Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótko o polskich filmach - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13)
+--- Wątek: Krótko o polskich filmach (/Thread-Kr%C3%B3tko-o-polskich-filmach--4004)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50


RE: Krótko o polskich filmach - Pitero - 30-10-2021

Moje wspaniałe życie - ze wszystkich jak dotąd trzech filmów Łukasza Grzegorzka ten najlepiej mi podszedł. Dobra "życiówka" ale największy atut tego filmu to gra aktorska a szczególnie Agata Buzek w roli głównej. Kradnie cały film, zwyczajnie nie wyobrażam sobie kogoś innego w tej roli, tak rewelacyjnie zagrała. Warto obejrzeć tylko dla niej, ale na drugim planie jak zawsze świetni także Braciak i Woronowicz. 7/10.


RE: Krótko o polskich filmach - Cassel - 05-11-2021

Ćma (1980, reż. Tomasz Zygadło) – Facet prowadzi nocną audycję w radiu i rozmawia z ludźmi cierpiącymi na bezsenność, życie w dzień ma nieustabilizowane, a jego osobowość powoli się dezintegruje. Nie skusiła mnie fabuła, obejrzałem wyłącznie dla Romana Wilhelmiego, który, tak jak się spodziewałem, całkowicie oddaje się roli i jest w niej bezbłędny, to jest jego popis, facet rządzi ekranem w każdej minucie. Film to mocna dawka psychologii oraz symboliki, pewnie nie dla każdego, ja też nie gustuję w takich rozkminach, ale o dziwo, to jest całkiem przystępne i nawet się wciągnąłem, bo jak mówiłem, Wilhelmi jest wielki, a pozostali aktorzy też klasa (superepizod Stuhra w nietypowej roli). Wszystko nastrojowe, w czerni, bieli i szarości, najlepiej oglądać w środku nocy, film dla nocnych marków i tych, którzy uwielbiają analizować ile wlezie. Na Filmwebie zachwyty, ja doceniam, ale tego typu rzeczom nie daję więcej jak 6/10.


RE: Krótko o polskich filmach - OGPUEE - 05-11-2021

Faraon - jakieś fragmenty widziałem w TV będąc młodszym. I teraz obejrzałem całość - co za nudny film! Przez 3 bite godziny to ciągła ekspozycja na tle pustyni, ruin ze Starożytnego Egiptu i ascetycznych wnętrz. O właśnie - co mnie uderza to tu bardzo chłodna kolorystyka kadrów, mimo że akcja działa się na gorącym terenie - wygląda to bardziej jak czarno-biały film pomalowany po latach cyfrowo. Jedyny żywszy kolor to był jak Ramzes rozmawia z Hebron na tle jakiegoś zachodu i paradoksalnie scena mumifikowania starego faraona. W ogóle nie widzę budżetu - miałem wrażenie, że sceny w pustyni robiono gdzieś na wydmach, scena bitewna to ściśnięci w kadrze żołnierze markujący umieranie. O dekoracjach już wspominałem i mogli wykorzystać mniej zrujnowane egipskie budowle (no, ale niech będzie że to miało odzwierciedlać kryzys państwa). Bardziej mi się to kojarzyły z filmami historycznymi po komunie aniżeli ówczesnymi rodzimymi superprodukcjami. 

Film ma tą przewagę w stosunku do Hollywood, że twórcy postarali się, by jasnowłosi Europejczycy przypominali pustynny bliskowschodni lud i pomalowali pastą do butów i samoopalaczem aktorów. Robi wrażenie scena biegu zważywszy, ze steadicamy nie były jeszcze wynalezione. I faktycznie kręcili w plenerach zamiast w chłodnym studiu. OI niektóre kadry ładnie zainscenizowane - mój ulubiony moment jak kapłani wchodzą do świątyni (gdzie widać, że były to autentyczne egipskie budowle) i wyśpiewują te zakonne chorały. 

Faraon powstał dlatego, żeby szkoły poszły (moja mama z klasą była na tym), by w przyszłości młodzież nie musiała czytać oryginału. A jak opowiadała moja matula młodzież bardziej oglądała dla Zelnika i cycków Brylskiej.

5/10


RE: Krótko o polskich filmach - Kryst_007 - 05-11-2021

Lata temu to oglądałem i przyznam, że wtedy nawet robiło to na mnie duże wrażenie (scenografie, scena zaćmienia). Choć fakt, że Słowianie pomalowani na Egipcjan wyglądają komicznie.


RE: Krótko o polskich filmach - Norton - 05-11-2021

Jak rozpętałem... Ten długi film z Kociniakiem. Ja więc dla odmiany krótko - przyjemne to, momentami w miarę zabawne, ale głównie nudne, nawet pomimo natłoku wydarzeń. Druga część słaba, fragment w Legii ciągnie się i ciąąąągnie, a minuty zdają się godzinami, dopiero z wejściem Brytyjczyków robi się nieco lepiej. To chyba największa bolączka filmu - motywy niezłe (obóz jeniecki, partyzantka) przeplatają się ze słabymi (wspomniana Legia, Jugosławia, statek), z tym że tych drugich jest chyba więcej, takoż ostatecznie byłem bardziej znużony niż zadowolony. Na plus rozmach realizacyjny i Marian. Gdybym obejrzał to -eścia/esiąt lat temu, to pewnie piałbym peany, standard.

5/10


RE: Krótko o polskich filmach - OGPUEE - 05-11-2021

(05-11-2021, 20:01)Kryst_007 napisał(a): Choć fakt, że Słowianie pomalowani na Egipcjan wyglądają komicznie.
Charakteryzacja akurat w tym filmie uchodzi, bo przynajmniej większość ludzi pomalowano dość naturalnie i kręcili na gorących terenach, gdzie aktorzy się opalili.


RE: Krótko o polskich filmach - Mefisto - 05-11-2021

Ja pierdolę, co ocena to gorsza. Żal komentować zwłaszcza Dolasa.


RE: Krótko o polskich filmach - Lashly - 05-11-2021

Czy Faraon to nie jest jeden z tych polskich filmów, który nie został po prostu skoloryzowany tylko dodatkowo pocięty i skrócony? Było jeszcze kilka takich przypadków. Być może chodzi tu o koszta, ale jak już zabierają się za remastery to niech chociaż są wierne oryginałowi.


RE: Krótko o polskich filmach - Kryst_007 - 08-11-2021

Jasminum (2006)

Pierwsze zetknięcie z Kolskim. Pozytywne zaskoczenie, bo spodziewałem czegoś bardziej cukrzycotwórczego i w stylu późnego Lasse Hallstroma (szczególnie mając w pamięci ten krzepiący plakat z zieloną łąką). Przyjemny odstresowywacz dla znużonych harmidrem metropolii i lubiących letnie klimaty starych polskich mieścin. Wymaganych zapachów raczej nie poczułem, ale seans zleciał w lajtowej atmosferze.

Kolejna świetna rola Gajosa i dużo na korzyść filmu robi jego duet z Wiktorią Gąsiewską, pomiędzy którym są całkiem wiarygodne i sympatyczne relacje. Przyznam, że z początku nastawiałem się, że ta narracja kilkulatki z offu będzie dla mnie męczarnią, ale po tym jak się bardziej poznaje małą bohaterkę, to na spokojnie się do tego przywyka. IMO najciekawszy, przepełniony nostalgią wątek dostaje tu Adam Ferency jako biskup-kinoman tęskniący za swym ukochanym starym kinem. Na minus koszmarne efekty, które musiała pewnie robić ekipa od Kiepskich. Na szczęście wstawek z pojawiającą się zjawą Jasminum nie ma zbyt wiele. Chętnie nadrobię kolejne pozycje Kolskiego, z których najbardziej interesuje mnie obecnie "Historia kina w Popielawach".

7/10


RE: Krótko o polskich filmach - Doppelganger - 08-11-2021

Sweat 2020.

Film wychwalany, nagradzany. Chyba nawet wyróżniany w Cannes.

Fabuła: „Sweat” to trzy dni z życia Sylwii Zając, motywatorki fitness, której obecność w mediach społecznościowych nadała status celebrytki. Choć jest śledzona przez setki tysięcy osób, otoczona oddanymi współpracownikami i podziwiana przez dalekich znajomych, w jej życiu brakuje bliskości.

Dla mnie film był dość płytki, powierzchowny i niezwykle ubogi. Nie rozumiem tych nagród. Że niby influencerzy to normalni ludzie którzy tez mają swoje problemy i szukają akceptacji w tym komercyjnym świecie gdzie podąża się za lajkami i trzeba trzymać fason i uśmiech na mordzie? Banał.

Film ma wolne tempo, wydaje się cały czas o niczym, dopiero pod koniec coś się zaczyna dziać, ale niż z tego nie wynika.

Dobra scena na urodzinach, typowo polska, dobrze zagrana i zrealizowana. Realizacja poza tym dość szarpana, dźwięk tragedia jak zawsze.

Chciałem obejrzeć głównie dla Magdaleny Koleśnik i przyznaję że zagrała naprawdę dobrze. Ma coś w sobie, jest w niej ekranowa charyzma, jest naprawdę utalentowana. Dobrze zagrał też stalker, czyli Tomasz Orpiński.

5/10,


RE: Krótko o polskich filmach - simek - 10-11-2021

Upał - wyglądało zachęcająco, a spotkało mnie spore rozczarowanie. Można bronić filmu, że ma swój urok, ale to raczej tania nostalgia za dawnymi czasami. Starsi panowie wypadają całkiem spoko, na Jędrusik też miło się patrzy, jednak cały film jest kiepski. To zbiór kabaretowych żarcików posklejanych ze sobą w próbie ulepienia jakiejś pełnometrażowej fabuły - raz lepszych, dwa razy kiepskich. Fatalna jest też scenografia, a w tym upatrywałem jakiejś szansy na plusy, bo często w tych PRLowskich filmach można zobaczyć kawałek miasta sprzed pół wieku, no tutaj prawdziwe miasto jest (chyba) w kilku ujęciach, a reszta to chamska scenografia: uliczka o długości 5 metrów, a potem obrazek jako tło. Może oglądane w jakości telewizyjnej sprzed paru dekad wygląda to na prawdziwe miasto, ale na odrestaurowanej kopii cyfrowej jest to po prostu słabe.
Przyjemny to film, no ale jest marny, więcej jak 4/10 nie mogę dać.


RE: Krótko o polskich filmach - Cassel - 10-11-2021

simek napisał(a):często w tych PRLowskich filmach można zobaczyć kawałek miasta sprzed pół wieku
 
O właśnie, ja też to lubię, przeważnie wręcz chłonę wzrokiem te miejskie widoki (a zwłaszcza samochody, he he), bo to swego rodzaju podróże wehikułem czasu i czuję się, jakbym się tam przeniósł całym sobą. Czasami nawet, jeśli są jakieś dane typu tabliczka z nazwą i numerem ulicy, staram się odszukać to miejsce we współczesności, oczywiście dzięki Google Maps. Tak właśnie niedawno znalazłem skrzyżowanie Św. Anny i Czechowa w Katowicach, gdzie pomykał Olbrychski na początku „Kolejności uczuć”. W zasadzie nic się tam nie zmieniło od 1993 roku. :)


RE: Krótko o polskich filmach - Corn - 10-11-2021

Jeżeli szukacie filmu, który pokaże miasto lat 60tych to ogarnijcie sobie "Sam pośród miasta" z Cybulskim i "Jowitę" z Olbrychskim


RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 10-11-2021

(10-11-2021, 11:21)simek napisał(a): Można bronić filmu, że ma swój urok, ale to raczej tania nostalgia za dawnymi czasami.
Ja po prostu nie uznaję tego za film tylko jakiś eksperyment z pogranicza teatru, filmu i kolejnego odcinka "Starszych Panów".
I tak, jak mam sentyment do starych polskich filmów ten "film" jest po prostu kiepski.

Założenie chyba było takie, że jak do Starszych Panów dodamy Jędrusik, Michnikowskiego, Gołasa czy Krafftównę to wyjdzie samograj i wiele nie trzeba robić.


RE: Krótko o polskich filmach - simek - 12-11-2021

Teraz trafiłem na elegancki film, Has zawsze dowozi. Utwierdzam się coraz mocniej w przekonaniu, że to najlepszy, najrówniejszy polski reżyser. Strasznie mnie jara to, że została mi jeszcze połowa jego dorobku do obejrzenia, do tego wszystko jest dostępne w pięknych, odrestaurowanych wersjach na 35mm.online :)

Wspólny pokój - totalnie niepozorny film, nie spodziewałem się niczego wielkiego, ale jest napisany i wykonany po mistrzowsku. Dialogi budują ten film, bo teoretycznie niewiele się w nim dzieje: to po prostu parę dni z życia kilku młodych osób z powojennej, warszawskiej kamienicy, właściwie cała akcja dzieje się w tytułowym pokoju, raptem parę razy przenosimy się do innych pomieszczeń, ale reżyseria Hasa sprawia, że z przyjemnością patrzyłem na każde ujęcie. Nawet, gdy w scenie nic się nie dzieje, bo gość chodzi po pokoju i gada, to Has bawi się ustawieniem kamery, głębią ostrości, światłem przez co do sceny teoretycznie nudnej wprowadza wiele życia. Czasami może aż przesadza, ale w tym wypadku wolę przesadę, niż nudę. Zresztą film jest na tyle zgrabny, krótki, że to nie zdąży nużyć.
Wszystko kręci się wokół planów, marzeń, refleksji o życiu lokatorów pokoju. Brzmi nudno i tak pewnie by było, gdyby nie wybitne dialogi: urzekło mnie to połączenie poetyckich przemyśleń z humorem i swawolą. Dialogi niby refleksyjne, ale tak naturalnie podane, że miałem wrażenie jakbym się przeniósł w czasie do takiego studenckiego mieszkania - bardzo rzadko tak mam, bo dialogi w polskich filmach zazwyczaj są strasznie sztuczne, a w tych sprzed ~60 lat już zwłaszcza, a tutaj nic z tych rzeczy, możnaby przenieść te postaci do współczesności i bez problemu bym się z nimi dogadał.
Specjalne wyróżnienie dla Holoubeka: najlepsza rola w jakiej go dotychczas widziałem. Zajebista broda i ubrania, pełen luz, świetne teksty rzucane od niechcenia, charyzma i prezencja, wzorowa świadomość kamery, no wspaniała rola, wspaniała postać.
Podsumowując: sensowna historia, jak zwykle u Hasa skłaniająca do refleksji, świetna galeria postaci, wszyscy aktorzy dobrani idealnie, do tego wizualnie to stary, dobry Has, więc scenografia, montaż, zdjęcia na najwyższym światowym poziomie. Pełna satysfakcja, dam 9/10, a co!

Dajcie mi wypasiony box z wszystkimi filmami Hasa na Blu i dodatkami! Płacę każde pieniądze.


RE: Krótko o polskich filmach - OGPUEE - 12-11-2021

(12-11-2021, 13:56)simek napisał(a): Teraz trafiłem na elegancki film, Has zawsze dowozi. Utwierdzam się coraz mocniej w przekonaniu, że to najlepszy, najrówniejszy polski reżyser. Strasznie mnie jara to, że została mi jeszcze połowa jego dorobku do obejrzenia, do tego wszystko jest dostępne w pięknych, odrestaurowanych wersjach na 35mm.online :)
Właśnie widzę, że jest i tam Lalka, wreszcie w jakiejś normalnej jakości.

No to wiem, co będę oglądał w najbliższym czasie.


RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 12-11-2021

Film oczywiście wspaniały i dobrze, że będę mógł odświeżyć bo dawno nie oglądałem.
Ale "Rękopisu" nie widzę. O co chodzi z tym filmem?

PS. Na komputerze i tablecie mi działa bez zarzutu. Ale jak włączam internet na telewizorze wchodzę na stronę to za uja nie mogę obejrzeć. Nie ma przycisku oglądaj i już.


RE: Krótko o polskich filmach - simek - 12-11-2021

Ja mam na celowniku głównie Niezwykłą podróż Baltazara Kobera, być może nawet dzisiaj. Potem jadę z całą resztą dorobku Hasa, bo coś czuję, że te filmy mogą zaraz zniknąć z sieci.

(12-11-2021, 14:37)Dr Strangelove napisał(a): Ale "Rękopisu" nie widzę. O co chodzi z tym filmem?
Widziałem na którymś serwisie, była dostępna odrestaurowana wersja, nie wiem czy wciąż jest. W każdym razie jak dla mnie Rękopisu mogą nigdzie nie wrzucać, bo akurat to mam na Blu :)


RE: Krótko o polskich filmach - Kryst_007 - 13-11-2021

Historia kina w Popielawach (1998)

Powiadali, że polska odpowiedź na "Cinema Paradiso". No ja tu bardziej dostrzegłem takiego mniej popularnego protoplastę "Hugo i jego wynalazku". Raczej to nie jest list miłosny do kina. Prędzej do jego pionierów czy młodych marzycieli-wynalazców.

Fajny klimat tej rodzinnej wsi Kolskiego i trzeba przyznać, że jak na realia kina pierwszej dekady IIIRP (kiedy to polskie produkcje zaczęły przeważnie zasysać pod względem reżyserii), to czuć tutaj jakieś twórcze zaangażowanie i magię. Taka scena z sarniami na tle śniegu czy powstanie styczniowe zjadają klimatem filmy Wajdy z tamtego okresu na śniadanie. Plus także za sentymentalną muzykę Zygmunta Koniecznego, która budzi to ciepło w środku.

Aktorsko przyzwoicie, ale całą scenę przywłaszcza dla siebie Krzysztof Majchrzak w roli ojca-alkoholika, który próbuje w końcu wziąć się w garść i naprawić relacje z synalkiem. Czemu to nazwisko jest tak pomijane na listach najlepszych polskich aktorów, to ja nie wiem. Może dlatego, bo trochę zapomniany przez bycie tym rzadkim typem artysty, dla którego lepiej już nie grać prawie w ogóle, niż lansować się w paru gównianych filmach rocznie.

7/10


RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 18-11-2021

To ja jeszcze raz, bo może nie przeczytaliście, a może nie wiecie.

Ten serwis 35mm mi nie działa na telewizorze. To znaczy strona jest filmy mogę wybrać ale nie ma tego przycisku, żeby obejrzeć. Internet działa, cda czy jakiś youtube też bez problemów a tu nic. Chciałbym kilka filmów obejrzeć na porządnym ekranie a nie na laptopie. Ktoś wie co może być nie tak?