Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Pluribus (Apple TV, 2025–?) (/Thread-Pluribus-Apple-TV-2025%E2%80%93--6699)

Strony: 1 2 3


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - michax - 18-12-2025

(15-12-2025, 09:51)Dr Strangelove napisał(a): No więc straciłem pół niedzieli (pewnie i tak bym je stracił na jakieś pierdoły) i jednak obejrzałem te 7 odcinków. 
Jedziem.




(14-12-2025, 23:46)michax napisał(a): Czym ona Cię denerwuje? Serio pytam, bo nie pierwszy i nie ostatni tak mówisz i to mnie bawi, bo Gilligan powiedział gdy ogłaszał co to będzie za serial, że oprócz powrotu do źródeł czyli historii rodem z Archiwum X, Strefy Mroku, to będzie serial w ktorym głowny bohater będzie postacią, którą widzowie polubią, bo ma dość tworzenia historii o antybohaterach jak w BB i BCS i widocznie dla Gilligana co innego znaczy - fajna, sympatyczna postać której chce się kibicować - bo spotkałem kilka osób, które Carol nie lubią. I szczerze nie wiem skąd do niej niechęć. Może dlatego, że ja mam podobny charakter i zachowywałbym sie tak jak ona w wielu sytuacjach, które ją spotykają i dlatego zapałałem do niej sympatią. Ja nie rozumiem jak można jej nie lubić, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę to w jakiej jest sytuacji i jaki ma charakter, jaka to jest osobowość:)
Ale co tu jest śmiesznego? Bo pan Gilligan powiedział, że chce dać bohaterkę fajną, którą ja polubię? I dlatego mam ją polubić? No to mu się kurwa nie udało :)
Baba jest non stop zirytowana i podkurwiona. Nawet kiedy pozornie wydaje się spokojnie to cały czas widać, że wystarczy jakiś drobiazg i znowu się wkurwi i strzeli focha. Taka sama była w "BCS" tylko tam była dookoła banda ciekawych postaci więc nie drażniła. Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą aktorką, bo to wszystko na jedno kopyto. No ale jeden lubi czekoladę a drugi jak mu nogi śmierdzą.

W ogóle to najlepszą sceną było jak Gilligan ją upokorzył za pomocą Murzyna-hedonisty. Baba jedzie jak zwykle podkurwiona, zasuwa do Las Vegas, bo odkryła WIELKĄ TAJEMNICĘ.
Dobra, ja już obejrzę do końca ten sezon, bo zostały raptem 2 odcinki, ale to czysty trolling.
Zresztą trzeba Gilliganowi uczciwie oddać, że powiedział to na wstępie (jeśli to prawda):




(15-11-2025, 04:17)michax napisał(a): W jednej z recenzji słyszałem, że Gilligan podobno powiedział coś takiego, że będzie kręcił serial tak długo,jak długo Rhea będzie chciała w nim grać, bo chce by wszyscy dostrzegli jak to dobra aktorka jest (w Saulu tego nie dostrzegli?). 
W ogóle gość chyba jest zdrowo jebnięty, skoro wybrał sobie na muzę kogoś takiego jak Seehorn xD

Wydaje mi się, że jesteś w dużej mniejszości co do nie lubienia Seehorn. Ona przecież  w Saulu była sercem produkcji, to była najciekawsza postać z nowych i jedna z ulubienic  fanów, krytyków. Nie zgadzam się, że Kim była taka sama jak Carol, przecież to zupełnie inny charakter co Kim, która nie chodziła ciągle na wkurzeniu. Skąd w ogóle taki pomysł? U Kim trudno było zgadnąć jakie ma uczucia, co myśli, a u Carol wszystko od razu widać.  W ogóle nie kojarzy mi się Carol z Kim. A co do tej sceny w Norwegii, to mnie rozbawiło, takie fajne miejsce, a ona znajduje powód do czepiania się, zawsze znajdzie dziurę w całym. Od tego momentu ją uwielbiam, ale ja mam taki sam charakter i pewnie dlatego. Rodzice mi kiedyś powiedzieli, że jakbym prowadził przesłuchania to podejrzany by po paru sekundach wyskoczył przez okno, bo tak bym wiercił mu dziurę w brzuchu dopytując o każdy szczegół. A scena upokorzenia przez murzyna hedonistę była piękna, pokazała jej charakterek, jaki ma i bardzo dobrze, należało się jej, by zrozumiała pewne rzeczy, taki zimny prysznic.

I wcale nie dziwię się Gilliganowi, że dał jej pierwszoplanową rolę po Saulu. Widocznie uznał za osobistą niesprawiedliwość to, że Seehorn nie dostała żadnej nagrody za Saula. I będą tak długo kręcić aż ją nagrodzą krytycy:)

I tak sobie myślę, że on może tak specjalnie mówił że stworzy serial z bohaterką, którą wszyscy polubia, a wcale nie miał takiego zamiaru, że to na poziomie zapowiedzi był już trolling. Doceniam jeśli tak było.

I powtórzę co pisałem wcześniej. Ja ogólnie co do seriali z wolnym tempem, z odcinkami w których nic się nie dzieje, to ja w takich sytuacjach, gdy oglądam tego typu produkcje mam w pamięci 3 sezon Twin Peaks, gdzie Lynch trollował z wolnym tempem, nawet jak chodzili i mówili to jaaaaaaaaaaaaak naaaaaaajwolniej, rozciągał specjalnie wolne tempo, a potem przyszedł Refn i w swoim serialu Za starzy na śmierć zrobił to samo ale jeeeeeeeeszczeeeee wooolniej. No i to był prawdziwy test dla widzów, jeśli ktokolwiek narzeka na wolne tempo w Pluribusie czy w innym serialu to są cienkie bolki, bo po tych dwóch produkcjach każdy inny serial z wolnym tempem jest dla mnie jak Mad Max Fury Road. 

Niby trochę żartuję ale tak nie jest, bo ja co tydzień się dobrze bawię na Pluribusie, który jest rozciągniętym na kilka godzin odcinkiem Strefy Mroku, czy Archiwum X. Żaden inny serial z wolnym tempem nie jest mi straszny po doświadczeniach z 3 serią TP i serialem Refna. Skoro przetrwałem te dwie produkcje, a czasami było ciężko, kończyła mi się cierpliwość, byłem na granicy wytrzymałości, a ja jestem cierpliwym widzem, to przetrwam każdy inny serialowy snuj połączony z trollingiem.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 18-12-2025

(18-12-2025, 04:19)michax napisał(a): Wydaje mi się, że jesteś w dużej mniejszości co do nie lubienia Seehorn.
No trudno. Będę musiał z tym jakoś żyć.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Mefisto - 18-12-2025

Ja jej nie lubię już zerkając na same zdjęcia - emanuje od niej takim typowym współczesnym kurwiszonem, no sorry. I nawet trudno napisać, że "to taki typ urody".

I, żeby nie było, ten serial reklamuje się tak:

[Obrazek: pluribus-jedyna-apple-tv.webp]





RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - slepy51 - 18-12-2025

Też. Saula przestałem oglądać bo mnie wkurwiała, "Pluribusa" oglądać nawet nie zamierzam.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 18-12-2025

(18-12-2025, 14:26)Mefisto napisał(a): Ja jej nie lubię już zerkając na same zdjęcia - emanuje od niej takim typowym współczesnym kurwiszonem, no sorry. I nawet trudno napisać, że "to taki typ urody".
Ma jakiś taki metroseksualny wygląd pół samca-pół samicy. Zupełnie nie mój typ.
Nie żebym lubił tylko aktorki w moim typie, ale tutaj pas...


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 19-12-2025

Kolejny epicki odcinek za nami :)
W sumie można było włączyć, pójść na 40 minutowy spacer, wrócić na napisy końcowe i bylibyśmy w tym samym miejscu.
A przepraszam. Zosia jest z Gdańska, a baby zaczęły się lizać.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - slepy51 - 19-12-2025

I topka najlepszych seriali roku w różnych podsumowaniach zapewniona :)


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - michax - 21-12-2025

8 odcinek trzyma poziom całej serii, nie ma słabszego odcinka ani lepszego od pozostałych, każdy trzyma mniej więcej ten sam dobry poziom. Dowiedzieliśmy  się troszkę więcej o funkcjonowaniu roju, który zaczyna ewoluować.
Relacja Carol i Zosi to najlepszy element serialu co powtarzam od pierwszych odcinków.  

A co do samej Carol to można zastanawiać się czy nie okazała się być trochę hipokrytką,
Dostaliśmy nawiązanie do Mulholland Drive. Wiadomo, że większość jadłodajni tak wygląda w USA, ale kubki wydają się być takie same jak w MD, więc to chyba nie przypadek.

[Obrazek: Bez-nazwy.jpg]


Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Pitero - 21-12-2025

Mnie ta knajpa skojarzyła się jeszcze z "Pulp Fiction" trochę.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 21-12-2025

Tak tak...
Wcześniej było nawiązanie do filmów Herzoga (lol), a teraz mamy nawiązanie do Mulholland Drive i Pulp Fiction.
Niesamowite co ludzie widzą jak bardzo chcą coś zobaczyć.

Jak patrzyły na pociąg to oczywiście chodziło o "Trainspotting", a przygody Paragwajczyka w szpitalu to "Lot nad kukułczym gniazdem" czy raczej "Ostry dyżur"?

Gdzie jesteś Norton? Ty wydajesz się gościem, który jednak nie stracił rozumu i godności człowieka.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - PropJoe - 23-12-2025

Możliwe, że moja podświadomość posuwa mnie w tym kierunku na złość Doktorowi, ale nadrobiłem na razie siódmy i oczywiście, że nic się tam nie dzieje, ale oglądało się to bardzo dobrze. W dupie mam, że serial niezasłużenie ląduje w topkach roku. Nie jest to żadne arcydzieło, ale bez doszukiwania się nie wiadomo czego i bez jakichś twistów i udziwnień wyszedł jeden z fajniejszych odcinków. No i przede wszystkim, w tle tego świetnie zrealizowanego montażu z National Geographic, mamy przemianę Carol.

Nikogo nie mam zamiaru przekonywać, że to jest coś więcej niż przyjemne patrzydło z dużym budżetem i kilkoma ciekawymi motywami, ale dla mnie to jest takie może słabe 7/10, którego w większych dawkach by mi się nie chciało oglądać pewnie, ale raz w tygodniu wchodzi nieźle.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 23-12-2025

(23-12-2025, 12:03)PropJoe napisał(a): Możliwe, że moja podświadomość posuwa mnie w tym kierunku na złość Doktorowi, 
To na bank to. Nie musisz dalej szukać innych wyjaśnień :)

(23-12-2025, 12:03)PropJoe napisał(a):  i kilkoma ciekawymi motywami,
A bez naszych tradycyjnych złośliwych docinków i całkiem poważnie, to jakie tam są dla Ciebie ciekawe motywy? I jest ich kilka?
Ja rozumiem, że pomysł inwazji z kosmosu za pomocą sygnału radiowego jest fajny (choć nie jest też super oryginalny) ale co poza tym pana ujęło i zaciekawiło?


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - michax - 23-12-2025

(18-12-2025, 14:53)Sslepy51 napisał(a): Też. Saula przestałem oglądać bo mnie wkurwiała, "Pluribusa" oglądać nawet nie zamierzam.

 To tak jakbyś przestał oglądać Breaking Bad, bo wkurzała by Cię żona Waltera White'a. A tajemnicą nie jest, że za emisji BB nikt nie zbierał takiego hejtu co ona, co dziwiło Gilligana, ale też aktorkę. Skyler też nie była jedną z moich ulubionych postaci w serialu, ale nie nienawidziłem jej, jak 99.9% widzów tylko rozumiałem jej podejście, dlaczego się tak a nie inaczej zachowuje (pamiętam moje kłótnie z tatą gdy oglądaliśmy razem, bo jego wnerwiała, a ja ją broniłem). A co do Kim to przecież jest przeciwieństwo w nie lubieniu przez widzów w uniwersum BB. Kim i Rhea są na przeciwnym biegunie jeśli chodzi o sympatię widzów, niż Skyler i Anna Gunn. Więc jeśli odpuściłeś BCS z powodu Kim to dziwne, że nie odpuściłeś BB (tak zakładam skoro wziąłeś się za spinoff/prequel BB), bo powszechnie nie lubiana Skyler jest jedna z głównych bohaterek, jest jej więcej w BB niż Kim w BCS, która z czasem staje się jedną z najważniejszych postaci w serialu.

(21-12-2025, 12:02)Dr Strangelove napisał(a): Tak tak...
Wcześniej było nawiązanie do filmów Herzoga (lol), a teraz mamy nawiązanie do Mulholland Drive i Pulp Fiction.
Niesamowite co ludzie widzą jak bardzo chcą coś zobaczyć.

Jak patrzyły na pociąg to oczywiście chodziło o "Trainspotting", a przygody Paragwajczyka w szpitalu to "Lot nad kukułczym gniazdem" czy raczej "Ostry dyżur"?

Gdzie jesteś Norton? Ty wydajesz się gościem, który jednak nie stracił rozumu i godności człowieka.

Nie zgadzam sie, przygody Paragwajczyka to Na dobre i na złe. 

Ja tak nie mam, że jak coś oglądam to zastanawiam się nad tym, do czego twórcy nawiązują, tylko plynę z historią, nie zastanawiam się nad tym, co chcę zobaczyć, ale to nie znaczy, że nie pojawiają się w głowie czasami różne myśli, że sceny w dżungli z Paragwajczykiem mogą się kojarzyć z Indianą Jonesem, ale przez charakter bohatera bardziej z kinem Herzoga, a czy tak było, czy nawiązywał do takich produkcji to trzeba Gilligana zapytać.

To że komuś się coś podoba od razu musi oznaczać że stracil rozum i godność? 

(23-12-2025, 12:03)PropJoe napisał(a): Możliwe, że moja podświadomość posuwa mnie w tym kierunku na złość Doktorowi, ale nadrobiłem na razie siódmy i oczywiście, że nic się tam nie dzieje, ale oglądało się to bardzo dobrze. W dupie mam, że serial niezasłużenie ląduje w topkach roku. Nie jest to żadne arcydzieło, ale bez doszukiwania się nie wiadomo czego i bez jakichś twistów i udziwnień wyszedł jeden z fajniejszych odcinków. No i przede wszystkim, w tle tego świetnie zrealizowanego montażu z National Geographic, mamy przemianę Carol.

Nikogo nie mam zamiaru przekonywać, że to jest coś więcej niż przyjemne patrzydło z dużym budżetem i kilkoma ciekawymi motywami, ale dla mnie to jest takie może słabe 7/10, którego w większych dawkach by mi się nie chciało oglądać pewnie, ale raz w tygodniu wchodzi nieźle.

Praktycznie zgadzam się ze wszystkim, może jedynie bym powiedział, że to dla mnie mocna 7/10 tak całościowo, nawet jeśli finał będzie słaby ale zakładam, że poziom odcinka będzie taki sam jak większości epizodów, czyli dobry i nic więcej, bo nie ma słabych odcinków i nie ma lepszych odcinków. To dobra rozrywka, która w Strefie Mroku albo w Archiwum X trwała by odpowiednio 30 minut albo 45 minut,  a w serialu dla Apple jest rozciągnięta na dziewięć tak około 45 minutowych odcinków (na tą chwile bo nie wiemy ile sezonów powstanie, oprócz drugiego, ktory już zamówiono). Dla mnie to zwykła rozrywka i nic więcej, czyli to co zapowiadał Gilligan w typowym dla niego stylu. a ja jestem fanem twórczości Gilligana od czasu jego scenariuszy w XF i Lone Gunmen co powtarzałem wiele razy. Idealnie mi pasuje jego styl, w XF nie podobały mi się może dwa jego odcinki na wszystkie które pisał, wiec nawet nie kryję sie z tym, że jestem stronniczy.

I powtórzę trzeci raz to co wcześniej pisałem. Przetrwałem 3 sezon Twin Peaks i Za Starzy na śmierć, to przetrwam każdy serial w którym się nic nie dzieje. Są seriale wolne, jak np Severance, Pluribus i można dlugo wymieniać i seriale wolne jak seriale Lyncha oraz Refna. U Lyncha i Refna twórcy doszli do sciany w trollingu i zwalnianiu tempa, więc jeśli przetrwałem te seriale (i podobały mi się, zwłaszcza Twin Peaks),  czasami bylo naprawdę ciężko, a ja jestem cierpliwym widzem, to każdy (po)wolny serial przetrwam. Żaden serial w ktorym się nic nie dzieje nie jest mi straszny gdy porównam z tymi dwoma produkcjami. Pluribus czy Severance czy inny wolny serial w porównaniu z tymi dwoma jest jak Twierdza, Mad Max Fury Road i Speed w jednym.  Ja się dobrze bawię co tydzień na Pluribusie, wręcz relaksuję się na tych odcinkach i szybko mi zlatują, ale rozumiem tych, dla których jest za wolno i nic się nie dzieje. Widocznie mam "skrzywiony" obraz wolnych seriali przez te dwie produkcje. Pluribus to pikuś w porównaniu z TP i Za starzy na śmierć w kwestii bawienia się wolnym tempem i rozciągania fabuły oraz trollowania widzów. Pluribus to dla mnie idealny chill.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 23-12-2025

(23-12-2025, 14:19)michax napisał(a): Nie zgadzam sie, przygody Paragwajczyka to Na dobre i na złe. 
No tego Herzoga to Ty tutaj wtryniłeś, więc wziąłem od Ciebie :)

(23-12-2025, 14:19)michax napisał(a): To że komuś się coś podoba od razu musi oznaczać że stracil rozum i godność? 
Jeśli to jest miałkie, nudne i chujowe to odpowiedź brzmi - tak.

Oczywiście darujmy sobie tradycyjną dyskusję bez sensu - czy człowiek powinien lubić Bacha czy Zenka Martyniuka.


Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Pitero - 23-12-2025

Mnie również nie są straszne powolne tempo w serialach. Zresztą w filmach też. Najwyżej przysnę a lubię spać więc mi nie przeszkadza :)

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Norton - 23-12-2025

(21-12-2025, 12:02)Dr Strangelove napisał(a): Gdzie jesteś Norton? Ty wydajesz się gościem, który jednak nie stracił rozumu i godności człowieka.

Daj się ludziom cieszyć z serialu, zgredzie. W tym swoim ciągłym, powtarzalnym zrzędzeniu jesteś nudniejszy od fabuły Pluribusa. :)


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - slepy51 - 23-12-2025

michax napisał(a):To tak jakbyś przestał oglądać Breaking Bad, bo wkurzała by Cię żona Waltera White'a.

Ale nie przestałem, czyli ta twoja nowa ukochana aktorka wkurwiała mnie bardziej. Czego nie rozumiesz? :)


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Dr Strangelove - 23-12-2025

(23-12-2025, 15:42)Norton napisał(a):
(21-12-2025, 12:02)Dr Strangelove napisał(a): Gdzie jesteś Norton? Ty wydajesz się gościem, który jednak nie stracił rozumu i godności człowieka.

Daj się ludziom cieszyć z serialu, zgredzie. W tym swoim ciągłym, powtarzalnym zrzędzeniu jesteś nudniejszy od fabuły Pluribusa. :)
Dziękuję za to świadectwo, sam bym tego lepiej nie napisał.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - michax - 25-12-2025

Finał zaskoczył mnie tym, że nagle u Carol się zmieniła tak bardzo jej percepcja, choć lekkie objawy były tego w poprzednim odcinku.
Mialem wrażenie oglądając finał, jakbym ominął kilka odcinków albo z jeden sezon, bo Carol w finale to inna Carol niż wcześniej. No chyba że chcieli pokazać to o czym Carol marzy, że to taka analogia do jej książek, czyli tandetnych romansów fantasy. A ogólnie dobry odcinek, jak każdy w 1 serii, ale Pluribus to żadne arcydzielo, tylko dobry serial z potencjałem, na 7/10. Ato że jakieś dzieło chwalę nie oznacza tego od razu, że daję 10/10. Można chwalić i oceniać na 8 albo na 7. Uwielbiam to popadanie w ocenach w skrajności, które może tutaj nie jest tak widoczne jak w innych miejscach, ale jest taka moda, że że albo coś jest totalnym gównem na 1, albo wybitnym dziełem na 10, a co z produkcjami słabymi (2, 3), średnimi (4), dobrymi (7), znakomitymi (8), rewelacyjnymi (9)?

A to czy serial jest wybitny, to można będzie powiedzieć po finale, ale nie pierwszego sezonu, tylko finale serialu, który kiedyś nastąpi, tak jest z większością seriali, że ocenia się całość po całości. Czy BB lub BCS po emisji 1 serii uważane były za 1 z najlepszych seriali? Nie wydaje mi się. Ale to nie znaczy, że nie reklamowałem 1 sezon BB wszędzie gdzie się dało za premierowej emisji w AMC, każdemu znajomemu pisałem by oglądali tą (wtedy) niszową produkcję.


RE: Pluribus (Apple TV, 2025–?) - Huntersky - 25-12-2025

Czy ja wiem, Carol była wyposzczona fizycznie i psychicznie kontaktu z drugim człowiekiem, a na przeciwko niej była idealnie zaprojektowana pod nią Karolina Wydra. I tak długo się opierała.

Ogólnie całkiem pyszny i dzięki motywom sci-fi nieoczywisty moralnie romans , już drugi w tym roku (Severance) i również od Apple. Czekam na więcej, ale wszystko wskazuje na to, że dopiero za dwa lata.