RE: Line of Duty (2012-) - michax - 11-05-2021
Miałem napisać coś więcej o szóstej serii jak skończę, ale jestem po dwóch odcinkach i jest dobrze, choć spokojniejszy początek jak w poprzednich sezonach, najbardziej spokojne rozpoczęcie sezonu od 1 serii, albo tak pamiętam poprzednie sezony, a każdy zaczynał się wolno. Fajnie że Mercurio próbuje bawić się schematem serialem, jak choćby w wątku Kate.
Wydaje się, że pracuje pod przykrywką, a okazuje się że nie. No i dobrze, bo ile można? Jest to policjantka która powinna mieć zakazane pracować pod przykrywką, bo wszyscy ją znają:-) Choć trochę zaskoczyło mnie że odeszła, bo dziewczyna karierę robiła w AC-12, na wyższe stanowiska awansowała. Podoba mi się, że rozwijają wątki obyczajowe, jak uzależnienie Steve'a, jego znajomość z dziewczyną gliniarza z poprzedniej serii.
Kelly Macdonald daje radę w głównej roli, choć mam problem z ostatnią sceną odcinka w samochodzie, gdy wylała z siebie wszystkie emocje. Rozumiem darcie się, płakanie, ale co to miało być, to uderzanie rękami o szyby w samochodzie? Rozumiem, że histeria, ale jakoś to tak wyglądało dziwnie, niezamierzenie śmiesznie, jakby muchy zabijała na szybie i tak zresztą skomentowałem do taty, jak zapytał - co ona robi? No i tak nas to wybiło, że więcej dzisiaj nie obejrzeliśmy:-)
Jestem ciekaw finału bo jak sprawdziłem oceny na IMDB to każdy odcinek 6 serii ma powyżej 8/10, ale finał 5.1. Pytałem kumpla to podobno dostaje sie finałowi od fanów za to kim okazał się H. Nie tyle że nie ma to sensu, bo ma, co nie akceptują że wybraną ją/jego akurat jako ostatnie nazwisko, że to takie błahe i proste, ale finał podobno wcale nie jest zły, tylko bawi się oczekiwaniami widzów, jest spokojny, przesłuchanie jest bardzo krótkie, stawia kropkę na I, więc może to być też finał serialu, tak wygląda (choć nie wierzę w to bo LoD, to jak w USA GoT, każdy kolejny sezon ma większą oglądalność od poprzedniego). Choć czytałem też takie głosy, że jak się przetrawi finał to się akceptuje co się stało. Podobno jakieś tam wątki są delikatnie otwarte pod kolejny sezon, ale główna sprawa zamknięta. No i cieszy mnie to, bo jak będzie kolejna seria to trochę jak nowy początek dla serialu, z nową sprawą, nie mającą nic wspólnego z H, przynajmniej tak zakładam, że tak Mercurio napisał finał 6 serii, bo BBC nie zamówiło jeszcze sezonu nowego.
Ja bym całość dzisiał obejrzał, ale z rodziną oglądam, więc codziennie po 2, 3 odcinki, czyli jutro 3-5, w czwartek 6 i 7.
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 13-05-2021
Skończyłem 4 odcinek 6 serii LoD i mieliśmy w czwartek obejrzeć trzy ostatnie, ale skusiliśmy się z tatą, na jeszcze jeden i akurat tak się zakończył, takim chamskim zawieszeniem akcji. Tak się już nie robi :D
Ale już więcej nie obejrzeliśmy, więc jutro dwa ostatnie. No i jak trzeci to wciąż spokojny odcinek, choć dobry, to czwarty i piąty to już znakomita robota.
Wpierw napiszę co mnie rozbawiło. Czytałem przy okazji innego serialu Jeda Mercurio "Bloodlands", że Jamesowi Nesbittowi marzyła się rola w LoD. No i dostał, ale jeśli to cała jego rola, to gratuluję;-)
Bardzo dobrze się ogląda, ale przyczepię się jednej rzeczy. Niby obserwują Ryana i Jo, więc jakim cudem Pilkington przyszedł do domu szefowej wieczorem? No chyba że coś przegapiłem, że już nie śledzili ani jej ani jego, ale cały czas powtarzają wszyscy, że Ryan i Jo są pod obserwacją.
A co do Jo to dobrze rozumiem, że jej ojcem był Tommy Hunter?
Podoba mi się, że twórca nie porzucił wątków związanych z Hastingsem i pytań które zostały po piątym sezonie. No i wyjaśnienia mają nawet sens, oczywiście na tą chwilę, bo jeszcze 6 i 7 odcinka nie widziałem, a pewnie dalej ten wątek z 5 serii będą ciągnąć, tak jak ciągle kontynuują wątek H.
A co do H to początkowo podejrzewałem, że pewnie będzie nim Buckells.Uznałem, że to nie będzie ktoś z nowych bohaterów z szóstej serii, tylko ktoś kto był w sezonach 1-5, a dość dużo Buckellsa jest w porównaniu z poprzednimi sezonami. Więc pewnie on albo gliniarz na wyższym stołku, ten u którego na początku 1 serii pracował Steve, a teraz robi za głównego szefa (pokazują go tylko w wywiadach). Albo specjalnie wzięli Nesbitta i to on będzie czwartym H.
A co do Buckellsa to może być jednak on. Wpierw sugerują że Buckells, a potem robią z niego niedorajdę, którego wrobiła Jo i nie ma pojęcia o robocie, każdy go wykorzystuje, a po piątym odcinku wróciły moje podejrzenia co do niego. Świetnego aktora wzięli do roli gliniarza na wyższym stołku, który nie wie co się dzieje. Gość samym wyrazem twarzy sprawia wrażenie jakby cały czas pytał - co ja tu w ogóle robię? Widać że robotę dostał po znajomości. Scena jego przesłuchania w 4 albo 5 odcinku to jedna z najlepszych, ale też chciało mi się miejscami śmiać i było mi też Buckellsa tak po prostu szkoda.
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 13-05-2021
Nie będę może na razie za dużo pisał, skoro tylko finał przed Tobą, bo już nie pamiętam dokładnie, które odpowiedzi już padły przed finałem, a które nie. Napiszę może tylko nic odkrywczego, że częściowo dobrze kombinujesz a częściowo nie. :P Mi się dobrze udało obstawić bohatera ostatniego przesłuchania, ale co do samego finału to myślę, że jego niższa ocena wynikać może z dwóch kwestii. Po pierwsze, zgodnie z tym, do czego Mercurio nas przyzwyczaił - zawsze trzeba się spodziewać trochę niespodziewanego. Po drugie, co się z tym wiążę, scenarzysta a tym samym widzowie, jest trochę zakładnikiem tych twistów. Ja jestem usatysfakcjonowany finałem i tak jak piszesz, po przemyśleniu całości, nawet jeśli podczas oglądania ktoś czuje niedosyt, trudno nie zgodzić się, że trudno by było o jakieś inne sensowne rozwiązanie.
Co do Pilkingtona to tutaj na 90% już dostałeś odpowiedź, poza tym jak już wiesz o nim to co wiesz to nie jest to spoiler, ale:
Carmichael zdjęła obserwację jego i Jo, na polecenie góry, w związku z cięciami kosztów. Bardziej by mi to pasowało jako wymówka i tak wolę to interpretować, bo jako prawdziwy powód wydaje się to trochę tanim scenariuszowym motywem. Tak czy inaczej, ja nie do końca rozumiem z kolei dlaczego Jo i Kate muszą uciekać. Bo działały nieoficjalnie? Nie takie rzeczy uchodziły bohaterom na sucho. Zamiary Ryana są znane i nikt nie kwestionuje jego winy.
A no i jeśli chodzi o ojca Jo to...
tak, był nim Tommy Hunter.
Z jednej strony naprawdę dobrze się to oglądało i w sumie polubiłem bohaterów. Można by pokusić się o świeży start w nowym sezonie. Z drugiej strony, domknięto całość sensowną puentą. No i mimo wszystko czasami czuć lekkie wyczerpanie formuły serialu. Może jakiś spin-off albo zupełnie coś nowego od Mercurio chętniej bym zobaczył. Spróbuję może to Bloodlands.
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 13-05-2021
(13-05-2021, 09:13)PropJoe napisał(a): Co do Pilkingtona to tutaj na 90% już dostałeś odpowiedź, poza tym jak już wiesz o nim to co wiesz to nie jest to spoiler, ale:
Carmichael zdjęła obserwację jego i Jo, na polecenie góry, w związku z cięciami kosztów. Bardziej by mi to pasowało jako wymówka i tak wolę to interpretować, bo jako prawdziwy powód wydaje się to trochę tanim scenariuszowym motywem. Tak czy inaczej, ja nie do końca rozumiem z kolei dlaczego Jo i Kate muszą uciekać. Bo działały nieoficjalnie? Nie takie rzeczy uchodziły bohaterom na sucho. Zamiary Ryana są znane i nikt nie kwestionuje jego winy.
Też tak pomyślałem jak pojawiła się w końcówce 5 odcinka Carmichael, że zdjęła z nich obserwację na polecenie z góry, tylko scena jak Pilkington pojawił się ze spluwą u Jo to miało miejsce odcinek wcześniej, w czwartym, albo już mi się miesza co było w którym odcinku, ale na pewno sporo wcześniej miała miejsce ta scena z Pilkingtonem i Joe przy jej domu.
A co do Jo i Kate że uciekają to domyślam się że ma związek z cliffhangerem z końcówki 5 odcinka. Spróbuję odpowiedzieć jak dziś obejrzę 6 i 7 odcinek. Nie zaspoilerowałeś mi, że przeżyła Jo i Kate, tego się spodziewałem. Zresztą Jo jakby zginęła to nie byłoby zaskoczenie, bo główni bohaterowie każdego sezonu kończą w więzieniu albo giną, więc obstawiam, że skończy w więzieniu.
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 13-05-2021
Fuck, sorry. Mam nadzieję, że serio nie zaspoilowałem pozniższego. Ale już lepiej nie pisze więcej.
(13-05-2021, 13:34)michax napisał(a): Nie zaspoilerowałeś mi, że przeżyła Jo i Kate, tego się spodziewałem. Zresztą Jo jakby zginęła to nie byłoby zaskoczenie, bo główni bohaterowie każdego sezonu kończą w więzieniu albo giną, więc obstawiam, że skończy w więzieniu. [/spoiler]
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 14-05-2021
Nic się nie stało, bo domyśliłem się do czego nie dojdzie w tej scenie.
Choć ostatecznie okazało się, że Jo nie skończyła w więzieniu.
Szósty odcinek bardzo dobry, a siódmy dobry. Całość opinii dam do spoilera, bo nie chce mi się zastanawiać, co się nadaje do ukrycia, a co nie.
Co do tej ucieczki to z tych samych powodów co Ty nie rozumiem dlaczego. Więc spytałem kumpla, jak to rozumie, ale jego odp. mnie nie satysfakcjonuje. Odpisał mi, że " uciekały, bo chciały zobaczyć magazyn z dowodami, gdzie przestępcy trzymali broń".
Szkoda że nie pokazali jak zginął gnojek, tak mnie wkurzał od 1 serii, że chętnie zobaczyłbym jak dostał kulkę.
A finał to dobry odcinek, który też ładnie domyka wątki z poprzednich serii, jak sprawa łapówki dla szefa. Miałem kilka pytań po poprzedniej serii, ale tak ładnie wątek Teda wyjaśnili, że przestałem mieć wątpliwości, jakie miałem w trakcie 5 serii. I jaką mowę na koniec walnął Hastings. W ogóle to on z pierwszego planu najlepiej wypadł aktorsko.
Rozumiem czemu wielu widzom finał nie podszedł, ale ja nie mam nic przeciwko takiemu wyborowi, kto okazał się H. Gość okazał się nie tyle nieogarnięty co cwaniakiem. Świetnie udawał idiotę. Spodobało mi się też to, że finał jest taki spokojny w porównaniu z innymi zakończeniami. No i częściowo miałem rację. Hastings ładnie wyjaśnił czemu akurat ten nieogarnięty jest skorumpowany, ale muszę przyznać, że to najbardziej bez emocjonalne przesłuchanie ze wszystkich, a to jeden z najlepszych elementów LoD. Choć nie mogło być inaczej, bo w finale Mercurio już nie podbija napięcia, nie daje miliona zwrotów akcji, tylko dopowiada wszystkie wątki, żeby nie było żadnych wątpliwości.
Ale też zostawia sobie kilka otwartych furtek pod kolejne serie, jak z szefem policji, i zdziwiłbym się gdyby się okazało, jeśli powstaną kolejne serie, że jednak nie będzie szef policji skorumpowany. Ale nie chciałbym, żeby łączono sprawę szefa policji z nową sprawą sezonu. Lepiej byłoby jakby prowadzono te dwie sprawy oddzielnie od siebie w kolejnej serii. A nie tak, że wszystko się ze sobą łączy, jak do tej pory, bo można się pogubić.
Sporo pamiętałem z serii 1-5, ale czasami jak wymieniali sprawy i nazwiska z serii 1-5 oraz nowe nazwiska z 6 serii, to miejscami czułem się jakbym oglądał 3 sezon Dark, czyli liczba powiązań i łączenia nitek mnie trochę przerosła, musiałem chwilę się zastanowić. W finale jeden z podejrzanych o bycie H mówi, że głowa pęka od nazwisk, gubi się - to zdanie idealnie oddało moje uczucia:-)
A co do skorumpowanych gliniarzy, ale tych z drugiego i trzeciego planu, to już nie pamiętam jak było w seriach 1-5, ale w 6 serii AC-12 nie potrzebuje dowodów na to, kto jest złym gliniarzem. Wystarczy spojrzeć na te paskudne gęby policjantek z więzienia i szefa policji, by od razu wiedzieć, że mają coś na sumieniu. Sorry za suchar, ale naprawdę takie paskudne facjaty mieli, że od razu budzili moje podejrzenia ;-)
Nie zdziwię się jak Carmichael też okaże się złym gliniarzem, która wygląda i zachowywała się jakby była z KGB:D
A na serio, to czy Carmichael w ostatniej scenie z Tedem jakby nabrała do niego szacunku, czy tylko to moje wyobrażenie, przez to że go od razu nie kazała zakuć w kajdanki?
Podoba mi się zakończenie, że jest słodko gorzkie, choć tego gorzkiego to chyba więcej. To jest idealne zakończenie, bo korupcji nie da się całkowicie pokonać, ekipa wygrała, ale nie do końca i zawsze zostają jakiś zatruty organizm.
I w sumie to nie wiem, czy bym chciał kolejny sezon, czy nie, tak 50 % na 50%. Z jednej strony chciałbym, bo lubię tą ekipę, ale żeby wątek szefa policji nie łączyć z kolejną sprawą jak wcześniej napisałem, tylko dwie osobne sprawy, a Hastings pewnie szefowi nie odpuści, a z drugiej jak zakończy się serial po szóstej części to też dobrze, bo zakończenie jest takie, że może być zakończeniem serialu.
A jeśli będzie siódmy sezon to żeby to był nowy początek dla bohaterów, zresztą w szóstej serii już trochę wychodzili poza schemat, bawili się rozwiązaniami z poprzednich serii. Szacunek dla Jeda Mercurio że przez tyle lat utrzymał dobry poziom produkcji. Oczywiście najlepsze są serie 2 i 3, ale 4-6 też trzymają poziom. Ocena: 8/10.
Rola Jamesa Nesbitta w 6 serii LoD przebija wiadome role Seana Beana, takie które się kończą wiadomo czym, to nawet trudno nazwać gościnnym występem:D
Rozumiem jakby to było nieznane nazwisko w UK, ale jednak to popularny na Wyspach aktor, to musiał być żart. Chyba nawet w napisach go nie ma, ciekawe czy mu zapłacili?
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 14-05-2021
Też może dorzucę w spoilerze kilka zdań.
Trudno powiedzieć czy Mercurio miał przemyślany plan na zakończenie, które dostaliśmy do kilku sezonów czy po prostu na fali popularności serialu musiał podbijać stawkę i utrzymywać napięcie i na koniec trochę padł ofiarą tych twistów i oczekiwań widza. Innymi słowy, czy Buckles jako H to przemyślany zabieg czy trochę zapędzenie się w kozi róg. Podoba mi się konkluzja - korupcji nie da się całkowicie zwalczyć oraz lekkie zagranie na nosie widzom oczekującym kolejnego twistu i epickiego przesłuchania. No bo w sumie czy Buckles był H czy H to po prostu korupcja w policji? Pogodzenie tych dwóch opcji nie wyszło jakoś idealnie, ale też nie popsuło mi wrażeń z finału i nie obniża ogólnej oceny serialu.
Jeśli chodzi o H to lista podejrzanych się wyczerpała, Hastingsa można było wykluczyć na 99% (ewentualny "powrotny" twist z nim jako H byłby jednak za tani), ktokolwiek inny, nowy albo na przykład szef policji to byłby raczej naciągany. Właśnie dlatego podejrzewałem Bucklesa. Bo wyszedłem z założenia, że musi to być ktoś już znany. Poza tym, zgodnie z zasadą (albo wobec stania się zakładnikiem twistów), że nic nie jest takie, jak się wydaje, można było się domyślać, że będzie to ktoś, z kim się już niby rozliczyli, kto najmniej pasuje do wizerunku bossa. W dodatku Buckles wrócił po okresie nieobecności. Nie przekonuje mnie w 100% takie rozwiązanie, wydaje mi się, że było wymuszone tym wszystkim o czym napisałem wyżej plus rosnącą z sezonu na sezon popularnością a tym samym koniecznością wydłużania i rozbudowywania historii. Trochę też nie rozumiem skąd to H.
Swoją drogą, już po finale poczytałem trochę teorii, bo popularność serialu w UK (chyba właśnie ogłosili, że finał widziało ok. 15 milionów widzów, co jest rekordem wśród seriali w 21 wieku) spowodowała spory ruch w sieci, dedykowane podcasty itd. (swoją drogą, okazało się, że całkiem popularny podcast, niezwiązany z LoD, którego zdarzało mi się słuchać, prowadzi Craig Parkinson grający Dota). No i trafiłem na teorię sugerującą, że właśnie w scenie śmierci Dota jest ukryta wskazówka - kadr w odpowiednim momencie obejmuje sprzączkę (buckle) paska Dota.;) Nie wiem na ile to doszukiwanie się na siłę, ale opisują to kilka odcinków przed finałem. Dodatkowo argumentem ma być fakt, że tę scenę nakręcono ponownie na potrzeby 6. sezonu (żeby ją jeszcze raz dokładnie pokazać) i konsekwentnie pokazują sprzączkę paska. ;) Z innych ciekawostek to nie wiem na ile to prawda, ale podobno Mercurio nie jest fanem Borisa Johnsona i Buckles może być trochę odniesieniem do premiera - z pozoru roztrzepany, głupkowaty a jednak cyniczny mastermind. ;)
Wydaje się, że nie będzie kolejnych sezonów, ale z drugiej strony przy takiej popularności presja widzów i BBC może być spora.
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 16-05-2021
(14-05-2021, 10:12)PropJoe napisał(a): Też może dorzucę w spoilerze kilka zdań.
Jeśli chodzi o H to lista podejrzanych się wyczerpała, Hastingsa można było wykluczyć na 99% (ewentualny "powrotny" twist z nim jako H byłby jednak za tani), ktokolwiek inny, nowy albo na przykład szef policji to byłby raczej naciągany. Właśnie dlatego podejrzewałem Bucklesa. Bo wyszedłem z założenia, że musi to być ktoś już znany.
Ja obstawiałem szefa policji z tych powodów co Ty Bucklesa, gdyż to postać, która znika i co troche wraca. Nie pamiętam czy był w 5 serii, ale w 1 serii był chyba szefem oddziału antyterrorystycznego, w którym pracował Steve na początku sezonu. Nie jest to postać, której nigdy nie było i nagle znikąd wyskoczyła. Zresztą tak paskudnej gęby trudno nie zapamiętać i dlatego obstawiam, że on też ma coś na sumieniu, jak pisałem wcześniej z taką gębą musiał coś przeskrobać. A na serio to mówią w 6 serii, że mógł coś ugrać na tym rasistowskim zabójstwie sprzed wielu lat. Ciężko w to uwierzyć, że tak nie było.
Co do Hastingsa to nie wierzyłem, bo to postać, która cieszy się chyba największym uwielbieniem wśród fanów. No i też najbardziej go lubię, no i Kate. Przyznam, że w 1 serii to Steve'a nie cierpiałem, zmieniło się to w 2 i 3 serii, jak gość trochę zmienił podejście do pracy, w sensie do oskarżonych i zaczął mocno obrywać. A nawet zażartował że jest kurduplem w ostatniej serii do kobiety z którą się spotyka, gość ma poczucie humoru jednak.
Ta teoria z paskiem mnie rozwaliła, a nawiązanie do premiera też super:)
|