Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 14-04-2016

Nie pierdol James, ty i dwuletnie odstępy? Yeah, right.

Za pół roku będzie mowa o pięciu sequelach w pięcioletnich odstępach.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - zombie001 - 14-04-2016

Przynajmniej wiemy, że do 2023 zobaczymy co najmniej 4 filmy z perfekcyjnym 3D :>


Ciekawe czy Cameron nakręci wszystkie naraz, czy może najpierw 2i3, a później 4i5. Zresztą whatever. Na ten moment jestem w stanie bardziej uwierzyć Cameronowi, że pokaże coś kreatywnego w tych filmach, niż.. Lucasfilmowi i ich SWUniverse.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 14-04-2016

Na ten moment na jedno i drugie mam tak samo wyjebane ale gdybym miał postawić kasę na to, co okaże się lepsze i prędzej mnie do siebie przekona, to mimo wszystko stawiałbym na Jamesa.

Cytat:Przynajmniej wiemy, że do 2023 zobaczymy co najmniej 4 filmy z perfekcyjnym 3D :>
Zanim James to nakręci, kina przestaną wyświetlać filmy w 3D.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Martinipl - 14-04-2016

może... a może zrobi to na jakiegoś Ocullusa, czy co tam jest teraz w robocie? Ja nie mogę się doczekać spotkania z Pandorą. A skoro gość robi 4 filmy dodatkowo, to znaczy że ma co opowiadać. Tzn. wierzę  w to Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 14-04-2016

Jakie ładne logo Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 14-04-2016

W jednym nie miał czego opowiadać, ale w czterech już będzie miał. Oj dzieci, dzieci. Przynajmniej liczę, że będzie na co polukać, bo więcej od Dżejmsa już nie oczekuję. No i nie wiem po co się wygłupiają ciągle z tym grudniem 2018, skoro zdjęcia i post-produkcja do jedynki trwały jakieś dwa lata, a tutaj ma powstać nie jeden, a cztery filmy. Nawet na końcówkę wiosny 2019 nie liczę. Z newsa wynika, że i tak nie zaczną w tym miesiącu kręcić.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 14-04-2016

Nic o Pocahontas? Jestem rozczarowany, ale poziom (s)pierdolenia mimo wszystko zachowany.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - simek - 15-04-2016

Mierzwiak - owszem, scenariusz Avatara to był kawał dobrej roboty i przyjemnie się go śledziło, jednak zgadzam się z Albertino, że zbyt wiele do opowiedzenia to Cameron nie miał. Pomysł tylu sequeli wydaje mi się dziwny w sytuacji gdy nie mamy nakreslonej póki co jakiejś epickiej, wielowatkowej historii, no ale mam nadzieje że James wie co robi.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gladius - 15-04-2016

Może Cameron chce bardziej skupić się przedstawieniu reszty świata, który stworzył, niż na rozpisaniu wielowątkowej historii. Ma w końcu cały system słoneczny do dyspozycji, a na razie zobaczyliśmy tylko jedną planetę. W drugiej część schodzimy w oceany Pandory, więc w następnych filmach prawdopodobnie przeniesiemy się na inne planety. Ze słów Camerona wynika, że filmy są planowane raczej jako powiązane ze sobą stand alone'y.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - simek - 15-04-2016

Jasne, że można robić całą serię filmów stand alone, po prostu z tego świata, ale według mnie więcej sensu i szans na sukces ma seria książek/filmów, która opowiada jakąś większą historię, mającą kulminację w końcowej części (na której nie trzeba kończyć całego cyklu).
Ale to tylko moje gdybanie i narzekanie - nie odbieram Cameronowi tego, że Avatar 2,3,4 lub 5 może wyjść zajebisty Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - szopman - 15-04-2016

Poczekajcie aż z tego też się zrobi Cinematic Universe Duży uśmiech
A tak wgl, niech on w końcu pierw ukończy chociaż jeden sequel "Avatara", a potem ogłasza dalsze. Bo to się robi już naprawde idiotyczne, gośc od lat tylko zapowiada te sequele, ale póki co jedyny film w serii stanowi cz. 1 ;O A jeszcze przy ogłoszeniu "5" już wiadomo, że premiera "2" się opóźniła, no kuźwa ;/

A tak wgl, gość skupia się na tym "Avatarze" (drugi George Lucas kur*a), a wypiął się na swoje starsze, lepsze dziecko tj. Terminatora, lata temu.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Lawrence - 15-04-2016

Cameron to raczej sam się nie wspiął na Terminatora. A zresztą ta seria jest już martwa.

Plus rozbestwilismy się z tymi sequelami. Może właśnie dłuższe przerwy okażą się na plus dla filmu.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 15-04-2016

Ale serio, czy to nie jest z lekka pojebane zapowiadać od razu tyle sequeli? O ile w przypadku komiksowego uniwersum jestem w stanie to zrozumieć, tak tutaj, czy w przypadku Scotta i kolejnych Promkoalienów...


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 15-04-2016

Różnica jest taka, że Cameron miał kręcić 3 filmy na raz. Teraz wygląda na to, że będzie kręcił 4ry filmy. Ciężko w takiej sytuacji zapowiedzieć tylko jeden sequel.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 15-04-2016

Właśnie też kompletnie nie rozumiem co tutaj można rozbudowywać - historia jedynki była prosta, miała paru bohaterów, skończyła się i tyle. Jeśli rzeczywiście mają to być stand alone'y (z różnymi bohaterami - zapewne skupiająca się na tych, których już znamy?), to faktycznie nie wróżę tu potencjału komercyjnego, bo ludzie raczej wolą to, co znają - najlepiej ciągnące się, dość skomplikowane pod względem zwrotów fabuły i budowy świata tasiemce (MCU, Star Warsy, Pottery - to się najlepiej sprzedawało w ostatnich latach). Jak już wiele razy było mówione - jak na film, który jest najbardziej dochodowym w dziejach, jego wpływ na popkulturę i żywotność są bardzo marne - żadnych zabawek, gier, książek, whatever. To jest Cameron, więc głupotą byłoby przesądzać, ale chyba przeceniają potencjał tej serii - o ile znów nie wymyślą jakichś technologicznych omatkobosko, to te 2.8mld się już nie powtórzy, a jeśli historie będą ze sobą luźno powiązane, to na kolejne filmy może chodzić coraz mniej osób.

btw. czy aby przypadkiem prawa do Terminatora nie miały jakoś niedługo do Jamesa wrócić? Co prawda nie liczę na to, że on będzie coś kręcił w tym temacie, bo dla niego to niestety raczej zamknięta historia, ale może chociaż pokieruje tym bajzlem w lepszym kierunku. Tylko właśnie, coś mi się ubzdurało, czy faktycznie będzie miał prawa do marki?


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Bucho - 15-04-2016

R-rated Avatar by Stefan:



Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 15-04-2016

A biedne buce dalej myślą że Cameron zrzynał z pocahontas Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - und3r - 16-04-2016

(15-04-2016, 20:29)Albertino napisał(a): (...) nie wróżę tu potencjału komercyjnego (...)
No ciekawa opinia o filmach, które łącznie zarobią na czysto kilka miliardów $...

Nie wiem skąd się wzięło to przekonanie u niektórych, że Avatar najbardziej kasową produkcją w historii został przez przypadek. Wstrzymajcie się chociaż do pierwszego trailera z tym ostrzeganiem Camerona przed klapą finansowąJęzyk


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 16-04-2016

Sequel najbardziej dochodowego filmu wszechczasów?

Nie widzę tu potencjału komercyjnego.

Dajcie temu panu ciasteczko Duży uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 16-04-2016

(16-04-2016, 00:22)und3r napisał(a):
(15-04-2016, 20:29)Albertino napisał(a): (...) nie wróżę tu potencjału komercyjnego (...)
No ciekawa opinia o filmach, które łącznie zarobią na czysto kilka miliardów $...

Nie wiem skąd się wzięło to przekonanie u niektórych, że Avatar najbardziej kasową produkcją w historii został przez przypadek. Wstrzymajcie się chociaż do pierwszego trailera z tym ostrzeganiem Camerona przed klapą finansowąJęzyk

Nie został nią przez przypadek, ale nie też dlatego, że miał ciekawą historię i bohaterów, którzy kogokolwiek obchodzą. Zdanie wyrwane z kontekstu - napisałem, że nie widzę potencjału w stand alone'ach (wiadomo, że mogą dużo zarobić na samej marce, ale wątpię czy tyle co jedynka), a że wątpię aby te filmy były ze sobą aż tak luźno powiązane (w końcu widzę te same nazwiska w obsadzie), to już inna sprawa...