Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Dragon Ball - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Filmy i seriale animowane (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-i-seriale-animowane--23)
+--- Wątek: Dragon Ball (/Thread-Dragon-Ball--488)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


- Don Vito - 24-05-2007

Cytat:To jak zrobić remake "Heat"

Kurde, wyrwałeś mi argument :)

Hitch: Nie wiem, w czym problem. Nazwij swój film "Odbyt smoka", albo inaczej i masz to, co chciałeś. Po co nazywać to Dragon Ball, skoro to nie będzie Dragon Ball?


- Yossa - 24-05-2007

Większe szanse na uzyskanie funduszy na film oraz większa oglądalność. ;)


- Hitch - 24-05-2007

Crov napisał(a):Tylko, że w mandze tego nie ma. Nie ma rozważań nad sensem życia, rozwojem siły woli czy kontemplacji nad samymi sztukami walki. Jest walka i humor.
No wlasnei problem ze jest. Na tym sie opiera Dragon Ball. A ty usilnie mylisz forme z przeslaniem. I fakt mozna popasc bo za duzo jest w DB powtarzajacych sie walk.


- Gal Anonim - 24-05-2007

Hitch napisał(a):
Crov napisał(a):Tylko, że w mandze tego nie ma. Nie ma rozważań nad sensem życia, rozwojem siły woli czy kontemplacji nad samymi sztukami walki. Jest walka i humor.
No wlasnei problem ze jest. Na tym sie opiera Dragon Ball. A ty usilnie mylisz forme z przeslaniem. I fakt mozna popasc bo za duzo jest w DB powtarzajacych sie walk.
Ok, wskaż mi gdzie w mandze mamy rozważania nad sensem życia, rozwojem siły woli i kontemplacji. Wszystkie te elementy są bardzo, bardzo malutkie i bardzo, bardzo mało ważne. Wszelkie "przezywciezania wlasnych slabosci" są poprostu banalne, wpisujace sie w konwencje typowego rozrywkowego filmu czy komiksu - są jedynie pretekstem do posunięcia akcji do przodu, pokazania nastepnej sceny akcji i pożartowania. Dragon Ball nie ma przesłania, to znaczy, wszystko można interpretować jak się chce. Pokemon to opowieść o byciu dobrym dla zwierząt i zawiązywaniu międzyrasowych przyjaźn - niby jest ten motyw ale czy to jest równie ważne co kolejne starcia i róznego rodzaju przygody? W Dragon Ballu podstawą są walki, Toriyama widocznie taki miał zamysł i tak chciał stworzyć mangę. Nie bez powodu dał tam często sprośny i dosyć prosty humor, głównego bohatera głupiego 11-latka i dużo akcji. To nie miał być komiks jak Ghost in the Shell, to miała być czysto rozrywkowa manga, która czerpie trochę z azjatyckiej mitologii.


- Hitch - 24-05-2007

Jak tylko znajde wszystkie tomy to ci wskaze. Nie mowie ze przeslanie jest non stop. I narzekam ze wlasnie akcja i czesto bezsensowne pojedynki przyslaniaja moral takim...ekhm...jak ty.


- Gal Anonim - 24-05-2007

Hitch napisał(a):Jak tylko znajde wszystkie tomy to ci wskaze. Nie mowie ze przeslanie jest non stop. I narzekam ze wlasnie akcja i czesto bezsensowne pojedynki przyslaniaja moral takim...ekhm...jak ty.
Domyślam się, że jaśnieoświeceni nałogowi palacze ganji i koneserzy grzybków bardzo łatwo znajdują morał i przesłanie nawet w koszu na śmieci. Jak już poprzednio mówiłem, morał i przesłanie na pewno da się znaleźć, wszedzie da się je znaleźć jak się chce. Nie jest to poprostu istotna ani podstawowa cecha "Dragon Balla".

Ale i tak czekam, żeby zobaczyć co tam wynajdziesz ciekawego.


- Hitch - 24-05-2007

A po co te wycieczki osobiste? Wygladam ci na konsumenta gówna w jakiejkolwiek postaci? :?


- Azgaroth - 24-05-2007

Idąc tokiem rozumawania Hitcha w Kill Billu też można znaleźć przesłanie i morał, tylko po co?


- Hitch - 24-05-2007

Idac moim rozumowaniem. Stwierdzasz ze jest przeslanie tylko bardzo latwo popasc w inne zdanie przez zbyt duzy natlok zle skonstruowanych pojedynkow.
Przeciez ja nie mowie ze tam nie ma tego wszystkiego co tam jest. Jest i jestem tego w pelni swiadom. Ale tez jestem swiadom przeslania. A pozornie przeslanie jest wazne. Bezsensowna przemoc to najgorszy rodzaj przemocy.


- Gal Anonim - 24-05-2007

Jak mówiłem - na pewno jest przesłanie. Banalne, proste i o małym znaczeniu ale jest. Zawsze da się jakieś znaleźć. Walki i humor przeważają nie dlatego, że twórca pomyślał, że fajnie będzie do tego intelektualnego dzieła wstawić trochę akcji i w pewnym momencie się zapomniał, tylko chciał stworzyć komiks rozrywkowy za który dostanie kasę. Posiłkował się mitami i tyle.

Jeżeli jest książka horror ale na jednej stronie pojawi się komediowy motyw to nie znaczy, że to jest komedia tylko łatwo można się pomylić, że to horror patrząc na 300 stron "horrorowatych".


- Hitch - 24-05-2007

Zapominasz ze sens sztuk walki trudno przedstawic w przystepnej formie bez walki..


- Gal Anonim - 24-05-2007

Nie jestem, co prawda, znawcą filmów o sztukach walki ale jestem pewny, że jest conajmniej jeden, który w ambitniejszy i mądrzejszy sposób niż "Dragon Ball" przedstawia sztukę walki i rozwijanie ich. Zresztą, tu nie chodzi tylko o to, że w DB jest tyle walki (choć też - co sam zauważyłeś wcześniej) ale to manga czysto rozrywkowa, to poprostu widać. Humor, rodzaje postaci i ich problemy (np Yamcha, który boi się kobiet, czy Boski Miszcz, który proponuje dziewczynie "ścisk pysk" ["Wsadzasz pyszczek między cycuszki i robisz *ścisk!* *ścisk*" <- cytat z pamięci] wzamian za pomoc) wyraźnie pokazuja, że wszystko ma poprostu bawić a nie skłaniać do refleksji (i moim zdaniem nie ma w tym nic złego, lubię pierwszą serię DB). Morał, jak już mówiłem, można wyciągnąć z każdej historii.


- Hitch - 24-05-2007

Crov, no wlasnie widzisz, ja wcale nie mowie ze DB jest ambitny. Bo nie jest. Gdzies po drodze wlasnie zgubilo sie to COS. Ale wiem nieco o sztukach walki. Sam trenuje. Ciezko i w pocie czola. Latwiej mi to zobaczyc.
Chodzi o to ze DB mial pokazac ze kazdy moze do czegos dojsc (nawet glupi dziwolag z ogonem ;)) i forma miala byc przystepna dla kazdego.

A co do filmow o istocie sztuk walki ambitniejszych polecam Fearless.


- Azgaroth - 03-10-2007

James Wong reżyserem aktorskiego "Dragon Ball Z"

Jak DBZ będzie trzymało poziom innego filmu Wonga "The One" to nie wyjdzie z tego nic dobrego (liczę jednak na to, że będzie lepsze od Tranformerów :P).


- Mierzwiak - 03-10-2007

Kinowa wersja serialu o pstrokatych postaciach latających na tle kolorowych teł? Jest na co czekać, nie ma co.


- Oconnel - 03-10-2007

DBZ to była najlepsza seria DB. Mam nadzieję że jej nie sprataczą :)


- Hitch - 03-10-2007

Mierzwiak, to jest traktat filozoficzny na temat sztuk walki dla ułomów :)


- Glut - 03-10-2007

DBZ ssało bo było ratowanie świata. DB rządziło bo nie było. :)) Serio, wolę prywatne małe walki Goku niż rozpiżdż całej galaktyki.


- Azgaroth - 03-10-2007

Destrukcje planety przez jednego wojownika były fajne, mam nadzieję, że coś takiego pokażą w filmie 8)


- Glut - 03-10-2007

Nie była.

:)

Na 100% pokażą. Ja mogę tylko liczyć na fajowy prolog/pierwsze minuty filmu.