-) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Mindhunter (Netflix, 2017-) (/Thread-Mindhunter-Netflix-2017--4647)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: "Mindhunter" (Netflix) - simek - 23-10-2017

(23-10-2017, 13:09)PropJoe napisał(a): Na każdych napisach końcowych dziwię się, że to już koniec i sprawdzam długość odcinka, więc chyba nie jest tak źle. Czekam na mocny finał.
Akurat szósty odcinek trwa kuriozalne 34 minuty, więc można się zdziwić, że to koniec i nie musi to mieć związku z tym, że serial wciąga :)


RE: "Mindhunter" (Netflix) - PropJoe - 23-10-2017

LOL. To po szóstym najwyraźniej nie sprawdziłem. Rzeczywiście mega szybko się skończył. 


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Ash_9001 - 23-10-2017

(23-10-2017, 13:09)PropJoe napisał(a): Sceny rozmów z mordercami z jednej strony są najlepszymi momentami, z drugiej mam lekki niedosyt. Chciałbym trochę więcej wgryzania się w ich psychikę. Wiem, że bohaterowie są pionierami a jako współczesny widz jestem aż nadto "wyedukowany" w temacie dziesiątkami thrillerów o seryjnych mordercach, ale jednak wyjście poza banały o rodzicach i frustracji seksualnej jest rzadkością.

Mnie się właśnie podoba, że serial pokazuje tych ludzi w prawdziwym świetle i zrywa z mitem Milczenia Owiec i Se7en gdzie seryjny morderca to super-geniusz, który zawsze jest krok przed tropiacym go FBI ;) Na ten niedosyt polecam ksiażkę na której oparty jest serial, tam każdy przypadek jest trochę bardziej skondensowany i opisany ze wszystkimi szczegółami. Tylko to jest też ostrzeżenie, naprawdę podane tam są wszystkie szczegóły. Ja musiałem sobie robić przerwy w lekturze. Pod tym względem serial dużo pozostawia wyobraźni widzów.

Cytat:No i o ile oczywiście wizualnie i tematycznie serial ocieka Fincherem, nie widzę specjalnie jego kunsztu w wyreżyserowanych przez niego odcinkach. Na czele z tym nieszczęsnym pilotem. Co by nie mówić o Vinylu, w pilocie Scorsese zaszalał tak, że nie było wątpliwości, kto reżyserował. Ktoś tu pisał o energii Finchera. Ja jej tu nie widzę za wiele.

Ja patrzę na cały serial jako dzieło Finchera. Fakt, że nie wyreżyserował wszystkich odcinków ale to jest jego dziecko. Nie ma co do tego wątpliwości, testy DNA to wykażą ;) On tu nadzorował wszystko. Od sugestywnej czołówki do najdrobniejszych efektów specjalnych, w każdym odcinku. A jeśli mam wskazać ten kunszt w jego odcinkach to polecam sekwecję montażową w odcinku drugim. Czysta perła i stu procentowy Fincher (tak na marginiesie ten moment to jest najlepsza montażowa rzecz jaką widziałem chyba od czasu nowego Mad Maxa).

A skoro już poruszyłem temat VFX'ów...




RE: "Mindhunter" (Netflix) - Mental - 23-10-2017

Ash napisał(a):zrywa z mitem Milczenia Owiec i Se7en gdzie seryjny morderca to super-geniusz, który zawsze jest krok przed tropiacym go FBI ;

Niekoniecznie zrywa, bo masz przecież postać Eda Kempera (zagranego po mistrzowsku przez Camerona Brittona) - gość był faktycznie geniuszem zbrodni i gdyby sam nie zadzwonił na policje i się nie zgłosił (coś w stylu Johna Doe w "Seven"), to by go do dzisiaj szukali jak Zodiaca.

Dla mnie najlepsza scena to rozmowa ze Speckiem. To jest Fincher w najlepszym wydaniu - reżyser, który namieszał mi ostro w głowie pod koniec lat 90. XX wieku. Speck, co prawda, nie był seryjniakiem tylko masowym mordercą (zasztyletował 8 kobiet podczas ataku na internat), ale i tak klimat był gęsty i sugestywny, że szok.


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Ash_9001 - 23-10-2017

Mi chodzi o takie typowo thrillerowe motywy, gdzie zbrodniarz prowadzi jakąś grę ze stróżami prawa. No chyba, że za takie coś uznamy te krótkie wstawki z serwismanem ADT ;) Ale ogólnie tutaj czegoś takiego nie ma i pod tym wzgędem jest to świeży powiew w tym temacie.

Cytat:To jest Fincher w najlepszym wydaniu - reżyser, który namieszał mi ostro w głowie pod koniec lat 90. XX wieku.

Mnie rodzice zabrali w roku 1995 (albo to był już 1996 nie pamiętam) do kina na Se7en... I myślałem, że mnie będą musieli z fotela podnośić. Już wtedy wiedziałem, że Fincher to jest the one ;) A potem był Fight Club i pozamiatane


RE: "Mindhunter" (Netflix) - PropJoe - 23-10-2017

Cytat:Mnie się właśnie podoba, że serial pokazuje tych ludzi w prawdziwym świetle i zrywa z mitem Milczenia Owiec i Se7en gdzie seryjny morderca to super-geniusz, który zawsze jest krok przed tropiacym go FBI ;) 
Mi też się to podoba, ale mam właśnie wrażenie, że serial nie idzie wystarczająco daleko w tę "prawdziwą" stronę. Jeśli rzeczywiście pokazuje ich w prawdziwym świetle to poza elementem geniuszu wychodzi na to, że to prawdziwe światło jest mniej więcej zgodne z tym co widzimy w filmach jeśli chodzi o motywacje, dzieciństwo, seksualność itd. Nie odnotowałem momentów, dzięki którym diametralnie inaczej spojrzałbym na ten temat. Takie na przykład wywiady z Richardem Kuklinskim są pod tym względem dużo bardziej szokująco prawdziwe.

Cytat:A jeśli mam wskazać ten kunszt w jego odcinkach to polecam sekwecję montażową w odcinku drugim.
Chodzi Ci o tę sekwencję z wyjazdów z lotniskami, samochodami, pakowaniem itd. Świetna była to fakt. Chciałem ją wcześniej wymienić jako moment, w którym rzeczywiście było widać umiejętności wykraczające poza standardowe serialowe rzemiosło. Ale to chyba jedyny taki moment.


"Mindhunter" (Netflix) - Ash_9001 - 23-10-2017

Tak o tę sekwencję chodzi. W tym serialu Fincher czaruje głównie tymi wywiadami, ale to też jest jego specjalność, że potrafi znaleźć czas i miejsce żeby wstawić taką perełkę. Tak jak w The Social Network większość czasu spędzamy zamknięci z bohaterami w czterech ścianach... i nagle dostajemy sekwencję regat w Henley pod remix In The Hall of the Mountain King. Bo czemu nie :)


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Mental - 23-10-2017

Co do efektów wyżej - brak sów. Tylko w jednym momencie wyczułem green screena (sekwencja montażowa ze zmianą moteli i wyciąganiem bagaży z auta). Poza tym w życiu bym się nie domyślił, że coś tam dodano/odjęto. Cudowna robota i idealny przykład, kiedy komputer pomaga w procesie twórczym.

ps.
Wiecie, kto decyduje o takich zmianach jak np. dołożenie komputerowego krawężnika albo płyty chodnikowej? Myślicie, że Fincher siedzi, ogląda wszystko kadr po kadrze i notuje "A w tym ujęciu brakuje 20 cm krawężnika"? ;)


"Mindhunter" (Netflix) - Ash_9001 - 23-10-2017

Jestem w stanie uwierzyć, że jak robili location scouting i research jak dana okolica wyglądała w latach 70-tych to ktoś na to zwrócił uwagę i została podjęta decyzja, że poprawi się to w postprodukcji. I na 70% procent był to Fincher ;)


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Albertino - 23-10-2017

Nie wiem jak tutaj, ale przy "Zodiaku" natłok matte paintingu rzeczywiście służył oddaniu maksymalnie wyglądu San Francisco lat 70.


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Mierzwiak - 23-10-2017

A wiecie że autor świetnych zdjęć do tego serialu wcześniej pracował jako... główny elektryk na planie, min. przy Gone Girl?

http://variety.com/2017/artisans/production/mindhunter-cinematographer-1202584750/


"Mindhunter" (Netflix) - Ash_9001 - 23-10-2017

Zastąpił Cronenweth’a, który też zaczynał u Finchera na drugim operatorskim planie w Se7en i Grze. Ciekawe czy ta współpraca się rozwinie przy jakimś kinowym projekcie... Zdjęcia piękne zrobili. Moje ulubione ujęcia z rozmowy w barze. Cudowny klimat.

https://imgur.com/BPDOvgx


RE: "Mindhunter" (Netflix) - zombie001 - 23-10-2017

Akurat to pochodzi z odcinka nad którym pracował Christopher Probst :P

BTW. 
Fincher wyjaśnił Annie o co chodziło z kotem -
http://tvline.com/2017/10/23/anna-torv-mindhunter-wendy-dead-cat-mystery-season-1/

Przekombinowane, choć jakoś tam się klei to z tą pogadanką Holdena w szkole. 


RE: "Mindhunter" (Netflix) - PropJoe - 24-10-2017

(23-10-2017, 21:48)Mental napisał(a): Wiecie, kto decyduje o takich zmianach jak np. dołożenie komputerowego krawężnika albo płyty chodnikowej? Myślicie, że Fincher siedzi, ogląda wszystko kadr po kadrze i notuje "A w tym ujęciu brakuje 20 cm krawężnika"? ;)

A nie chodzi o to, że teraz się robi krawężniki, podjazdy i takie rzeczy mając na uwadze choćby niepełnosprawnych na wózkach a kiedyś na takie rzeczy się nie zwracało uwagi/nie było stosownych przepisów? Bo w tym video wygląda na to, że nie tyle podnoszą krawężniki, co likwidują łagodne podjazdy. Przy całym perfekcjonizmie Finchera nie chodziłoby o tak szczegółowe oddawanie wyglądu okolicy z lat 70., bez przesady, co raczej oddanie realiów tak, jak wygenerowali telewizory z lat 70. a nie późniejsze, usunęli nowe znaki itd. To oczywiście nadal zajebista dbałość o szczegóły.


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Mierzwiak - 24-10-2017

Dokładnie o tym pomyślałem.

Podoba mi się jeszxze jeden drobny detal, choć nie wiem czy jest widoczny w full HD (oglądałem w 4K/HDR) - o ile cały serial ma nieskazitelnie czysty, cyfrowy obraz, na napisach informujących o mieście i stanie dodano drobne paprochy :)


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Mental - 24-10-2017

PropJoe napisał(a):A nie chodzi o to, że teraz się robi krawężniki, podjazdy i takie rzeczy mając na uwadze choćby niepełnosprawnych na wózkach a kiedyś na takie rzeczy się nie zwracało uwagi/nie było stosownych przepisów?

Jeśli o to chodzi, to jeszcze głębszy pokłon dla Finchera i ekipy od efektów.

edit
Trochę czasu mi zajęło skojarzenie Holta McCallanya z Juniorem z A3.

[Obrazek: 8e218acfb6443ea165233056b405a977.jpg]


RE: "Mindhunter" (Netflix) - simek - 24-10-2017

Ja do listy zarzutów dorzucę taki, że według mnie niektóre "śledztwa" szły zbyt łatwo: chyba w drugim czy trzecim odcinku, już po spotkaniu z Kemperem (który lubi gadać z gliniarzami) są na jakiejś wiosce i policja rozkłada ręce, że ma wielu potencjalnie podejrzanych, ale cholera wie co robić dalej, których przesłuchiwać i jak, pierwszy z brzegu to taki jeden co LUBI GADAĆ Z GLINIARZAMI, mamy wymowne spojrzenia między naszymi agentami, szybki przejazd do jegomościa, przyciśnięcie trzema pytaniami i voila! mamy mordercę, jedziemy do kolejnej wiochy złapać kolejnego w jedno popołudnie.
Rozumiem, że to nie jest serial o łapaniu morderców, ale mam wrażenie, że próbowano złapać zbyt wiele srok za ogon i zbyt szybko pokazać efekt pracy agentów, w sensie, że pogadamy sobie z jednym seryjniakiem na tle seksualnym i już kolejnych wyczuwamy po dwóch pytaniach. Jestem dwa odcinki przed końcem, ale przydałyby mi się tutaj sceny przesłuchania jakiegoś podejrzanego creepa, który wcale nie jest mordercą i agenci tylko zmarnowali czas, nic nie pomogli.


RE: "Mindhunter" (Netflix) - patyczak - 24-10-2017

Skończyłem i mój zachwyt nie zmalał. Nie umiem wskazać słabszych momentów, bo nawet ten pierwszy odcinek mi się podobał. Rozmowy z mordercami, przesłuchania podejrzanych, tarcia w zespole (i w życiu osobistym), rozwijanie metodologii, rosnąca obsesja głównego bohatera - wszystko tu siedzi i gra. I nie mam wrażenia, że dostaliśmy coś niepełnego, coś co dopiero ma się rozkręcić w drugim sezonie, określić i zdecydować, w którą stronę pójdzie.

A teraz biorę się za książkę :)

9/10


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Nemo - 24-10-2017

Oglądać?

Enviado desde mi XT1072 mediante Tapatalk


RE: "Mindhunter" (Netflix) - Kuba - 29-10-2017

Skończone. Serial bardzo, bardzo dobry. Tematyka jest fascynująca, genialnie twórcy podeszli do kwestii morderców, każda rozmowa była fantastyczna, idealnie wykreowano portrety psychologiczne Kempera i przyjaciół. Niesamowicie nakłania do myślenia, zabójcą z jednej strony można współczuć z drugiej nimi się brzydzić, ale co najgorsze, także polubić. A przecież serial opiera się na prawdziwych wydarzeniach.
Dialogi są siłą "Mindhuntera" a także aktorstwo. Każdy morderca został zagrany rewelacyjnie, trudno się również przyczepić do głównych bohaterów. Holt odwala tu prawdziwą robotę, jego postać jest rewelacyjna a on świetnie się czuje w skórze Billa. Trafił także do mnie jego osobisty dramat i chętnie dowiedziałbym się więcej o jego rodzinie.

Groff w swojej roli radzi sobie bardzo dobrze, Holden nie jest także łatwą w ocenie postacią. Kreuje sie na współczesnego Sherlocka Holmesa, podobieństwo zachowań widać zwłaszcza w finałowych epkach. Jego zachowanie często irytuje, ale także niesamowicie wkurza, jest nieczuły, zimny i czasami przegina (sprawa z dyrektorem czy Debbie). Jako protagonisty nie da się go polubić. Świetnie u jego boku wypada Debbie, ich wątek nie jest nachalny a ładnie dopełnia cały serial.

Mam jednak parę zastrzeżeń, przede wszystkim odcinki 6-8 wydają się lekkimi zapychaczami, tempo zwalnia, brakowało również lepiej określonego wątku głównego, bohaterowie latają od miasta do miasta, coś kombinują, od czasu do czasu rozwiążą śledztwo, ale po zakończeniu sezonu miałem wrażenie, że cała ich misja zmierzała do nikąd a oni nadal pozostają w punkcie wyjścia. Nawet relacje między główną trójką nie uległy drastycznym zmianom. To ewidentne preledium do kolejny sezonów, próba nakreślenia postaci i ogólnych motywów.
Podobało mi się, że twórcy wpletli w historię także śledztwa, choć przeprowadzone nieco inaczej niż normalnie, ale odcinki w których Ford i Bill próbują poznać tożsamość mordercy w jakieś wiosce należą do moich ulubionych. Sporo ludzi zarzucało "Mindhunterowi", że nie jest jak "Siedem"...nie jest i bardzo dobrze, ja osobiście (zwłaszcza w trakcie przesłuchań) czułem "Milczenie owiec", biorąc pod uwagę fakt, że na podstawie historii autora książki powstał Hannibal Lecter, skojarzenia chyba jak najbardziej słuszne.

Oczywiście trudno przyczepić się do realizacji. Świetne scenografie, znakomite zdjęcia i mroczny, dobry klimat. Również muzyka jest fantastycznie dobrana. Przez cały sezon czuć wpływ Finchera, ale odcinki reżyserowane bezpośrednio przez niego też szczególnie się nie wybijają na tle reszty. Widać jednak ewidentnie, że spędził przy całym projekcie dużo czasu i był tu istotną osobą.



8,5/10
Czekam na kolejne serie, na pojawienie się kolejnych wielkich morderców, mam nadzieje, że 2 sezon zachowa plusy pierwszego, ale również opowie ciekawszą historię, zaserwuje kolejnych znakomitych aktorów oraz będzie częściej zaskakiwać. Póki co jednak obok "Daredevila" i "The Crown" jest to mój ulubiony serial Netflixa.