Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Expendables II (reż. Simon West) 2012 (/Thread-Expendables-II-re%C5%BC-Simon-West-2012--2255)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - EL-Kal - 16-09-2012

A mnie najbardziej martwi, że Hollywood przespało szansę, jaka przyszła wraz z "Casino Royale", gdzie widzieliśmy rannego, roztrzęsionego agenta mordercę, który ma swoje wahania (bardzo Die Hardowe i w duchu pierwszej "Zabójczej broni"), ale i tak skręca karki aż miło, choć nie bez wysiłku. Nowy "Bourne" pokazuje, że kino idzie albo w stronę teledyskowego PG-trzynastkowania, albo filmów pokroju "Expendables", które świetnie walą konia, jeśli sieka się w "Battlefield" przez kabel.

Sly strzela sobie w stopę - on nie nawiązuje do prawdziwego, męskiego kina akcji, ale do jego sequeli i nędznych przeróbek, które prostą ścieżką doprowadziły do obecnej kondycji kina akcji. On nie przedstawia nam mężczyzn, żołnierzy, ale klony mężczyzn i żołnierzy.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - slepy51 - 16-09-2012

Cytat:filmów pokroju "Expendables", które świetnie walą konia, jeśli sieka się w "Battlefield" przez kabel.

Nie wiem o co chodzi zupełnie, mnie tam film świetnie "walił konia", a w zadne wymienione przez ciebie gierki nie grałem, tym bardziej przez kabel czy inny wynalazek ;)

Przeciez od poczatku było wiadomo, że to nie jest kino pokroju pierwszego "Ramba" czy "Die Hard", nie mamy tutaj jednego bohatera zmagającego się jednocześnie ze swoimi słabościami i zastępami wrogow - wiadomo przecież, że to bardziej film na zasadzie "stare dziady bawią się w wojnę" i taki ten film własnie jest. To, ze rozminął się z twoimi oczekiwaniami to nie wina Slaja, Lundgrena i społki, oni nigdy nie ukrywali, ze to bardziej dobra zabawa i proba pokazania tego, jak to się kiedyś robiło. A pompa jest w tym filmie w ilościach hurtowych, jesli jej nie dostrzegasz to już nie moje zmartwienie ;)


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - EL-Kal - 16-09-2012

Slepy51, zauważ, jak karykaturalnie w tym filmie przedstawiona są śmierć i zniszczenie - z tętnic sika 30 litrów krwi po jednym ciachnięciu, czołg zostaje zniszczony przez jednego herosa z brodą... Nie wiem, czego oczekiwałem, gdy Sly napomknął o tym projekcie pierwszy raz, ale najprawdopodobniej czegoś w stylu ostatniego "Rambo" (tylko lepiej zrobionego) - zgorzkniali najemnicy, każdy dźwigający jakieś demony, może i uosabiający jakieś lepsze wyszkolenie, mniej opierający się na technologii, a przede wszystkim dziesiątkowani, jak w "Predatorze". A dostałem G.I. Joe, tyle że z krwią.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - slepy51 - 16-09-2012

Karykaturalnie to ty to przedstawiasz, w filmie nic takiego nie ma miejsca - nie widziałem tam tego typu akcji, bardziej rozwałkę w stylu właśnie ostatniego "Ramba", gdzie przemoc była bardzo dosadnie przedstawiona, ale i naturalistycznie - nawet spece od broni twierdzili, że przy uzyciu takiego kalibru ludzkie ciało właśnie tak reaguje. Sam tworzysz w swojej głowie jakiś wesoły obraz tego wszystkiego i tak to przedstawiasz, ok, twoja wola, nic mi do tego.

Norris karykaturalny? Wiadomo, jako postac jak najbardziej - pojawia się i znika, nikt nie wie o co tańczy - ale to tez wpisuje się w jego dotychczasowe emploi. A że rozpierdolił czołg jednym strzałem? No rzeczywiście, przerysowane w ciul, strzelić w czołg gdzieś z bezpiecznej pozycji, tym bardziej ze nikt się go tam nie spodziewał i zniszczyć go przy uzyciu bo ja wiem, wyrzutni rakiet czy innej bazooki. Normalnie kreskówka - sprzęt na miejsce pewnie dostarczyło mu Acme ;)

W dwojce "Expendables" ludzie giną, towarzyszą temu spore emocje, jak choćby w scenie z młodym, którego Slaj traktował wyjątkowo, można by rzec, ze jak swojego syna, nic więc dziwnego, ze wkurwił się ostro i wypowiedział wojnę złu całego świata. Ja tam nie dostrzegłem po kopnieciu Van Damme'a hektolitrów tryskajacej posoki, ba, scena ta sprawiła, że jeszcze bardziej kibicowałem chłopakom w walce ze złymi. Wiadomo, ze to wszystko proste, wstawione do filmu w wiadomym celu, ale mnie to przekonalo - nie potrzebuję widzieć na ekranie tysiąca scen swiadczących o zażyłości dwójki bohaterów, wystarczy jedna czy dwie jak tutaj. O demonach z przeszłości rozprawiał Rourke w jedynce, większość na tym forum tę scenę wyśmiała, choć trafnie opisywała ona to, o co chodzi w filmie. Kiedyś dziady mieli na wszystko wyjebane, teraz los chocby głupiej córki generała nie jest im obojetny - swoje już przeżyli, więc nie dziwne, ze mają gdzieś to, czy polegna w walce. Wszystko to w tym filmach jest, tylko trzeba na to spojrzeć bez klapek na oczach i jakiejs dziwnej niechęci - i wiem, bo powtarzam to w nieskończoność, ze nie jest to wszystko niewiadomo jak głębokie, ale w kinie akcji tego typu nie trzeba nie wiadomo jakich wprowadzeń postaci, tym bardziej tutaj, gdzie bagaż jaki nosza herosi jest znany i każdy kto interesuje się kinem go zna.

A swoją droga "G.I.Joe" to nie jest wcale jakiś tragiczny film, na pewno lepszy i nakręcony z większym poszanowaniem widza niż "Transformersy" czy inne badziewia zalewające obecnie kina ;)


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Mefisto - 16-09-2012

(16-09-2012, 16:51)slepy51 napisał(a): W dwojce "Expendables" ludzie giną, towarzyszą temu spore emocje, jak choćby w scenie z młodym, którego Slaj traktował wyjątkowo, można by rzec, ze jak swojego syna, nic więc dziwnego, ze wkurwił się ostro i wypowiedział wojnę złu całego świata.

Już może bez przesady, co? Owszem, sam zbiór przekozaków z lat szczenięcych w jednym filmie styknie by ten film lubić, ale nie oszukujmy się: jest on bardziej płaski od Commando i choć to ładna laurka, to jednak rozczarowuje, bo potencjał był na wiele, wiele więcej. Że giną ludzie? Sorry, ale jakoś trudno mi się przejąć, bo konwencja jest tu jak z Hot Shots 2 (bad guye wybiegają z każdej bramy i od razu padają od kul, a nasi herosi nie są nawet draśnięci, choć czołg rozpierdala każdy budynek za jakim się schronią). Owszem, są wyjątki o nieco większym ładunku emocjonalnym, jak przywołana przez Ciebie scena (swoją drogą świetna także technicznie i dość oryginalna), ale może nie dopisujmy tu ideologii na wyrost. Sly po prostu lubił chłopaka, bo widział w nim siebie sprzed X lat i na pewno nie chciał, żeby gość podążył tą samą drogą, co on, więc się wkurwił. Ale syn? ORLY? Przecież on dopiero co do nich dołączył i nawet swoją łzawą historyjkę z pieskiem dopiero im przed śmiercią opowiadał, także come on! Wspomniane Commando wygrywa tu o dwie długości, bo wolę pretensjonalne porwanie córki tatusia, niż pretensjonalne muzeum figur woskowych :)


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Gal Anonim - 16-09-2012

Commando nie ma Lundgrena. Commando przegrywa. BUM!


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Motoduf - 16-09-2012

Ślepy ma rację, lata 80-te, ze swoim specyficznym stylem, atmosferą itd. to tak samo alternatywny świat jak uniwersum Marvela. I w tym kontekście każdy z mięśniaków gra nie tylko postać X, ale też wszystkich innych bohaterów, których odgrywał wcześniej. I to jest bardzo fajne, powiedziałbym nawet, że to jedyny sposób, żeby taki film zrobić.

EDIT: A taka scena, jak ta z Norrisem, tylko tę "nierealność" potwierdza.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Gieferg - 16-09-2012

Cytat:A swoją droga "G.I.Joe" to nie jest wcale jakiś tragiczny film, na pewno lepszy

niż Ex2.

No, really, znacznie lepiej się bawiłem oglądając po raz pierwszy G.I.Joe (niestety nie w kinie, bo się uprzedziłem trochę zwiastunami) niż w kinie na Ex2. I to jest naprawdę smutne, że ekranizację plastikowych żołnierzyków z Tatumem i Marlonem Wayansem w rolach głównych lepiej się ogląda od filmu ze Sly'em, Dolphem, Van Dammem, Willisem i Arnoldem.

A CGI w jednym i drugim tak samo ujowe.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Mefisto - 16-09-2012

(16-09-2012, 19:38)Crov napisał(a): BUM!

Lodówka Ci wybuchła? :)


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - slepy51 - 16-09-2012

Cytat:Sly po prostu lubił chłopaka, bo widział w nim siebie sprzed X lat i na pewno nie chciał, żeby gość podążył tą samą drogą, co on, więc się wkurwił. Ale syn? ORLY?

Samego siebie sprzed lat, syna, jeden pies - i tak chodzi z grubsza o to, ze chłopak chciał skończyć ze strzelaniem, miała to być jego ostatnia misja (o czym przeciez poinformował Slaja przed akcyjką), która miała być spacerem po parku. Jak się skończyło wiadomo, Slaj miał o to do siebie pretensje, że nie potrafił chłopaka uchronić, pewnie obwiniał się też, że zginął poniekąd przez niego, stąd to całe wkurwienie. Wszystko jest tu jasne jak słońce, motywacja konkretna i wyłożona widzowi jak na tacy - pompa i do przodu, jebać wszystko inne, liczy się tylko zemsta i pomszczenie śmierci mlodego.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Mefisto - 17-09-2012

Dziękuję, że wytłumaczyłeś mi ten jakże skomplikowany film i jeszcze prostsze motywacje Sly'a :) Nie zmienia to jednak faktu, iż choć EX2 dają sporo funu, spełniają dziecięce marzenia, leczą raka i są obowiązkowym zakupem już przez wzgląd na nazwiska, to jednak rozczarowują, niekiedy naprawdę mocno.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - slepy51 - 17-09-2012

Nie ma za co ;) Mnie tam nie rozczarowali, także wiesz :)


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - shamar - 02-10-2012

Co to kurna było?
Niby niezłe zdjęcia, kilka fajnych akcji (choć żenująco przesadzonych) ale poza tym?
Te teksty nie były wcale śmieszne. Film, który wygląda jak kręcony na siłę. Dosłownie.

W ogóle wyje**li Jeta żeby wsadzić jakąś skośnoooką? Po chińczyka?


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Gal Anonim - 02-10-2012

(02-10-2012, 23:23)shamar napisał(a): W ogóle wyje**li Jeta żeby wsadzić jakąś skośnoooką? Po chińczyka?
Prawda. To największa wada tego filmu. Lundgren + Li = super film Ekspendebeles Trzy




RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - shamar - 02-10-2012

Li brzmi jak upośledzone dziecko. A jego "gadkę" przejął Norris. Głoś jak jakaś pizda.
Chyba 1 z osób, którą tu w miarę wykorzystali był Adkins. W sensie walki.

Porażka scenariuszowa. Już bardziej inteligentna była Jedynka (dobre to).


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - military - 06-10-2012

Krótko: film jest fucking awesome. 10/10. A jak ktoś lubił jedynkę, a narzeka na dwójkę, powinien zafundować sobie leczenie.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Gieferg - 06-10-2012

Fucking awesome to jest Dredd. Ex2 jak go zestawić z jedynką jest conajwyżej fucking retarded.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - military - 06-10-2012

A o czym tu gadać? To taki sam przypadek, jak schizofrenia u fanów TF-ów. Jedynka jest piękna i genialna, dwójka to kupa! Przecież to takie same filmy na idealnie równym poziomie. EX2 jest natomiast w tym lepsze od EX1, że ma więcej akcji, mniej sili się na powagę czy ckliwość. Widać zmiany na lepsze.


RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - Gieferg - 06-10-2012

Tak, to taki sam przypadek jak TF - jedynka w której takie elementy jak humor czy akcja są wyważone jak należy, a potem sequel, w którym podnosi się to wszystko do kwadratu i wychodzi z tego niestrawny zakalec, w którym masa niepotrzebnych postaci przemyka gdzieś w tle, akcja nudzi, a humor wywołuje tylko facepalmy.



RE: Expendables II (reż. Simon West) 2012 - shamar - 06-10-2012

(06-10-2012, 21:52)Gieferg napisał(a): Tak, to taki sam przypadek jak TF - jedynka w której takie elementy jak humor czy akcja są wyważone jak należy, a potem sequel, w którym podnosi się to wszystko do kwadratu i wychodzi z tego niestrawny zakalec, w którym masa niepotrzebnych postaci przemyka gdzieś w tle, akcja nudzi, a humor wywołuje tylko facepalmy.

Na Allaha zgadzam się z fanem T3...