Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17)
+--- Wątek: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych (/Thread-G%C5%82upoty-wypisywane-wygadywane-przez-krytyk%C3%B3w-filmowych--1099)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Bucho - 23-08-2015

No w sumie jedyne co mnie uwieralo przy czytaniu (bo ogolnie wrazenia spoko, koles calkiem madrze mowi), to wlasnie snobkowe palowanie sie w samouwielbieniu i podskorna pasywna agresja - czuc frustrata/furiata w tym tekscie. Druga sprawa, jego zlosc wobec glownego nurtu w PL dziala na zasadzie: kreca gowna, za publiczne pieniadze, a ja chce krecic prawdziwa sztuke (jak sie domyslam, takze za publiczne pieniadza), bo jestem artysta, wiec chce stac na uboczu, ale chce miec glos i macie mnie sluchac i tego typu pierdololo - przynamiej tak to odbralem.

Druga sprawa, ze koles po prostu robi swoje, tak jak lubi. Good for him.

ps. no i raz pierdyknal, ze opinia na temat jego filmow mu nie robi, zwlaszcza jezeli sie nie widzialo filmow ktore on widzial i nie czytalo ksiazek, ktore on czytal. Taki bobik.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Gal Anonim - 23-08-2015

No tak, jest snobem i sobie robi dobrze, ale juz fakt, ze (najwyrazniej) kreci za swoje stawia go dla mnie wyżej niż cała resztę polskiego filmowego światka. ;) Choc moze rzeczywiscie jest tak, jak pisze Bucho, ze po prostu chcialby sie dorwac do koryta PISFu, ale jest zbytnio bucowaty by sie tam zakrecic.

patyczak napisał(a):Ale to przecież wina widzów, bo nie przeczytali książek i nie obejrzeli filmów, które zna Wojcieszek, a które byłyby pomocne, żeby zrozumieć jego wspaniałą twórczość...
Ja zrozumialem, ze to do krytyków, a nie do widzów. Tj. jak ktoś chce się pro-krytykowaniem zajmowac, a nie, że się komus nie podoba jego filmu. Ale moze jest tak, jak mowisz, ze nie wolno krytykowac jego tworczosci bez znajomosci tego, co go uksztaltowalo. Wtedy jest ciołkiem. Ale jeśli to pierwsze to nie mam jakiegos problemu. Ale ja jestem za wszelkim obsmiewaniem krytykow, bo to imo najbardziej bezwartościowy zawód :P


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Mefisto - 23-08-2015

Jak dla mnie bardzo dobry, szczery wywiad i nie widzę w nim żadnych głupot, bo tak jest w tym kraju po prostu. Akurat Wojcieszek mógł dobre 20 lat temu dorwać się do koryta i zapuścić tam korzenie - czy mu nie wyszło, czy nie chciał, to już nie wnikam, ale przecież ta frustracja nie wynika z tego, że nie trzepie łatwej kasy, tylko z tego, że nie jest w stanie tworzyć kina, jak człowiek właśnie przez to bagno. Czy jest w tym nieco snobizmu i samouwielbienia? No jest, ale to ma praktycznie każdy artysta. Raczej trudno wymagać od człowieka, żeby wstawał co rano z myślą "tworzę gówno i jestem nic nie wart", ani też myśleć o widzach w jakikolwiek sposób. Od tego ostatniego są przecież producenci, którzy sprawiają, że co druga produkcja to gówno, właśnie z tego powodu, że "co widzowie powiedzą" i "trzeba to jakoś sprzedać".


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Mental - 24-08-2015

Nie żebym kiedykolwiek obejrzał jakikolwiek film Wojcieszka (a jak słyszę frazę "intymne kino", to mnie z miejsca chooj strzela), ale wywiad całkiem spoko.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - patyczak - 25-08-2015

Hehe, nie mogę się nadziwić, że na forum wielbicieli epy, gdzie tak często jedzie się po artystycznym kinie i polskim kinie w ogóle (chociaż może o to chodzi, bo Wojcieszek też po nim jedzie), ten wywiad się podoba :D Może jestem uprzedzony (chociaż Wojcieszka nie znałem wcześniej), ale ja widzę tutaj taki najgorszy rodzaj artysty, snoba mającego roszczenia do całego świata i obrażonego na system, który promuje filmy popularne, a nie awangardowe kilku godzinne nagrania z jazdy rowerem. I odbieram to trochę tak, jakby on negował każdy rodzaj kina, który dostosowuje się do widza, jakby to było coś złego i jedyną drogą byłoby kręcenie nieoglądalnych dziwadeł dla kilku znajomych.

No, ale ja jestem uczulony na taki snobizm, więc pewnie przesadzam i widzę tu rzeczy, których w ogóle w tym wywiadzie nie ma :D


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Mental - 25-08-2015

Filmy Wojcieszka koło wuja mi latajo. Pewnie wszystkie dostałyby ode mnie 0/10. Ale to nie znaczy, że nie docenię gościa, który wtyka kij w mrowisko, nawet pomimo snobizmu i pozowania na poetę kina czy innego artystycznego pokemona.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - jarod - 17-03-2016

http://esensja.stopklatka.pl/film/recenzje/tekst.html?id=22263


A ja myślałem że to mental przegina z implementowaniem ideologicznego pierdololo...


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Grievous - 24-05-2016

Nigdy nie traktowałem Chrisa Stuckmanna zbyt poważnie, ale nie można zaprzeczyć temu, że facet ma jakiś tam wkład w kształtowaniu internetowego dyskursu na temat filmów. Innymi słowy- internet to banda dzieciaków która nie ma własnego zdania, powtarzająca zazwyczaj to, co ktoś inny powiedział. Dlatego to co ostatnio zrobił, strasznie mnie rozbawiło.

Jego premierowa recenzja "The Amazing Spider-Man 2", była raczej pozytywna, dał filmowi ocenę "B-" i wsio. Kilka dni temu usunął on tę recenzję i zastąpił nową, w której stwierdza, że film to gówno i wystawił nową ocenę "D", będącą jedną z jego najniższych. Jak argumentuje zmianę swojego zdania? Kiedy oglądał ten film po raz pierwszy, miał grypę.

Grypę :P

Nikomu nie bronię zmieniać zdania na temat filmu. Ale kurde, facet nazywa siebie recenzentem, po dwóch latach zmienia skrajnie opinię, a jego wytłumaczeniem jest "grypa".

W erze łatwego dostępu do filmów oraz mediów społecznościowych, recenzenci filmowi stali się kompletnie bezużyteczni, ale przynajmniej są są zabawni :)


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Proteus - 24-05-2016

Hej, ja na siebie wylałem szklankę wrzątku gdy za pierwszym razem w domu oglądałem Deadpoola. Rayan Reynolds jakoś nie wydał mi się tego wieczoru jakoś szczególnie zabawny ;)


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Gieferg - 24-05-2016

Cytat:Jego premierowa recenzja "The Amazing Spider-Man 2", była raczej pozytywna, dał filmowi ocenę "B-" i wsio. Kilka dni temu usunął on tę recenzję i zastąpił nową, w której stwierdza, że film to gówno i wystawił nową ocenę "D"

Mamy takiego na forum, pewnie też grypa.

A ten Stuckmann wygląda jak Ant-Man.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - SonnyCrockett - 24-05-2016

To ten sam co twierdzi że Iron Man 3 z każdym seansem zyskuje w jego oczach? :P


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Mierzwiak - 24-05-2016

(24-05-2016, 21:00)Gieferg napisał(a): Mamy takiego na forum, pewnie też grypa.
Skutki uboczne szczepień z dzieciństwa.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Gal Anonim - 25-05-2016

(24-05-2016, 20:52)Grievous napisał(a): W erze łatwego dostępu do filmów oraz mediów społecznościowych, recenzenci filmowi stali się kompletnie bezużyteczni, ale przynajmniej są są zabawni :)
90% krytyki filmowej jest bezużytecznym pierdololo. Nic dziwnego, że jest jej aż tyle w Internecie. ;)


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Proteus - 28-09-2016

Ostrzegam, można dostać raka (komentarze przywracają nadzieję).

https://editorial.rottentomatoes.com/article/1993s-falling-down-is-an-eerie-reflection-of-modern-americas-persecution-complex/


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - OGPUEE - 28-12-2016

Ja prdl. Co za down to pisał? 
Cytat:„Trolle” to okropna lekcja braku tolerancji i ksenofobii. Recenzja sPlay

Jeśli macie odruchy wymiotne na widok tęczy, brokatu i wiecznie radosnych, beztroskich istot, wedle których jest tylko jedna droga do szczęścia, to omijajcie „Trolle” szerokim łukiem.


Pozornie „Trolle” są animacją jakich wiele. Świetnie wyglądającą od strony wizualnej, niestety z marną warstwą fabularną. Sprawują się dobrze jako pokaz umiejętności grafików, natomiast jako film niestety kuleją. I pewnie przez te spore braki w scenariuszu, reżyserii oraz konstrukcji całości, na wierzch wychodzi dość niepokojące drugie dno tej bajki.



Oto, według tego, co opowiadają nam „Trolle”, jedyną drogą do szczęścia jest taniec, przytulanie się i wieczny uśmiech na twarzy. Cytując slogan pewnej stacji muzycznej: „nie bawisz się, nie żyjesz”. Filmowe gnomy, zwane Begenami, są złe i nieszczęśliwe, bo są brzydkie i nie balują całe dnie. W dodatku jedynym sposobem by Bergeni mogli osiągnąć szczęście, jest zjedzenie kolorowych trolli. Biedne trolle, które chcą się tylko w życiu cieszyć i bawić, żyją więc w strachu przed atakiem Bergenów.
[Obrazek: trolle_recenzja_2.jpg]
Czyli, podsumowując, autorzy filmu starają się nam powiedzieć, że wszystko, co różni się od nas samych, wszystko co jest inne, jest złe i groźne, a jedynym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest zabicie i karmienie się szczęściem innych. Obrzydliwe przesłanie!


W dodatku, opakowane w ciężką do zniesienia, przesłodzoną formę. Jasne, dzieci do lat 8 pewnie będą się fajnie bawić na „Trollach”, bo animacja mieni sie wieloma kolorami (tęczy niestety), jest pełna wartkiej akcji oraz napakowana przebojami popu i R&B z lat 70., 80., i 90. (całkiem nieźle śpiewanymi w polskiej wersji językowej). Są tu zarówno takie hity jak Hello z repertuaru Lionela Richie, Clint Eastwood Gorillaz, True Colors Phila Collinsa czy Total eclipse of the heart Bonnie Tyler (w wersji oryginalnej śpiewają je Anna Kendrick i Justin Timberlake).
[Obrazek: trolle_recenzja.jpg]
Humor, w dużej mierze slapstikowy, też raczej się dzieciakom spodoba. Natomiast starszy widz raczej z trudem wysiedzi cały seans.
„Trolle” wizualnie ogląda się trochę jak nieudany film Tima Burtona po LSD. Brakuje tu tylko tęczowych pand, kotków i jednorożca.


[font=Lato]Poza tym jest pstrokato, kiczowato i nadmiernie kolorowo. Nie żebym był jakimś owładniętym jesienną chandrą smutasem, to nie o to chodzi. „Trolle” są w swej wysilonej i nadmiernej afirmacji radości tak nieznośne jak irytujący kolega na imprezie, który co chwila szarpie was za rękaw i namawia do tego, byście się jeszcze lepiej bawili i bardziej uśmiechali. To nie ma nawet nic wspólnego z poglądem na życie. Można być optymistą, ale życie to nie tylko zabawa i nie tylko miłe chwile. Filozofia „keep smiling” to nie tylko hodowanie ignorantów, ale też ludzi, którzy później nie poradzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością. A dołączając do tego jeszcze przesłanie „bójmy się obcych i brzydkich, bo nas zjedzą”, sprawia, że osobiście „Trolli” nie polecę nikomu, a wręcz będę namawiał, by tę animację unikać i nie pokazywać dzieciom.

Po pierwsze, film pokazuje dobitnie, iż bycie wiecznie szczęśliwym to również przesada w drugą stronę. Po drugie, jaka kurdebele nietolerancja?! Jest postać dobrej Bergenki, która pomaga bohaterom i w filmie jedynym w pełni złym Bergenem jest królewska kucharka, główna antagonistka. W dodatku
I po czwarte - śpiewane w filmie "True Colors" pochodzi od wersji Cyndi Lauper debilu!


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Bradesinarus - 24-10-2017

Dzisiaj w dziale kulturalnym jednego z ogólnopolskich tygodników (konkretnie tygodniku "Do Rzeczy") natrafiłem na recenzję Wonder Women, po której ręce mi opadły i czuję się zażenowany poziomem polskiego dziennikarstwa.  Otóż pan redaktor był łaskaw stwierdzić, iż jest to "jeden z lepszych filmów o bohaterach komiksów Marvela". Serio? Nie można było poświęcić pięciu minut na sprawdzenie tej informacji?  Przecież to niemal taki sam poziom niekompetencji jak ewentualne stwierdzenie,  że Jarosław Kaczyński to najbardziej wpływowy polityk PO.

Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Corn - 24-10-2017

Siła marki robi swoje :D


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Bradesinarus - 25-10-2017

Pewnie tak ;) Mimo wszystko nadal uważam, że wygląda to mało profesjonalnie (Już nie będę wspominać o tym, że cała wzmiankowana przeze mnie "recenzja", w której znalazło się miejsce dla wzmianki o kształtach Gal Gadot przypomina bardziej wpis na forum niż poważny tekst). Aż przypomniał mi się opublikowany w 2013 roku felieton poświęcony serialowi "Flashforward", w którym znalazło się zdanie "Oby [ autorzy dop. mój] sami nie pogubili się w kolejnych sezonach". O ile dobrze pamiętam serial anulowano po pierwszym sezonie już w 2009 roku.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - al_jarid - 25-10-2017

To nie taki rzadki błąd. Jakieś sto lat temu w recenzji w jakiejś poważnej i szanowanej gazecie twierdzono, że disnejowski "Piorun" to film Pixara. Tak tylko mówię. Nie mam pojęcia, dlaczego pamiętam takie rzeczy.


RE: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Bradesinarus - 25-10-2017

(25-10-2017, 06:09)Phil napisał(a): To w najnowszym numerze?
Jeśli jako najnowszy rozumiemy nr z 23 października to tak

Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka