Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13)
+--- Wątek: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) (/Thread-Miasto-44-2014-re%C5%BC-Jan-Komasa--3329)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 05-08-2014

(05-08-2014, 14:35)soldamn napisał(a): Po pierwsze: jak nie masz nic do dodania, to przynajmniej nie musisz obrażać.

Sranie jest obraźliwe? Od kiedy? :D

Cytat:Dopowiadasz sobie jakieś bzdury o których nie mówiłem. Odnosiłem się do pomysłów filmu kręconego w Japonii albo bitwy o Falaise. A tego nie nakręcisz za 5 mln zł. Filmy wojenne za 5 mln to akurat powstają w Polsce non stop, z lepszym lub gorszym wynikiem.

Nic sobie nie dopowiadam, bo powiedziałeś odgórnie o budżecie PISFu i o tym, że pozwala na nakręcenie jednej superprodukcji. Dalej: wymień mi te non-stop filmy wojenne za 5 baniek - ale nie takie, co cały czas siedzą w barakach. No i niby po co cała ekipa ma jechać do Japonii? W dobie CGI, zajebistego studia pod Krakowem i mnóstwa naturalnych plenerów w kraju, które następnie spokojnie można podrasować "japońsko"?

Cytat:Eee. Dziwna logika. Bo prawdopodobnie większość, jak nie wszyscy, uważają, że powinno być ODWROTNIE. Zamiast 10 "budżetowych" średniaków - 1 a na skalę światową.

No to masz - Miasto 44 :D


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Kaczor - 05-08-2014

(05-08-2014, 12:52)Corn napisał(a): Może mi ktoś napisać w spoilerze jakie jest zakończenie filmu. Podobno w kinach będzie inne.



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - unknown - 05-08-2014

[Obrazek: BuRLD3ECMAABrlJ.png]


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - soldamn - 05-08-2014

Mam ci wymieniać filmy wojenne jakie powstały w ostatnich latach?

Miasto 44, Kamienie na Szaniec, 63 dni chwały, Tajemnice Westerplatte, Hans Kloss, Baczyński, Taniec Śmierci, Obława, pośrednio Ambassada, Syberiada, Pokłosie, Bitwa pod Wiedniem jeśli liczyć XVII wiek.

To są filmy z lat 2012-2014. Większość z nich ma właśnie mały budżet i większości z nich nie da się oglądać. To są te filmy za 5 mln (niektore za mniej, inne za więcej, średnio jednak za tyle). Chcesz, żeby nie siedzieli cały czas w barakach? Za 5 mln zł się nie da.

Naprawdę uważasz, że za 5 mln zł da się zrobić z poligonu pod Warszawą Japonię? Owszem, mamy Alvernia Studios. Oto przykładowe filmy którym robiła ta firma efekty specjalne.
Arbitage - 12 mln $
Vamps - 16 mln $
Bhaag Milkha Bhaag - 5 mln $
Aazaan - 6 mln $

Nasz teoretyczny film o Japonii, albo wojenny za 1,5 mln $ (5 mln zł) raczej by się nie załapał.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 05-08-2014

Ale co ma ogólny budżet filmów, do których powstały efekty w Alvernii? Zwłaszcza, że wymieniasz filmy zagraniczne, a więc takie, które mogły sobie pozwolić na zamówienia z zewnątrz. My nie musimy, bo mamy teoretycznie wszystko na miejscu. Przecież nikt z Alvernii nie policzyłby polskim filmowcom efektów w milionach dolarów, nie mówiąc już o tym, że cały film nie musi być przesiąknięty ani CGI do cna, ani samymi walkami.

Przywołujesz Hansa Klosa, który - abstrahując od jego merytorycznej wartości - jest chyba właśnie dość kosztownie wyglądającym dziełkiem (Tajemnice Westerplatte to akurat film, który zjadł znacznie więcej, ale on miał problemy już na etapie scenariusza właśnie. Bitwa pod Wiedniem jest koprodukcją. Pokłosie nawet nie podpada pod ten temat). Obława, wbrew pozorom też wychodzi w plener i sądzę, że gdyby w skrypcie była jakaś bardziej widowiskowa scena, to bez problemu można by ją było nakręcić nie przekraczając jakoś specjalnie budżetu. Trzeba tylko chcieć. Nie mówiąc już o tym, że to wcale nie musi być 5 baniek - może być i 10 (a więc 2 spoko filmy, zamiast 1 wielkiej propagandy). Po prostu nie wszystko rozbija się o pisfowy budżet (który ma go najwyraźniej w nadmiarze, skoro corocznie dofinansowuje sporo produkcji spoza polski) i kosztorys wielkich scen batalistycznych.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 05-08-2014

(05-08-2014, 15:41)Mefisto napisał(a): No to masz - Miasto 44 :D

Dobrze wiesz, że chodziło mi o filmy za 20 mln. (co najmniej) ale Euro.
To jest chyba taka "średnia europejska", jak na "super produkcje".





RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mefisto - 06-08-2014

Następny jedynie kasą się tłumaczy, podczas gdy chodzi jedno, żeby film wyglądał światowo - a tak ponoć wygląda M44.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 06-08-2014

(06-08-2014, 01:21)Mefisto napisał(a): ... a tak ponoć wygląda M44.

Scena "zdmuchnięcia" przez falę uderzeniową wygląda jak produkcja Asylum (bądź scena z "Johna Rambo" aka "Rambo IV") więc chybiłeś :)

W sumie wygląda jak ten "katastroficzny film, który reklamują w polskich kinach", dziś. Ale to nie świadczy "na korzyść".




RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - soldamn - 06-08-2014

Poszukałem na stronie Alwernii filmy polskie, którym robili efekty (pracowali przy wielu filmach, ale głównie przy muzyce/zdjęciach, VFX jedynie w kilku). Oto one: Śluby Panieńskie, Jak pozbyć się cellulitu, Mistyfikacja, Essential Killing (koprodukcja).

Oczywiście, że nie wszystko rozbija się o budżety. Można nakręcić bardzo dobry film przy niskim budżecie, jeśli nie będzie on wymagał drogich scen i będzie miał dobry scenariusz. Historia widziała setki takich przypadków. Ale my przecież mówimy w tym momencie o scenach batalistycznych, kręceniu zagranicą, generalnie widowiskowej części filmów. A tego się nie da nakręcić bez pieniędzy. Rozmawiamy o dużych, widowiskowych filmach właśnie w stylu Miasta 44. Do nich trzeba dużego budżetu i z tego powodu niestety raczej będą one dotyczyły "ważnych spraw" z naszej historii.

Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że niektóre z tych filmów będą udane (np. Smażowski ma 16 mln zł na Wołyń)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Snappik - 19-09-2014

Byłem, widziałem. Miasto 44 to nic innego jak... dobrze zrealizowany film wojenny o poświęceniu. Serio, 3-4 oniryczne sekwencje (o nich poniżej) ,które tak zaszkodziły niektórym pismakom nie robią jeszcze z wojny psychologicznej głębi. Tu chodzi o przeżycie, walkę i odrodzenie. Mam wrażenie, że niektórzy niepotrzebnie skupili się na artystycznym dodatkach Komasy, a pominęli pozostałe 98% filmu.

Te artystyczne strzały w kolano można było śmiało wyciąć, bo większego wpływu na fabułę nie mają, a ponadto tak bardzo nie pasują formą do pozostałych elementów, że ich pojawienie się wywołało u mnie reakcję:

[Obrazek: ..whaaaat%3F.gif]

Dotyczy to zwłaszcza kompletnie niepotrzebnej sceny seksu w rytmie techno oraz pocałunku przy świszczących dookoła kulach. Dodam, że Komasę w tej scenie tak poniosło, że kule zaczynają wariować jakby sterował nimi Neo ;)

Na całe szczęście Komasa nie katuje takimi eksperymentami cały czas. Ma dobrą rękę do wizuali, akcja nakręcona jest świetnie, a poziom brutality naprawdę wysoki. Nieźle wyszedł manewr z osadzeniem fabuły w realiach młodzieżowych - świeżość twarzy jest ogólnie tutaj dużym plusem. Trochę za mało jest Żurawskiego i Schuchardta.

[Obrazek: z14257196Q,Plan-filmu--Miasto-44---Swieb...wstanc.jpg]

Reasumując, to naprawdę dobre filmidło, z artystycznymi bzdetkami, które nie mają jednak w natłoku batalistyki siły przebicia - i dobrze. To kino ładne nie tylko na warunki polskie, ale jedne z ładniejszych jakie widziałem w tym roku w ogóle. Zdjęcia, prowadzenie kamery, efekty, które są tylko uzupełnieniem świetnej scenografii (kiedy ostatni raz widzieliście tyle gruzu w kinie wojennym?) - wszystko prezentuje się jak coś, czego nie musimy się wstydzić.

7/10

A teraz do Hollywoodu z tym, aby mogło zarobić trochę grosza.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - simek - 19-09-2014

Kurde, jeszcze się skończy na tym, że jednak za to zapłacę...

Snappik, a jak oceniasz samo aktorstwo? Bo w trailerach było dla mnie trochę drewniane.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Arahan - 19-09-2014

A ja pójdę i na "Miasto 44" i na "Bogowie". Nie ma tak źle z tą naszą kinematografią, chociaż szaleństwa też nie ma ;)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Snappik - 19-09-2014

Aktorsko niestety nikt się nie wybija, bo też struktura filmu dzieli wątki między kilkoro bohaterów i nie daje im większej szansy na zaistnienie. Na początku dominuje Pawłowski, który jako Stefan nawet daje radę. Potem przed szereg wysuwa się Biedronka, ale tu akurat aktorka trochę mnie irytowała. Na dobrą sprawę to najlepsi są Schuchardt, Żurawski i Sebastian Fabijański ze swoim krótkim, acz mięsistym epizodem :)

Myślę, że do kina warto iść. To nie jest żadne dno, a jak czytam teraz pierwsze 3 strony tego wątku to ogarnia mnie śmiech. W narzekaniu na zapas jesteśmy mistrzami galaktyki. Gdyby usunąć te niepotrzebne techno-bzdury byłby punkcik w górę.

EDIT

Jeszcze jedna rzecz - Miasto 44 jest tańsze niż Bitwa Warszawska 1920. Jednak różnica w stylu realizacji, narracji i akcji jest KOLOSALNA. Bitwa wygląda przy filmie Komasy jak jakiś pretekstowy, crowdfundingowy projekt zebrany i nakręcony w tydzień.


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Arahan - 19-09-2014

Snappik napisz coś więcej o brutalności. Czy scena z czołgiem pułapką jest naprawdę taka mocna jak mówią?


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Snappik - 19-09-2014

Arahan, napiszę krótko - jest zajebista. A co do samej brutalności, to jest bardzo dobrze. Rany postrzałowe, odrywane kończyny, mnóstwo krwi, zdekapitowane ofiary leżące w gruzach. Jest w czym przebierać :)


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Arahan - 19-09-2014

No i fajnie :)
dzięki!


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 19-09-2014

(19-09-2014, 12:58)Snappik napisał(a): Reasumując, to naprawdę dobre filmidło, z artystycznymi bzdetkami, które nie mają jednak w natłoku batalistyki siły przebicia - i dobrze. To kino ładne nie tylko na warunki polskie, ale jedne z ładniejszych jakie widziałem w tym roku w ogóle. Zdjęcia, prowadzenie kamery, efekty, które są tylko uzupełnieniem świetnej scenografii (kiedy ostatni raz widzieliście tyle gruzu w kinie wojennym?) - wszystko prezentuje się jak coś, czego nie musimy się wstydzić.

7/10

A teraz do Hollywoodu z tym, aby mogło zarobić trochę grosza.

Wreszcie film, który wygląda jak zachodnia produkcja?
I to mi wystarcza.




RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Kaczor - 19-09-2014

Niebawem też idę, będę miał okazję zobaczyć czym wersja kinowa się różni od "stadionowej" ;)

Edyta:
Nie pamiętach chyba od czasów "Ogniem i mieczem" tak szeroko zakrojonej promocji filmu, tydzień temu pojawiła sie niezła ksiązka na podstawie scenariusza, dziś premiera ścieżki dźwiękowej z teledyskiem (abstrahując od pozomu czyli Dumka na dwa serca bis ;) ), fajny fanpejdż na FB, filmiki "making of" z planu itd...
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=qZKCet3JOTc[/youtube]


RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - 19andrzej82 - 19-09-2014

Dla ludzi którzy bardzo pilnie chca go obejrzec film dostepny pod tym linkiem
http://fullhd.pl/ogladaj/miasto-44-premiera
Polecam wszystkim



RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Juby - 20-09-2014

[Obrazek: 461942_1.1.jpg]

Ale chała.

- Spodziewajcie się rekordowej ilości logo przed filmem. Jest ich spokojnie ponad 10 i trwają ze 2 minuty.
- Aktorstwo - zgodnie z przewidywaniami po zwiastunie - przeszarżowane.
- Scenariusz tak jak Godzilla pokazuje ciągłe przedostawanie się bohatera (i jego dziewczyny) do kolejnych lokacji, które po chwili są atakowane.
- Postacie? Zapamiętałem imiona tylko dwójki na powyższym zdjęciu. ^
- Bohater nie ma broni (wielu jego kolegów też) ale przez większość filmu nie wpadają na to, żeby podnieść bronie od zabitych Niemców.
- WTFowe sceny slo-mo, ze sceną seksu/przejścia kanału z dubstepem w tle na czele!
- Nuda.

Na plus kilka brutalnych scen, ładna Zofia Wichłacz, kilka klasycznych piosenek i realizacja (w końcu polski film z dobrymi efektami specjalnymi - wybuch mostu)! 3/10 bo 2/10 wystawiłem 1920 Bitwie Warszawskiej Hoffmana, a to jednak trochę lepsze.