Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407


RE: Gry - Anielski_Pyl - 23-02-2012

No need to panic :) Tak tylko zapytałem z ciekawości. Zresztą dobrze wiadomo, że każda z trzech konsol obecnej generacji ma pewne walory, jakich nie ma konkurencja i wszystkie się świetnie uzupełniają.


RE: Gry - military - 23-02-2012

Na X-ie aktualizacje są co parę tygodni/miesięcy. Mają po 100-200 mb.


RE: Gry - BezcelowyAlbatros - 24-02-2012

military napisał(a):kupa podpinania pod telewizor itp.

Nie wiem, czy można nazwać "kupą podpinania" podłączenia jednego końca przewodu HDMI do karty graficznej i telewizora (drugiego owego przewodu końca). Nie rozumiem tego zarzutu.

military napisał(a):mam laptopa, i to dość słabego

Wiesz, w sumie adekwatnym do tego byłby zarzut, że np. ja mam Playstation 1, czy tam PSX i nie pogram sobie w te wszystkie wypasione gry z PS3 i X360. Ja porównuję do konsoli komputer, na którym można bezstresowo grać w nowe gry. Wiem, że cenowo to żadne porównanie, bo konsola na współczynniku jakoś oferowanej rozrywki / cena sprzętu wypada raczej lepiej...

military napisał(a):sterowniki, instalacje, patche, sracze, kompatybilności, drm-y, gra w singla tylko przy podpięciu do neta

Nie chcę się tu rozpływać w zachwytach nad platformą Steam, ale (co tam, będzię się rozpływał :-) ja odkąd przesiadłem się na nią i dystrybucję cyfrową to nie mam najmniejszego problemu z ustawieniami. Nieważne, czy chodzi o starsze gry, czy nowe. Chyba nie będzie grubą przesadą jeśli powiem, że korzystanie ze Steama zbliża gracza pecetowego do tego, czym się mogą cieszyć użytkownicy konsol. Kupuję grę, za jakąś godzinkę / dwie mam ją zainstalowaną na komputerze, z wgranymi najnowszymi patchami i kompatybliną z moim sprzętem (mam tu na myśli starsze pozycje głównie). Jeśli wyjdzie jakaś nowa łatka, Steam automatycznie ją doda - ja nawet nie wiem niekiedy, że mi najnowszego patcha do czegoś dograło - spokojna moja głowa: jeśli wyszedł, to Steam już o mnie zadbał. Wszystkie gry mam zebrane w jednej, ładnej aplikacji / bibliotece, grać offline też można bez problemu, jeśli zajdzie taka konieczność, do tego fikuśny system acziwmentów (nie zawracałem sobie kiedyś tym głowy, ale teraz przyznam, że czasem zdarzy mi się poświęcić trochę czasu, żeby jakiś trudniejszy - bo te łatwe same wpadają w trakcie normalnej rozgrywki - osiągnąć). Ogólnie polecam, military, nawet jak masz słabszy sprzęt - bo dużo też gierek starszych, czasem wręcz w dosłownie świetnych promocjach.

military napisał(a):no i wreszcie - pracuję na tym gównie minimum 10 godzin dziennie. Dla rozrywki wolę jednak siedzieć przy czymś innym.

Ja do innych rzeczy, niezwiązanych z graniem, używam laptopa i dla mnie to duża różnica, kiedy przesiadam się z czteroletniego barachła z 14 calami, na 32 cale z dobrymi bebechami :-)







RE: Gry - Turus - 24-02-2012

Zostanę pewnie zlinczowany ,ale co mi tam. Nie lubiłem, nie lubię i chyba nigdy nie polubię tej serii. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej gry. Miałem styczność z 4 i 2 i każda odrzuciła mnie po jakiejś godzinie. Niestety nie dla mnie.



RE: Gry - Hitch - 24-02-2012

Nie ty jedyny, więc linczu się nie obawiaj :)


RE: Gry - piXi - 24-02-2012

(24-02-2012, 01:05)BezcelowyAlbatros napisał(a): Wiem, że cenowo to żadne porównanie, bo konsola na współczynniku jakoś oferowanej rozrywki / cena sprzętu wypada raczej lepiej...
Nowa gra na konsolę to koszt 200 zł, na PC 100 zł. Ceny konsol są niskie bo producenci (M$ i Sony) zarabiają na kosztach licencyjnych od każdej sztuki sprzedanej gry... ;-) Jak ktoś kupuje sporo nowości to wcale koszty grania nie muszą być wyższe w przypadku PC.

Już kiedyś było sporo o tym, że procesor Cell w PS3 swego czasu kosztował 2x więcej gdy chciało się go kupić bezpośrednio od IBM do zastosowań serwerowych (sam procesor) niż w pakiecie z całą konsolą. I wcale IBM nie przesadzał ze swoją ceną.


RE: Gry - military - 24-02-2012

No więc zagrałem wreszcie w Hitman Blood Money - i zastanawiam się, czy gra była warta zachodu. Bo tak:

- technicznie to mały koszmar. Pisałem już o problemach z samym uruchomieniem gry; po przejściu pierwszego poziomu dostałem zwiecha, nie zapisało mi postępu i musiałem go przechodzić jeszcze raz;
- ludzie zachowują się po prostu debilnie (ale może dlatego, że gram na normalu - z drugiej strony na hardzie załatwiają mnie w strzelaninach, których nie da się uniknąć) - w misji drugiej idąc spokojnie wlazłem w sam środek strzeżonej części willi; doszedłem na dwa kroki od celu zanim grupka idąca za mną i mówiąca "no, senior, zawróć" zaczęła do mnie strzelać;
- wizualnie to mieszanka fajności z totalną porażką. Nie mówię o stronie technicznej; nie czepiam się niskiej ilości polygonów, tylko tego, jak wyglądają np. fryzury niektórych postaci (tego dziennikarza) czy kolorystyka (mocna i jaskrawa jak z gumisiów). Nie buduje to zbyt poważnego klimatu.
- w wielu momentach twórcy poszli na łatwiznę. W poprzednich częściach wyjmując snajperkę z neseseru łysy ją skręcał; tutaj od razu wyjmuje 1,5-metrowy karabin, co wygląda głupio i psuje klimat. A co gorsza: MOŻNA SCHOWAĆ SHOTGUNA POD MARYNARKĘ!?!?! Nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem.

Uczucia mam mocno mieszane z przewagą negatywnych. Najbardziej spodobała mi się gazeta pokazywana po zaliczeniu poziomu - a zwłaszcza fakt, że jednym z newsów "pobocznych" jest ucieczka Kane'a i Lyncha z Dead Men, rozgrywającego się najwyraźniej równolegle do tej gry.:)


RE: Gry - Karol - 24-02-2012

A mi się podoba, ale to w sumie moje pierwsze poważne spotkanie z tą serią i nie potrafię skonfrontować z poprzednimi tytułami. Jak na razie największe wrażenie robią na mnie miejscówki: zapomniany park rozrywki na Conney Island, winiarnia na małej chilijskiej wysepce, opera w trakcie prób "Tosci" - wszystkie bardzo sugestywne, klimatyczne, pełne życia. No i mnogość sposobów podejścia do misji, strategii, przyglądanie się zwyczajom strażników, przyszłych ofiar, osób postronnych, wykorzystywania elementów otoczenia - kapitalna sprawa.
Gram na normalnym poziomie trudności i jestem zdziwiony jak gładko mi idzie - po czterech misjach oddałem może z 3-4 strzały, zabiłem może z 4 osoby postronne a z każdej miejscówki wyszedłem ani razu nie dostrzeżony. Spodziewałem się, że gra będzie jednak bardziej wymagająca - czy na poziomie hard wciąż możliwe jest chodzenie po budynku w stroju strażnika/policjanta etc. bez wzbudzania większych podejrzeń?

Ale podsumowując - gra się świetnie, misje są niebanalne, wymagają inwencji, są ciekawie napisane. Np. bardzo podoba mi się w misji w winiarni sposób, w jaki odkrywamy to miejsce: zaczynamy od "przykrywki" czyli uroczej winiarni pełnej turystów, żeby dostać się do podejrzanie przepełnionego strażnikami budynku, żeby wreszcie zejść do piwnicy, gdzie wino się robi i trzyma. I tak sobie idąc tymi korytarzami piwnicy zaczynamy spotykać coraz więcej ludzi ubranych w stroje laboratoryjne, a wreszcie znajdujemy miejscówkę, w której przygotowuje się kokę do wysyłki. Dobre i mocne, bo choć podczas briefingu dowiadujemy się o kryminalnej działalności winiarza, to i tak "doświadczenie" jego zbrodni, odkrywane powoli i konsekwentnie tej prowizorki ma spory dramatyczny potencjał i aż mi się jeszcze bardziej smutno robi na myśl o filmowym "Hitmanie"...


RE: Gry - BezcelowyAlbatros - 25-02-2012

Grand Theft Auto IV: po 97 godzinach gry, ukończeniu gry w 90.33% i zaliczeniu 33 z 39 achivementów (nie chciało mi się szukać gołębi i skoczni kaskaderskich, No More Strangers prawdopodobnie skopałem, bo jedna z losowych postaci zginęła w trakcie przejażdżki ze mną, a Chain Reaction, choćbym się za przeproszeniem zesrał, to nie dawałem rady zaliczyć...) z trybu singleplayer (multiplayerowych nie miałem możliwości - nie wiem dlaczego, ale nie wyszukiwało mi serwerów rankingowych, tylko "towarzyskie"), stwierdzam, co następuje - warto było ;-)

Oczywiście, wciąż podtrzymuję opinię, że jednak San Andreas dawało jakoś więcej frajdy, mimo irytujących niekiedy misji, to jednak magnetyzm przyciągania był jakby większy, milej wspominam tamte postaci i fabułę, która z założenia była odjechana i z rzadka na serio. W GTA IV w tym względzie, twórcy scenariusza, jakby nie mogli się zdecydować, czy robią grę serio, czy w stylu czarnej komedii, przez co, "dramatyczne" momenty jakoś mnie nie poraziły a końcowy twist nie robi wrażenia, zwłaszcza, kiedy grało się wcześniej w Red Dead Redemption.

A'propos, tu mam ten sam mankament, co w przypadku RDR - skoro już jest możliwość zarabiania kasy, to chciałbym mieć także możliwość jej wydawania na coś więcej niż ciuchy i broń. Piję głównie do mini-gier, z których dwie, to dosłownie kpina - strzałki i kręgle wrzucono do tej gry chyba tylko po to, żeby "wyrabiać normę" z przyjaciółmi. Zero funu, zero jakiegoś wyzwania - nuda. Dziwię się, że pewnego sposobu zbijania kręgli, który podłapałem przy drugim podejściu do tej mini-gry już po pierwszym patchu nie usunięto, jako buga - koszenie wszystkich kręgli za każdym razem, mimo wszystko frajdy nie daje. Nie jest to może najważniejszy element gry, ale wydaje mi się trochę bez sensu, zwłaszcza po masie czasu spędzonej na świetnych mini-grach w RDR, czy choćby kasynie w San Andreas.

Odnośnie bugów - jeden z nich, do tej pory nie usunięty pojawił się na samym końcu, w ostatniej misji i był to błąd uniemożliwiający ukończenie gry. W pewnym momencie musimy wciągnąć się do helikoptera wciskając "spację" lub "A" na joypadzie, tymczasem zamiast spodziewanej reakcji zmieniał się kąt widzenia kamery. Okazało się, jak doczytałem, po 10 próbie przejścia tej misji, że przy 60 fps i więcej występuje ten dziwny bug, który należy usunąć zmniejszając liczbę klatek za pomocą programu do zrzutów, Fraps, do 30 fps. Rzeczywiście, pomogło, choć wcześniej niemało mi to krwi napsuło. Dziwię się, że o błędach takich, jak ten wiedzą wszyscy, poza twórcami, którzy najwyraźniej kładą na to bagietę.

Mówię konkretnie o tym miejscu.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SmYMm8K4nwI[/youtube]

Co dziwne, niektórzy posiadacze konsol wspominają, że u nich też ów błąd się pojawia :-)

Ogólnie jednak jestem zadowolony i robię sobie przerwę w postaci Alana Wake przed powrotem do Episodes From Liberty City. Tym samym mniej mi się będzie dłużyło oczekiwanie na GTA V, po którym spodziewam się nieco mniej zgrywy i pastiszu (choć w zasadzie przeciwko humorowi nic nie mam, to wolałbym, żeby nie odstawał aż tak od, jakby na to nie patrzeć, dość poważnej fabuły) a czegoś bardziej na serio, w stylu RDR.


RE: Gry - military - 25-02-2012

Spędziłem z Hitmanem więcej czasu.

Na expercie, misja druga: emocje sprawiają, że mnie ciska, nawet kiedy po prostu idę przed siebie i patrzę, jak inni się na mnie gapią. PIĘKNE! No i na expercie nie chowa się szotgana pod marynarkę (choć niektóre bronie - nadal za duże na mój gust - można). Nawet kolorowa grafika zaczęła mi się podobać. Ile tu możliwości, ile wolności, jaka pełna kontrola nad tym, co robię, no i nikt mi nie mówi, gdzie mam teraz iść. To mi się podoba. Muszę pograć dłużej - teraz obczajam misję w operze i jest klimatycznie.


RE: Gry - BezcelowyAlbatros - 27-02-2012

Alan Wake nie dość, że jest zajebistą grą to na zamieszczone soundtracku piosenki (zwłaszcza te wieńczące każdy z epizodów) mają niebywałą tendencję zagnieżdżania się we łbie, lub co najmniej łażenia za człowiekiem :-)

Choćby ta z odcinka: The Truth, niby nic... a jednak po chwili podłapuje się to "Find the lady of the light, still raving in the night...".

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=GeSUvoY2oUk[/youtube]

Granie w Alana to jedno z najlepszych doświadczeń growych w tym roku, a może nawet "od roku" :-)



RE: Gry - Anielski_Pyl - 27-02-2012

W połowie marca miejsce obok PS3 dzielił będzie X360 :D Na pierwszy rzut idzie trylogia Gearsów, a potem poddam próbie Alana. Się okaże, czy ją przejdzie ;)


RE: Gry - military - 27-02-2012

Na X-a sprawdź wszystkie Halo (+Halo Wars), Left4Dead obie części, Quake 4, Crackdown (!), Condemned, Forzę, Metro 2033, pierwsze Dead Rising. Świetne gry. No, może poza Metrem - to jest film interaktywny. Ale za pierwszym podejściem - bardzo fajny i klimatyczny.


RE: Gry - Anielski_Pyl - 27-02-2012

FPS-y do gazu :) Jedyna gra z widokiem FPP, którą przeszedłem, to nowy Deus Ex. Ale wiadomo: cyberpunk, rpg, klimat GitS-a...

Na X360, prócz trzech Gearsów i Wake'a, łykam Splinter Cell: Conviction i może Ninja Blade. Reszta exów mnie na tę konsolę nie interesuje.


RE: Gry - Karol - 27-02-2012

Anielski - zatem czas na Bioshock. I to bez gadania!


RE: Gry - military - 27-02-2012

Halo Wars, Crackdown, Forza i Dead Rising to nie FPS. Chcesz powiedzieć, że kupiłeś konsolę dla 5 gier?


RE: Gry - Gal Anonim - 28-02-2012

(24-02-2012, 23:17)military napisał(a): - ludzie zachowują się po prostu debilnie (ale może dlatego, że gram na normalu - z drugiej strony na hardzie załatwiają mnie w strzelaninach, których nie da się uniknąć) - w misji drugiej idąc spokojnie wlazłem w sam środek strzeżonej części willi; doszedłem na dwa kroki od celu zanim grupka idąca za mną i mówiąca "no, senior, zawróć" zaczęła do mnie strzelać;
Nie da się uniknąć strzelanin? Po prostu nie pchaj dupy tam, gdzie Ci nie wolno, albo nie daj się zauważyć, albo zdobądź strój, który pozwoli Ci tam łazić. Nie wiem, co w tym dziwnego, że ochrona zaczyna do Ciebie strzelac, jak chodzisz po terenie niedozwolonym do zwiedzania. ;)

Cytat:- wizualnie to mieszanka fajności z totalną porażką. Nie mówię o stronie technicznej; nie czepiam się niskiej ilości polygonów, tylko tego, jak wyglądają np. fryzury niektórych postaci (tego dziennikarza) czy kolorystyka (mocna i jaskrawa jak z gumisiów). Nie buduje to zbyt poważnego klimatu.
Toć kolorystyka jest naturalna. W ciepłym kraju masz kolorowo, w mocno oświetlonej operze masz kolorowo (choc tez nie wszedzie), w Nowym Orleanie masz dość szaro-bury klimat, i znowu w Białym Domu jest ponuro i deszczowo. Wszystko zależy od miejsca i misji. W Contracts masz non-stop ponury klimat misji, ale tutaj kolorystyka jest całkiem naturalna, a nie przejaskrawiona. Edit: ale widze teraz, ze jestes dopiero na poczatku, wiec graj, graj i zobacz dalej...

Cytat:A co gorsza: MOŻNA SCHOWAĆ SHOTGUNA POD MARYNARKĘ!?!?! Nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem.
Gdzie? Może to w konsolowej wersji, bo w mojej, PCtowej wersji - nawet niespatchowanej - nigdy sie nie dalo schować strzelby pod marynarke.

Cytat:Najbardziej spodobała mi się gazeta pokazywana po zaliczeniu poziomu - a zwłaszcza fakt, że jednym z newsów "pobocznych" jest ucieczka Kane'a i Lyncha z Dead Men, rozgrywającego się najwyraźniej równolegle do tej gry.:)
Smaczków w tych gazetach jest dużo - m.in. nawiązanie do Simpsonów. A jeżeli już o Kanie i Lynchu mowa to artykul przeciez mowi o ucieczce glownych bohaterow, ale wyraznie bylo to jeszcze z fazy planowania fabuly, bo o ile pamietam maja tam chyba inne imiona bohaterowie.




RE: Gry - military - 28-02-2012

Cytat:A jeżeli już o Kanie i Lynchu mowa to artykul przeciez mowi o ucieczce glownych bohaterow, ale wyraznie bylo to jeszcze z fazy planowania fabuly, bo o ile pamietam maja tam chyba inne imiona bohaterowie.

Nope, jest Adam Marcus (Kane to ksywka) i "niezidentyfikowany mężczyzna nazywany Mr. Happy" (nie wiem, czy ta ksywka się przewija w grze, ale skoro niezidentyfikowany...).

Strzelaniny nie dało się uniknąć w 1 misji. Dalej już unikam. Ogólnie gra mi się podoba, nawet bardzo, choć ma trochę wad (np. strażnicy czasem potrafią widzieć przez drzwi). Shotguna nie da się schować na poziomach wyższych niż normal, ale już np. SMG schowasz.

Teraz próbuję rozkminić misję z ochroną polityka na paradzie bodajże w Nowym Orleanie. Trudno jest.


RE: Gry - Khet - 28-02-2012

Tak zmieniając temat - olśniło mnie dzisiaj i doszedłem do wniosku, że poprzedni numer PSX Extreme był ostatnim numerem tego śmiecia, na jaki wydałem pieniądze. Senjku:)


RE: Gry - military - 28-02-2012

Można wiedzieć czemu? Bo ja na przykład zrezygnowałem z nich jakiś rok temu i jestem kontent.