Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


RE: Gry - Gal Anonim - 13-01-2012

Cóż za głupie pytanie. Mówicie poważnie? Litości. W waszych mózgach musi być naprawdę nudno. Odpowiedź jest oczywista. Hitch, zastanawiasz się - przestań, bo mnie rozpraszasz. Konsole są robione z myślą o łatwiejszym dostępie do gier, grania, co za tym idzie wabią casuali - których jest więcej niż "graczy-graczy" - którzy potrzebują szybkich, krótkich gier, zapewniających im dawkę emocji w wolnym czasie, którego nie mają za dużo. Skończenie gry - przynajmniej fabuły - daje satysfakcje, zadowolenie z zakupu produktu, poczucie wykorzystania produktu do celu, do którego był przeznaczony. Gdyby fabuła zajmowała 50 godzin i nie każdy by ją kończył (vide GTA IV), niektórzy mogliby poczuć się znudzeni, oszukani, bądź zawiedzeni. Ergo, konsole doprowadzają do tego, że rynek zalewają coraz krótsze, prostsze gry.

PS Tak, oglądam właśnie Sherlocka. I podoba mi się. :)


RE: Gry - Hitch - 13-01-2012

Bzdura. Długich gier jest tak samo dużo, jak krótkich. Jak ktoś dał się zrobić w trąbę to jego problem i zamiast siać paranoję, powinień przyznać ze skruchą, że jest frajerem i tyle :)


RE: Gry - wujo444 - 13-01-2012

Nie tyle może casuala, ale gry konsolowe są dla innego gracza niż dawniej - starszego, przeważnie zapracowanego i przez to posiadającego mniej czasu na grę. Owszem, może sobie pozwolić na zakup większej ilości gier, ale nie na ich przejście, więc deweloperzy wolą sprzedawać więcej gier, ale krótkich. No i konsole upowszechniły DLC, czyli kastrowanie gier.

Żeby nie było - uparty gracz wyciągnie z 4 x więcej z Arkham City. W grze jest masa zagadek Riddlera, jego wyzwania, misje poboczne pojawiają się w radiu, są treningi wirtualne itp itd. Szkoda mi jednak, że fabuła urwie się tak szybko, dotychczasowa zabawa wydała mi sie jedynie wstępem, a tu dupa.


Cytat: Chyba odwrotnie. Jest kilka dzielnic, które oddają nam do eksploracji spory kawałek terenu, ale wszystko jest otoczone murem (Arkham City, hm?) :)
Mniej więcej jedna lokacja z Assassin's Creed 2. Tylko tam takich lokacji były 4. Że o Brotherhood nie wspomnę, Rzym jest wielkości 5, 6 Arkham City. Może jednak wydaje się mniejsze, bo gacek na wyciągarce zasuwa szybko.


RE: Gry - Gal Anonim - 13-01-2012

(13-01-2012, 14:06)Hitch napisał(a): Bzdura. Długich gier jest tak samo dużo, jak krótkich.
Bo albo są krótsze, albo prostsze. Albo jedno i drugie. Gry dłuższe i wymagające (czasu bądź wytrwałości, zręczności czy myślenia) to rzadkość. Możesz mówić, że to bzdura, ale nie jest. Warunki dyktuje casualowy klient.




RE: Gry - Khet - 13-01-2012

Całe szczęście, że PC obfituje w same złożone tytuły, zajmujące tygodnie:)


RE: Gry - Gal Anonim - 13-01-2012

PC od lat nie jest głównym narzędziem dla graczy. Witamy w XXI wieku.


RE: Gry - military - 13-01-2012

Wy jesteście jacyś głupi chyba.:) Ja raczej bym powiedział, że skrócenie przeciętnej gry to wina GRACZY, a nie konsol. W końcu ktoś te krótkie gry kupuje - twórcy nie robią krótkich, bo im tak każe konsola.


RE: Gry - Gal Anonim - 13-01-2012

Na litość boską, wydawało mi się, że wytłumaczyłem to dość prosto dla waszych mózgów. Konsola pomogła dotrzeć do masowego, mniej wymagającego (albo wymagającego czego innego), odbiorcy. Casualowy odbiorca dyktuje warunki, a efekty widać. Powiedzenie, że to wina konsol to skrót myślowy, przecież to jasne. Tylko idiota pomyślałby inaczej.

Dalej oglądam Sherlocka. :)


RE: Gry - Khet - 13-01-2012

To ja błagam - konsola, jako narzędzie przeznaczone WYŁĄCZNIE do grania, jest tworem starszym niż PC.

Nic tu do nikogo nie pomogło dotrzeć. To raczej odwrotna sytuacja jest - przez jakiś czas to PC wiodło prym jeśli idzie o łatwy dostęp do tanich tytułów.


RE: Gry - Gal Anonim - 13-01-2012

PC wiodło prym kiedyś, a gry robią się coraz krótsze teraz, za "rządów" konsol. Związek jest oczywisty. A to, że konsole są starsze niż PC nie znaczy, że były równie powszechne, co PC.

Logiczne, że jeżeli gry były robione za mniejsze pieniądze dla grupy zapaleńców był sens wkładać w nie więcej pracy i tworzyć przeszkodzy dla tych zapaleńców.


RE: Gry - Wawrzyniec - 13-01-2012

Konsole są na rynku od siedmiu generacji i jakoś nie przypominam sobie, żeby dawniej było dużo casualowych gier (duża popularność konsol może nie była widoczna w Polsce, ale występowała). Jestem tego samego zdania, co Military - ludzie dostrzegają, że gry już nie są dziecinne i sporo tam miejsca dla dorosłego gracza, więc więcej ludzi się za nie bierze. To oznacza, że ci nowi gracze będę zmieniać rynek, głosując swoim portfelem na innego rodzaju rozgrywkę.


RE: Gry - Hitch - 13-01-2012

No i warto też sobie odświeżyć stare gry. One wcale nie są dłuższe. Wszystko sprowadza się do gatunku i stylu gry. Jasne, przy klasycznych przygodówkach siedziało się długo, bo 90% czasu zajmowało kombinowanie nad zagadkami (czyli... stanie w miejscu). Kiedy przechodziło się takiego "Hopkins FBI" za trzecim razem, trwało to 2-3 godziny. Nad "Falloutami" można było się znęcać tygodniami, chłonąc świat, klimat, każdą postać z osobna itp. ale jak się chciało można je było przejść w 10 minut. Wszelkie "Tomb Raidery" po obcykaniu mechaniki gry też nie stanowiły większego ani dłuższego wyzwania. Najbardziej oczywiście ucierpiały shootery. Te już od początku nie były skomplikowane, a dodanie prowadzenia za rączkę jeszcze bardziej je uprościło. W każdym razie "Doomy", "Duke Nukem 3D", "Soldier of Fortune", "Quaki" itp to gry na 5-10 godzin.

Także dużo do powiedzenia ma samo pojmowania przechodzenia gry. W "Uncharted 3" gram od kiedy dostałem na gwiazdkę. Jasne, fabułę przeszedłem w trzy wieczory ale licznik czasu spędzonego przy grze cały czas mi się nabija, bo ciągle ją odpalam od nowa. Bawię się w szukanie ukrytych skarbów, zaliczanie trofeów czy po prostu odgrywanie najfajniejszych poziomów. Jednak jeśli pominąć ten aspekt, gry z tej serii są znacznie dłuższe, skomplikowane i rozbudowane niż wspomniane wcześniej "Tomb Raidery". "GTA4" pod względem długości fabuły i jej treści (ale też pierdół zostawionych dla preferencji gracza) zjada na śniadanie "GTA", "GTA2" czy "Mafię". Więc przejście gry to skończenie fabuły, wyciśnięcie z niej wszystkiego, czy może osiągniecie totalnego znudzenia? Z historią "Uncharted 3" skończyłem, ale z samą grą nie. Także pisanie, że to zabawka na 5 godzin jest kompletną głupotą, bo ja już siedzę przy tej produkcji ponad 20 godzin. Dojdzie drugie tyle jak zacznę bawić się multiplayerem.

Teraz się narzeka na długość gier, bo patrzy się na stare tytuły przez pryzmat młodzieńczej percepcji (wbrew pozorom, teraz mam znacznie więcej czasu na granie niż w takiej podstawówce), i przez to że twórcy dodali te wszystkie liczniki (był taki np. w "Tomb Raider" - pierwszy level to jakieś 10 minut zabawy) oraz statystyki. Ale gdyby je zaaplikować do starych tytułów, wyniki byłyby podobne.

Oczywiście na topie są tytuły, które chamsko korzystają z tych faktów, jak np. seria "Modern Warfare". To przykład gier, które są i śmiesznie krótkie, i głupie, i obraźliwie proste (wręcz prostackie). Pomijając wysokie kategorie wiekowe, to jednak ten tytuł jest skierowany do dzieci i żeruje na ich naiwności oraz portfelach rodziców. Kiedyś gry kupowali dorośli, których było stać na komputer, i którzy potrafili się nim zajmować (więc w domyśle można im było pozwolić pokombinować, gdzie można użyć klawisza interakcji, zamiast pokazywać to na każdym kroku). Teraz zmienił się tylko target, na którym się głównie zarabia, ale proporcje pozostały te same. Chcesz długich i skomplikowanych gier? To nie szukaj ich w różnorakich TOP10 (choć i tu są perełki - "Uncharted", "GTA", "New Vegas", "Mortal Kombat", "L.A. Noire", "RDR"), tylko poszperaj wśród twórców, którzy stawiają na jakość.


RE: Gry - Mierzwiak - 13-01-2012

Hitch, to że stare gry były krótkie jest oczywistą oczywistością, wszak na drodze stały ograniczenia techniczne. Kiedyś gra mieściła się na jednej płycie 700MB, dzisiaj zajmuje dwie płyty 8,5GB. Wnioski nasuwają się same.

Osobną kwestią są oczywiście 8-godzinne tytuły powstające mimo braku tych ograniczeń, no ale...

Ciekawostka - po lewej scenariusz GTA III z 2001 roku, po prawej IV z 2008:
[Obrazek: 1325786012.jpg]



RE: Gry - Hitch - 13-01-2012

Ja wiem, że to jest oczywista oczywistość. Poruszyłem tę kwestię dla tych, co mówią, że gry robią się coraz krótsze. Stąd moje pytanie: w stosunku do czego? :)


RE: Gry - Mierzwiak - 13-01-2012

W stosunku do niczego :) Chyba że za punkt odniesienia obierzemy produkcje Rockstara.


RE: Gry - Marcin Krzanowski - 13-01-2012

Skończyłem Arkham City i jestem w szoku :O Nie spodziewałem się tego za nic. Jednak sam rozmach scenariusza i ogólna intryga mniej epicka chyba niż w poprzedniej częsci.


RE: Gry - Danus - 16-01-2012

Wczoraj zakończyłem moją przygodę z serią COD MW. Po zakończeniu trójeczki stwierdzam, ze jest to seria z dość spójną i emocjonującą fabułą. Oczywiście można narzekać, ze gra posiada prostacką rozgrywkę, jest kopalnią zaskryptowanych momentów, lecz grywalności odmówić jej nie można, a także głównych postaci które przewijają się przez trylogię. Głównie będzie mi brakowało Soapa MacTavisha oraz kapitana Price'a.
Chyba, ze chłopcy z Infinity Ward wymyśla coś by ta kura znosząca złote jajka jednak urodziła kolejne dorodne jajeczko:)
Teraz czas na Killzone 3 na PS3:)




RE: Gry - BezcelowyAlbatros - 16-01-2012

danus napisał(a):Chyba, ze chłopcy z Infinity Ward wymyśla coś by ta kura znosząca złote jajka jednak urodziła kolejne dorodne jajeczko:)

Zapowiadają już Black Ops 2. Jedynkę z perspektywy czasu i po zagraniu we wszystkie MW oceniam jako najlepszą z ostatnio wydanych gier spod szyldu CoD, więc jestem jak najbardziej za.


RE: Gry - Khet - 16-01-2012

A co ma BO do MW?:)


RE: Gry - Anielski_Pyl - 16-01-2012

Cytat:COD MW. Po zakończeniu trójeczki stwierdzam, ze jest to seria z dość spójną i emocjonującą fabułą.


No nie... To tak, jakbyś powiedział, że Transy 2 mają dość spójną i emocjonującą fabułę :)