![]() |
|
Thor: Ragnarok (2017) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Thor: Ragnarok (2017) (/Thread-Thor-Ragnarok-2017--4170) |
RE: Thor: Ragnarok (2017) - f.lamer - 25-10-2017 piątek chyba jeszcze nie jest zawalony, bo to nowy tydzień - sprzedaż uwalniana była później. wczoraj wieczorem rezerwowałem bilet na piątek na 19 w warszawskim CC (2D, napisy) i na sali były puchy :P RE: Thor: Ragnarok (2017) - Mierzwiak - 25-10-2017 Raczej meh, chociaż lekkostrawny i heheszkowy. - Schizofreniczny film który z jednej strony odwala gromkopierdną superhero rutynę z kiepskim czarnym charakterem, z drugiej zdaje się z takiego kina zgrywać. Nie klei się to w ogóle, bo sceny są albo takie, albo takie. Nie ma złotego środka jaki znaleźli twórcy chociażby ostatniego Spider-Mana, gdzie humor w bardzo naturalny sposób wynikał z sytuacji. Takich momentów jest może kilka. - Przy okazji drugiego Thora pisałem że czarny charakter powinien mieć jakiś związek z Odynem, który dawałby mu motywację itp. Hela nie jest wzięta z tyłka jak Malekith, ale scenariusz nie robi z tego żadnego użytku i marnuje okazję na wyciśnięcie z tego emocji, tak u bohaterów jak u widza, u mnie. - Odyn - co to kuźwa było? - Thor Chrisa <3, ale tutaj za często to po prostu Chris mający bekę na granicy puszczenia oka do kamery i można zastanowić się, czy to kolejny film MCU, czy skecz z SNL. - fabuła to w zasadzie quasi remake jedynki, z bardzo złym character arciem Thora. Już w połowie filmu podczas walki z Hulkiem więc po co była ta OKROPNA scena w finale z ? - Blanchett dobrze się bawi, szkoda że Hela została tak słabo wykorzystana. Ten jej wilk, a fe! - Walkiria Tessy Thompson - ugh, co za irytująca postać i aktorka. Ten sam styl gry co w Dear White People gdzie działała mi na nerwy. - Loki bardzo fajny - Goldblum bardziej pasowałby do filmu Gunna, ale jest świetny - Hulka / Bannera mało, nie wiem po co on tu w ogóle jest. Plotki o tym że to będzie buddy space adventure z duetem Thor-Hulk okazały się, no cóż, plotkami. - Dr Strange <3 - humor kilka razy idzie w rejony zdecydowanie do tej serii niepodobne, jeśli myślicie że tekst o oglądaniu porno w Homecoming to było coś, tutaj jest jeszcze lepiej :) - na plus to że w finale, rzutem na taśmę, film zrobił coś iryginalnego w kwestii rozegrania fabuły. Dobre i to. - Gunn coś mówił o kolorach. Nope, nie jest nawet w połowie tak kolorowy jak GOTG2. 6/10 RE: Thor: Ragnarok (2017) - Dwie Twarze - 25-10-2017 Dosłownie wszedłem do domu z kina i nawet nie ściągając bluzy żeby tu wejść i napisać coś co całą drogę chciałem z siebie wykrzyczeć: Ten film to kolorowa kupa i kolejna komedia familijna. Nie dajcie się zwieść recenzjom. To wcale nie jest ani zapowiadana nowa jakość. To kolejne Guardians of galacy vol.2, czyli napaćkane dużo kolorów i oczekiwanie że dobra obsada sama sprzeda film. Jeżeli to ma byc "cos nowego" w mcu, to ja podziękuje. Znowu ten sam film tylko w troche bardziej ekscentrycznej otoczce. Ale fani Flasha Gordona mogą byc zadowoleni. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Juby - 26-10-2017 Inne konta Szpeka zbanowane, a następnego dnia wraca Dwie Twarze z negatywną opinią o filmie MCU. Przypadeq? :) Udało mi się kupić dwa bileciki na jutro na 19:40. RE: Thor: Ragnarok (2017) - shamar - 26-10-2017 (26-10-2017, 00:07)Juby napisał(a): ... z negatywną opinią o filmie MCU. Przypadeq? :) Niektórzy ludzie uważają filmy Marvela właśnie za takie przereklamowane g***. Przypadek? Rozwala mnie to jak po raz kolejny - jakiś przeciętniak jest promowany na hiper-duper filmidło a gdyby powstał pod szyldem DC - byłby gnojony przez tzw. krytyków. W wielkim skrócie - gdyby Marvel zrobił "SS" to byłby to... SUPER film zapewne w oczach tychże powyższych RE: Thor: Ragnarok (2017) - Craven - 26-10-2017 Bardzo fajne, wesołe pozytywne filmidło. Nie jest to top Marvela, nie leczy raka ale ogląda się to przemiło (co jest dość ciekawe, biorąc pod uwagę, że ginie tu sporo postaci i to raczej na zawsze). Muzyka, humor, postacie - wszystko zagrało dobrze. Spodziewałem się więcej i po Goldblumie i po Heli, ale mimo tego wypadli całkiem dobrze. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Gal Anonim - 26-10-2017 Jak dla mnie Goldblum kradnie każdą scenę. Szkoda, ze nie ma go więcej. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Dwie Twarze - 26-10-2017 Sory Juby, ale to jedyne forum w polsce żeby coś o filmach napisać, więc jesteś na mnie skazany. Przynajmniej dopóki Phil nie wlepi mi kolejnego bana, tylko dlatego że miał zły dzień. Cytat: Spodziewałem się więcej i po Goldblumie i po Heli, ale mimo t Hela to niestety kolejny zmarnowany przeciwnik w filmie Marvela. W tym roku nie było fajnych marvelowskich villainów. Doktorek z Logana był słaby, Hela tak samo. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Mierzwiak - 26-10-2017 Come on, każdy kto oglądał Logana wie że to nie totalnie zbędny doktorek jest prawdziwym czarnym charakterem tego filmu. Toomes / Vulture Keatona to (bardzo) dobry marvelowski czarny charakter. Black Panther pewnie będzie pod tym względem ssać, więc czekam na Thanosa. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Dwie Twarze - 26-10-2017 Fakt Keaton był akurat niezły. Dzięki dobrej grze i próbie uczłowieczenia jego postaci. Ale podobało mi się że nie uczłowieczyli go za bardzo, jak Octopusa czy Sandmana. Toomes miał ludzkie pobudki bo chciał zapewnić godziwy materialny byt rodzinie, walczył o swoje z wielkimi kroporacjami, ale to nadal był socjopata zabijający ludzi od tak. Takich przeciwników bym chciał, bo z jednej stroni są ludzcy, ale są ludzcy w niestabilny sposób, a nie są totalnie ogranymi nieszczesliwymi naukowcami. Nie wiem kto dla Ciebie jest wrogiem "prawdziwym" wrogiem w Loganie. Pierce był zwykłym posłańcem, nie miał personalnego zatargu. X-24,był dosłownie maszyną. Chyba ten film po prostu nie miał mieć czarnego charakteru, miał opowiadać o innych rzeczach. W każdym razie jeśli chodzi o Logana to nie wiem jak przy tak sporym materiale do opowiedzenia mieli tam jeszcze wcisnąć dobrego przeciwnika. To jednak był ostatni film o tej wersji Wolverine'a i chcieli go dobrze wyeksponować. Chociaż o cameo Liev Schrebiera jako Szablozębnego to bym się nie obraził. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Mierzwiak - 26-10-2017 (26-10-2017, 02:26)Dwie Twarze napisał(a): Toomes miał ludzkie pobudki bo chciał zapewnić godziwy materialny byt rodzinie, walczył o swoje z wielkimi kroporacjami, ale to nadal był socjopata zabijający ludzi od tak.lol że co? Zabił jedną osobę. Przypadkowo, bo myślał że bierze do ręki broń antygrawitacyjną. Pisząc o prawdziwym czarnym charakterze w Loganie mam na myśli oczywiście X24. Jeśli X24 nim nie jest, to w takim razie w Terminatorze nie ma czarnego charakteru. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Bogdan - 26-10-2017 Fajne! Przez pierwsze kilkanaście minut nie mogłęm przyzwyczaić się do tonu nadanego przez Waititiego, ale od pewnego momentu bawiłem się już doskonale. Kolorowy, szalony, błyskotliwy i cudownie energiczny. Co ważne, w tym zalewie barw, żartów i dziwności nie zabrakło miejsca na świetnie przedstawione relacje między bohaterami. Wyraźnie widać, że wszyscy znakomicie bawili się na planie, bo w pewnych momentach wygląda to tak, jakby rozmawiały ze sobą nie postaci, a ich odtwórcy - prywatnie kumple - i to jest w tym przypadku wielka zaleta. Ze scenami akcji bywało w Marvelu różnie, tutaj elektryzują (hehe), nie tylko dlatego, że w tle gra Led Zeppelin. Muzyka stylistycznie nawiązująca do lat osiemdziesiątych - miód. Thor, Loki i Hulk - bezbłędni. Jeff Goldblum - Jeff Goldblum. 8/10 i, zdaje się, ulubiony tegoroczny film z uniwersum Marvela, pomimo kilku potknięć. RE: Thor: Ragnarok (2017) - Badus - 26-10-2017 Wreszcie udało się zrobić film o Thorze, który nie dość, że jest "jakiś" to jest to film co najmniej dobry. Sympatyczny, miejscami na granicy totalnej autoironii z siebie oraz gdzie większość rzeczy po prostu zatrybiła. Ponadto T:R koncertowo przełamuje "klątwę części trzecich", pozostałe dwa filmy mogłyby dla mnie w ogóle nie istnieć. Akcja leci spokojnie swoim równomiernym torem, brak tu jakichś dłużyzn albo takiego stężenia akcji, że człowiek się już gubi - pod tym względem tempo nowego Thora jest bardzo dobre. Postaci naprawdę zręcznie poprowadzone i czuć, że aktorzy musieli mieć ubaw na planie. Na plus Goldblum, który kradnie każdą scenę oraz Banner, który zalicza tutaj najfajniejszy występ w MCU. Cameo innego bohatera - świetne :) Film to czyste nieskrępowane komediowe kino przygodowe bliższe GotG Vol.1 i polane dobrym sosem science fantasy w duchu Masters of the Universe/Thundarr the Barbarian - totalnie kupuję tę stylistykę. Jak dla mnie MCU 2017: 1. Thor: Ragnarok 2. Spider-Man: Homecoming 3. Guardians of the Galaxy Vol.2 RE: Thor: Ragnarok (2017) - Juby - 26-10-2017 (26-10-2017, 01:50)Dwie Twarze napisał(a): Sory Juby, ale to jedyne forum w polsce żeby coś o filmach napisać, więc jesteś na mnie skazany. No przecież to był żarcik. Jeszcze nie mamy żadnych dowodów... jeszcze. ;) << pacz na buźkę A w Polsce jest o wiele więcej forów na których można gadać o filmach. Sam udzielam się na trzech-czterech, a konto mam na co najmniej pięciu. (26-10-2017, 00:46)shamar napisał(a):(26-10-2017, 00:07)Juby napisał(a): ... z negatywną opinią o filmie MCU. Przypadeq? :) Co mnie obchodzi zdanie krytyków? Od kilku lat wszelakie opinie na RT i MTC nie tylko nie pokrywają się z moich gustem, ale są też w ogóle przeze mnie niezrozumiałe. Więc nie wiem po co mi ich tu przywołujesz. A uważanie MCU za "przereklamowane gówno" - co kto lubi. Jeśli ma się zboczenie, przy którym lekki film rozrywkowy z silnymi akcentami komediowymi z miejsca oznacza "gówno", lub film wyłącznie dla dzieci (a takie oczywiście zawsze są złe) to już nie mój problem. RE: Thor: Ragnarok (2017) - SonnyCrockett - 27-10-2017 Generalnie jest zabawa a nawet jej przesyt. Produkt bardziej wyważony miałby szansę zbliżyć się do mojego osobistego podium ulubionych Marveli a tak daje 8/10. Poniżej garść plusów i minusów gdzie wychodzi że więcej negatywów ale powiedzmy o mniejszej wadze. ;) + ogólna oprawa. Ciekawy kolorowy świat z dobrą muzyką czyli udało się odtworzyć standard pierwszych Strażników + Blanchett i jej stylówa, mmm...dałbym się zabić. :P + Goldblum + "teatrzyk" czyli cameo trójki , nie wiedziałem, nie spodziewałem się i był głośny śmiech :) + 70% żartów, trzeci Thor to totalne odejście od klimatu pierwszej części i wejście w buty GotG, masa gagów jest naprawdę dobra i przez to te 130 minut mija błyskawicznie z rogalem na twarzy, ale niestety Thor 3 to też przesyt humoru zaczerpnięty z GotG2 i stąd minus dla pozostałych 30% + zakończenie. Niespodziewane, logiczne i gdyby znowu nie szarża Korga mogłaby być mocną puentą - 30% żartów które jako oderwany od fabuły gag pewnie bawią ale podczas seansu stały się wręcz przewidywalne a to zabija ich sens (skok Bannera na Bifrost stał się przez to totalnie nieśmieszny bo był wręcz oczywisty dla zastosowanej stylistyki) - Hela jako postać, gdyby Blanchett nie była takim MILFem to nazwałbym kompletną porażką to co prezentuje Hela jako villan, zero poczucia jej potęgi, background z potencjałem ale zaprezentowany tak że stała się drugim Malekithem. Tak w ogóle to jest jej w tym filmie chyba tylko z 10 minut. :P - Strange, kompletnie od czapy występ, zawsze chciałem żeby krótkie występy miały miejsce ale ten jest totalnie zbędny, równie nieśmieszny przez przesyt pewnego motywu, no i to pytanie skoro Strange wszystko wie i potrafi tak unieszkodliwić kogo trzeba to co do cholery robili ci Czarodzieje podczas pierwszych Avengers? - Korg, ten nie wpisuje się w proporcje zabawności 70/30 tylko odwrotne 30 procent zabawy, 70 przeszarżowana denerwująca maniera Pana Reżysera - występ drużyny Thora, kompletnie niepotrzebne w zasadzie cameo, które powoduje WTF gdyż nijak nie uderza w widza emocjonalnie a chyba powinno gdy kończymy z istotniejszymi postaciami poprzednich filmów - kompletnie niewykorzystany motyw Odyna i jego "prawdziwej" przeszłości która stawia pod znakiem zapytania motywy dwóch poprzednich filmów PS. Chyba z połowa scen z trailera jest w gotowym filmie zmieniona. :P RE: Thor: Ragnarok (2017) - Gieferg - 27-10-2017 Spoilers for fuck's sake! Tak, nieoznaczone. Masz szczęście, że na ten konkretny wpadłem już wcześniej bo już bym do ciebie jechał :P RE: Thor: Ragnarok (2017) - SonnyCrockett - 27-10-2017 W sensie przez co otarłem się o śmierć? :D RE: Thor: Ragnarok (2017) - Juby - 27-10-2017 Zabij ją Loki! ZABIJ!! ![]() Plusy: + Postacie. + Relacje między postaciami. + Uśmiałem się. + Muzyka (zarówno elektroniczne motywy jak z gry na Pegasusa, jak i dwukrotne wykorzystanie Zeppelinów) Minusy: Cała reszta. Wrażenie po wyjściu z kina podobne jak rok temu po seansie Doktora Strange'a - najgorszy film MCU. Rozczarowałem się. Więcej w spoilerze. No i popatrzcie. Na ten superhero movie w 2017 czekałem najbardziej, a okazał się najsłabszy. Ba! Nie tylko z filmów MCU, nawet Wonder Woman mi gładziej weszła. :/ RE: Thor: Ragnarok (2017) - Dwie Twarze - 27-10-2017 Juby dobrze prawi. A na youtube wszyscy się zachwycają. typowe dla nich. Thor: Ragnarok (2017) - srebrnik - 27-10-2017 Napiszę coś więcej pewnie jutro, ale mooocno się zgadzam z powyższym. Ktoś wcześniej wspominał, że humor zabija w tym filmie dramaturgię. Powiem więcej. Ogólny nastrój powoduje, że tutaj w ogóle dramaturgii nie ma. Dzieją się z punktu widzenia świata mega wielkie rzeczy - nieważne. Giną znani wcześniej bohaterowie - nieważne. Wszystko tutaj jest po prostu dla zabawy. Ot, żeby scena była fajna i tyle. Thor na przestrzeni filmu jest głupi, mądry, słaby, silny. Cała tzw. podróż bohatera to zwyczajny scenariuszowy babol. Zresztą scenariusz jest kiepski, poza fajnym pomysłem w finale. Nowy "Thor" przypomina parodię MCU. Tak to odbieram. Wiemy jak ciężko osiągnąć w tych filmach taki efekt, a jednak. Zabawa na seansie oczywiście jest. Muza fajnie gra, kolorki cieszą. No ale to jest dla mnie jednak duży zawód. Może nawet bardzo duży. |