![]() |
|
Iron Man 3 (2013) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Iron Man 3 (2013) (/Thread-Iron-Man-3-2013--2883) |
RE: Iron Man 3 - leMur - 09-05-2013 Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie jest to chyba najlepsza część cyklu (nie przebija jedynki), ale na pewno jest to jeden z najlepszych blockbusterów ostatnich lat. Bawiłem się lepiej, niż na "Avengersach". Przede wszystkim: film stara się zaskakiwać. Nie mówię tu tylko o niezwykle błyskotliwym plot twiście, ale też o nietypowych dla kina superhero rozwiązaniach stylistycznych. Jest tu też kapitalny powrót do klimatów kina lat 80. i 90. w postaci bohatera dziecięcego towarzyszącego Tony'emu w środkowej części filmu. Świetnie ograny został motyw wewnętrznych demonów głównego bohatera - tak wyświechtany w tego typu filmach. No i ten finał! Tak epickiego starcia z villainem nie widziałem od lat. TDKR może się schować :) Oczywiście, film ma wady. Tony'emu zdarza się zachowywać się głupio, main villain jest zbyt przerysowany, a jego motywacja jest nieprzekonująca. Wyjątkowo słaba jest scena z samolotem. Podczas kolejnych seansów na pewno zdążę się jeszcze do paru rzeczy przyczepić... Ale nie obniży to raczej mojej oceny filmu: 8-9/10. Swoją drogą, mała dygresja: trzeci Ajronmen ma sporo wspólnych mianowników ze Also: Swoją drogą: film ucierpiał nieco przez "Avengersów". Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym, że na cały pierdolnik, jaki robi Mandaryn, nie zareagował nikt oprócz Tony'ego. Gdzie jest Kapitan Ameryka? Gdzie jest S.H.I.E.L.D.!? RE: Iron Man 3 - raven.second - 09-05-2013 Cytat:Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym, że na cały pierdolnik, jaki robi Mandaryn, nie zareagował nikt oprócz Tony'ego. Gdzie jest Kapitan Ameryka? Gdzie jest S.H.I.E.L.D.!?SHIELD, Nick Fury, Cpt America i Black Widow mają swoje zadanie, Thor biega po innych światach, Hawkeye się nie liczy, Hulk jest zbyt niebezpieczny, a reszta Avengersów się dopiero tworzy. To samo można będzie krzyczeć przy Thorze czy nowym Cpt. "Gdzie jest Iron Man i jego armia Iron Manów?". RE: Iron Man 3 - leMur - 09-05-2013 raven.second napisał(a):SHIELD, Nick Fury, Cpt America i Black Widow mają swoje zadanie (...) Man, facet Wg filmu terroryzował całą Amerykę, niezależnie od Stanu. Naprawdę mam uwierzyć, że Fury i spółka mieli w tym czasie inne sprawy? :D Ja nie mówię, że pozostali powinni być koniecznie wciśnięci w ten film, bo powstałoby nam "Avengers 3". Ale scenarzyści powinni chociaż wspomnieć, DLACZEGO Iron Man w tej sytuacji działał sam. I dlaczego nikt z nich nie reaguje, kiedy Po takim rozbudowaniu świata w drugim "Iron Manie" i w "Avengers", brak choćby napomknięcia o pozostałych herosach, to ewidentny błąd i niespójność. Cytat:Thor biega po innych światach O Thora nie pytam, tutaj się zgadzam. Cytat:Hawkeye się nie liczy Bo...? Cytat:Hulk jest zbyt niebezpieczny A czy przypadkiem w Avengersach nie nauczył się kontrolować swoich przemian? Nauczył się. Nie jest już więc niebezpieczny. Cytat:To samo można będzie krzyczeć przy Thorze czy nowym Cpt. "Gdzie jest Iron Man i jego armia Iron Manów?". Dokładnie tak! Coś za coś. Chcieliście stworzyć szerokie uniwersum pełne herosów? Super. Ale od teraz powinniście za każdym razem tłumaczyć, czemu tylko jeden z bohaterów walczy ze złem, czemu nie prosi o pomoc reszty. W trzecim "Iron Manie" bardzo to zaniedbano. RE: Iron Man 3 - EL-Kal - 09-05-2013 Mimo wszystko dużo w tym prawdy, budowanie tego crossoveru wkrótce sprawi, że powstanie mnóstwo errorów. A jeśli połączą to ze światem X-menów albo Spider-manem? To wszystko będzie nie do ogarnięcia. Nie widziałem jeszcze IM3, ale jeśli nie wspomniano chociaż o zaangażowaniu S.H.I.E.L.D. to duży error, zarówno względem wcześniejszych filmów, jak i zbliżającego się serialu o tej organizacji. RE: Iron Man 3 - leMur - 09-05-2013 Cytat:Nie widziałem jeszcze IM3, ale jeśli nie wspomniano chociaż o zaangażowaniu S.H.I.E.L.D. to duży error S.H.I.E.L.D. wspomniane jest ponoć w jednym momencie: na początku, kiedy Stark przeszukuje ich bazę w celu znalezienia Mandaryna. Jak dla mnie: to zdecydowanie za mało. Zwłaszcza, że przy sytuacji dużo mniejszego kalibru (ataku na Stark Expo w IM2) Fury, Scarlett i spółka bardzo aktywnie pomagali. RE: Iron Man 3 - Proteus - 09-05-2013 Akurat w I3 podana jest wymówka dlaczego reszta superbohaterów nie jest zaangażowana w tropienie Mandarina (Rhodes tłumaczy to Starkowi w knajpie, na początku filmu). Motyw jest oczywiście naciągany i bardzo ogólnikowy, ale mi w sumie wystarczył. Nie przyczepiałbym się do takich pierdół jak errory związane z corssoverem, pod tym względem logiczność związku przyczynowo-skutkowego w filmach Marvela, może nie wytrzymać. RE: Iron Man 3 - decard - 09-05-2013 No fajnie w sumie, że wymagacie tego typu wyjaśnień, jesteście świadomymi konsumentami i nie chcecie aby Wam wciskano ciemnotę (odwrotnie do US and A). Ino pamiętajta ludzie, że nikt nigdy w komiksach nic nie wyjaśniał. A ten film to nie wykład profesora Hawkinga, tylko adaptacja czy też rozwinięcie komiksu. Spiderman ratował świat, x-meny ratowali świat x-factory ratowały, avengersy i inne punishery, jakoś nikt nigdy tam nie wyjaśniał pytań "a gdzie inni?". Analogicznie w DC. Jak Doomsday rozwalał Supermana to jakoś mu Justice League nie pomogła :) Jak Bane łamał Batmana to nie widziałem w pobliżu Hala Jordana z emeraldowym pierścieniem ;) RE: Iron Man 3 - Tyler Durden - 09-05-2013 (09-05-2013, 18:32)decard napisał(a): Jak Doomsday rozwalał Supermana to jakoś mu Justice League nie pomogła :)No akurat Justice League aktywnie uczestniczyła w starciu z Doomsday'em, co dla większości z nich zakończyło się krwawo i boleśnie. Krótko mówiąc, zostali zeszmaceni. (09-05-2013, 18:32)decard napisał(a): Jak Bane łamał Batmana to nie widziałem w pobliżu Hala Jordana z emeraldowym pierścieniem ;)No ciężko, żeby Hal pojawił się podczas nieplanowanego starcia w posiadłości Wayne'a.;) RE: Iron Man 3 - Grievous - 09-05-2013 Jak najłatwiej opisać ten film? A tak już na serio, film jest naprawdę bardzo fajny ale Ale cała reszta? Bardzo dobra, jest zabawnie, ale bez pajacowania, Historia angażuje, ale jest to bardziej "Tony Stark: The Movie" gdyż samego Iron Mana tam za wiele nie było, ale sądzę że można sobie na to pozwolić, gdyż RDJ jest na tyle charyzmatyczny że potrafi pociągnąć cały film bez latania non-stop w zbroi. Nieco postacie drugoplanowe są zaniedbane, ale nic nad czym można by rozpaczać. Bardzo fajna produkcja, lepsza niż drugi Iron Man, Jak na razie 7-8/10. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 09-05-2013 Tak jak zostało wspomniane, Rhodes mówi: Mandarin to sprawa polityczna, nie superbohaterska. NIE WIEMY czy Captain America i SHIELD nie próbowali go odnaleźć, choć nie jest to wcale wykluczone (w końcu mają jego kartotekę). Trzeba pamiętać, że w filmie on nie trafia do Mandarina zupełnie przypadkiem (a ten może mieć technologię utrudniającą lokalizację). A dlaczego Tony nie wezwał Avengers to sprawa cholernie oczywista - ego i PTSD. Tony na dźwięk słowa "Nowy Jork" zaczyna dostawać świra i szaleć, co tu mówić o pojawieniu się kumpli w trykotach. To film, w którym Tony musi sobie udowodnić, że jest w stanie przeżyć w tym - coraz bardziej skomplikowanym - świecie. Nie chce mi się rozpisywać. To rewelacyjny film! Nie odtwórczy, bardzo ładnie operującymi i mieszający mniejszymi i większymi kliszami. Relacja z dzieciakiem jest świetna: - "Jest ci zimno? Wiesz skąd to wiem? Bo mamy więź!" oraz - "To, że ojciec cię zostawił to nie powód, żeby się zachowywać jak cipka." :) Jest humor, jest dramat, i jak to u Shane'a Blacka - bardzo ładnie wyważone, zmiksowane. Nie mam teraz żadnych zarzutów wobec tego filmu. Nie zaskoczyło mnie to, jak dobry jest, ale zaskoczył mnie jaki jest - większość filmu to w sumie sci-fi kryminał, a superbohaterstwo to drug plan. Wspaniale. Tak jak obiecywano: ten film odpowiada na pytanie Rogersa z "Avengers" - "Czym jesteś bez swojej zbroi, Stark?" i robi to bardzo dobrze w tym mocno fantastycznym świecie. Ciekaw jestem czy są szanse, by Black zabrał się za ewentualną czwórkę, bo Stark to postać po prostu bardzo Blackowska i on to czuje. Faza druga rozpoczyna się świetnie. 9/10 (09-05-2013, 19:38)Grievous napisał(a): A tak już na serio, film jest naprawdę bardzo fajny aleNie zgadzam się. Zgadzam się natomiast, że chcialbym więcej Mandarina i o ile podoba mi się, co z niego zrobiono to wersja, którą prezentowały zwiastuny wydawała się na tyle interesująca, że chciałbym ją zobaczyć poprowadzoną do końca. Cytat:Historia angażuje, ale jest to bardziej "Tony Stark: The Movie" gdyż samego Iron Mana tam za wiele nie byłoTak, tylko, że Iron Man to jest Tony Stark. To nie jest jak np z Batmanem czy Supermanem, że ich alter ego bardzo mocno odbiegają od ich bohaterskich osobowości. Tony Stark to Iron Man, Iron Man to Tony Stark. Więc tutaj większa obecność w cywilu i McGyverowanie zupelnie nie przeszkadza. Nie tylko ze względu na RDJ. RE: Iron Man 3 - Grievous - 09-05-2013 Akurat to że Iron Man/Tony Stark to jedność jest właściwie motywem przewodnim tego filmu. I zupełnie to mi nie przeszkadza, chodzi mi raczej o to że wielu osobom zwyczajnie nie pasuje fakt że za mało w tych filmach akcji typowej dla "superhero movie", innymi słowy- zakładać kostium i rozpierducha przez 90% filmu. Mi akurat podejście filmów z "Iron Manem" nie przeszkadza, ba nawet się wyróżnia, ale jest to spowodowane raczej specyfiką postaci Starka. BTW podobno IM4 ma nie powstać, Stark ma się pojawiać tylko w sequelach Avengers. RE: Iron Man 3 - simek - 09-05-2013 Warto iść do IMAXA? RE: Iron Man 3 - Mierzwiak - 09-05-2013 IMAX ma najlepsze 3D, jasność i kolory. Skoro nie dają możliwości obejrzenia w 2D, IMAX to jedyna możliwość. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 09-05-2013 (09-05-2013, 19:59)Grievous napisał(a): BTW podobno IM4 ma nie powstać, Stark ma się pojawiać tylko w sequelach Avengers.Iron Man 4 powstanie na bank, pytanie tylko czy z Downeyem Jr w roli Starka. Bo problem z kontynuacjami wszystkich Marvela filmów to aktorzy, którzy będą chcieli w koncu zrezygnować z ról albo dostać zbyt wielkie gaże. (04-05-2013, 14:29)Gieferg napisał(a): Tyler:To nie posiłkuj się więcej informacjami z dupy albo z neta, bo w obu przypadkach dają gówno. :) (04-05-2013, 16:42)Gieferg napisał(a): Czytałem już kilka ciekawych fanowskich teorii w wydaniu tych co widzieli, które zdają się zaprzeczać tak kategorycznemu postawieniu sprawy (ale oczywiście nie widząc filmu nie mogę na ten temat nic wiedzieć).Teoria słodka, ale NIC (słownie: NIC) w filmie jej nie potwierdza. Gieferg się głupich teorii naczytał i pisze o filmie bez oglądania :P (04-05-2013, 20:04)Tyler Durden napisał(a): Zmyślna teoria, ale grubymi nićmi do szyte, chwilami absurdalne w swojej wielowarstwowości i skomplikowaniu, pokładające za wielką wiarę w scenarzystów i produkt nastawiony na koszenie mamony. No ale oczywiście nie mogę ze 100% pewnością stwierdzić, że to bzdury, może to zaś ja niedoceniam kierownictwo Marvela.Dokładnie tak. Ale to wcale nie ujmuje filmowi. Black nie jest byle wyrobnikiem. Sęk w tym, że nie idzie zupełnie w stronę tej teorii ze swoim filmem. Aczkolwiek podwaliny pod Masters of Evil mogą być. Wtedy w Avengers 2 mielibyśmy lustrzane odbicie formowania się Avengers. (02-05-2013, 08:51)Danus napisał(a):Nie czułem zupełnie braku ILM.Cytat:CGI ponoć słabsze i odczuwa się brak ILMKurde, dopiero teraz to zobaczyłem, ze zrezygnowano z ILM. Ja się pytam dlaczego? RE: Iron Man 3 - Grievous - 09-05-2013 Dokładne wyjaśnienie od samego źródła (Kevin Feige i Shane Black). RE: Iron Man 3 - Paszczak - 10-05-2013 Najlepszy Iron Man. Pod wieloma względami najlepszy film Marvela. A pierwsze pół godziny rewelacji nie zapowiadało. Ba, do momentu ataku na chałupę Starka było wręcz słabo, a Tony swoim medialnym zagraniem przekroczył granicę między beztroską a kompletnym skretynieniem. Co ciekawe, najlepszy okazał się akt środkowy - sceny z dzieciakiem są rewelacyjne, a walka z rudą to moja ulubiona sekwencja akcji. W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki. Film mógłby się nazywać Tony Stark: The Motion Picture. Świetny czarny charakter, a co do twista - nic nie mogłoby mnie bardziej uradować. Miałem cichą nadzieję, że zrobią coś takiego, ale jednak naprawdę na to nie liczyłem. Jedno, co mnie naprawdę wkurzyło: Pepper. Paltrow nigdy nie lubiłem, a to co dzieje się w finale... Ech, przypomniały mi się od razu pierwszy i trzeci Batman Nolana. Tego nie powinno się robić swoim złym, panie Black. A ch... tam, 10-/10. I to pomimo minusów, które zostały przesłonięte przez plusy. RE: Iron Man 3 - Gieferg - 10-05-2013 Cytat:W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki. W tej serii chyba nic innego nie robią... RE: Iron Man 3 - Paszczak - 10-05-2013 Mam tu na myśli głównie sceny akcji. Bo jak dotąd w serii to był prawie wyłącznie Stark w puszce kontra szeregowcy albo inny koleś w puszce. W trójce akcje z Tonym siedzącym w zbroi stanowią mniejszość. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 10-05-2013 (10-05-2013, 01:05)Gieferg napisał(a):Nie rozumiem tego posta. Zbyt skomplikowany.Cytat:W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki. RE: Iron Man 3 - Mefisto - 10-05-2013 srlsy? solidny blockbuster, ale ni chuja więcej. Tak, Shane Black jest jak zawsze luzacki, jak zawsze zabawny i jak zawsze potrafi zaskoczyć (motyw Mandarina u mnie in plus, ale ja nie oglądałem pierdyliarda spotów i innych pierdół). Ale to trochę za mało. Przede wszystkim i wg najgorszym, film odrobinę za bardzo odchodzi od stylistyki IM 1 i 2, tj. w miarę wiarygodną stylistykę zastępuje wyrwaną z innej bajki intrygą , co kompletnie nie pasuje do reszty filmu, który zahacza o dość poważne tony. Z jednej strony mamy więc kilka scen solidnego dramatu, w dodatku mocno poważnego, jak na dzisiejsze kino tego kalibru (plus krew i bezpardonowość bad guya - mocno in plus, już jakiś czas temu widziałem w kinie podobnego chuja, któremu jedynie bym wrąbał), a z drugiej totalnie nierzeczywistą nawalankę i śmichy-chichy (Pepper z drągiem w bikini bliska autoparodii), dodatkowo zakropione potężnymi dziurami scenariuszowymi, wątkami od czapy, które w dodatku nie zostają należycie wykorzystane i wykończone (końcowy montaż jest jak na autora żenujący) i zwykłymi debilizmami. Poza tym, jak na niespełna 2 godziny seansu, film mi się lekko dłużył - skrócić te parę dialogów o niczym, te parę wybuchów po nic i byłoby lepiej. Także trochę zawód (ale czy na pewno? wszak każdy dzisiejszy film komiksowy tuż po premierze otrzymuje ochy i achy oraz statusy arcydzieł), bo po Blacku spodziewałem się jednak więcej konsekwencji. Ale z drugiej pieniędzy na bilet nie żałuję (no dobra, trochę żałuję, bo 3D tu nie ma zupełnie, także kolejna kasa od chuja na cm taśmy), rozrywkowo jest git, parę patentów rządzi, no i humor przedni. Aha, no i ZAJEBISTY, acz miejscami głośny do przesady jest finał z tymi wszystkimi zbrojami (choć pozostawia niedosyt w ich wykorzystaniu ). 7 / 10 |