![]() |
|
Only God Forgives - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Nicolasa Windinga Refna (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Nicolasa-Windinga-Refna--85) +---- Wątek: Only God Forgives (/Thread-Only-God-Forgives--2589) |
RE: Only God Forgives - Azgaroth - 23-07-2013 No to całkiem sporo
RE: Only God Forgives - nawrocki - 24-07-2013 Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Mental obejrzał ten film cztery razy
RE: Only God Forgives - Motoduf - 24-07-2013 Dla mnie scena z brzuchem była takim dość dosłownym "odcięciem pępowiny", już zupełnie po fakcie. I w sumie tylko ona mi się nie podobała, choć z perspektywy czasu przeszkadza mi dużo mniej
RE: Only God Forgives - Mental - 24-07-2013 Gdyby Gosling zesrał się jej na twarz, też byście gadali, że to symboliczne wydalenie łożyska albo coś w ten deseń Po szóstym obejrzeniu OGF ma już u mnie 7/10
RE: Only God Forgives - Glut - 24-07-2013 RE: Only God Forgives - Gal Anonim - 24-07-2013 Tak sie rodzi artystyczne filmy i interpretacje: Pytasz aktora, jak on mysli - co powinno sie dziac w scenie, a potem z żartu robi się wymyslna metafora motywów przewodnich filmu. ![]() U po minus pierwszym* obejrzeniu ONLY GOD FORGIVES ma u mnie 10/10. * - cofam film liczac, ze w taki sposob uda mi sie go zapomniec. RE: Only God Forgives - EL-Kal - 24-07-2013 A ja lubię, kurde, ten film. Podobają mi się kolory, muzyka, sceny symboliczne, nie rozumiem zarzutu o nadmiar czerwieni, w końcu to film skąpany we krwi. Obejrzałem drugi raz w towarzystwie i zauważyliśmy, że ma najlepszą scenę walki solo na solo (bardzo żywiołową, realistyczną wręcz, taniec śmierci i jestem w stanie uwierzyć w ten późniejszy obity ryj Goslinga), tym bardziej robiącą wrażenie, bo film dąży do takiej kulminacji (akurat tutaj nie jest to kulminacją, ale i tak nie rozczarowałem się tą potyczką). Tak to powinno być robione i tak to wygląda w azjatyckim kinie. Co gorsza, tak to wygląda na ulicy. Nie nastawiałem się już na protagonistę Ryana. Nie nastawiałem się na jakieś sceny pościgu i głowy odstzeliwane z dwururki. Spodziewałem się kina zemsty z tajskim kultowcemm na którego powinienem zwracać większą uwagę, zaadaptowanym na potrzeby tego filmu, przyniesiony z jakichś azjatyckich legend albo klasycznych filmów i... kurde. Czekam na kolejny film Refna. Kurde, czekam. Edit: I rzeczywiście, scena z brzuchem to łopata jakich mało. Wolę trzon tego filmu - zemsta, policjant, śmierć brata, bohater pod kloszem matki. Z symbolicznych scen podobała mi się ujebana łapa Goslinga, bo nawiązuje i do walki, i do jego niecnego brudzenia się interesami. 8/10 RE: Only God Forgives - MOLQ - 24-07-2013 Kurwa tak gadacie, ze jeszcze to polubie i zaproponuje Oskara dla Ryana za gre mimika. Kij w dupsko Refnowi, ze jest rezyserem i moze wszystko. Edit: Nie jestem piratem, a Polakiem to dla modow.
RE: Only God Forgives - simek - 24-07-2013 Cytat:ma najlepszą scenę walki solo na soloDo tej walki nawet najwięksi hejterzy OGF nie mogą się przyczepić - jest kapitalna, czuć moc każdego uderzenia, a co najlepsze wystarczy żeby Gosling zebrał ze trzy razy porządnie w twarz i leży jak kłoda. Czemu w praktycznie żadnym innym filmie to tak nie wyglądało? Nie mogę zrozumieć zwłaszcza tego upodobania do maksymalnego przedłużania bijatyk dzięki stalowym kością i chrząstką w które wyposażony jest każdy fajter co zdarza się nawet w bardziej realistycznych filmach. RE: Only God Forgives - EL-Kal - 24-07-2013 Bo ludzie łykają takie milusi okładanie się po mordach, skakanie z główką, a z doświadczenia wiem, że jeden celny strzał robi taką piz-dusię pod okiem, że wstyd po bułki wyjść. Nie to, żeby mnie bito jak pipkę, ale boksowałem trochę i mi małe chłopaczki potrafili dać taką "czystą", że rano mordy nie poznawałem. Kocham tę walkę. Jest kulminacją napięcia wspaniałą. RE: Only God Forgives - Mental - 24-07-2013 Cytat:Do tej walki nawet najwięksi hejterzy OGF nie mogą się przyczepić A tam była jakaś walka? Czekaj, coś było Najpierw 10 minut podciągania rękawów, potem cztery ciosy w ryj i autystyczny półgłówek leży na deskach, a Yoda, unosząc się lekko nad ziemią, opuszcza salę. Moce Yody są znane w Bangkoku - niejeden wróg zastygł już w bezruchu na jego widok, pogodzony z losem i wyczekując na śmierć (patrz scena-żenada z Brytyjczykiem przebijanym szpikulcami). Haters gonna hate i ja jestem ich królem
RE: Only God Forgives - MOLQ - 24-07-2013 Podniecacie sie byle czym, majac zaplecze takie jak Refn, moglby nakrecic cos lepszego, a rajcowanie sie jedna scena jest dla mnie chore, to tak jak ogladanie pornosa dla sceny z cumshotem. RE: Only God Forgives - EL-Kal - 24-07-2013 Ok, piszę o scenach, które są na forum wałkowane. Bo oprócz TYCH scen to solidne kino zemsty. RE: Only God Forgives - MOLQ - 25-07-2013 (24-07-2013, 23:47)Phil napisał(a): MOLQ, wspomniałem, że nie cierpię twoich postów? Bo mam racje, ze Refn nie zrobil nic ciekawego, chcial ale no coz nie wyszlo, a ze ma wyrobiona opinie to myslal, ze plebs lyknie wszystko Rownie dobrze mogl nakrecic film o plantatorze ryzu (Gosling), ktory, chodzac w czapce ala Rayden msci sie na korporacji, ktora zagarnela mu teren zbytu. PS: Teraz Ci to na mysl przyszlo ? (24-07-2013, 23:51)EL-Kal napisał(a): Ok, piszę o scenach, które są na forum wałkowane. Bo oprócz TYCH scen to solidne kino zemsty. Dude, dla mnie Gosling powinien od poczatku sie mscic, a tak wychodzi na jedna pipke, wprowadzenie KST moze ma jakis sens, ale jej rola jest chaotyczna, jakby przezywala grupowa miesiaczke.W ogole to Aniol Zemsty powinien miec bardziej rozbudowane zycie osobiste, gdzie Gosling mialby pole do popisu. Sama brutalnosc jest ok, tutaj Refn wie jako tako zadzialac wizualnie, ale scena z zabiciem brata nie jest pokazana doslownie, wiec gumowa lalka na lozku sie nie liczy. RE: Only God Forgives - Mental - 25-07-2013 Cytat:dla mnie Gosling powinien od poczatku sie mscic, a tak wychodzi na jedna pipke Nie zgadzam się. Gosling w OGF ma mój mega szacun. Jego brał był zwyrolem i mordercą i został słusznie odjebany przez ojca. Gosling przesłuchał typa i jako że był gościem z zasadami, to wiedział, że nie ma moralnego prawa zabijać go. więc odpuścił. ale potem przyjechała jego pojebana matka i zainicjowała spiralę przemocy. Inna sprawa, że to film artystyczny, więc wszystko jest tu na maksa hujowo pokazane, i w efekcie trudno się jarać czymkolwiek
RE: Only God Forgives - Wawrzyniec - 25-07-2013 Cytat:wprowadzenie KST moze ma jakis sens, ale jej rola jest chaotyczna, jakby przezywala grupowa miesiaczke Trochę tego nie rozumiem. Jest chaotyczna, bo robi za handlarkę prochami zlecającą zabójstwo w odwecie za śmierć swojego syna? W którym momencie jej działania są chaotyczne? I co ma do tego miesiączka (do tego grupowa, cokolwiek to znaczy)? Cytat:W ogole to Aniol Zemsty powinien miec bardziej rozbudowane zycie osobiste Nie ten adres. Tutaj robi za Boga-wymiatacza, który ma wymierzać karę za grzechy i nie potrzeba tu zgłębiania jego życia osobistego. Pomyliłeś filmy. RE: Only God Forgives - Mental - 25-07-2013 Azgaroth Cytat:Julian ma manię na punkcie swoich rąk, którymi zapewne dokonywał plugawych czynów Przecież motyw z rękami to nawiązanie do biblijnego Jeśli ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją. No więc Yoda chodzi i odcina pacjentom łapy
RE: Only God Forgives - MOLQ - 25-07-2013 (25-07-2013, 00:37)Mental napisał(a):Cytat:dla mnie Gosling powinien od poczatku sie mscic, a tak wychodzi na jedna pipke Byl takim zwyrolem, ze zamiast sie bronic przed grubasem to dal sie otluc na smierc to juz bardziej przemawia do mnie, ze byl slabym wirazka i ze sie nacpal, a potem do niego dotarlo co zrobil.(25-07-2013, 00:46)Wawrzyniec napisał(a):Cytat:wprowadzenie KST moze ma jakis sens, ale jej rola jest chaotyczna, jakby przezywala grupowa miesiaczke Fakt, chyba za duzo wymagam od tego filmu, bo wolalbym uslyszec mega dialogi i zobaczyc troche emocji. RE: Only God Forgives - patyczak - 25-07-2013 Cytat:Bo mam racje, ze Refn nie zrobil nic ciekawego, chcial ale no coz nie wyszlo, a ze ma wyrobiona opinie to myslal, ze plebs lyknie wszystko Refn ma wyrobioną opinię? Stawiam, że większość moich znajomych nie zna tego nazwiska. Może znają Drive, ale myślę, że mogli tego filmu nie powiązać z Only God Forgives. I sądzę, że wiedział iż nie wszyscy to łykną. Dlatego plus za odwagę. I jak to nic ciekawego? Możesz mówić, że film Ci się nie podobał, ale chyba nie można zaprzeczyć, że nie jest ciekawy. Na co wskazuje choćby ta polaryzacja opinii. Cytat:Fakt, chyba za duzo wymagam od tego filmu, bo wolalbym uslyszec mega dialogi i zobaczyc troche emocji. Zauważyłem, że w ostatnich postach ciągle się Ciebie czepiam.. Sorry, że znowu, ale to brzmi dziecinnie. RE: Only God Forgives - Mefisto - 25-07-2013 (24-07-2013, 23:26)simek napisał(a): Czemu w praktycznie żadnym innym filmie to tak nie wyglądało? Nie mogę zrozumieć zwłaszcza tego upodobania do maksymalnego przedłużania bijatyk dzięki stalowym kością i chrząstką w które wyposażony jest każdy fajter co zdarza się nawet w bardziej realistycznych filmach. Bo to TADAM! filmy, nie życie. Gdyby wszelkie walki pokazywać tak, jak naprawdę, to poza nielicznymi przykładami z, dajmy na to, bokserskich pojedynków, nie było by ani dramaturgii (w OGF ta została akurat podbudowana skrupulatnie wcześniej), ani satysfakcji z jej oglądania, a filmy trwałyby po 5 minut maks. To samo ze strzelaninami. |