![]() |
|
Rambo (1982-2019) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Rambo (1982-2019) (/Thread-Rambo-1982-2019--90) |
- Mush Room - 03-03-2008 Gieferg napisał(a):To w końcu "Rambo" do cięzkiej cholery, rambo nie jest realistyczny, Rambo nie ma mieć mądrych dialogów, Rambo ma rozwalać milion żółtków, na końcu ma zrobić smutną minę i odejśc, a ktoś mu może pomachać (jak choćby gówniarz z R3) bo na tym Rambo właśnie polega. Także nie czuję się póki co w ogóle zniechęcony, być może po obejrzeniu będę mówił co innego, zobaczymy, na razie jedyne co mi przeszkadza to bardzo krótki czas trwania. słusznie. panowie - macie talent do nadawania głębi i niejednoznaczności filmom, które ich nie mają. czytałem trochę czasu temu jakiś wywiad z Sylwkiem, w którym mówił o tej serii, jakby była to jakaś filozoficzna podróż w głąb nas samych. ogólnie pieprzył farmazony :) Rambo, to Rambo. o ile cześć pierwsza w intrygujący i wcale nie głupi sposób pokazywała skrzywienie psychiczne weteranów wojennych, o tyle dalsze części to już tylko młócki, nie silące się na nic więcej. części czwartej jeszcze nie widziałem. zastanawiam się czy iść do kina na to, czy też może lepiej wybrać "Mgłę" Darabonta. - Mierzwiak - 03-03-2008 Trailer zapowiadał nudny film z jedną, 10-minutową sceną masowej masakry? :roll: - Mental - 03-03-2008 Mush Room napisał(a):zastanawiam się czy iść do kina na to, czy też może lepiej wybrać "Mgłę" Darabonta. pozwól, ze zakończe twoje katusze - zapierdzielaj na Mgle, bo filmik jest świetny - jedna z lepszych ekranizacji prozy Kinga. - Mush Room - 03-03-2008 przestań oglądać *** :) ale zrobię chyba tak, jak mówisz. - Mental - 03-03-2008 trailer zapowiadał mocne kino akcji, jakiego nawet w latach 80-tych nie było. poza tym Rocky Balboa skutecznie zmącił moją trzeźwość oceny - naprawdę fajnie napisane dialogi i aktorstwo kazały mi wierzyć, że oglądając Rambo nie będę musiał zasłaniać oczu z zażenowania. pomyłka. - Negrin - 03-03-2008 Dobra, poczekam, aż zobaczę, ale po prostu jak czytam wasze komentarze, to ani trochę nie jestem zaskoczony. Może po prostu źle opisujecie :P Anyway, ze swej strony zawieszam sprawę. Natomiast nie wiem, czy będzie mi się w takim razie chciało to w kinie oglądać. - Anonymous - 03-03-2008 Cytat:ty mi tu nie pitol bzdur. wystarczy rzucić okiem na trailerJak dla mnie zapowiada odmóżdżającą sieczkę. Cytat:albo przeczytać (teraz wiem, że żałosne) wywiady z Sylwkiem, aby się przekonać, że najnowszy Rambo w założeniu twórców miałbyś bardziej czymś nowym niż kontynuacją odmóżdżacza.Ok, może i tak, ale ja się mimo to niczego nowego nie spodziewałem i nie spodziewam :P Równei dobrze jak spodziewać się po nowym Rambo czegoś zupełnie innego niż w poprzednich częściach, mógłbym wierzyć na słowo Bayowi, że jego kolejny film będzie miał głębokie relacje między postaciami i rozbudowaną warstwę psychologiczną. - Mierzwiak - 03-03-2008 Gieferg napisał(a):Jak dla mnie zapowiada odmóżdżającą sieczkę.Ta odmóżdżająca sieczka stanowi może 25% filmu, reszta to jakieś tam sceny w których nic się nie dzieje. Ale skoro coś takiego cię satysfakcjonuje, na pewno będziesz zachwycony. W tym filmie jest mniej fabuły niż w Transformers, gdzie scenariusz jest przecież na maksa pretekstowy. - Anonymous - 03-03-2008 Cytat:Ta odmóżdżająca sieczka stanowi może 25% filmu, I starczy. Widziałem jak dotąd pierwsze 7-8 minut, jak dla mnie rewelacja, jesli dalej jest podobnie to na pewno będę zachwycony. Cytat:W tym filmie jest mniej fabuły niż w TransformersW każdym rambo jest mniej fabuły niż w Transformers, więc mnei to specjalnie nie dziwi (swoją drogą wcale nie uważam, żeby w TF było mało fabuły, wprost przeciwnie, jest jej tam za dużo). - Hitch - 03-03-2008 "W kazdym Rambo..." ciagle slychac a chyba ktos zapomina, ze pierwszy Rambo to dramat sensacyjny bardziej niz kino akcji. To takze najpowazniejsza czesc i najmniej nastawiona na elo rozwalke (helo, jeden trup, bodycount: 1!) - Danus - 03-03-2008 Widzę że jednak Rambo jest tym czy się spodziewałem. Nie wiem czemu ale wierzę Mentalowi i Mierzwiakowi. Filmu napewno nie obejrzę w kinie. Ostatnio mało mi się podobaja odmóżdżające sieczki, a podobno film taki jest. - Mental - 03-03-2008 ten film chce być czymś więcej - i to jest najgorsze. pokazywanie mordowanych dzieci i werystyczne obrazy pacyfikacji wiosek nie podpadają pod odmóżdżającą sieczkę. - Mierzwiak - 03-03-2008 Rambo przypomniał mi jak bardzo wkurzające są niektóre klisze filmowe. Do bohatera X [Rambo] przychodzą ludzie prosząc go o pomoc, on odmawia, ale pod wpływem czegoś [denny sen-flashback] jednak decyduje się pomóc. Cholera, PO CO?! Po co tracić 15 minut na coś takiego, skoro i tak wiadomo że pomoże? Chociaż w przypadku filmu trwającego 80 minut odpowiedź jest jasna, niemniej jest to bardzo irytujące. - Super Green - 05-03-2008 Super, temat odblokowany to można dodać coś od siebie. Widziałem niedawno nowego Rambo na nośniku DVD+R niewiadomego pochodzenia, jakość niepowalająca ale dostatecznie dobra z tytułem "John Rambo". Dziwne zniekształcenia u dołu ekranu jakby kamuflujące napisy nie przeszkadzały aż tak bardzo :wink: . Oglądałem go trochę wbrew sobie bo nigdy nie interesują mnie takiego typu wersje. Ale dość tłumaczeń... do rzeczy. Chciałem tylko skomentować przemoc w filmie. Jest tak przerysowana i przesadzona jak chyba w żadnym innym filmie tej klasy. Stallone ukazując pacyfikację wioski, mordowanie dzieci i ogólne zezwierzęcenie oprawców z drugiej stony pokazał swojego bohatera Rambo jako swego rodzaju wirtuoza zabijania, który rozprawia się z przeciwnikami po stokroć gorzej jakby chciał powiedzieć : zabijaliście, zginiecie jeszcze okrutniej. Stąd rozrywanie ciał na strzępy itd. Takie troche odwrócenie uwagi od prawdziwej makabry która toczy się na Birmie. Ale właśnie dlatego film mi się podobał. Czysta rozrywka, nie oczekiwałem od nowego Rambo niczego nadzwyczajnego i otrzymałem całkiem przyzwoity film. Podstarzały Rambo zgnuśniały i wkurzony na cały świat, wciąż wiarygodny w swej roli Sly który oczywiście nie zbliżył się poziomem aktorskim i reżyserskim do RB, ale cieszę się że ten film powstał. - Eorath - 05-03-2008 A ja idę dzisiaj do kina i jakoś się już nie mogę doczekać ;) - Mierzwiak - 05-03-2008 Na nieuzasadnioną przemoc w Piłach wszyscy psioczą, ale w Rambo to jest cool, bo jest Sly, i jest bad ass awesome wicked 8) PS. Super Green, widziałeś Workprinta, prawdopodobnie niczym szczególnym nie różniącego się od wersji kinowej. PS2. Rozumiem że w piątek w Dzienniku przeczytamy o psychopacie Stallone? No bo przecież Rambo jest znacznie bardziej brutalny od Apocalypto, a tak pisano przy okazji premiery o Gibsonie. - Mental - 05-03-2008 Mierzwiak napisał(a):Na nieuzasadnioną przemoc w Piłach wszyscy psioczą, ale w Rambo to jest cool, bo jest Sly, i jest bad ass awesome wicked Cool wyjąłeś mi to z ust, Mierzwiak:) Piła jest jeszcze o tyle spoko, że nikt nie posługuje się w niej obrazem palonych i zabijanych dzieci. scena na łodzi, kiedy piraci zatrzymują misjonarzy. Rambo rozwala wszystkich, a później dobija ostatniego strzelając mu dwukrotnie w dynke - żeby było weselej: pociski dosłownie rozwalają czaszkę delikwenta na milion kawałeczków - jak w Postalu:) - Eorath - 05-03-2008 Uwaga, na pewno będą spoilery! Rambo jest przezabawny - i wiem, że masa krwi, strzelają, rozwalają ludziom czaszki itp i nie dlatego zabawne, że ja jestem taka niewrażliwa, nieczuła etc, ale jako całość bawi... Sly jest już bardzo stary, ale to naprawdę bardzo bardzo i ma wielkie żyły na szyi... Za to prześliczny był wybuch, jak zafundował John wrogiej armii i pieskom ;) ślicznie zmiotło z powierzchni ziemi pół lasu i ostatnia strzelanina była fajna - najbardziej mi się podobało jak strzelał sobie Jasiu, strzelał i drzewka zmiażdżył tym strzelaniem. Ja się świetnie bawiłam ;) EDIT: okej, żeby nie było strzelanie do dzieci i masakra wioski był straszne i początek filmu też, ale tekst Jasia pt "Wracajcie do domu" rozwalił całą salę... - Predator895 - 07-03-2008 Bilety zarezerwowane, browary schłodzone, odliczam godziny do premiery Go Johnny Gooo :D - Oconnel - 07-03-2008 O wątek odblokowany :) - ja zarezerwowałem sobie na sobotę. Czekam z niecierpliwością, tym bardziej że trzymałem się w wypadku tego filmu daleko od spoilerów. Oglądałem tylko trailer Red Band i to wszystko. |