Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


RE: Gry - Danus - 14-06-2013

Ja zaczynam przygodę w The Last Of Us we wtorek wieczorem, bo wtedy będę miał ten tytuł w konsoli. Będzie się działo:P


RE: Gry - Turus - 15-06-2013

A ja jestem po jakichś 2,5 h gry. Powiem jedno. Miazga. Napisał bym coś, ale nie teraz. Teraz dopiero co wstałem i idę grać dalej.


RE: Gry - Khet - 15-06-2013

Ja po 3h ;)

Graficznie nie robi już wprawdzie takiego wrażenia, jak U2 i U3, ale wykonanie postaci to nadal najwyższa klasa. No i klimat miażdży, zdecydowanie. Śmieszą mnie trochę zarzuty mówiące, że to Uncharted na sterydach - poza elementami współpracy z kompanami nie ma tu zbyt wielu punktów wspólnych. Zupełnie inna atmosfera, inne tempo, inna walka. Chyba że dla kogoś TPP od Naughty Dog to automatycznie kalka Uncharted.


RE: Gry - Proteus - 15-06-2013

Ja na razie dopiero liznąłem początek TLOU, bo nie miałem czasu porządnie się wgryźć. Ale już widzę, że to gra zrobiona z myślą o "klimaciarzach", czyli graczach, którzy nie mają nic przeciwko spokojnym spacerom po lokacjach, chłonąc detale art-designu, klimat i walory produkcyjne - jak dla mnie bomba. Naughty Dog projekty świata opanowali do perfekcji już przy okazji Uncharted 2 i 3, a w TLOU znów pod tym względem osiągnęli mistrzostwo. W prologu gry, chyba z 5 minut spędziłem w mieszkaniu Joela i pokoju jego córki, oglądając wszystkie detale.

Do takiej gry należy podchodzić tylko w nocy, w zamkniętym pokoju, przy totalnym braku świateł i zewnętrznych hałasów :)


RE: Gry - Khet - 15-06-2013

Dalej jest jeszcze lepiej pod tym względem - w miejscach, gdzie w Uncharted najprawdopodobniej cały budynek zawaliłby się nam na łeb, w TLoU... nie dzieje się nic:). Tzn z tym "nic" to nie do końca, ale na skrypty i rozwałkę nie ma co liczyć. Sporo skradania i spokojnej eksploracji, a później pojawiają się nieco większe lokacje (chociaż nadal liniowe), pozwalające zboczyć ze ścieżki, czy przeszukać dodatkowe pomieszczenia, a nawet budynki.


RE: Gry - Turus - 15-06-2013

Mi też się ogromnie to podoba, że poruszamy się na całkiem dużych mapkach. Świetny jest moment gdzie wychodzimy na ulice i możemy odwiedzić naprawdę dużo domów oraz pójść w całkowicie przeciwną stronę ulicy i tam też co nieco eksplorować. Gra na hardzie z wyłączonymi wszystkimi wspomagaczami to naprawdę genialne doznanie. Dawno nie grałem w nic takiego, może pierwsze Residenty dawały taką namiastkę survivalu. Grafika oczywiście miażdży, szczególnie modele postaci. fabularnie o dziwno jest na razie bardzo dobrze, zobaczymy jak to się dalej rozwinie.
jedyny minus gry póki co, to że czasami przeciwnicy nie widza naszych kompanów, nawet jak ci przebiegną im zaraz przed nosem. WTF ?


RE: Gry - military - 15-06-2013

Ogrywam State of Decay - raczej już ostatnią grę, którą kupiłem na XBLA. Krótko: robi wrażenie. Bogaty i zaskakująco dobrze zaprojektowany otwarty świat z zombiakami i teoretycznie pełną dowolnością, permanentna śmierć postaci, ulepszanie kryjówek, a do tego KLIIIMAAAT - pod tym względem gra wymiata; Walking Dead (serial) może jej buty czyścić. Ogólnie jest to gra bardzo, ale to bardzo dobrze zrealizowana (nie licząc szwankującej kolizji truposzy), bogata, ogromna - i mieści się w 2 GB. Wow.

Na razie pograłem może z dwie godziny, a najlepsza chwila była wtedy, kiedy noc zastała mnie na przeczesywaniu terenu campingowego: przeszukując chatę przypadkiem narobiłem hałasu i miałem całą zgraję zombiaków na karku - a do tego jeden nabój do shotguna i stołową nogę. Udało się wskoczyć do auta i spierdzielić. Przez radio odbieram komunikat od ludzi którzy zabarykadowali się w kościele. Ruszam w ich kierunku; dojeżdżam do mostu - zawalony. I co? I gra NIE MÓWI MI, co zrobić. Nie pokazuje strzałki. Sam muszę poszukać obejścia, a mogę iść praktycznie wszędzie (choć na tak wczesnym etapie teren gry nadal był dość ograniczony).

Słowem: wrażenia gwarantowane, choć - może to ze względu, że grałem krótko - na razie jestem chłopcem na posyłki. Niby buduję sobie zaufanie i powoli mogę zaczynać podejmować decyzje, ale nie ma raczej opcji zabawy w "samotnika". Tzn. w sumie jest, ale nie mogę np. rozbijać sobie obozu żeby odpocząć - muszę mieć bezpieczne HQ i łóżko w środku. Może to i logiczne.:)

Decyzje - świetna sprawa; cała gra się na nich opiera. Możesz wejść wszędzie i zebrać masę rzeczy, ale nie zabierzesz do kryjówki wszystkiego - choć wszystko jest potrzebne. Kiedy sprawy biorą w łeb, nie ma reload checkpoint - masz się postarać z tego wyjść, bo jak nie, to koniec, postać umrze, powrotu nie ma.

Słowem: piękna rzecz. 9/10 jak na razie. Polecam. Jedyna prawdziwa wada: brak kreacji własnego bohatera. To akurat gra, w której taka opcja by się przydała - żeby jeszcze bardziej się zżyć i jeszcze mocniej odczuć stratę takiej postaci.

[Obrazek: car_1.jpg]
[Obrazek: State-of-Decay-Weapons-and-Tactics-gameplay.jpg]



RE: Gry - Khet - 15-06-2013

Cytat:to że czasami przeciwnicy nie widza naszych kompanów, nawet jak ci przebiegną im zaraz przed nosem. WTF ?
Nie czasami, a zawsze. Z tego co wiem, to ND zrobili tak celowo, żeby te wszystkie motywy skradankowe nie przerodziły się w irytację. W sumie da się przymknąć na to oko, jeśli wziąć pod uwagę że walka i skradanie wypadają tak miodnie.


RE: Gry - Sephiroth - 15-06-2013

Ktoś gra FFXIV A Realm Reborn w wersję Beta?
Gra się naprawdę dobrze, miałem kilka podejść do gier MMO ale w końcu Final Fantasy zdołał mnie na dłużej przyciągnąć i postanowiłem zrobić PRE-ORDER tej gry. Jedynie największa wada tej gry to brak czatu głosowego. Gramy z czwórkę ze znajomymi no ale jedynie możemy się komunikować za pomocą tekstowego czatu. Brakuję mi bardzo tej opcji w PS3 co ma XBox360, można grać i gadać nieważne w jaką grę się gra. Całę szczęście PS4 ten problem zliwkiduje i będzie można dołączać do party rozmów.


RE: Gry - MOLQ - 15-06-2013

Sadzac po gameplayach, The Last of US nie jest warte 299zl, ze tak powiem wielkie G sie dzieje. Dialogi jak na razie sa w miare i intro na plus, ale sama rozgrywka wieje nuda, nie widzialem zadnej epy ze strony TLoU.


RE: Gry - Khet - 15-06-2013

(15-06-2013, 19:07)MOLQ napisał(a): Sadzac po gameplayach, The Last of US nie jest warte 299zl, ze tak powiem wielkie G sie dzieje. Dialogi jak na razie sa w miare i intro na plus, ale sama rozgrywka wieje nuda, nie widzialem zadnej epy ze strony TLoU.

Bez urazy, ale opowiadasz takie bzdury, że głowa mała. Zagraj, potem oceniaj. Chyba że przez epę rozumiesz budynki walące się komuś na głowę - jeśli tak, to pomyliłeś gry. Ale ja tylko gram, więc pewnie się nie znam :P

Btw, żadna gra nie jest warta 299, ale TLoU nawet i tyle nie kosztuje.


RE: Gry - Mierzwiak - 15-06-2013

MOLQ coś nam ostatnio straszne farmazony sadzi. Najpierw ocenia wykonanie smoka w Hobbicie na podstawie rozpikselowanego crapu, a teraz grę na podstawie gameplayu. Litości, choćbyś obejrzał i 12-godzinny zapis gry od jej pierwszej do ostatniej sekundy, to gówno będziesz o niej wiedzieć. Włóż płytę, weź pad do ręki, zagraj, a potem narzekaj na rozgrywkę :)


RE: Gry - MOLQ - 15-06-2013

Co do smoka to chyba tworcom powinno zalezec na dobrym ukazaniu smoka, chocby to byla nanosekunda :) a jezeli odwalaja crap to niech sie nie spowdziewaja aklaskow.

Dla mnie strasznie przereklamowane TLoU i nie dam sobie wyprac mozgu przez poducentow :) Liniowosc bije po oczach, historyjka na razie nie powala, przeciwnicy jakos genialnie nie wygladaja (mam nadzieje ze sie to zmieni) i zachowanie ich tez budzi wiele do zyczenia. Co do oceniania po gameplaya, Dishonored bardzo mi sie spodobal i od razu siegnalem po ten tytul, a TLoU jakos mnie nie zacheca.



RE: Gry - Turus - 15-06-2013

(15-06-2013, 20:24)MOLQ napisał(a): Co do smoka to chyba tworcom powinno zalezec na dobrym ukazaniu smoka, chocby to byla nanosekunda :) a jezeli odwalaja crap to niech sie nie spowdziewaja aklaskow.

Dla mnie strasznie przereklamowane TLoU i nie dam sobie wyprac mozgu przez poducentow :) Liniowosc bije po oczach, historyjka na razie nie powala, przeciwnicy jakos genialnie nie wygladaja (mam nadzieje ze sie to zmieni) i zachowanie ich tez budzi wiele do zyczenia. Co do oceniania po gameplaya, Dishonored bardzo mi sie spodobal i od razu siegnalem po ten tytul, a TLoU jakos mnie nie zacheca.

To chyba gramy w inne gry. Ta gra naprawdę daje nam całkiem sporo zboczyć z wytyczonej ścieżki. Nie mamy oczywiście otwartego świata, ale mówienie, że liniowość bije po oczach to istny trolling. Ostatnia gra która pozwalała mi na całkiem dużą swobodę jak tutaj nie będąc przy tym sandboxem były pierwsze dwa Crysisy, nowy Hitman czy Dishonored. (w tych grach jest jednak mimo wszystko więcje swobody)
Co do fabuły też się nie zgodzę. Po jakiś 4-5 h jest na prawdę bardzo ciekawie, z dwoma trzema bardzo fajnymi twistami (jednego sie co prawda spodziewałem)
Wygląd przeciwników ? Cóż, dla mnie to bardzo dobra rzemieślnicza robota. i nie jest z pewnością to atak klonów. Co do ich zachowania, to jedynie mogę się przyczepić, że nie widza naszych kompanów, ale jak wspomniał wyżej Khet to celowy zabieg. Reszta ich zachowania jest bez zarzutu. Kryją się, przemieszczają, przeszukują teren, potrafią oflankować, nie wyskakują jak debile pod lufę.
I teraz nie wiem czy grasz w tę grę czy nie. Ale odnoszę wrażenie, że nie. jeżeli to drugie to nie mamy o czym dyskutować.
PS. Dishonored jest genialne :)
PS2 Zauważyłem, że jedynymi osobami narzekającymi na TLoU to osoby, które oczekiwały po tym tytule kolejnego Uncharted. Walące się budynki, pościgi i inne świetnie wyreżyserowane akcje to nie tutaj. Po takie włączyć Uncharted albo CoD.


RE: Gry - Arahan - 15-06-2013

A to nie jest tak, że nie widzą kompanów bo w ogóle nie widzą? Widziałem jakiś filmik z twórcami w którym tłumaczyli, że zombie-grzyby słyszą perfekcyjnie, ale nie widzą nic, a nic.


RE: Gry - Proteus - 16-06-2013

To niewidzenie przeciwników jest celowe w przypadku Clicersów.

Na razie spotkałem dwa typy zainfekowanych przeciwników. Świeżo zarażonych ludzi, którzy nie przeszli jeszcze pełnej transformacji. I clickersów, będących już w pełni zgrzybiałymi.

Ci pierwsi widzą i słyszą jak zwykły zombiak. Ci drudzy są zupełnie ślepi, ale mają wyostrzony zmysł słuchu. Nie zobaczą Cię nawet jak im poświecisz latarką po ryjach, ale za to trzeba się przy nich poruszać najpowolniejszym dostępnym tempem. Inaczej Cię wyczają i dorwą.

Z tym jest jednak inny problem. Tak jak Clickersi są wyczuleni na ruchy gracza, tak są zupełnie głusi na hałas jaki robią NPC. A Ci robią dużo hałasu. Doprowadziło to do paru śmiesznych sytuacji, w których staram się jak najdelikatniej przesuwać na padzie gałkę ruchu, bo wystarczy kilka głośniejszych kroków i zaraz jakiś grzyb do mnie doskoczy i rozerwie mi gardło. Jednak w tym samym czasie gdy ja jak cieć kucając posuwam się ślimaczym tempem, za mną moi towarzysze zapierdalają butami po kafelkach jak słoń po porcelanie i nikogo to nie rusza.

To jak na razie jedyny "błąd" w rozgrywce na jaki trafiłem. Ale to w sumie mało istotny szczegół. Skradanie się i tak jest miodniejsze niż w większości gier, do których podchodziłem ostatnio.


RE: Gry - Khet - 16-06-2013

I dlatego właśnie lepiej, że ND zrobili "niewidzialnych" i "niesłyszalnych" kompanów, bo inaczej pad regularnie latałby po pokoju. Pewnie nie poradzili sobie z zaprogramowaniem ich AI (zresztą nie tylko ich, bo przeciwników też to tyczy), albo po prostu sprzęt na to nie pozwolił. W końcu to gracz i nawet dwóch NPC, których zachowanie silnik i konsola musiałyby udźwignąć, a do tego odpowiednie reakcje przeciwników, których w jednej miejscówce może być nawet kilkunastu.
Przebolałem nietykalną Elizabeth w Infinite, więc tym bardziej nie mam nic przeciwko podobnemu rozwiązaniu w TLoU - zwłaszcza, że tu towarzysz możne zostać jednak pochwycony i zabity, gdy już dojdzie do otwartej walki ;)


RE: Gry - Turus - 16-06-2013

(15-06-2013, 22:32)Arahan napisał(a): A to nie jest tak, że nie widzą kompanów bo w ogóle nie widzą? Widziałem jakiś filmik z twórcami w którym tłumaczyli, że zombie-grzyby słyszą perfekcyjnie, ale nie widzą nic, a nic.
Clickersi są ślepi ot prawda, ale ludzie tez nie widzą naszych kompanów jak im śmigają pod nosem. Ale tak jak wspomniano wyżej, może ludzie nie widzą clickersi nie słyszą naszych kompanów aby nie powodowało to frustracji wśród nas.


RE: Gry - MOLQ - 16-06-2013

Moze byc ciekawie, szkoda ze nie bazuje na filmie :P

Mad Max


RE: Gry - Hitch - 16-06-2013

Raczej szkoda, że Mel głosu nie podłoży.