Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
28 days/weeks/years later - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19)
+---- Wątek: 28 days/weeks/years later (/Thread-28-days-weeks-years-later--640)

Strony: 1 2 3


RE: 28 days/weeks later - Snappik - 10-12-2024

Im dalej w las w tym zwiastunie, tym lepiej. Przynajmniej takie mam wrażenie :) 


RE: 28 days/weeks later - PropJoe - 10-12-2024

Montaż i udźwiękowienie tego trailera, mam wrażenie, odwraca trochę uwagę od faktu, że mamy tu taki misasz wszystkiego - gatunków i motywów. Weeks ledwo pamiętam, ale Days lubiłem za prostotę i straszenie klimatem a nie jump scare'ami, zombiakami i tym wszystkim. Nie jestem jednoznacznie na nie, głównie przez sentyment do Days i słabość do Boyle'a. Zobaczymy.


RE: 28 days/weeks later - shamar - 10-12-2024

Wzruszenie ramionami. Jedynka byla dobra, dwojka srednia a to wygląda jak generyczne coś.


RE: 28 days/weeks later - Żółte Krzesło - 10-12-2024

Nie wiedziałem, że "28 Years Later" to ma być dwuczęściowiec. Obydwie części były kręcone równocześnie, przy czym część drugą reżyserowała Nia DaCosta, czyli reżyserka takich wspaniałości, jak "Candyman" z 2021 oraz "The Marvels". Scenarzystami wciąż jednak pozostają Boyle i Garland.


RE: 28 days/weeks later - Mefisto - 11-12-2024

A co się stało z miesiącami?


RE: 28 days/weeks later - Corn - 11-12-2024

Pewnie minelo za duzo czasu od premiery jedynki i uznali, że „trzeba skipnąć”


RE: 28 days/weeks later - zombie001 - 11-12-2024

(10-12-2024, 21:47)Żółte Krzesło napisał(a): Nie wiedziałem, że "28 Years Later" to ma być dwuczęściowiec. Obydwie części były kręcone równocześnie, przy czym część drugą reżyserowała Nia DaCosta, czyli reżyserka takich wspaniałości, jak "Candyman" z 2021 oraz "The Marvels". Scenarzystami wciąż jednak pozostają Boyle i Garland.
To ma być trylogia, ale nie wiadomo jeszcze kto nakręci ostatnią część.



Wysłane przy użyciu Tapatalka


RE: 28 days/weeks later - shamar - 11-12-2024

Żeby sie nie zesrali.


RE: 28 days/weeks later - Bucho - 26-03-2025

(13-10-2008, 20:55)Mefisto napisał(a): na życzenie przytaczam alternatywne zakończenia.

Zakończenie 1: to samo, co w oryginale, tylko bez Jima (czytaj nie przeżył postrzału), za to z jakimś kogutem (że niby śmiesznie) - reszta bez zmian.

Zakończenie 2 to właściwie zupełnie nowy film, bo alternatywa zaczyna się w momencie dotarcia do blokady wojskowej. Tam okazuje się, że żadnego wojska nie ma (żołnierze w ogóle się w tej wersji nie pojawiają), tylko same trupy, pozostawiony sprzęt, etc. Frank łapie wirusa w ten sam sposób co na filmie, ale skoro nie ma wojska, to nikt go nie zabija. Jim nie ma na to odwagi, więc tylko ogłusza go bejsbolem i następnie wiążą go, owijają w jakąś siatkę i tak trzymają - że niby uda się może odnaleźć lekarstwo na wirusa. Ponieważ dalsza jazda gdziekolwiek nie ma sensu, to postanawiają zostać w opustoszałym ośrodku wojskowym (który przy okazji okazuje się być m.in. tym laboratorium z małpami z prologu filmu). Franka trzymają w odosobnieniu, coś tam mu rzucając co jakiś czas, a tak to się 'nudzą'. Selena uczy się strzelać z różnych rodzajów broni - najpierw ćwiczy na truposzach, potem na zainfekowanych. Jim szwęda się po ośrodku i próbuje znaleźć jakieś rozwiązanie/lekarstwo na wirusa albo coś co da im nadzieję na przetrwanie.

Razu pewnego trafia na zamknięte drzwi (takie stalowe, jak w więzieniu) - przez szparę widzi, że ktoś tam żyje. Okazuje się, że siedzi tam koleś, któremu udało się przetrwać - nazbierał sobie zapasów wody i jedzenia na wiele tygodni i tak siedzi i czyta książki. Jim próbuje nawiązać z nim kontakt, ale bezskutecznie - nieznajomy nie chce ich znać, ani im pomagać, bo i tak zginą niedługo. Jim jednak nie daje za wygraną, a ponieważ nie ma wiele innego do roboty, to zaczyna spędzać dnie, gadając sam do siebie (tj gada do tamtego, ale jest ignorowany). W końcu nie wytrzymuje i przyprowadza do nieznajomego Hannah, która coraz bardziej zamartwia się ojcem. Niemal błagają nieznajomego, że jeśli zna jakiś sposób na uratowanie jej ojca, to niech się z nim podzieli. W końcu nieznajomy mówi im rzecz, tyleż oczywistą, co głupią: skoro wirus tkwi w krwi, to Frankowi należy zrobić transfuzję full detal, a więc pozbyć się tej aktualnej i wzdrożyć nową. Okazuje się, że taką samą grupę krwi ma Jim, który bohatersko zgłasza się na ochotnika.

Tu następuje pauza, bo twórcy zwyczajnie nie mieli pomysłu (w sumie może lepiej) jak taki zabieg miałby się odbyć i w ogóle. Oczywiście tenże udaje się - Frank wraca do normalności i razem z córką i Seleną oddalają się. Jim leży zainfekowany w sali, w której wcześniej uczono agrasji szympansy (włączają się nawet te same filmy "edukacyjne"). O nieznajomym nic więcej nie słychać. Koniec.

Jak widać masa tu luk i niedorzeczności, nie zostało to do końca dopracowane i chyba słusznie to porzucono. Jednak wg mnie to niezła alternatywa w stosunku do tego, co widać w filmie (szczególnie do tego nieudanego happy endu) i gdyby nad tym porządnie usiąść to moglibyśmy dostać naprawdę ciekawy film.

Szkoda mi za to bardziej scen usuniętych, w których m.in. zanegowana zostaje cała krucjata Jima, w której sam jeden wykańcza profesjonalnych żołnierzy. W odrzuconych scenach jest to wątek wyraźnie rozwinięty - dom atakują kolejne hordy zainfekowanych, a Jim tylko im "pomaga" dostać się do środka i wykończyć pozostałych (oczywiście sam też musi się przed nimi kryć i walczyć). Także żołnierze nie są tu takimi debilami, którzy panikują na widok jednego zarażonego, a po prostu stają się bez szans wobec niespodziewanego ataku ich większej ilości. Poza tym parę innych scen też jest bardziej dopracowanych w deleted scenes. No i całe szczęście wywalono też parę idiotyzmów pokroju rozszerzone ratowanie umierającego Jima, któremu śni się w tym czasie wypadek w trakcie, gdy dostarczał przesyłkę.


Masz Mefi:



Antyzachodnie tematy w filmach Boyla znam (i nie tylko - patrz. Olimpiad), ale tutaj to w ogole polecial po bandzie. Filmu nie widzialem od lat, wlaczylem z nudow, czekajac na nowa odslone i bylem w szoku. Zaczalem googlowac i zobaczylem, ze nie tylko ja mam schizo moment. Potem zaczalem chlonac reszte z kanalu, znanego mi wczesniej z materialow o Springerze i Carlinie.

Zydomasonska tematyka ktytyki białego diabla oraz zyczenia smierci dla zachodniej cywilizacji i europejskich grup etnicznych jest poza skala w niektorych produkcjach, ktore czesto uwazamy za kultowce, i absolutne klasyki. Polecam kanal tak btw, talmudyczno-kabalistyczna subwersja przemysłu filmowego morduje zachodnia cywilizacje na naszych oczach - remember kids, telewizor w salonie to Zyd w twoim domu.


RE: 28 days/weeks later - Pelivaron - 17-04-2025




RE: 28 days/weeks later - Żółte Krzesło - 21-04-2025

Krótki materiał zakulisowy.




RE: 28 days/weeks later - Bucho - 21-04-2025

(17-04-2025, 09:25)Pelivaron napisał(a):


Nie moge sie doczekac tej propagandowki :)


RE: 28 days/weeks later - shamar - 21-04-2025

A co tam jest? Bo nie chcialo mi sie wlaczac


RE: 28 days/weeks later - Bucho - 21-04-2025

Ukraincy!!!


RE: 28 days/weeks later - slepy51 - 31-05-2025

Kręcenie filmu telefonem weszło właśnie na wyższy poziom ;)

https://www.engadget.com/entertainment/28-years-later-used-20-iphones-in-tandem-for-some-wild-shots-130043338.html

[Obrazek: 39b05930-3e11-11f0-9fff-4457500e4f10]

[Obrazek: 0f2caab0-3e1b-11f0-adbf-ddc55804db87]


RE: 28 days/weeks later - Żółte Krzesło - 12-06-2025

Trochę o kinematografii w pierwszym filmie.




RE: 28 days/weeks later - Dr Strangelove - 19-06-2025

28 tygodni później
Człowiek chce czasami obejrzeć coś nowego i prawie za każdym razem dostaje z liścia.

Pierwszy film oglądałem lata temu ale pamiętam, że było to całkiem zacne patrzydło i mam miłe wspomnienia, chociaż popkulturowy fenomen apokalipsy zombie jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.
Włączyłem więc dwójkę ale to już straszny paździerz głupi jak but, że dotrwałem do połowy.

Straumatyzowane dzieciaki wracające do domu i ojca pierwsze co robią to fundują sobie wycieczkę w strefę zakazaną gdzie znajdują matkę, która miała nie żyć. Wojsko ściąga całą trójkę z powrotem i okazuje się, że matka jest nosicielem wirusa, ale nie jest zombie. Potem ojciec włazi do niej jak do drugiego pokoju, chociaż cały kompleks kontroluje wojsko, ale nikt nic nie widzi. Całujo sie i on się zamienia już w prawdziwego zombie i ją zabija, a potem zaraża innych i epidemia wybucha na nowo i wtedy właśnie wyłączyłem.

Wstyd i żenada.


RE: 28 days/weeks later - marsgrey21 - 21-06-2025

Cytat:Danny Boyle Says He Could Not Make ‘Slumdog Millionaire’ Today Due to ‘Cultural Appropriation’ and ‘That’s How It Should Be’: ‘I’d Want a Young Indian Filmmaker to Shoot It’

A nowy film to podobno dramat połączony z horrorem i niezamierzoną komedią.


RE: 28 days/weeks later - Mefisto - 21-06-2025

Może to jednak dobrze, że nie nakręcił swojego Bonda.


RE: 28 days/weeks later - shamar - 21-06-2025

(19-06-2025, 22:29)Dr Strangelove napisał(a): 28 tygodni później
Człowiek chce czasami obejrzeć coś nowego i prawie za każdym razem dostaje z liścia.

Pierwszy film oglądałem lata temu ale pamiętam, że było to całkiem zacne patrzydło i mam miłe wspomnienia, chociaż popkulturowy fenomen apokalipsy zombie jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.
Włączyłem więc dwójkę ale to już straszny paździerz głupi jak but, że dotrwałem do połowy.

(...)

Wstyd i żenada.

Powtarzalem kilka lat temu oba. I coś podobnego, przy dwójce. Co mnie wtedy zaskoczylo bo niewiele pamietalem a film ma niezle oceny. A to powinno byc jechane od gory do dolu.