Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mierzwiak - 22-12-2012

Zdaje się że są znaki wodne, dlatego ucina się część obrazu :) Ach, to były czasy kiedy oglądało się takie gówniane kopie...


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Szaman - 22-12-2012

Szczerze mówiąc to nie kojarzę przypadku filmu walczącego o Oscary któremu finansowo zaszkodził DVD Scr w internecie. Na przykład "Czarny Łabędź" miał DVD Scr 3 dni po premierze w szerokiej dystrybucji i zarobił w USA 107 mln$, "Gran Torino" w ten sam dzień co kinową premierę a zarobił 148 mln$.

A czy ucinają część obrazu to już zależy od grupy ripującej oryginalne źródło, przy Flight nie widać czegoś takiego. Dobra, tyle ode mnie bo nie ma co się chwalić piractwem, gorzej chyba tylko chwalić się oglądaniem camów i TS-ów.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Predator895 - 23-12-2012

Też właśnie skończyłem Flight. Kompletnie nie spodziewałem się po nim historii o totalnym staczaniu się Denzela. Myślałem, że nasz przemiły czarny grubasek będzie bohaterem bez skazy , któremu raz przed lotem powinęła się noga a społeczeństwo go za to ukrzyżuje. Jak to bywa ze zwiastunami są bardzo mylące , bo to filmidło to mega solidny dramat o
Jest dobitny do tego stopnia , że do końca seansu żałowałem tego wypitego piwka na początku projekcji.
7/10

Mocarny tekst Denzela do jednej ze Stewardes:
"Margaret jakie jest imię twojego syna ?? Trevor !!!
Powiedz Kocham Cię Trevor !!!
Co ??
To dla czarnej skrzynki , powiedz że go Kochasz..."

P.S. Atlas Chmur też już dostępny w sklepiku :p


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 23-12-2012

Denzel rzeczywiście taki dobry, żeby mu nominację dawać?


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Craven - 23-12-2012

(23-12-2012, 13:19)simek napisał(a): Denzel rzeczywiście taki dobry, żeby mu nominację dawać?

Rzeczywiście. Mimo, że to rola z pewnej szufladki, to zagrana fantastycznie. I w ogóle film dobry. 7/10.




RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - military - 25-12-2012

Flatliners - trochę dziwny, ale sympatyczny film z bardzo ciekawym pomysłem wyjściowym, którego potencjał jednak nie do końca wykorzystano. Bardzo dobra obsada, świetne tempo, trzymające w napięciu sceny wprowadzania w stan śmierci klinicznej i PIĘKNE zdjęcia (cały wątek o najlepszych kadrach można by zapełnić tym filmem). Widać jednak już styl Schumachera, który powoli uderza w klimaty z Batmana i Robina. Ewentualne braki fabularne filmik próbuje nadrabiać masakrycznie przesadzoną scenografią, która co prawda wygląda wspaniale, ale nie ma za grosz sensu. A przecież całość byłaby jeszcze bardziej niepokojąca, gdyby Joel trochę się w tym względzie ograniczył. Oh, well. 7/10

Efekt motyla 2 - jedynka to przyzwoity filmik ze świetnym pomysłem wyjściowym, który umożliwia twórcom pójście po prostu w każdym możliwym kierunku oraz stworzenie świetnego filmu s-f. I pewnie właśnie dlatego dwójka to praktycznie niskobudżetowy remake jedynki z innymi bohaterami. Nie jest to najgorszy film, jaki widziałem, i choć ogląda się go jak odcinek jakiegoś serialu, to ma parę fajnych elementów. Podoba mi się bardzo naturalna reakcja bohatera na zmiany w przeszłości, których dokonuje. Podoba mi się jego zdziwienie, kiedy uświadamia sobie, że jedna ze zmian sprawiła, że stał się dupkiem. Mimo wszystko za proste to, zbyt podobne do oryginału, zbyt pobieżne (i wymagające znajomości jedynki), i zbyt cienko zrealizowane, żeby się tym cieszyć. 4/10

P.S.
Jak to jest, że kiedy operator znany z naprawdę dobrych zdjęć dostaje okazję do wyreżyserowania filmu, jego własny film wygląda nudno i totalnie przeciętnie? EM2 wyreżyserował John R. Leonetti, czyli operator z Death Sentence, Insidious czy Maski - tymczasem EM2 jest wizualnie tak ciekawie, jak M jak miłość.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Crash - 25-12-2012

Ach, Military, poruszyłeś bardzo ciekawy wątek - zdarza się, że operator chce spróbować reżyserki i wychodzi kupa. Ale są różne rodzaje kupsztali. Pierwszy to taki o którym wspomniałeś, gdy cały film wygląda byle jak. I nie wiadomo, o co chodzi bo przecież skoro zdjęciowiec za wszystko odpowiada, to przynajmniej zdjęcia powinny być dobre. Filmy Andrzeja Bartkowiaka są właśnie takie - bezstylowe. Przykład drugi - gdy film jest gówniany, ale zdjęcia są dobre, np. "Stracone dusze" Kamińskiego (wspaniałe zdjęcia Mauro Fiore). Są i ci, którym się udaje (Jan De Bont ze "Speedem" i "Twisterem"), a potem robią kupy pokroju "Lary Croft".
Tak jak niektórzy zdjęciowcy chcący być reżyserami mają skopane zdjęcia, tak montażyści chcący być reżyserami mają zero wyczucia jeśli chodzi o tempo. Moim ulubionym przykładem jest guru montażu filmów akcji, Stuart Baird. Facet odpowiada za sklejanie takich arcydzieł jak "Zabójcza broń 1,2", "Ostatni skaut", "Człowiek demolka", "Maverick", "Casino Royale", czy ostatnio "Skyfall", ale jednocześnie, jako reżyser, odpowiada za letniej temperatury "Wydział pościgowy" oraz najnudniejszego "Star Treka" (X).
Nie ma odpowiedzi na to, dlaczego. Może chodzi o brak dystansu do własnego materiału. Może reżyseria tak pochłania, że nie ma już czasu, żeby zadbać o inne rzeczy. A może, po prostu, niektórzy nie umieją reżyserować;)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - patyczak - 25-12-2012

Wiele hałasu o nic - Nie widziałem (ani nie czytałem) jeszcze żadnej komedii Szekspira, który dotychczas kojarzył mi się z poważnymi, dosyć powolnymi i pełnymi trupów adaptacjami. I film Branagha bardzo mile mnie zaskoczył. Jest świeży, pełen energii oraz frajdy i co najważniejsze - jest bardzo zabawny. W czasie seansu ani razu nie spojrzałem na zegarek i nie nudziłem się ani chwili, co zdarza mi się bardzo rzadko, zwłaszcza na ekranizacji klasycznej teatralnej sztuki. Nie wiem na ile to zasługa reżysera, a na ile ponadczasowego materiału wyjściowego.

Na osobny akapit zasługuje aktorstwo. Mamy tu strasznie złego i drewnianego Keanu Reevesa. Ale reszta gra tak wybornie, że można o nim zapomnieć. Kenneth Branagh i Emma Thompson wymiatają, a pomiędzy nimi iskrzy i czuć pokłady chemii (byli wtedy małżeństwem). Na drugim planie bryluje Michael Keaton jako szalony żul dowodzący ochroną księcia. Może trochę szarżuje, ale film jest nakręcony w takiej konwencji, że to wcale nie przeszkadza.

8+/10

Cytat:Jak to jest, że kiedy operator znany z naprawdę dobrych zdjęć dostaje okazję do wyreżyserowania filmu, jego własny film wygląda nudno i totalnie przeciętnie?

No to jest zagadka i ciekawe pytanie.

Może Leonetti jest tylko "naczyniem" dla reżysera i owszem, zrobi świetne zdjęcia, ale tylko jeżeli reżyser mu w tym pomoże? I pomoże scenarzysta, pisząc historię czy scenę z wielkim potencjałem wizualnym, scenograf, tworząc oszałamiającą scenografię, montażysta, wspaniale montując film, itd.

A może postanowił mieć tak wielki dystans do strony wizualnej filmu z powodu jakiegoś zboczenia zawodowego i strachu przed nim? Może ingerując w zdjęcia nie mógłby się powstrzymać i straciłby klarowne spojrzenie na pozostałe aspekty filmu, za które odpowiada jako reżyser? Coś w tym stylu, że czasem lepiej aby lekarz nie operował bliskiej osoby.

Z tego też powodu sam operator nie kręci zdjęć do swojego filmu. A odpowie za to ktoś z mniejszym doświadczeniem i renomą, no bo trudno o współpracę dwóch świetnych profesjonalistów, gdy jest oczywiste, że każdy z nich musi mieć własną wizję. Wiec operator zajmujący się reżyserką musi zapewne zdać się na zdjęcia jakiegoś przeciętnego wyrobnika, bo tylko taki zgodzi się na swoją rolę i się podporządkuje.

Albo po prostu (i raczej tak jest w przypadku EM2) nie ma budżetu na lepszego operatora.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Gambit - 26-12-2012

House at the End of the Street - to całe PG-13 aż wylewa się z ekranu, krwi nie odnotowałem, film miałki, przez pierwszą część wygląda jak jakieś romansidło dla nastolatków, ale jakoś przebolałem i dopiero jak Lawrence założyła biały T-shirt stwierdziłem, ze zobaczę do końca :]
5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Persona non grata - 26-12-2012

Będzie długo, ale nie zakładam wątku, bo i tak nikt nie będzie miał nic do powiedzenia w tym temacie, poza mną. :)

Pitch Perfect (2012) - reż. Jason Moore

Tak sobie odpaliłem, bo miałem ochotę się odmóżdżyć, a filmy o nastolatkach i studentach wydają się być w tej kwestii niezawodne. Poza tym nie będę ukrywać, że lubię aranżacje znanych utworów w wersji a cappella. W sumie dostałem to, czego się spodziewałem, czyli od groma klisz, banałów, słodkich dziewuszek, kilka śmiesznych żartów, równie dużo sucharów i parę naprawdę fajnie wykonanych numerów.

Fabularnie to sztampa, że aż dupa boli. Wyalienowana dwudziestoparolatka Beca (Anna Kendrick) idzie na studia, choć bardzo tego nie chce, wolałaby być didżejem i robić muzykę. Ojciec postawił jej jednak ultimatum - będzie mogła robić co jej się podoba, jeżeli chociaż przez rok z zaangażowaniem spróbuje studenckiego życia. Tak więc ojciec to bezduszny potwór, znęcający się nad swoją córką. Beca szuka zatem swojego miejsca pośród dziesiątek organizacji studenckich, trafiając nieco przez przypadek do grupy wokalnej The Barden Bellas. Dziewczyny rywalizują z chłopakami z The Treblemakers (inna grupa działająca przy tej samej uczelni), a wszystko zmierza do wielkiego finału przeglądu piosenek w wykonaniu a cappella.

Cóż choć nie oglądałem "Glee", to wydaje mi się, że pewne porównania są nieuniknione. Zarzucanie temu filmowi powstania na fali popularności serialu i innych tego typu produkcji tanecznych, wokalnych nie jest zresztą specjalnie krzywdzące. Film nie wnosi do świata kina absolutnie nic, ale ogląda się go zadziwiająco przyjemnie. Jest kilka bardzo sympatycznych scen, między innymi z Anną Kendrick i Brittany Snow pod prysznicem oraz chyba najlepsza muzycznie scena "freestylu" na tzw. riff offie (tu utwór):



choć to też nieźle buja:



Jest cała masa różnych postaci, choć trudno posądzić je o oryginalność, bo w filmie znajdziemy zarówno okropnie zdeterminowaną blond liderkę grupy, jak i rozwrzeszczaną, pewną siebie grubaskę przekonaną o swojej atrakcyjności. Jeszcze jakby tego było mało w zespole musiała się znaleźć czarna-joł-ziomalka i cytata nimfomanka (w tej roli Alexis Knapp - więc całkiem smakowity kąsek):

[Obrazek: tumblr_meowffGXOT1qa9pgyo1_r1_500.gif]

[Obrazek: tumblr_mf5yb9de7p1r7o3kdo6_250.gif]

Na tle postaci chyba najbardziej wyróżnia się Azjatka, która mówi tak cicho, że nikt nie jest w stanie jej zrozumieć (chyba każdy zna kogoś takiego). A żeby było śmieszniej scenarzyści wstawili w jej usta najbardziej hardkorowe wyznania, z których oczywiście nikt sobie nic nie robi, bo zwyczajnie ich nie słyszą. Np.


Film jednak ciągnie przede wszystkim Anna Kendrick. Nie wiem, co jest z tą dziewczyną albo raczej, co ze mną jest nie tak, bo z jednej strony kompletnie nie wpisuje się w moje poczucie estetyki, nie jest jakoś szczególnie ładna (wygląda trochę jak tapir malajski), a jednak ma w sobie jakiś nieodparty urok i magnetyzm. Już któryś raz w tym roku robi na mnie niesamowicie dobre wrażenie. Ponadto jej relacja z jednym z filmowych bohaterów (nieśmiałe, lecz dość oczywiste uczucie) wypada naprawdę szczerze i przekonywająco.

Niestety w "Pitch Pefect" znalazły się również sceny, na które nie mogę przymknąć oka. Mowa przede wszystkim o obfitym rzyganiu, które dostajemy już w pierwszej scenie. Takie rzeczy to w absurdalnej do bólu "Mafii" mogły się pojawić, a nie w filmie o zupełnie innej konwencji...

Tak czy inaczej 6/10 - czyli całkiem dobra rozrywka, ale oglądać tylko jeśli oczekujecie odmóżdżacza do wyluzowaniu po świątecznym zapierdolu na przykład.

PS Oczywiście "Pitch Perfect 2" już zapowiedziany.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Szaman - 26-12-2012

House at the End of the Street (2012)

Jeśli zastanawialiście się gdzie skończył Jonathan Mostow od Terminatora 3 i Surrogates to już wiecie, że wymyśla fabuły do przeraźliwie nudnych thrillerów. Ten pozbawiony napięcia film można porównać do remake'u Balu Maturalnego, Haunting In Connecticut i innych tego typu grzecznych, bezpłciowych straszaków z ostatnich lat. W każdej sekundzie widać jak bardzo tym wszystkim aktorom się nie chce, nie ratuje tego ani Jennifer Lawrence ani wzięta z telewizora stara gwardia w postaci Elizabeth Shue i Gila Bellowsa. "House..." powinien pozostać na półce w wytwórni na której przeleżał dwa lata ale został wygrzebany po wiadomych sukcesach Lawrence, jak widać słusznie bo przy budżecie 10 mln$ zarobił na całym świecie 36 mln$ czyli poradził sobie skromnie ale z zyskiem.

2/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 26-12-2012

Cytat:Jeśli zastanawialiście się gdzie skończył Jonathan Mostow

Szkoda. Lubię Mostowa. T3 - zabijcie mnie - podoba mi się, a "Breakdown" to jeden z najlepszych thrillerów, jakie widziałem w życiu.

Z innej paki: kiedy McTiernan wyjdzie z więzienia? Białych (w dodatku tak zasłużonych dla rozwoju sztuki) zamykają, a czarni (Spike Lee) chodzą po wolności. Coś nie gra w tej Ameryce.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mierzwiak - 26-12-2012

Wyrok McTiernana już dawno się skończył, teraz odsiaduje nowy za to co zrobił z Predatorem na Blu-ray.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 26-12-2012

(26-12-2012, 16:59)Gambit napisał(a): dopiero jak Lawrence założyła biały T-shirt stwierdziłem, ze zobaczę do końca :]

i stanął? :)

(26-12-2012, 21:30)Persona non grata napisał(a): Będzie długo, ale nie zakładam wątku, bo i tak nikt nie będzie miał nic do powiedzenia w tym temacie, poza mną. :)

nie dowiesz się, jak nie założysz :P

Cytat:choć to też nieźle buja

dude, nie oglądałeś Hangovera pierwszego?

(26-12-2012, 22:36)Mierzwiak napisał(a): Wyrok McTiernana już dawno się skończył, teraz odsiaduje nowy za to co zrobił z Predatorem na Blu-ray.

skoro siedział, to nie on :P


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Persona non grata - 26-12-2012

(26-12-2012, 22:59)Mefisto napisał(a):
(26-12-2012, 21:30)Persona non grata napisał(a): Będzie długo, ale nie zakładam wątku, bo i tak nikt nie będzie miał nic do powiedzenia w tym temacie, poza mną. :)

nie dowiesz się, jak nie założysz :P

Niejeden już założyłem i zawsze tak było :D

(26-12-2012, 22:59)Mefisto napisał(a):
Cytat:choć to też nieźle buja

dude, nie oglądałeś Hangovera pierwszego?

Jasne, że oglądałem. Ale to nie zmienia faktu, że wykonanie a cappella wyszło im świetnie.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Tyler Durden - 27-12-2012

A nawet byłem na tym w kinie w zeszły weekend. Taki tam przeciętniak próbujący uszczknąć sobie coś z sukcesu Glee. Ma lepsze momenty, całkiem utalentowaną i ładną obsadę (też mam słabość do Kendrick), kilka fajniejszych muzycznie aranżacji, ale niestety trzeba przebić się przez dużą ilość pozbawionej wyrazu sztampy. Zarówno od strony muzycznej jak i fabularnej. Ale obejrzeć można, bo ogólnie dość sympatyczny, z zastrzeżeniem, że przyjmuje się bezboleśnie klimaty spod znaku Glee.
6/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Perfik - 27-12-2012

Ehh - teraz już zawsze każdy film ze szkołą i muzyką na pierwszym planie będzie porównywany do Glee :( Nie żebym się nie zgadzał, bo sam reklamowałem Pitch Perfect wśród znajomych jako "takie dobrze zagrane i autentycznie śmieszne Glee".

Jasne, jest w tym filmie cała masa klisz, są zbędne wątki, co nie zmienia faktu, że oglądało się to znakomicie. Podobnie jak Persona, też nie wiem o co biega z Kendrick, ale ekranowej charyzmy odmówić jej nie można.
Jak już wspominałem przy okazji Rock of Ages, musicale wchłaniam bez popity, a ten wszedł mi wyjątkowo gładko. W moim prywatnym rankingu feel good movie of the year ;)

Ps. Widzisz Persona? Trza było wątek założyć :)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Persona non grata - 27-12-2012

House at the End of the Street (2012) - reż. Mark Tonderai

Pierwsza tak poważna wtopa Jennifer i myślę, że gdzieś tam w głębi serca musi się trochę wstydzić wyboru takiego filmu. Aktorka z niej niezła, myślę, że dziewczyna jeszcze fajniejsza, ale największego gówna nawet ona nie uczyni wybornym. Pierwszy raz zresztą stworzyła postać, której w ogóle nie polubiłem i było mi wszystko jedno czy przeżyje, czy umrze. Zresztą ona pewnie też nie dbała o losy swojej bohaterki, bo co to za wyzwanie mierzyć się z typem roli, która zazwyczaj przypada amatorkom raczkującym w świecie kina.

Niemniej twist im wyszedł. Nie oceniam czy ma sens czy nie, bo film jest zbyt słaby, żeby w ogóle to rozpatrywać, ale w każdym razie raczej nieprzewidywalny. Poza tym brak innych plusów, ani zdjęcia, ani montaż, ani muzyka, ani aktorstwo - chyba wszystko poniżej przeciętnej.

3/10 - za cycki Jennifer w białym podkoszulku (swoją drogą niewykorzystany potencjał tych cycków w tym białym podkoszulku - nawet tu zjebali) oraz za twist.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Juby - 27-12-2012

(27-12-2012, 03:19)Persona non grata napisał(a): Pierwsza tak poważna wtopa Jennifer i myślę, że gdzieś tam w głębi serca musi się trochę wstydzić wyboru takiego filmu.

Raczej druga, pierwszą był DamskiRambowPG-13sci-fi jakim są cieniutkie Igrzyska śmierci. ;P


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - patyczak - 27-12-2012

Nie przesadzaj, Igrzyska śmierci nie były aż taką wtopą, żeby jej wypominać film.