Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Ile razy w roku w kinie? - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ankiety, sondy, plebiscyty, głosowania (https://forumkmf.pl/Forum-Ankiety-sondy-plebiscyty-g%C5%82osowania--26)
+--- Wątek: Ile razy w roku w kinie? (/Thread-Ile-razy-w-roku-w-kinie--234)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39


RE: Ile razy w roku w kinie? - Gieferg - 16-02-2016

Póki co cały jeden seans za mną, drugi będzie w kwietniu, chyba że wcześniej wezmę córkę na jakąs bajkę. W sumie zanosi się na siedem, albo osiem (jesli sie skuszę na Star Warsy, co jak na razie stoi pod znakiem zapytania).


RE: Ile razy w roku w kinie? - Juby - 16-02-2016

13 kinowych seansów w półtora miesiąca?! :O Nie miałbym czasu na tyle wizyt w kinie, nawet gdybym dalej w jakimś pracował.

Choć miałem plany na nawet 6 wypadów do końca lutego, póki co jestem po dwóch (Hateful 8 i Deadpool) i może przejdę się na Zwierzogród do końca miesiąca, a później dopiero BvS 1 kwietnia. Ograniczam wychodzenie do kina do filmów, których nie mogę się doczekać i bardzo chcę zobaczyć na dużym ekranie. W ubiegłym roku skończyło się na 16 seansach, w tym myślę że będzie maks 15.


RE: Ile razy w roku w kinie? - Pitero - 17-02-2016

Ja też mam 13 póki co :P


RE: Ile razy w roku w kinie? - krysiron - 17-02-2016

13 kinowych seansów w CC, a poza nim jeszcze 6 w Iluzjonie;)
Mam galerię z CC niemal tuż koło pracy, więc pójście do niej na film o dobrze dobranej godzinie nie zajmuje mi wiele więcej czasu niż obejrzenie filmu w domu. A że czasem trafiają się gnioty jak "Czas próby".... na domowych seansach też się zdarzają:)
Gdybym mógł, to bym każdy film w kinie oglądał. Zupełnie inne, "prawidłowe" doznanie. Pewnie jak kiedyś się trafią nowe zobowiązania typu dzieci, jak u Gieferga, to będzie duuużo trudniej.


RE: Ile razy w roku w kinie? - simek - 17-02-2016

A nie wkurzają Cię reklamy przy takiej ilości oglądanych filmów? Mnie coraz bardziej irytuje to, że płace za bilet, a oglądam co najmniej 20 minut reklam - to jest wielki minus oglądania filmów w multipleksach, bo w studyjnych są jeszcze w miarę przyzwoici i albo nie ma reklam, albo polecą ze dwa trailery i jedzeimy. Czy może wiesz dokładnie kiedy się kończą reklamy i wbijasz na salę z opóźnieniem.


RE: Ile razy w roku w kinie? - nawrocki - 17-02-2016

Ja idąc na seans do Heliosa, zazwyczaj przychodzę o 10, 15 minut póżniej, a i tak zawsze muszę czekać na film jeszcze kilka minut. Wczorajszy seans Deadpoola, na godzinę 17:00, zaczął się dokładnie o 17:26, a na salę z dziewczyną i kumplem weszliśmy piętnaście po. 26 MINUT REKLAM. Współczuję tym, którzy na seanse chodzą punktualnie.

A pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu w starym Heliosie puszczali ze dwie reklamy, dwa zwiastuny i każdy film zaczynał się góra z 10 minutowym opóżnieniem...


RE: Ile razy w roku w kinie? - Grievous - 17-02-2016

Pfff... 20 minut reklam. Dobrze macie :) We Wrocławskim Multikinie Arkady, to niekiedy 40 minut potrafią lecieć (liczyłem :P).


RE: Ile razy w roku w kinie? - krysiron - 17-02-2016

Tak jak mówi Nawrocki, ja też się prawie zawsze spóźniam do CC. Seans o 17, to wychodzę z pracy 17.10 i niemal akurat trafiam na film. Na Deadpoolu niestety reklamy były krótsze niż 25 minut i się spóźniłem na film;( Może pójdę jeszcze raz :) Co jakiś czas przychodzę wcześniej by obejrzeć trailery. 

A w kinach studyjnych prawie nie ma reklam, w Iluzjonie w zasadzie w ogóle nie ma.


RE: Ile razy w roku w kinie? - simek - 17-02-2016

Ja właśnie zazwyczaj przychodzę opóźniony jakiś kwadrans, aż kiedyś natknąłem się na film, który zaczął się bez ŻADNYCH reklam, punktualnie - i bądź tu mądry. Przegapić film za który się zapłacił to jeszcze gorzej niż być przymuszonym do oglądania reklam :(


RE: Ile razy w roku w kinie? - Pitero - 17-02-2016

Ja mam tak, że przychodzę zawsze punktualnie (czasem reklamy jeszcze nawet się nie zaczną) ale za to uwielbiam spać i zawsze na reklamach przymykam oczy (ale tylko na tych, które już widziałem) albo jak leci jakiś wyjątkowo nudny trailer. Polecam, fajne doznanie w chwili gdy zaczyna się film :)


RE: Ile razy w roku w kinie? - Pelivaron - 17-02-2016

Ja zawsze jestem punktualnie, uwielbiam oglądać zwiastuny w kinie. Czasami odczuwam większe emocje niż przy samym filmie (pierwszy zwiastun BvS, zwiastun nowego Capa!). Przy Deadpoolu niezła beka była przy zwiastunie filmie Bracia Grimbsy i jeśli u mnie zagrają to w kinie jestem na bank. Niestety zwiastuny przerywane są często reklamami, więc no... U mnie seans Deadpoola zaczynał się o 16:30, reklamy zaczęli puszczać dopiero o 16:40 bo było tylu ludzi przy kasie, seans zaczął się dokładnie 17:09.


RE: Ile razy w roku w kinie? - Juby - 08-08-2016

Nie wiem jak wy, ale ja już mam za sobą trzy z czterech najbardziej oczekiwanych premier 2016 roki i póki co same rozczarowania.

1. Batman v Superman: Świt sprawiedliwości - po wyjściu z kina 3/10 i miano rozczarowania roku. Ocenę troszkę zmieniła wersja "Ultimate Edition", miana rozczarowania roku - nie.
2. Jason Bourne - najbardziej oczekiwany film tych wakacji, a tylko 5/10 i jestem zdania, że lepiej by było gdyby Bourne'a (zarówno postać jak i serię) zostawili w spokoju po znakomitym Ultimatum.
3. Suicide Squad (nie przyjmuje do wiadomości polskiego tytułu, skoro "Oddział" przetłumaczyli jako "Legion") - kolejne rozczarowanie, tylko 4/10 i moja nadzieja na uratowanie DCEU praktycznie umarła.

Czwartą najbardziej oczekiwaną premierą tego roku, wyprzedzającą te trzy o kilometr, jest Terminator 2 w 3D. Choć o jakość filmu jestem spokojny, tak wydaje mi się, że szykuje się kolejne rozczarowanie. Nie nowym remasterem, który pewnie nawet z nowym color-timingiem będzie zajebisty, a tym, że owej premiery mogę się nie doczekać. Zapowiedzi "2016", "Fall 2016" i późniejsze "October 2016" wydają się ściemą, skoro mamy sierpień i wciąż nie ma ustalonej oficjalnej daty premiery, ani nawet skrawka jakiegokolwiek materiału promocyjnego. Przy wznowieniach Jurassic Park, albo Titanica w 3D, oba filmy miały trailery już na 5 miesięcy przed premierą. :P Czyżby jednak 2016 miał się zamienić w 2017? A może kino zamieni się po prostu w nowe wydanie Blu-ray? No i czy polscy fani T2 znowu będą mieć pecha i nie dotrze do naszego kraju odświeżona wersja filmu? :/


RE: Ile razy w roku w kinie? - al_jarid - 08-08-2016

Co za czasy, że spośród premier najbardziej się czeka na... wznowienia starych filmów.
Ale coś niestety jest w tym, że kino tkwi teraz w potężnym dołku. Zresztą ja jeszcze parę lat temu chodziłem do kina tak z piętnaście razy w roku, a w ostatnich latach ta liczba spadła do jakichś trzech - czterech wypadów rocznie, bo tak bardzo nie ma teraz na ekranach nic zachęcającego. Same rimejki, rebooty i sequele. Co samo w sobie nie jest jeszcze najgorsze, ale że nawet na trailerach przysypiam, to i do kina nie ciągnie, żeby to oglądać.


RE: Ile razy w roku w kinie? - Krismeister - 09-08-2016

"Deadpool" - Najlepszy film na jakim byłem w kinie. Seans rewelacyjny, pomijając to, że z mojej prawicy i lewicy siedziały około 10 letnie dzieci. Z prawej dwoje chłopaczków z mamuśką, która łapała się za głowę na scenie bzykanka, a z lewej chłopaczek, który przy tej samej scenie był po prostu wystraszony, bo to mogły być pierwsze cycki jakie w życiu zobaczył. Ogółem film roku i 10.5/10.
"Batman v Superman" - Nie było zaskoczenia ani pozytywnego ani negatywnego. Dobry film i nic więcej. Mogli dać od razu wersję rozszerzoną, 7.5/10
"CA:CV" - Tutaj akurat było zaskoczenie pozytywne, bo bałem się, że film będzie przehajpowany ale seans był wyśmienity. 9.5/10 z szansą na dyszkę przy kolejnym seansie.
"Suicide Squad" - Porażka, 3/10.
Te cztery seanse udowodniły mi, że Marvel trzyma się znakomicie, a DC szuka swojego miejsca ale błądzi. Cieszę się, że ominął mnie seans "X-Men: Apocalypse" bo nie był wart mojej godzinnej drogi do kina w jedną stronę. W tym roku postaram się jeszcze o zobaczenie na dużym ekranie "Wołyń", "Doktor Strange", "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", Pitbull", "Rogue One" ale mam mieszane uczucia.
Swoją drogą to jest śmieszne, że przed SS miałem zwiastun "Smoleńska", a "Wołynia" już nie. Aż żal było na to patrzeć.


RE: Ile razy w roku w kinie? - Juby - 09-08-2016

Chodzisz do kina tylko na filmy superhero? :P

(08-08-2016, 22:46)al_jarid napisał(a): Co za czasy, że spośród premier najbardziej się czeka na... wznowienia starych filmów.

To wyjątkowy przypadek, bo to mój ulubiony film, którego w dodatku nigdy nie widziałem na dużym ekranie. Nie sądzę aby taka sytuacja kiedykolwiek się mogła powtórzyć.


RE: Ile razy w roku w kinie? - Huntersky - 09-08-2016

To i podsumuję ostatnie pół roku:
Hateful Eight - 9/10 - Tarantino wciąż w formie
Deadpool - 8/10 - dobra rozrywka, ale nie urwała mi dupy jak niektórym tutaj
Batman v Superman - 5/10 - rozczarowanie stulecia, niesmak czuję do teraz. Wciąż muszę obejrzeć Ultimate Edition
Captain America: Civil War - 9/10 - w swojej klasie ideał, po powtórce na Blu pewnie wpadnie dyszka
Nice Guys - 8/10 - świetna komedia sensacyjna w klasycznej formie
Star Trek Beyond - 6/10 - spoko filmidło na jeden raz, ale ogólnie nuda
Jason Bourne - 5/10 - nuda i to wtórna
Suicide Squad - 6,5/10 - kolejne rozczarowanie, ale nie tak druzgocące jak BvS. Jednak nie umiem nie lubić tego filmu.

Zostaje Wołyń, Doctor Strange i Rogue One


RE: Ile razy w roku w kinie? - al_jarid - 09-08-2016

To ze mnie tu chyba największy filmowy malkontent, bo mój kinowy rok wygląda tak:
Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy - 6/10 - ogląda się okej, ale zapomina godzinę po seansie
Deadpool - 7/10 - ma świetne kawałki, ale za dużo Wade'a, a za mało Deadpoola
Zwierzogród - 6/10 - ogląda się okej, ale zapomina godzinę po seansie
Warcraft - 6/10 - ogląda się okej, ale - zgadliście! - zapomina godzinę po seansie

Generalnie oprócz "Deadpoola", z którego można mieć sporo frajdy, to reszta filmów, na jakich byłem w tym roku w kinie, nadaje się do jednorazowego obejrzenia.

Cóż, w tym roku jeszcze "Moana" czy też "Vaiana" (może chociaż Musker i Clements, twórcy moich ulubionych animacji, nie zawiodą), no i "Rogue One", bo trzeba się będzie przecież przekonać czy Disney spieprzy tylko kolejne epizody "Star Wars", czy spin-offy również.


RE: Ile razy w roku w kinie? - szopman - 09-08-2016

Cytat:ogląda się okej, ale zapomina godzinę po seansie
Ja tam nadal sporadycznie oglądam sobie poszczególne sceny na YT, nie moge się doczekać powtórki w grudniu ; ) (TFA)


RE: Ile razy w roku w kinie? - Juby - 10-08-2016

Wiesz, że zacytowałeś tekst, którego al_jarid napisał w swoim poście TRZYKROTNIE i może nie mieć pojęcia, do którego tytułu się odnosisz? :P


RE: Ile razy w roku w kinie? - szopman - 10-08-2016

Dzięki, poprawione ; ) Chociaż pewnie i tak większość forumowiczów wie, o który film mi chodzi :D

Cytat:Co za czasy, że spośród premier najbardziej się czeka na... wznowienia starych filmów.
Coś w tym jest. Jakby wznawiali w kinie stare Bondy, Terminatory, Star Warsy i inne klasyki, to napewno chodziłbym dużo częściej do kina. Znacznie bardziej czekałbym na takiego np 'Goldfingera" (już nie wspominając o OT Star Wars) niż na jakikolwiek nowy film (no chyba, że nowy Epizod SW :D )