![]() |
|
Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13) +--- Wątek: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) (/Thread-Miasto-44-2014-re%C5%BC-Jan-Komasa--3329) |
RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Arahan - 18-12-2014 28 stycznia 2015r. premiera na DVD i BR. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - raven.second - 23-01-2015 Czuję się rozdarty. Wszystko wygląda przewspaniale i nie pamiętam, nie znam, nie kojarzę innego polskiego filmu, który tak ocieka zajebistością jeśli chodzi o wygląd - nieliczne sceny i ujęcia trochę psują całość, ale jest ich na tyle mało, że można bez problemu to przełknąć. Ale za to reszta... o matko, nie wierzę, że to jest nasze, polskie. Brud, wszędzie gruzy, dym, pył, ogólny burdel nie z tej ziemi, doprawiony ciasnymi do bólu kanałami i genialnym krwawym deszczem oraz wszelkiego rodzaju ranami i skaleczeniami (poważnie, ludzie rzygają krwią, krzyczą z bólu, flaki wypływają z rozerwanego brzucha, nogi i ręce fruwają, a kałuże posoki są ogromne). Niestety, wady są ogromne i zbyt mocno odczuwalne. Wiadomo, pocałunek z Neo w slomo, seks przy dubstepie w slomo oraz cmentarz w slomo, razi to mocno, ale nie jest aż tak tragicznie. Główni bohaterowie - o ile z początku było dobrze, bo lud się zwyczajni bawił, tak im dalej w film tym gorzej. Boli to tym bardziej, bo reszta oddziału naprawdę się zmieniła i to widać, dojrzeli i stali się prawdziwymi żołnierzami, w przeciwieństwie do Stefana i jego blondyny (przeurocza, ale na tym się kończy jej charakterystyka). To jest zresztą "ważny film", więc nie można było po prostu pokazać walki o wolność i życie na przykładzie jednego oddziału, trzeba pokazać horror wojny. Nie jest to zła rzecz, ale źle to zrobiono. Gdyby wszystko szło razem z wspomnianym oddziałem, a nie za "przygodami" Stefana i jego panny, byłoby arcydzieło, a tak jest ledwo dobrze. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Pelivaron - 24-01-2015 Masakra, co to było? Jeden z najbardziej badziewnych i kiczowatych filmów ubiegłego roku. Nawet nie wiem, która scena była najgorsza tyle ich było - pocałunki w slo-mo? kopulowanie w slo-mo? uciekanie przed ostrzałem w slo-mo? Cały film jest przedramatyzowany, wszystko jest takie sztuczne, bohaterowie są nijacy, aktorzy są fatalni (poza Wichłacz, ona akurat daje radę), dialogi to jakiś żart (nawet Nolan jest królem dialogów przy Komasie). Nie no, potężne rozczarowanie. 2,5/10, może 3 za Wichłacz. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - raven.second - 24-01-2015 Ruskie też mają coś takiego - Stalingrad, tam chyba co druga scena jest w zwolnionym tempie (i nie ważne, czy chodzi o spadające łuski z karabinu, czy o poprawianie fryzury albo zdejmowanie ubrania, slomo ma być i już). Ale nie zgodzę się, że "wszystko jest takie sztuczne", bo akurat zniszczona Warszawa jest chyba największą zaletą i choćby dla samego miasta warto to obejrzeć, a nie dla aktorów czy tego co się wokół nich dzieje. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Pelivaron - 24-01-2015 Chodzi mi bardziej o same relacje pomiędzy bohaterami, są nijakie, nieprawdzie. Trudno mi w nie uwierzyć. Po prostu pachołki, które mają role do odegrania i tyle. Ale miasto faktycznie - ładnie wygląda. Jeden z nielicznych plusów filmu. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 24-01-2015 Co się dziwisz, jak zatrudniono "amatorów" ;) Nie... jeszcze nie obejrzałem bo jest tylko jakaś nędzna kopia zgrywana chyba komórką, z ekranu monitora. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Hitch - 24-01-2015 No i dożyłem dnia, w którym zobaczyłem profesjonalnie nakręcone kino akcji w polskim wydaniu. OK, może nie kino, ale sceny. Bo wszystko w filmie poza tym aspektem ssie po całości. Dialogi i ogólnie historia są do dupy, a ich jedynym celem jest rzucanie bohaterów w sam środek najgorszych wojennych scenariuszy. Ale jestem w stanie przymknąć oko na badziewne postaci i ich kwestie, gdyż Komasa dał takiego czadu jeśli chodzi o urban warfare lat '40, że masakra. Najbliższy tytuł jaki mi przychodzi do głowy jako porównanie to... "Black Hawk Down" (w ramach technikaliów, rzecz jasna). Nie ma tu ani trochę przesady. Szkoda tylko, że do ZAJEBISTYCH scen akcji nie dopisano lepszego scenariusza. Rozmach, efekty specjalne, dynamika, dekoracje, charakteryzacja - 9/10 Cała reszta - 3/10 RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mental - 24-01-2015 Gdzie to można obejrzeć w hd? RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Hitch - 24-01-2015 Daj mejla na PW :) RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Arahan - 24-01-2015 Akurat co do fabuły, to bym się nie czepiał. Miała pokazać miasto i społeczeństwo, więc to, że bohaterowie są nijacy można jakoś tłumaczyć. Jasne, można ich było pewnie przedstawić jako pełnowymiarowe postacie, napisać im lepsze dialogi, być może zatrudnić lepszych aktorów (chociaż uważam, że Ci którzy są nie są znów tak tragiczni), ale tutaj chodzi o samo miasto. 28 jest premiera na BR. Poczekaj chwilę ;) sam nie wiem, gdzie reszta to widziała? RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Hitch - 24-01-2015 No i fabuła pokazała wszystko tylko nie miasto i społeczeństwo. Dobrze, że w miarę szybko film przechodzi do sedna, bo parę minut dłużej tej wstępnej polackiej szkoły filmowej i bym wyłączył :) RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Pelivaron - 24-01-2015 (24-01-2015, 02:23)Hitch napisał(a): Rozmach, efekty specjalne, dynamika, dekoracje, charakteryzacja - 9/10 akurat efekty specjalne to ostatnia rzecz z elementow technicznych, ktore mozna chwalic. Przeciez plomienie po eksplozjach wygladaly momentami jak z produkcji asylum. Jak na polski film to tak czy srak niezle, ale sam przywolales przyklad BHD, wiec nie sposob tego nie skomentowac lolem. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - raven.second - 24-01-2015 Cytat:Miała pokazać miasto i społeczeństwo, więc to, że bohaterowie są nijacy można jakoś tłumaczyć.Nie, nie można. Miasto jako miasto jest wspaniałe (nawet podobał mi się pomysł, że wszystko trzyma się ziemi i nie ma żadnych większych plenerów czy ujęć z lotu ptaka,jak teraz tak pomyślę, na upartego można nawet uznać, że to zwiększa uczucie klaustrofobii i osaczenia), ale główni bohaterowie są irytujący, głupi, nudni i jeśli takie było społeczeństwo z dawnych lat, to jest mi smutno. Jak mówiłem - dałbym wiele za przygody oddziału, bo oni byli radosnymi dzieciakami z początku, potem zadowolonymi ludźmi, aż w końcu zahartowanymi w boju żołnierzami. Main hero stracił motywację i sens swojego bytu gdzieś w połowie, a blondyna ciągle była urocza, ot, taki paskudny kontrast... Cytat:sam nie wiem, gdzie reszta to widziała?Pojadę klasykiem - swoją kopię dorwałem "z netu", nie jest nagrywana komórką z monitora ani niczym takim, ale do ideału brakuje. W spojlerze screen. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Mierzwiak - 24-01-2015 (24-01-2015, 02:57)Arahan napisał(a): tutaj chodzi o samo miastoTak, a w Godzilli chodzi o Godzillę. Naprawdę mam dość usprawiedliwiania beznadziejnych bohaterów - o ile tacy tutaj faktycznie są, filmu jeszcze nie widziałem - w taki sposób. Skoro ludzie są nieważni, to dlaczego film nie jest dwugodzinnym ujęciem powstania ukazanym z lotu ptaka, w którym głównym bohaterem faktycznie jest miasto, a ludzie to tylko małe punkciki biegające wśród gruzów? RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Hitch - 24-01-2015 Cytat:Przeciez plomienie po eksplozjach wygladaly momentami jak z produkcji asylum. CGI płomienie nigdy nie wyglądają dobrze. Inna sprawa, że nie pamiętam, żeby ich było jakoś dużo w filmie Komasy. Pisząc o efektach specjalnych miałem na myśli cały przekrój. Nie tylko CGI, które nie jest wcale słabe, ale i używane z mózgiem. Dochodzi do tego jeszcze umiejętne łączenie go z żywym planem, prawdziwa pirotechnika, efekty gore czy charakteryzacja. Ten film jest naprawdę bardzo sprawnie nakręcony. Mając na uwadze, że budżet wynosił pewnie ułamek hollywoodzkiej niskobudżetówki, ostateczny produkt jest nad wyraz satysfakcjonujący. Cytat: sam przywolales przyklad BHD, wiec nie sposob tego nie skomentowac lolem Przywołałem, bo Komasie udało się osiągnąć to samo wrażenie przebywania w samym środku wojennej zawieruchy, co Scottowi w BHD. Po "Helikopterze w Ogniu" niemal czuje się "dzwonienie" w uszach, a tutaj wypluwa się drobiny gruzu i ma się ochotę obmyć z tego całego syfu, przez jaki brną bohaterowie. Do tego bardzo podobał mi się motyw, kiedy postaciom udaje się uciec, mają chwilę wytchnienia i już kiedy myślą, że jest po wszystkim to nagle wpadają przez okna/włazy kanałów/drzwi niemieckie granaty i rozpieprzają wszystkich i wszystko wokoło. A potem jeszcze naziole orają karabinami tych, którzy przeżyli. Bardzo fajnie oddany klimat beznadziei. Tylko nie takiej typowo polsko-filmowej, ale właśnie hollywoodzkiej, gdzie wynika to z totalnej przewagi liczebnej wroga. Przewagi, którą się pokazuje na każdym kroku, nie tylko jęczy o niej w kameralnych scenach dialogowych. I to chyba największy plus "Miasta 44". Komasa trzyma się zasady show not tell. No i brak nachalnej martyrologii. Po stronie powstańców też są gnidy, tchórze, gwałciciele i innego rodzaju zwyrole. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - patyczak - 24-01-2015 Realizacyjnie bardzo fajnie i w sumie nic mi nie przeszkadzało, ale Komasa zachłysnął się możliwościami technicznymi i tak przesadził, że każda efektowność podszyta jest kiczem, wręcz kampem. Reżyser nie zna umiaru i miesza ze sobą różne poetyki (ja tam widzę sceny wyjęte z komedii, z horroru nawet). Pewnie podobnie wyglądałoby powstanie w filmie Rodrigueza. Facepalm co minutę. Słaby scenariusz pełen schematów, nieciekawi bohaterowie (a ten który miał być głównym jest najgorszy), kiepskie aktorstwo. Ładna Wichłacz - i to za nią jeden punkt:D Ale nawet nieźle się oglądało, bo wciągnęło mnie oczekiwanie kolejnych absurdów. Zastanawia mnie takie ciepłe przyjęcie tego filmu. Czyżby ludziom podobało się to radosne przesadzanie i wyolbrzymianie klisz? Jeżeli to ma być ceną za brak martyrologii, to ja chyba już wolę trochę unurzać się w tym naszym uwielbieniu śmierci dla wyższej sprawy. Ten film mógłby być spoko gdyby Komasa poszedł na całość i nakręcił świadome siebie kino klasy B o powstaniu. A tak mamy momenty, które mogły by znaleźć się w poważnym filmie wojennym, jak i takie z filmu akcji z Bollywood. Nijak mi się to ze sobą nie łączy. 3/10 RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Hitch - 24-01-2015 Ja tam całości ciepło nie przyjąłem. Jak już pisałem fabuła, postacie i dialogi to poziom mało rozgarniętego gimnazjalisty. Albo osiedlowego ćpunka, do którego kiedyś porównywałem Komasę :) Film traktuję raczej jako techniczne demo reel. Skoro akcja na większa skalę jest u nas możliwa to tym bardziej w zasięgu powinna być taka przyziemniejsza. Ciekawe tylko, czy ktoś pójdzie za ciosem i ją nakręci. Przy okazji starjąc się, żeby historia miała sens, a bohaterowie nie bełkotali. RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - Gieferg - 24-01-2015 Ciekawe czy po drugim seansie moja ocena spadnie na 8/10, oj ciekawe :) RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - raven.second - 24-01-2015 Cytat:Zastanawia mnie takie ciepłe przyjęcie tego filmu.Jest raczej odwrotnie - zachwyty są bardzo odosobnione, większość ludzi ma jakieś zastrzeżenia, ale nawet i oni potrafią dostrzec plusy M44, a samo miasto i sposób ukazania walki jest jednym z nich. Problemem filmu jest reszta, zresztą tutaj też można to w miarę łatwo naprawić (jak pisałem wcześniej, zamiast skupiać się na trójkątach miłosnych w niewłaściwy sposób, można było rzucić widzom na pożarcie cały oddział i zrobić Black Hawk Dawn czy nawet Kompanię Braci w wersji powstańczej). Cytat: Skoro akcja na większa skalę jest u nas możliwaCzy ja wiem... jeden film tego typu to trochę mało. Jak pojawią się jeszcze ze dwa takie, to wtedy będę zadowolony :) RE: Miasto 44 (2014, reż. Jan Komasa) - shamar - 25-01-2015 5/10, za wizualia. Cała reszta jest praktycznie do dupy, zaczynając na scenariuszu i na "głównych bohaterach" kończąc. Zero w tym emocji, choć blondyna dwoi i się i troi w pokazywaniu "jak przeżywa"... Do tego niesławne "elementy od czapy". O dziwo nawet dubstep-sex nie zrobił na mnie takiego WTF, jak naćpany motyw "pierwszego pocałunku" czy "kanały". Scenografia, efekty (w większości), montaż na wysokim poziomie... Tak by mogły wyglądać wizualnie polskie filmy... A jak jest dobrze wizualnie to zaś... |