![]() |
|
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87) +---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
|
- Bucho - 12-05-2009 Ok, wlasnie szukalem, bo jeszcze raz chcialem rzucic na to okiem. Ten opis to pewnie jakis fake, ale musze przyznac, ze nie brzmi najgorzej. [ Dodano: Sro Maj 13, 2009 00:58 ] Tapion napisał(a):Sam Worthington będzie w KAŻDEJ scenie?! Z tym bym nie przesadzal, Cameron powiedzial tak tylko, zeby podkreslic jak Worthington jest wazny dla projektu, bo nie wyobrazam sobie, zeby pokazywal kolesia w kazdej mozliwej scenie - to nie Taxi Driver do jasnej cholery
- Craven - 13-05-2009 Trudno sie połapać co jest bullshitem a co nie. Opis brzmi jak dla mnie przekonująco, ale np teksty o niewykorzystanym trailerze nie są prawdziwe bo takowych nie było (Cameron tak twierdzi). Fotki kolesie z MarketSaw pewnie istotnie mieli, pytanie brzmi czy to były autentyki.. Co od udziału - Mickey Rourke był w prawie każdej scenie Wrestlera i jakoś się dało - ja tylko miałem czasem przesyt tych ujęć od tyłu. Myślę, że nie popadną w przesadę, ale scenariusz (czy raczej scriptment) jest tak zbudowany, że to razem z Jake'm poznajemy świat przedstawiony więc nie dziwi mnie, że będzie przez większość czasu na ekranie (lub z jego perspektywy FPP). - Bucho - 13-05-2009 Wiekszosc czasu owszem, ale nie sadze zeby pojawil sie w kazdej scenie (swoja droga spuszczam sie nad totalna glupota, ale: Cameron nie powiedzial every single scene ![]() Po prostu jak juz pisalem wyzej chcial podkreslic jak Worthington jest dla projektu wazny. - Craven - 13-05-2009 No wiesz... nie mamy trailera żeby rozkładać go na czynniki pierwsze, nie mamy fotek żeby doszukiwać się niedoskonałości CGI, nie mamy nawet plakatu, żeby się podniecać, to dyskutujemy nad tym czy w każdej, czy tylko w prawie każdej scenie będzie Sam
- Bucho - 13-05-2009 I to jest wlasnie piekne ![]() A my wszyscy mamy zdrowego pier***** pod sufitem - Albertino - 13-05-2009 Tak, to nie bzdura. Jake ma być w każdej scenie filmu i cała historia ma być opowiadana z jego perspektywy. Moim zdaniem pomysł w dychę, bo wbrew pozorom to wcale nie jest taki rzadki zabieg, ba nawet większość go nie zauważa. Np. w "Big Lebowskim" Koleś też jest w każdej scenie filmu (to, że ktoś jest w każdej scenie, nie znaczy, że będzie w każdym ujęciu, bo odnoszę wrażenie, że niektórzy tak myślą)
- Bucho - 13-05-2009 Fiu, fiu... Ot zwykla pogaducha, Ty mowisz tak, a ja inaczej. Powiem wiecej - jesli jest tak jak mowisz i Jake bedzie w KAZDEJ scenie, to postawie Tobie bilet na seans "Avatara" (nie robie sobie jaj - sa swiadkowie?) jesli nie, to za kare, zrobisz 100 przysiadow i szpagat na suficie - ok?
- Albertino - 13-05-2009 Dobra, ja piszę tylko to co przeczytałem, a przeczytałem, że Jake ma być w każdej scenie. Czy to prawda - to się okaże. I tak robię codziennie szpagaty na suficie, więc nie ma ryzyka :-) - Craven - 13-05-2009 218 dni 17 godzin 24 minuty do rozstrzygnięcia kwestii ile Sama Worthingtona w Awatarze
- Hannibal - 13-05-2009 I ile będzie Sama Worthingtona w Samie Worthingtonie. - Craven - 13-05-2009 Hannibal napisał(a):I ile będzie Sama Worthingtona w Samie Worthingtonie. A to już będzie zależało od tego w którym kinie obejrzysz. I będzie trzeba tak jeździć od kina do kina
- Danus - 13-05-2009 A ja mam gdzieś Avatara w 3D. Jeśli będzie świetnym filmem to żadne 3D nie będzie potrzebne i tak samo obłędnie się będzie oglądało w zwykłym kinie. Pewnie zobaczę w Cinema City w Lublinie co nawet lepiej bo do tego 3D nie jestem do końca przekonany. Zobaczymy w grudniu
- Mierzwiak - 13-05-2009 Danus napisał(a):A ja mam gdzieś Avatara w 3DNie ma to jak szacunek dla reżysera który latami pracował nad opracowaniem rewolucyjnego 3D : ) Danus napisał(a):do tego 3D nie jestem do końca przekonanyJak można nie być przekonanym do czegoś czego się nie widziało? Danus, no, pomyśl. - Danus - 13-05-2009 Niby tak, ale Avatar zapowiada się na mega widowisko którego 3D wcale wspomagać nie musi. Jeśli wierzyć tym wszystkim ochom i achom osób które widziały fragmenty to film będzie nieziemski. Tylko jednego się obawiam. Czy te zachwyty były tylko nad tym jak to 3D się prezentuje w filmie czy nad samym filmem. Bo jeśli to pierwsze to można zacząć się bać. - Bucho - 13-05-2009 Film bedzie kozaczyl w 2D - jestem tego pewien. Myk polega na tym, ze Cameron celuje w 3D i glownie pod 3D film jest robiony tzn. najwieksze armarty tego widowiska sa wymierzone w odbior 3D Jak juz pisalem wyzej, chcetnie zobacze jak sie Avatar prezentuje w trojwymiarze, ale ocene wystawie (dla filmu, nie widowiska) gdy obejrze film w wersji normalnej. [ Dodano: Sro Maj 13, 2009 22:28 ] Albertino napisał(a):I tak robię codziennie szpagaty na suficie, więc nie ma ryzyka No to jestesmy umowieni
- Danus - 13-05-2009 Bucho napisał(a):Jak juz pisalem wyzej, chcetnie zobacze jak sie Avatar prezentuje w trojwymiarze, ale ocene wystawie (dla filmu, nie widowiska) gdy obejrze film w wersji normalnej.I to się rozchodzi. Sam by zobaczył to w 3D, jeśli jednak się nie uda płakać nie będę. To nawet lepiej bo ogldając 3D nie skupiałbym się na filmie tylko na tych zapewne niezwykle widowiskowych scenach, a tak w wersji normalnej zobaczę film i ocenię jako całość. - Albertino - 13-05-2009 no, ale jak wam będzie to 3D przeszkadzać w obiektywnym ocenieniu filmu? Przecież w 2D i w 3D będą one takie same, tylko w tym drugim coś Wam będzie wyłazić z ekranu. :razz: Nie wiem zatem po co oglądać w 3D, a później w 2D aby móc ocenić sam film, phi. ja tam np. oglądałem "Ghosts of the Abyss" w 3D i tak czy siak był on zwykłym crapem i próbą wyciśnięcia ostatniego grosza z tematu 'Titanica'. Technologia w niczym tam nie pomogła. Tak samo będzie z "Avatarem" - jeśli film będzie do kitu, to przecież 3D go nie uratuje Jeśli jednak film będzie świetny, to wszyscy będą sikać ze szczęścia i prawdopodobnie za jakieś dziesięć lat max ludzkość zaprzestanie kręcić filmów w 2D, a James Francis będzie samozwańczym Królem Świata, znowu.
- Craven - 13-05-2009 Danus napisał(a):Jeśli będzie świetnym filmem to żadne 3D nie będzie potrzebne i tak samo obłędnie się będzie oglądało w zwykłym kinie. Lepsze jest wrogiem dobrego. Aliens kopie dupę na czarno-białym małym telewizorku, ale ja wolę oglądać ten film na dużym kolorowym ![]() http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=55458 - dopiero tutaj przeczytałem całość wywiadu a nie tylko fragmenty o Avatarze. Nieźle zwariowali na jego punkcie skoro jeszcze do Clash Of Titans go wzięli do głównej roli. Byle by się gość nie zużył po takiej fali roboty... - Bucho - 13-05-2009 Albertino napisał(a):Nie wiem zatem po co oglądać w 3D, a później w 2D aby móc ocenić sam film, phi. Nie rozumiesz o co mi chodzi. Po obejrzeniu 3D bede ocenial widowisko, czy udalo sie Cameronowi przekonac mnie do 3D, na moje moga byc to nawet orgazmiczne jazdy na kwasie. Drugi seans jednak chce obejrzec w 2D ( i jeszcze kilka) tak po prostu, juz na sucho, nawet tylko po to, zeby zobaczyc czy naprawde film w 3D jest lepszy, a moze nie ma zadnej roznicy. Moze Cameron tak sie zapatrzyl w technologie, ze stracil kompletnie dystans do calej sprawy. Jesli film ma byc naprawde rewolucja i taki och/ach, to jakas roznice powinno byc widac. Albertino napisał(a):"Ghosts of the Abyss" w 3D i tak czy siak był on zwykłym crapem i próbą wyciśnięcia ostatniego grosza z tematu 'Titanica'. Technologia w niczym tam nie pomogła. GOTA to byla zabawa, rozgrzewka - dokument widac do Ciebie nie trafil, a z 3d Cameron tez nie byl zadowolony. Albertino napisał(a):Tak samo będzie z "Avatarem" - jeśli film będzie do kitu, to przecież 3D go nie uratuje To samo powtarza caly czas Cameron: 3D nie poprawi zlego filmu, ale moze spowodowac, ze film dobry bedzie jeszce lepszy - chce sprawdzic czy JC ma racje. Albertino napisał(a):Przecież w 2D i w 3D będą one takie same, tylko w tym drugim coś Wam będzie wyłazić z ekranu. Mam nadzieje, ze Cameron ograniczy te tanie, dziecinne zagrywki do minimum, zwlaszcza jesli chce aby 3D zaczeto brac na powaznie. - Albertino - 14-05-2009 Coż, wszystko to rozumiem. Ja tam nigdy nie miałem nic przeciwko 3D. Oczywiście jeszcze do niedawna ta technologia była bardzo niedoskonała i to był głównie mój zarzut wobec niej. Jednak jeśliby wykluczono jej dotychczasowe słabości (a wygląda na to, że oglądanie filmów w 3D wreszcie staje się przyjemnością), to dlaczego miałbym uważać, że może w tym być coś złego? Niektórzy tutaj krytykują 3D tylko dlatego, że jest czymś nowym i im nie do końca znanym. "Avatara" nie zamierzam oglądać w 2D, bo jak sam Cameron mówi, jego film w pełni będzie można docenić tylko w 3D, więc nie wiem dlaczego miałbym oglądać dzieło niepełne. Co do 'Ghost in the Abyss", to równiez wiem, że Cameron go nakręcił głównie po to, by się w 3D pobawić, ale nie zmienia to faktu, że sam obraz był tym czym był. Edit: Wywiad ze Stevenem Soderberghiem: http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=55125 Zwłaszcza polecam końcówkę (na temat "Avatara"): dziennikarz: Have you actually seen some stuff? Soderbergh: I've seen some stuff. It's the craziest shit ever. :-) |