Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 08-09-2016

Nie wiem czy wiecie, ale był ostatnio wywiad z Langiem i powiedział, że będą gotowi do rozpoczęcia zdjęć w okolicach stycznia Duży uśmiech

Pa pa premiero w 2018, pa pa.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Martinipl - 08-09-2016

to wyjdzie na 2019. Dziesięć lat po premierze jedynki. Dla mnie fajnie, że będzie to kontynuacja historii Żejka i Neitiri i ich dzieci. Pierwsze info, sprzed lat, jakoby kolejne części opowiadały zupełnie coś innego nie do końca do mnie trafiały.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 09-09-2016

(08-09-2016, 21:39)Albertino napisał(a): Nie wiem czy wiecie, ale był ostatnio wywiad z Langiem i powiedział, że będą gotowi do rozpoczęcia zdjęć w okolicach stycznia Duży uśmiech


Ale którego roku? Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Szpeku - 09-09-2016

Nie wiem jak oni chcą uderzać z tymi częściami co roku i liczyć na takie zyski jak przy pierwszej części, wiele się zmieniło od tamtego czasu...
Powstał Prometeusz, zapowiedzieli Aliens 5, zawiesili Aliens 5, wyszła nowa część Star Wars, Batman i Superman dali sobie po mordzie, Sam Worthington nie jest już gwiazdą, a 3D odchodzi do lamusa.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - und3r - 09-09-2016

A jest potwierdzone, że to co roku ma wychodzić? Sensowniejsze wydaje się co 2 lata i na zmianę z GW.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 09-09-2016

GW wychodzi co roku.

Avatar będzie wychodzić co 10 lat. Mark my words.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Szpeku - 09-09-2016

Niby Warsy mają wychodzić co roku, ale to błąd i to duży, raz, że tracą na pewno na wykonaniu, bo już wszystko zaplanowane na zarobek to dwa, że spowszednieją, a jeśli będą tak asekuranckie jak TFA to już w ogóle tego nie widzę.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 09-09-2016

Super, a teraz wypad z tym do tematu o srałwarsach.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - und3r - 09-09-2016

(09-09-2016, 16:49)Gieferg napisał(a): GW wychodzi co roku.
To w takim razie tym bardziej Avatar będzie wychodził minimum co dwa. Chociaż po wynikach BO "Avatara 2" Disney może chcieć jeszcze raz przemyśleć swoją strategię...

(08-09-2016, 21:02)simek napisał(a): To było dosyć oczywiste, że skoro decydują się na tyle części, to muszą to jakoś połączyć, a nie ujmować temat Pandory od innych stron za każdym razem, rodzinna saga wydaje się najlepszym wyborem.
Widzisz, dla mnie też było, że musi być ciągła linia fabularna, ale nawet w tym topicu padały sugestie, że filmy mogą być jedynie luźno połączone uniwersum i np. skupiać się na innych klanach, a nawet dziać się na innych księżycach. Nie jest więc tak, że ten pomysł z "sagą rodzinną" był czymś powszechnie spodziewanym. A jest to strzał w dziesiątkę i ciężko będzie to Cameronowi popsuć. Tworzy się tu na moje oko saga porównywalna z GW, pewnie gdzieś przy trzecim filmie będzie już cały merch wokół tego, łącznie z jakimś parkiem tematycznym.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 09-09-2016

Cytat:To w takim razie tym bardziej Avatar będzie wychodził minimum co dwa.

Because Und3r logic says so?


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - und3r - 09-09-2016

Logika marketingowa says so. Na miejscu Camerona dałbym sobie czas na dopracowanie filmów i budowanie hype'u. Z drugiej strony, premiery co roku i nakładka z GW świadczyłyby o bardzo dużej pewności siebie, czego Cameronowi nigdy nie brakowało. Pisałem już o tym wcześniej. Jednak sporo się zmieniło od premiery części pierwszej w kinie, stężenie blockbusterów rośnie (Marvel vs DC choćby), a nie wiem czy Cameronowi aż tak śpieszno do dzielenia się wpływami z biletów.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 09-09-2016

(09-09-2016, 20:56)und3r napisał(a): nie wiem czy Cameronowi aż tak śpieszno do dzielenia się wpływami z biletów.

Cameron jest wilkiem, a reszta to chatki ze słomy Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Martinipl - 09-09-2016

już w 2010 padały mocne stwierdzenia na wszelakich conventach, jakoby kolejne Avatary miały się dziać na innych księżycach, a wszystko to połączone jedynie uniwersum. Były nawet takie opinie, że nie będzie zbyt wiele niebieskich ludzików, bo Cameron ma przygotowany cały świat, a w Avku pokazał jedynie rąbek tego uniwersum.

Odnośnie hype i BO. Cameron ma przewagę: stężenie blockbusterów i kolejnych części super hitów może, paradoksalnie, działać na jego korzyść. Wszak, wyjdzie film który jest "inny", a inność w kinie jest pożądana, zwłaszcza jeśli stoi za tym gość, który wysmażył dwa najlepsze dania dla kinomanów w historii X muzy Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 09-09-2016

Cytat:ie wiem czy Cameronowi aż tak śpieszno do dzielenia się wpływami z biletów.

Z kimś się dzielić musi tak czy inaczej, a jeśli nie chce się dzielić z SW to niech nie wypuszcza filmów o tej samej porze roku. It's that simple.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - und3r - 10-09-2016

(09-09-2016, 22:55)Gieferg napisał(a): Z kimś się dzielić musi tak czy inaczej
Owszem, ale żeby osiągać wyniki godne cz. pierwszej, do kina muszą (znowu) pójść całe rodziny, niektóre kilka razy. Idąc tym tropem, potrzebny jest dłuższy niż 1 rok czas oczekiwania pomiędzy częściami, ponieważ ci najbardziej niedzielni widzowie (którzy przy tych poziomach "robią" BO) nie wydają na kino tyle kasy, żeby zaliczać rodzinnie nowego Avatara w kinie co roku, zwłaszcza przy dużej konkurencji w "casualowych" blockbusterach. Dłuższe oczekiwanie = większy "event" z premiery. Zresztą jednym z powodów wyniku jedynki było to, ile Cameron kazał czekać na swój nowy film.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 10-09-2016

O czym w ogóle jest ta dyskusja? Cameron dawno już powiedział, że Avatary 2-4 będą się ukazywały w dwuletnich odstępach czasu, a 5 w rocznym. I wątpię, aby to akurat się zmieniło.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Martinipl - 10-09-2016

Albertino, to, con mówił to jedno, bo mówił już tyle, że można się zgubić. To, co zrobi, to przyszłość. Nie wiemy, kiedy w końcu dwójka wyjdzie, a tym bardziej jej wpływów finansowych/wpływu na kino (bo może wywali jakiś super nowy hi tech czy coś tam). A już tym bardziej nie wiemy, jak marketingowo zostanie to rozegrane: być może, tak jak Jackson, nakręci od razu 2 lub 3 części i wypuści je co rok, a być może zrobi dwójkę, zobaczy jaki jest odzew i zacznie dłubać przy zmianach albo hgw co jeszcze mu wpadnie do głowy.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Juby - 10-09-2016

(09-09-2016, 22:55)Gieferg napisał(a):
Cytat:ie wiem czy Cameronowi aż tak śpieszno do dzielenia się wpływami z biletów.

Z kimś się dzielić musi tak czy inaczej, a jeśli nie chce się dzielić z SW to niech nie wypuszcza filmów o tej samej porze roku. It's that simple.

Nie sądzę, aby to Cameron musiał się martwić. To inne studia, nawet Disney ze swoimi Star Warsami, powinny się martwić o to, na jaką datę zaklepany będzie kolejny Avatar.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - zombie001 - 12-09-2016

(08-09-2016, 22:01)Martinipl napisał(a): to wyjdzie na 2019. Dziesięć lat po premierze jedynki. Dla mnie fajnie, że będzie to kontynuacja historii Żejka i Neitiri i ich dzieci. Pierwsze info, sprzed lat, jakoby kolejne części opowiadały zupełnie coś innego nie do końca do mnie trafiały.

Pewnie, że wyjdzie najprędzej w 2019r. Nie zdziwię się nawet jeśli o tyle lat A2 przeskoczy fabularnie A1.

A pierwsze infa nie różnią się zbytnio od tego co mówione jest obecnie - to nadal nieprecyzyjne rzucane hasła. O tym, że Avatary będą sagą rodzinną było wiadomo już jakiś czas temu, gdy Cameron przyrównał je do "Ojca Chrzestnego". Odrębność* każdej części została przez niego też potwierdzona w tym roku, tzn. mowa tu zapewne o takiej odrębności fabularnej jak w przywołanych filmach Coppoli. Inne planety i księżyce nadal mogą wchodzić w grę, bo o ile trzon historii pozostanie przy Na'vi, to przecież wątek ludzki wciąż będzie tu pełnił jakąś rolę. I to właśnie z perspektywy ludzi, możemy poznać inne rejony wszechświata. Avatary będą kontynuowały historię Jake'a i Neytiri ? To naprawdę taki szok? A niby czyją miałby kontynuować? Kto jest w końcu tytułowym Avatarem pierwszej części? Jake Sully.
Eksploracja oceanu Pandory w którejś  części? Murowane na 10000%.


*w czasach wszechobecnych, filmowych uniwersów i przesadnego mrugania okiem do widza gdzie się da - miód na moje serce.


(10-09-2016, 09:51)Albertino napisał(a): O czym w ogóle jest ta dyskusja? Cameron dawno już powiedział, że Avatary 2-4 będą się ukazywały w dwuletnich odstępach czasu, a 5 w rocznym. I wątpię, aby to akurat się zmieniło.

Dla mnie to pic na wodę. Bardziej znaczenie terenu przez FOXa typu: "patrzcie, patrzcie, patrzcie, w tym okresie wypuścimy FILMY BOGAAAAAAAAA - WON OD GRUDNIA". Cameronowi to też na rękę, bo w czasie post-produkcji będzie mógł sobie do woli żonglować datami premier - kij z tego, że A2 zostanie opóźniony, skoro A3 ma już wyznaczoną dalszą datę, a nawet jeśli i A3 zostałoby opóźnione, to przecież A4 też ma już następną (szczerze mówiąc zakładam tutaj, że Cameron nie będzie się pieścił z postprodukcją A4 i A5 bite 4-5 lat, bo i po co? o.O).


Co do gadki o konkurencji - nie wydaje mi się, żeby megalomańska łepetyna Camerona, w tej chwili, zaprzątała sobie głowę takimi błahostkami jak Sztar Łorsy.
Zresztą o czym my tutaj mówimy, za Avatarami stoi przede wszystkim Cameron - człowiek, który realizuje swoją (wybujałą) wizję. Dopiero za nim są ludzie z FOXa, którzy chcą z tego $tortu$ złapać coś dla siebie. Za obecnymi "Star Warsami" stoją ludzie w garniturach i z kalkulatorami w  łapach, którzy wszystko przeliczają: tyle damy Hana, tyle damy Vadera, tutaj damy kopię Tatooine, tutaj damy kolejnego robota, a temu damy filmowy spin-off itd. Jeśli miałbym postawić, kto ma większe jaja i powie: "Sorry chłopcy, ale to ja wypuszczę film w XX.XX.20XX, musicie zrobić mi miejsce" to prędzej postawiłbym na Camerona Uśmiech


(10-09-2016, 09:51)Martinipl napisał(a): być może, tak jak Jackson, nakręci od razu 2 lub 3 części i wypuści je co rok, a być może zrobi dwójkę, zobaczy jaki jest odzew i zacznie dłubać przy zmianach albo hgw co jeszcze mu wpadnie do głowy.

Cameron już zapowiedział jak nakręci Avatary - wszystkie 4 na raz. M.in. dlatego męczy tak bułę z tymi scenariuszami. Chce mieć je gotowe na tip-top, przed wejściem na plan. Ciekawe tylko czy 48/60 klatek jest aktualne :/

Eh... Bardziej od potencjalnego sukcesu finansowego tych filmów i dyskusji wokół tego, zastanawia mnie co innego. Jak Cameron do nich podejdzie... Każdy wie jaki przeskok gatunkowy zaliczył Terminator 2 względem Terminatora, czy Aliens względem Alien. Czy Cameron zrobi coś takiego przy A2, A3, A4, A5? Czy w ogóle ten świat ma potencjał na takie coś i czy Cameron zaryzykuje takie drastyczne modyfikacje :/


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 17-09-2016

Ja to tu zostawię:
http://en.yibada.com/articles/160650/20160916/avatar-2-spoilers-director-james-cameron-teases-plot-details-sequel.htm