Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Mad Max (1979-2024) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Mad Max (1979-2024) (/Thread-Mad-Max-1979-2024--197)



RE: Mad Max - Craven - 20-05-2015

Dwójka jest bardzo spoko, powtórzyłem sobie. Jedynki i trójki trochę boję się ruszać.


RE: Mad Max - Mierzwiak - 20-05-2015

Przed kinem oglądam całą trylogię.

Pierwszy Mad Max to cienizna. Gibson czasami znika na tak długo, że zapominałem że w ogóle w tym gra, galeria czarnych charakterów żenująca, a finałowa zemsta odbębniona tak szybko, że można ją w ogóle przegapić; satysfakcji z tego zero, a mogła być eksplozja emocji. Klimat i zdjęcia dają radę, do tego całkiem niezła scena śmierci żonki i dzieciaka. Z drugiej strony sama się prosiła, ucieczka środkiem ulicy przed motocyklowym gangiem to dość oryginalna próba ratowania skóry :)


RE: Mad Max - Lawrence - 20-05-2015

Wiadomo, że z trylogii z Melem Gibsonem najlepsza jest dwójka. Jedyny jaki mogę mieć teraz z nią problem po obejrzeniu "Fury Road", to te niektóre sceny, gdzie aby pokazać jak te maszyny są szybkie, cała taśma jest mocno nienaturalnie pospieszana. Są takie momenty, gdzie trochę to razi. Ale po za tym klimat pierwsza klasa.
Do pierwszego Maxa może jakoś nie mam ochoty wracać, ale cenię ten film. Jest on inspirujący dla osób, które chcą kręcić filmy, a nie mają doświadczenia, ukończonej szkoły filmowej, a wyłącznie, a może aż - pasję!

A wracając do "Fury Road" to dalej nie mogę wyjść z zachwytu! Co za genialny film i naprawdę to może i moim zdaniem będzie najlepszy film tego roku! Tak też skoro już film widziałem, to postanowiłem zapoznać się z opiniami innych. Odpaliłem sobie soundtrack i pełen pozytywnej energii zacząłem szperać w internecie i naturalnie wśród zniewalających recenzji, nagle pojawiają mi się jakieś... zarzuty o propagandę feministyczną???
Widząc takie rzeczy zaczynam wątpić w ludzkość, lub najchętniej wziąłbym takie osoby i przywiązał je do samochodu, jak to zrobiono w filmie z Maxem i wybrał się na przejażdżkę.

Naturalnie film posiada silną kobiecą rolę i Charlize Theron jest świetna i jest swego rodzaju partnerem dla Maxa. Wiadomo jest też motyw zniewolenia kobiet itd.
I sam uważam, że ten film to dzieło sztuki. Tylko nie wiem jeszcze jak to nazwać: Symfonia samochodowa? Metalowa Opera? Dystopijny Teatr Destrukcji?

Dla mnie jest coś w tym filmie artystycznego, jest jakieś piękno w tej całej destrukcji i przedstawionym bogatym świecie. I ja chcę do tego świata wrócić! I liczę, że większość z Was się do niego wybierze? :)




RE: Mad Max - simek - 21-05-2015

Cytat:niektóre sceny, gdzie aby pokazać jak te maszyny są szybkie, cała taśma jest mocno nienaturalnie pospieszana.
W Fury Road również mamy przyspieszone tempo (czyli de facto wolniejszą taśmę, gdyby kręcili go analogami) i wg mnie dosyć niepotrzebnie, bo film jest już dostatecznie szybki, intensywny i roztrzepany. Oczywiście w starych Mad Maxach to wynikało z braku budżetu, a tutaj to artystyczny zabieg, ale mimo to mi się po prostu nie podoba. Zresztą fajne użycie przyspieszonego tempa w innych filmach, to na palcach jednej ręki można policzyć.


RE: Mad Max - Gieferg - 21-05-2015

Powtórka Road Warriora przed nowym Maxem zaliczona. Oglądało się... w miarę. Klimat niby jest, ale poza tym? Średnio na jeża. Irytowało mnie ciągłe używanie przyspieszenia rodem z Benny Hilla, czasem w zupełnie absurdalnych sytuacjach - np babka wygląda z namiotu, a ujęcie jest przyspieszone i wygląda śmiesznie. Nie wiem, co reżyser wąchał, że uznał to za dobry pomysł, ale psuje to odbiór filmu niemiłosiernie. Poza tym sposób załatwienia głównego bossa tak bardzo z dupy, jak tylko się dało.

6/10 z dobrego serca i sentymentu.


EDIT:

Ja pie**ole, w nowym też zrobili taką wiochę z tym przyspieszeniem? Też w takich ilościach? Też tak wieśniacko to wygląda?


RE: Mad Max - simek - 21-05-2015

Nie no, w Fury Road jest raptem w kilku momentach i bardziej subtelne, lepiej wpasowane niż w starych częściach. Tam wynikało to z braków technologicznych/finansowych, a tutaj jest wstawione kilka razy dla niby lepszego efektu.


RE: Mad Max - Gal Anonim - 21-05-2015

Czy dobrze mysle, ze to przyspieszanie wyglada podobnie jak u Snydera w "300"?




RE: Mad Max - Huntersky - 21-05-2015

Podejrzewam, że bardziej chodzi o efekt z początku trailera:



RE: Mad Max - simek - 21-05-2015

Tak, w początkowej ucieczce Maxa to jest najbardziej widoczne, potem chyba jeszcze kilka ujęć z walk/pościgów, porównanie do 300 słuszne.


RE: Mad Max - Lawrence - 21-05-2015

Widmo niepotrzebnego narzekania w obliczu genialnego filmu.


RE: Mad Max - shamar - 21-05-2015

Mad Max (1979)

Zapamiętałem go gorzej. A ostatnio oglądałem ze 3 lata temu. Nie jest tak źle, jak piszą co niektórzy. To przecież niskobudżetowy film z 1979 roku. Z oceną wstrzymam się, po całej trylogii.

PS- ktoś tam pisał o tym, jak idiotyczna i z dupy jest scena ucieczki środkiem ulicy - durny argument bo w koło, jak okiem sięgnąć po horyzont, była... pustynia.

I co za tyfus (w sensie- pozytywna zakazana morda):

[Obrazek: 3108421.jpg]


RE: Mad Max - Predator895 - 21-05-2015

Też odświeżyłem trylogię z Melem >>
Mad Max - ten film ma coś w sobie a dokładniej świetnie zrobiony wstęp. Prezentacja Mela na tle skowyczącego przez Radio Night - Ridera wgniata człowieka w fotel. Cały pościg jest świetnie rozegrany i sfotografowany. Potem już jest nieco gorzej > komiczni motocykliści i prokuratura która ich wyciąga z tarapatów, wieśniackie stroje , dyskoteki i ogólny styl tamtych lat który niestety nie przetrwał próby czasu... irytuje najbardziej. Ale ogólnie nie jest aż tak źle >> solidne 7/10
Road Warrior - to już wyższa szkoła jazdy. Milowy krok w przód jeśli chodzi o postać Maxa i świata go otaczającego. Prolog po prostu miażdży za każdym razem jak go oglądam. Trudno coś tu w ogóle powiedzieć perfekcyjny film. 10/10
Mad Max III - co tu dużo mówić kiedyś mi się bardzo podobał , wręcz broniłem go przy każdej okazji , ale po latach niestety... W momencie kiedy poznajemy bandę dzieciarni film spada ku rynsztokowi... Wszystko wkurwia Knypek i Dałn , dzieci , Tina i ogólny brak przemocy... Czarę goryczy przelewa końcówka w której pilot samolotu i Mel kompletnie się nie rozpoznają, a Tina na samym końcu pościgu puszcza oczko do Mela , coś mu prawi w stylu "znowu się spotkaliśmy i puszcza łaha oraz odjeżdża zostawiając Mela od tak !!! Co to kurwa było ?? :P Z sentymentu 6/10

Bilety na Fury Road już zakupione, tak więc byle do jutra >> 22 zaczynamy.


RE: Mad Max - Gieferg - 21-05-2015

6/10 dla trójki, co ty, Shamar?

Cytat:Prolog po prostu miażdży

Mnie tak miażdży, że spokojnie mógłbym go pomijać przy oglądaniu. Przy ostatnim seansie cały przegadałem na niezwiązany z filmem temat :P Takie tam pierdu pierdu była wojna pierdu pierdu zabili mu rodzinę pierdu pierdu...

Cytat:Trudno coś tu w ogóle powiedzieć perfekcyjny film. 10/10

Not even close. Patrz post na poprzedniej stronie.


RE: Mad Max - Mierzwiak - 21-05-2015

Mad Max 2, podobnie jak jedynka, broni się w zasadzie wyłącznie klimatem i zdjęciami, a całość skręca w kierunku dziwacznego kina przygodowego (koszmarnie irytujący bachor z bumerangiem i totalnie chybiona postać pilota) aniżeli surowego postapo. Nad jedynką ma jednak tę przewagę, że więcej się tu dzieje (choć momentami akcja jest mocno zramolała i wiek filmu daje o sobie znać nie tylko w postaci wspomnianych już tu fatalnych ujęć w przyspieszonym tempie czy popularnej wśród mieszkańców osady trwałej) i zwyczajnie lepiej się to ogląda.

Kultu postaci Maxa czy Gibsona w tej roli nie rozumiem. Tytułowe "mad" nie ma żadnego odzwierciedlenia w filmie, a sam Max jest bo jest i to tyle co można o nim powiedzieć. Gibson nie ma co grać i, znowu, po prostu jest.

5/10. Nad czym te zachwyty?

(21-05-2015, 11:41)shamar napisał(a): ktoś tam pisał o tym, jak idiotyczna i z dupy jest scena ucieczki środkiem ulicy - durny argument bo w koło, jak okiem sięgnąć po horyzont, była... pustynia.
Ktoś pisał, ale ten ktoś nigdzie nie użył słów "idiotyczna" oraz "z dupy".




RE: Mad Max - SonnyCrockett - 21-05-2015

Generalnie to pierwsze dwa Maxy to campowe kino z dalekiej Australii więc rzeczywiście podchodząc do tego obiektywnie to poza klimatem i paroma akcjami te filmy to raczej słabizna i ocena 4-5/10 się należy.

Ale nostalgia, potencjał pomysłu na postapo świat i kult samego Mela nieobiektywnie potrafi podnieść ocenę do 6/10 dla jedynki (obejrzałem wczoraj na TV) i 7/10 dla dwójki (widziałem z 2 tygodnie temu w TV).

Trzeciej części nie pamiętam niemal w ogóle więc oceny brak.


RE: Mad Max - Gieferg - 21-05-2015

Cytat:Kultu postaci Maxa czy Gibsona w tej roli nie rozumiem. Tytułowe "mad" nie ma żadnego odzwierciedlenia w filmie

Riggs w pierwszym LW jest 10x bardziej Mad od Maxa. Chociaż nie, bo 10x 0 to dalej byłoby zero. Ok, dużo bardziej.


RE: Mad Max - Mefisto - 21-05-2015

Jak dla mnie cała trylogia jest przereklamowana i jedzie na nostalgii. Najlepiej oglądało mi się trójeczkę, ze względu na postaci, realizację i epikę, której braknie w dwóch pierwszych częściach, choć każda jest na wiele sposobów durnowata. Dwójka ma przy tym chyba najklarowniejszą fabułę, klimacik, parę świetnych scen i tą otoczkę prastarej opowieści. Ale najlepsze momenty dramatyczne są w jedynce mimo wszystko. Najbardziej rozwala mnie przy tym użycie tego w 1 i 2:

[Obrazek: mad+max2.JPG]

oceny, po odświeżeniu: 6 / 7 / 6


RE: Mad Max - Predator895 - 21-05-2015

Miller ma po prostu słabość do wytrzeszczy i Dałnów, czy inaczej pokalanych przez los w filmie :D


RE: Mad Max - Mierzwiak - 22-05-2015

Mad Max 3 (nikt mnie nie zmusi do napisania tego debilnego podtytułu, który i w oryginale, i w polskiej wersji nie ma sensu) prezentuje najbardziej spójną koncepcyjnie wizję, a przy tym jest po prostu niesamowicie głupim, familijnym (?!) dziwadłem. Fabułę szkoda nawet komentować, ale najgorsze, że - jeszcze bardziej niż w dwójce - Max znowu jest tu totalnie pasywną postacią, za którą nie stoi żadna interesująca motywacja do działania, a wszystko co robi wynika z a) przypadku b) działania ludzi wokół niego. Marionetka, nic więcej.

3/10.

Szczerze mówiąc moje oczekiwania wobec Fury Road poleciały właśnie na pysk.


RE: Mad Max - desjudi - 22-05-2015

tylko z powodu słabej trójki i w ogóle mało wybitnej trylogii? :)

Dzisiaj widziałem Fury Road i... tak, to jest tak dobre, jak wszyscy mówią. Najważniejsze jest to, że twórcy są świadomi tego, co robią, w jaki sposób i dla kogo. Wszystko jest przegięte, zwariowane, prawdziwie postapokaliptyczne - zarówno jeśli chodzi o sztafaż sf, jak i bohaterów i ich motywacje. Totalna jazda bez trzymanki, bez żadnych hamulców, z krzykiem na ustach, z mordą przypudrowaną jakimś narkotykiem, z hukiem wystrzałów i metalem ocierającym o metal. Orgia destrukcji nie unikająca - o ironio - momentów intymnych, ciszy, spokoju.
I jak to bosko zrealizowane, ile razy ciary przechodzą po plecach - zaprawdę powiadam wam: nie będzie w tym roku równie spójnego wizualnie, równie efektownego i zręcznie efekciarskiego kina. Punkt odniesienia na najbliższe lata? Nie mam co do tego wątpliwości.

Najlepsza scena? Wiele ich jest, ale mi sie osobiście najbardziej podobały te momenty z gitarzystą :)

Na razie 9.

[Obrazek: mad-max-fury-road-10.png]