Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Batman (temat ogólny) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: Batman (temat ogólny) (/Thread-Batman-temat-og%C3%B3lny--375)



RE: Batmany - Mierzwiak - 12-02-2013

W kwestii długości uszu (i peleryn...ki) nie zapominajmy o:

[Obrazek: tumblr_lskkjmOwkm1qgy1b4o1_400.jpg]


RE: Batmany - Juby - 12-02-2013

(12-02-2013, 14:10)Huntersky napisał(a): Akurat maska (wyraz twarzy w szczególności) to chyba jedyny element stroju w trylogii, który jest perfekcyjnie dopracowany.

Trylogii? Ale wiesz, że kostium z TDK i TDKR ma inną maskę (kiepściutką przy tej z BB), w której zmieniono profil (szczególnie na tym stracił nos, zrobiony na wklęsły) i odjęto jej tego zwierzęcego wyrazu? Jedyne czego w niej nie zmieniono to czerni oraz "wyrazu gniewu" nad oczami i tylko to drugie ją ratuje.


RE: Batmany - Huntersky - 12-02-2013

Wklęsły nos, wut? Nie wygląda jak Red Skull.
Maski są praktycznie identyczne i różnią się w sumie tylko szczegółami jak nozdrza, skroń itp. Mogli tylko nie rezegnować z ogromnej szyji.


RE: Batmany - Corn - 12-02-2013

Cytat:Nawet nie wiem jak odbić ten argument. Chyba Batmana widziałeś tylko w kinie, bo wielokrotnie w komiksach miał on krótsze uszy.
Co z tego? Nie traktuję komiksów jako świętość.

Cytat:A jeśli maska z BB jest "słaba", to wszystkie wcześniejsze i późniejsze jego maski była łajnem.
Kneel before...Keaton!
[Obrazek: barman-returns.jpg]

Cytat:Krótkie uszy? W Begins? Serio?
Serio!

[Obrazek: Batman_Haunted_Knight.jpg]


RE: Batmany - Cator - 12-02-2013

(12-02-2013, 16:26)Phil napisał(a): No i Bale sobie poradził. W Begins pasuje do roli, jest dobrze przygotowany fizycznie, jako Bruce jest naprawdę charyzmatyczny, jako Batman daje radę. W TDK już niestety włączył tryb charczenia jako Batman, a jako Bruce wygląda dziwnie szczurowato, ale też nie narzekam. Bo jaki by nie był i tak całe widowisko ukradł Ledger. W TDKR jest tym samym Batmanem, co w poprzedniej części, widać, że fajnie czuje się w roli Bruce'a na pokaz, ale to co czasami robi jako "prawdziwy" Bruce jest po prostu bardzo kiepskie.

W sumie jego rola dobrze oddaje poziom i klimat poszczególnych filmów :).

Bale był całościowo świetny, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nieco się w tej roli zmarnował, w sensie miał potencjał na dużo lepszego Batmana. Z jego talentem do grania psycholi mogło z tego wyjść coś naprawdę rewelacyjnego. Słuchając wywiadów z Nolanem, za każdym razem gdy reżyser tłumaczy powody dla których wybrał Bale'a, kiwam głową i zgadzam się z każdym słowem, ale w filmach nie do końca powody te dają o sobie znać.

Jednak całościowo wypadł świetnie, czuć tutaj podróż, ten nieco tragiczny story arc tej postaci. Do tego dochodzi fizyczne przygotowanie i żonglerka pomiędzy różnymi twarzami Wayne'a. I choć pewnie w jakimś stopniu wynika to nie tyle z gry Bale'a co ze scenariusza, jednak w ogólnym rozrachunku Wayne Christiana to dla mnie wraz ze Starkiem downeya Juniora, najlepszy filmowy superbohater


RE: Batmany - Juby - 12-02-2013

(12-02-2013, 18:12)Huntersky napisał(a): Wklęsły nos, wut? Nie wygląda jak Red Skull.
Maski są praktycznie identyczne i różnią się w sumie tylko szczegółami jak nozdrza, skroń itp. Mogli tylko nie rezegnować z ogromnej szyji.

Nie nie wygląda jak Red Scull, ale linia nosa z priofilu jest wklęsła. Na szybciora zrobione porównanie w paincie nosów z maski BB i TDK:
[Obrazek: maski.png]

I nie zrezygnowali z ogromnej szyi, tylko z karku. ;) Dla mnie te kilka małych zmian sprawiło, że tylko w nielicznych ujęciach nowa maska Batmana wyglądała fajnie. W wielu prezentowała się słabo.

(12-02-2013, 18:13)Corn napisał(a):
Cytat:A jeśli maska z BB jest "słaba", to wszystkie wcześniejsze i późniejsze jego maski była łajnem.
Kneel before...Keaton!

No thanks. Maska BB zdecydowanie najlepsza.


RE: Batmany - Huntersky - 12-02-2013

Siedziałem 45 sekund, zanim zauważyłem tę różnicę. :)


RE: Batmany - slepy51 - 12-02-2013

Juby napisał(a):Ale wiesz, że kostium z TDK i TDKR ma inną maskę (kiepściutką przy tej z BB), w której zmieniono profil (szczególnie na tym stracił nos, zrobiony na wklęsły)

Walka na nosy, runda 1:

BB:

[Obrazek: Batman+Begins.jpeg]

TDK:

[Obrazek: Heath-Ledger-and-Christian-Bale-in-The-D...-Image.jpg]

TDKR:

[Obrazek: 704743_492467670793848_1045890290_o.jpg]

Jak dla mnie to te wszystkie nosy takie same (co innego kark czy szyja, jak kto woli), ale ja żadnym Batmanowym gikiem nie jestem i ich nie mierzę co do milimetra, poza tym wiem, ślepy jestem ;)


RE: Batmany - Gieferg - 12-02-2013

Na tych fotkach żadnej wypukłości/wklęsłości linii nosa nie odnotowano.


RE: Batmany - Mierzwiak - 12-02-2013

(12-02-2013, 19:18)Juby napisał(a): [Obrazek: maski.png]
Seems legit.




RE: Batmany - Juby - 12-02-2013

Nie wiem czy na fotkach to widać (ja widzę) i nie chcę dalej drążyć tego tematu. Wiem, że oglądając filmy zawsze mnie to drażni w jego drugiej głowie. Różnica musi być bardzo mała, ale dla mnie zauważalna.


RE: Batmany - Wawrzyniec - 12-02-2013

Pamiętam jak po którymś z kolei obejrzeniu BB i TDK postanowiłem, że powtórzę Burtony. Nie mogłem się nadziwić jak bardzo zajebisty jest Batman z Returnsa i jak wiele elementów tej postaci wyszło lepiej niż w którejkolwiek ekranizacji nietoperza. Sam strój nigdy nie zostanie lepiej zaprojektowany. Jedyna jego wada, to trochę ograniczone ruchy, co w filmie ma znikome znaczenie.


RE: Batmany - Juby - 13-02-2013

[Obrazek: 401.jpg]

Tak jak zapowiedziałem, wczoraj póki miałem wolny wieczór powtórzyłem sobie Powrót Batmana, i także o nim wspomnę w kilku zdaniach. Tym razem będzie trochę więcej tekstu i mniej zawartych w nim pochlebstw.

- Cofam to co wczoraj powiedziałem. Staranniejsze wykonanie i maska sprawiają, że oba kostiumy z filmów Burtona podobają mi się tak samo.
- Muzyka w filmie jest świetna ale zawsze rozczarowuje mnie to jak bardzo się różni od wcześniejszego soundtracku Elfmana (zdecydowanie za mało motywu muzycznego Batmana).
- Coś tam się wczoraj przyczepiłem do otwierającej akcji w pierwszym Batmanie? No to uwaga. Batman zamiast stać na dachu jakiegoś budynku i w razie zadymy pędzić na miejsce zdarzenia, siedzi wygodnie w domu i zanim by przyjechał do Gotham minęłaby godzina! Policja posiada tylko jeden radiowóz z Gordonem w środku i kiedy przyjeżdżają w miejsce zamieszek nie robią nic poza wezwaniem Batmana! Batman przyjeżdża, wszystkich rozwala (to akurat jedyna minuta tej akcji, która mi się podoba), ale nie skuwa bandytów tylko odchodzi, a policja też chyba nie zajmuje się znokautowanymi cyrkowcami, bo w końcu pojawią się znowu w kolejnej akcji! Nie podoba mi się to.
- O ile mimo wykonania tylko małego fragmentu Gotham w Peanwood, nie czuję klaustrofobii w poprzednim filmie, tak ten jest niesamowicie zamknięty. Nowe miasto... wróć. Nowe WSZYSTKO względem pierwszego Batmana podoba mi się mniej.
- Wolę Anne Hathaway od Michelle Pfeiffer jako aktorkę, w dodatku to u Nolana Selina jest bliższa mojemu wyobrażeniu o niej, bo Catwoman u Burtona to dla mnie pełnoprawny czarny charakter (co sama przyznaje w rozmowie w Pingwinem), w dodatku działający nielogicznie (chce się zemścić na Shrecku, dlatego po wysadzeniu jego sklepu idzie się bawić z Batmanem i Pingwinem, a go zostawia w spokoju?). ALE mimo to, Kobieta kot z Returns jest dla mnie dużo lepsza od tej z TDKR (groźniejsza, dziksza, ma lepszy kostium). Uwielbiam ją.
- Nie lubię zbytnio postaci Pingwina (w większości interpretacji) ale w tym filmie jest zajebisty (DeVito wymiata)!
- Max Shreck w wykonaniu Christophera Walkena to moja ulubiona postać z filmu!
- Scena, w której cyrkowiec porywa lalkę udającą dziecko burmistrza jest zdecydowanie najgłupszą w filmie (gdzie ochrona konferencji? gdzie policja? jeden wielki WTF?)!!!
- Druga akcja z Batmanem jest chyba najlepszą w filmie, a byłaby jeszcze lepsza tylko czemu (WHY?) nigdzie w trakcie zamieszek nie ma nawet jednego policjanta?
- Akcja z wrobieniem Batmana jest równie dobra co poprzednia (o, nawet jest policja), ale finał rozczarowujący. Praktycznie zero pościgu, strzelanin, i walk - tylko gadanie. Jest statycznie, mało spektakularnie i wypada blado przy poprzednim finale. Ale ma kilka świetnych momentów, jak ostatnia scena z Pingwinem. PS: Podczas marszu Pingwinów, ludzie w Gotham wyparowali?
- Selina musiała pędzić do biura, aby przygotować dokumenty na jutrzejsze spotkanie Shrecka z Waynem. Ale to spotkanie nie odbywa się następnego dnia, mijają dwa dodatkowe dni. W dodatku na owym spotkaniu mówi do Shrecka, że "ostatnia noc to dla niej pustka", a przecież spadła 3 noce temu? Wtopa w scenariuszu.

Pewnie tym postem podpadnę wielu "fanom" na forum. Wielu uważa BR za genialny film ponieważ Burton miał wolną rękę przy jego realizacji. Ja niestety sądzę, że co za dużo Burtona to nie zdrowo. I pomijam tu fakt, że trzeba zaakceptować konwencję, w której parasole latają (choć nie ma przy nich nawet jakiegoś silnika), i gdy Batman zabija przestępców to jest spoko, a jak "zabił" księżniczkę to jest od razu poszukiwanym mordercą. Nawet kiedy to wszystko akceptuje to i tak pod niemal każdym względem uważam sequel za słabszy od poprzednika. Ocenę pozostawiam taką samą (naciąganą) choć przyznaję, że pewnie gdyby nie mój ogromny sentyment do filmu i fakt, że jestem fanem Batmana, byłaby o oczko niższa. 8/10

(24-12-2012, 16:21)Phil napisał(a): Do tej pory uważałem Batmany Burtona za dwa różne światy. Teraz już wiem, że to jedno, kompletne dzieło. Zdefiniowanie postaci Batmana od początku do końca. Nolan mógłby rozszerzyć swoją epicką serię o jeszcze cztery filmy, a tyle by nie osiągnął. Chyba nawet się cieszę, że nie dano Timowi zrobić trzeciego Batmana. W końcu jest jakaś szansa, że coś by nie wyszło.

Ładnie to wygląda tylko na twoich screenach i fotkach z filmwebu. Niestety jest to totalna bzdura! Nolan stworzył własne uniwersum Batmana, od początku do końca jego kariery (bardzo spójne). Filmy Burtona natomiast są całkowicie inne, zmieniono w nich niema wszystko (nawet takie detale, jak wygląd radiowozów w Gotham). Gdyby nie trzech członków obsady (Keaton, Gough, Hingle), oraz dwa wspomnienia o Vicky Vale, w ogóle można by mówić tu nie o sequelu a o reboocie. Zresztą BR można spokojnie obejrzeć bez znajomości poprzedniej części, a klimatem bliżej mu do Edwarda nożycorękiego niż do Batmana. :P


RE: Batmany - shamar - 13-02-2013

(12-02-2013, 13:44)SonnyCrockett napisał(a): Bale w Begins wygląda jak wioskowy głupek i budzi śmiech oraz politowanie

Raczej w kolejnych, gdzie wygląda jak kolo z wodogłowiem. Przy czym nawet gumowy strój z początku wydaje się inny niż ten z BB.

(12-02-2013, 21:33)Wawrzyniec napisał(a): Sam strój nigdy nie zostanie lepiej zaprojektowany. Jedyna jego wada, to trochę ograniczone ruchy, co w filmie ma znikome znaczenie.

Kostiumy ze starych batmanów mają pewną "wadę" - ten tandetny symbol, wyglądający jak zrobiony w domu przez 7letnie dziecko.






RE: Batmany - Juby - 13-02-2013

Tak samo jak i żółty pasek, żółte logo jest fajniejsze od ciebie shamar. :P

(13-02-2013, 13:49)Phil napisał(a): Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Nolan po drodze zmieniał miasta, które grały Gotham i aktorki, które grały ukochaną Bruce'a.

Zmieniona aktorka to fakt, który nic nie psuje w ciągłości trylogii. A zmiana miast, które grały Gotham nie oznacza, że Gotham zaczęło wyglądać jakoś inaczej. Po prostu w trylogii pokazywane są jego różne obszary. Gdybym nie czytał newsów o produkcji TDKR to nawet nie zauważyłbym, że już nie gra go Chicago.

(13-02-2013, 13:49)Phil napisał(a): A spójność B89 i BR nie polega na jakiejś specjalnej ciągłości fabularnej, czy nawet stylistycznej, ale na zamknięciu historii Batmana, całej jego interpretacji w dwóch doskonałych produkcjach.

Przecież historia Batmana u Burtona nie została zamknięta, a sam właśnie napisałeś, że spójność nie polega na specjalnej ciągłości fabularnej, czy stylistycznej. Czyli spójność polega na... niczym? Bo jest spójne i tyle?



RE: Batmany - Wawrzyniec - 13-02-2013

Cytat:Kostiumy ze starych batmanów mają pewną "wadę" - ten tandetny symbol, wyglądający jak zrobiony w domu przez 7letnie dziecko.

Nie mogę się przyczepić do Burtonowskich symboli. To żółte tło zawsze idealnie komponowało mi się z resztą stroju.


RE: Batmany - Ash - 13-02-2013

BatWidmo


RE: Batmany - Mierzwiak - 13-02-2013

(13-02-2013, 09:41)Juby napisał(a): Wolę Anne Hathaway od Michelle Pfeiffer jako aktorkę (...) pod niemal każdym względem uważam sequel za słabszy od poprzednika
[Obrazek: tumblr_mi0qg5NzyS1ql5yr7o1_r1_400.gif]

Ogólnie to módl się, żebyśmy nigdy nie znaleźli się w jednym pomieszczeniu :) Ale serio: spoko, masz swoje zdanie, uzasadniłeś je, za to szacunek. I nie, nie zamierzam dyskutować, bo jestem tym beznadziejnym przypadkiem, dla którego Powrót Batmana to ta sama kategoria doskonałości i daru dla ludzkości co Mona Lisa i maska Tutenchamona.



RE: Batmany - shamar - 13-02-2013

(13-02-2013, 13:52)Juby napisał(a): Tak samo jak i żółty pasek, żółte logo jest fajniejsze od ciebie shamar. :P

To, że potrafisz ukraść czerstwy tekst z poprzedniej strony świadczy o twej fajności XDDZZZBBB yellow

(13-02-2013, 16:05)Wawrzyniec napisał(a): Nie mogę się przyczepić do Burtonowskich symboli. To żółte tło zawsze idealnie komponowało mi się z resztą stroju.

Bądźmy szczerzy. Lata 80 dawno minęły. Dziś wygląda jak kiczowaty tworek z odpustu. I nie chodzi mi o kolorystykę ale o sam symbol. A moze o kolorystyke też... Nie mogę się zdecydować.






RE: Batmany - Juby - 14-02-2013

(13-02-2013, 16:14)Phil napisał(a): Wybacz Juby, ale dla Ciebie B89 i BR nie są jedną serią, bo zmieniono radiowozy, a historia Batmana nie jest kompletna, bo nie ma zakończenia rodem z finału "The Dark Knight Rises" czy "The Dark Knight Returns". Potrafię uszanować takie podejście, ale na tyle go nie rozumiem, że dalsza dyskusja nie ma większego sensu. Dla mnie Burton zdefiniował (po swojemu) postać Batmana od A do Z i dzięki temu jest historia kompletna.

A w każdej części trylogii Nolana Gotham jest innym miastem. I dla mnie to niezaprzeczalny fakt. Tylko, że jednocześnie nie widzę w tym wady. Wadą jest to, że w trzeciej części miasto jest tak kompletnie bezpłciowe.

Hola hola! Czy ja gdzieś napisałem, że dla mnie filmy Burtona nie są jedną serią? Są, i dwa Schumachera też do niej należą.
Ale piszesz o spójności i kompletności filmów Burtona, a tej nie widzę, i nawet nie potrafisz mi przedstawić jakiegoś uzasadnienia swojej teorii. :P

A Gotham w trylogii Nolana to jedno miasto! Nawet gdy w TDKR zmieniono grające je prawdziwe metropolie, to Nolan pokazał taką samą jaskinię Batmana (z lekko unowocześnionym sprzętem), niemal identyczną nową rezydencję, dach MCU, Wayne Tower (a także jego podziemia i salę w której zbierał się zarząd WE), przejeżdżający pociąg. Przez te elementy Gotham jest takie samo we wszystkich trzech częściach. Oczywiście w BB kiedy pokazane było Narrows (Arkham) i slumsy, było najbardziej klimatyczne i najfajniejsze, ale w sequelach po prostu pokazywano jego inne obszary (w końcu to metropolia z 12 milionami mieszkańców).