![]() |
|
Rambo (1982-2019) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Rambo (1982-2019) (/Thread-Rambo-1982-2019--90) |
- Mental - 26-03-2008 Gieferg, no jak masz zamiar zapytać, czy wiem, jak wygląda masakra wioski, to mowie, ze nie wiem. wiem natomiast, jak kręcą takie masakry inni reżyserzy, trochę bardziej rozgarnięci niż Sylwek. Proszę o nieprowadzenie dyskusji na temat prowadzenia dyskusji. [To nie ad powyższy post] - Predator895 - 26-03-2008 Mental napisał(a):. inny film: opowieść o snajperze, ratującym dziecko w trawionej wojną Serbii. scena egzekucji cywilów, kiedy sadystyczny generał rozgniata im czaszki uderzeniem młota, a całość filmowana jest z perspektywy ukrytego pod plandeka bohatera - takich momentów sie nie zapomina. Dokładnie na samą myśl tej sceny przechodzą mi ciarki i przypomina mi sie cierpienie tamtych ludzi. A tutaj od tak sobie nie czuje kompletnie nic a nawet czasem chce mi się śmiać wiec coś jest nie tak ;] . Owszem brutalność jest potrzebna ale trzeba ją też jeszcze ukazać w pełnym emocjonalnie realistycznym stylu a nie przenosić Piły i Hostela w samo serce dżungli ;] P.S. http://www.forumkmf.pl/viewtopic.php?t=1607 - Bart - 27-03-2008 Mental napisał(a):wtedy widownia wierzyła, ze Ameryka jest super i pokona zło. To nie Ameryka pokonuje zło w R4, tylko kasa (najemnicy) - no i Rambo. Mnie się podobał. "Wybawca", o którym wspominałeś, powalił mnie na kolana, ale i Rambo nie pozostawił obojętnym. - Motoduf - 27-03-2008 Gieferg, Mierzwiak - odkąd najemnicy zostali przewiezieni na wyspę siedziałem cały czas jak na szpilkach, i choć momenatmi mało się działo, cały dalszy ciąg to dla mnie masa świetnych scen z masą akcji. Z zegarkiem w kinie nie siedziałem :) - Anonymous - 28-03-2008 Cytat:odkąd najemnicy zostali przewiezieni na wyspę Na jaką wyspę? :roll: - Motoduf - 28-03-2008 :shock: Pomyłka... i to spora... ok, odkąd wysiedli z łodzi w tym miejscu, do którego zostali przewiezieni przez RAmbo :P - Monika - 08-05-2008 Przecież Sylvek mówił, że nowy Rambo nie będzie miał nic lub prawie nic wspólnego z poprzednimi częściami serii. - Predator895 - 09-05-2008 Taka ciekawostaka . Na sieci ukazał sie żekomo [bez takich info o ripach, proszę] Rambo 4, ale patrząc na specyfikacje obrazu to dostajemy aspekt 1,85.1. Czyżby Stallone zmienił zdanie co do formatu :D - Mefisto - 05-03-2009 no, w końcu nadrobiłem tą zaległość :) Film jest masakrycznie głupi, ale przecież i pozostałe części - oprócz First Blood - też mądrością nie grzeszyły. Choć niektóre patenty są wybitnie durne. Tak czy siak jatka jest przednia i choć chwilami Sly zdaje się nieco przesadzać, to jednak szacun dla niego, że w dzisiejszych czasach zdołał nakręcić taką bezpardonową sieczkę. No i film jest też na tyle krótki, że ogląda się to bez bólu, a i Stallone nie epatuje nadmierną przemocą (owszem, gore sporo jest, ale kamera się na nim nie skupia, nie ma zbliżeń, długaśnych ujęć na zwłoki i tego typu rzeczy). Poza tym sporo tu klimatu znanego z poprzednich odsłon (kapitalna scena z łukiem!), a sam film stanowi idealne zamknięcie przygód tego pana (świetna scena końcowa). Generalnie dla fanów - mi się podobało, acz umiarkowanie. Wolę jednak jedynkę i nic tego nie zmieni. - Don Vito - 19-06-2009 John Rambo: Całkiem przyjemne filmidło. Aktorstwa brak, fabuły nie stwierdziłem, mięcho jest aż miło, fajny prolog. Tylko Sly wygląda jakby miał się za chwilę rozpaść. Parę głupot (mini bomba jądrowa, raca w klubie), ale generalnie ogląda się całkiem przyjemnie. Spodziewałem się czegoś gorszego. 5/10 Gdyby Stallone napisał jakikolwiek scenariusz, byłoby dużo ciekawiej. Czekam na jego nowe dzieło. - Anonymous - 19-06-2009 Don Vito napisał(a):mini bomba jądrowa Ty się dobrze czułeś w czasie oglądania? Don Vito napisał(a):raca w klubie W jakim znowu klubie? - Don Vito - 20-06-2009 Solo napisał(a):W jakim znowu klubie? Źle to nazywałem. W baraku, gdzie grupa spoconych Azjatów "oglądało" kobiety. Cytat:Ty się dobrze czułeś w czasie oglądania? Ja tak, a Ty? Rambo podłożył ładunek (minę czy coś), ładunek wybuchł, a fala uderzeniowa zmiotła drzewa z okolicy. No i jeszcze był mały grzyb. A może to mi się w głowie poprzewracało i oglądałem inny film ze Stallone'm ratującym misjonarzy? - Tyler Durden - 20-06-2009 Ale to nie była żadna "mini bomba jądrowa" tylko po prostu wypasiona bomba :) - Don Vito - 20-06-2009 Nie widziałem żadnej sceny, która by na to wskazywała. - Mierzwiak - 20-06-2009 Ja też pamiętam mini wybuch nuklearny. Niezła żenua. - Anonymous - 20-06-2009 Don Vito napisał(a):Ja tak, a Ty? Rambo podłożył ładunek (minę czy coś), ładunek wybuchł, a fala uderzeniowa zmiotła drzewa z okolicy. To była bomba z okresu IIWŚ, nie nuklearna. Don Vito napisał(a):No i jeszcze był mały grzyb. Nie nuklearny. W ogóle nie wiem skąd ten pomysł. Mierzwiak napisał(a):Ja też pamiętam mini wybuch nuklearny. Niezła żenua. Bardzo źle pamiętasz. Tak wyglądała ta Wasza "atomówka" i "grzyb atomowy" :)
- Don Vito - 20-06-2009 Solo napisał(a):To była bomba z okresu IIWŚ, nie nuklearna. Droczysz się ze mną, prawda? Myślisz, że ja myślę, że Rambo użył prawdziwego ładunku nuklearnego? Znasz znaczenie słowa ironia? Solo napisał(a):Tak wyglądała ta Wasza "atomówka" i "grzyb atomowy" Zrób screena parę klatek dalej to pogadamy ;) - Anonymous - 20-06-2009 Łotewer - bomba nie była atomowa i grzyb nie był atomowy, nie radzę dyskutować z faktami. :) - slepy51 - 20-06-2009 Taki "niewybuch" leżał w dżungli: http://en.wikipedia.org/wiki/Tallboy_bomb To Rambo do niego podczepił: http://en.wikipedia.org/wiki/M18A1_Claymore_Antipersonnel_Mine I teraz fakty: - po wybuchu samej miny Claymore w ziemi zostaje dziura wielkości połowy boiska piłkarskiego; - bomba Tallboy waży ponad 5 ton; Dodajcie sobie to wszystko do kupy i wyjdzie wam, że w "Rambie" w tym przypadku żadnej żenady nie było, tylko pokazano dokładnie to, co stało by się po wysadzeniu takiego niewypału w przysłowiowy kosmos. Skąd to wiem? Bo w dodatkach do filmu wypowiada się na ten temat fachowiec z armii zatrudniony na potrzeby filmu jako specjalista od wszelkiego rodzaju broni itp. Jeśli już się czegoś w tym filmie można czepiać, to na pewno nie tego. - Anonymous - 20-06-2009 slepy51 napisał(a):Dodajcie sobie do wszystko do kupy i wyjdzie wam, że w "Rambie" w tym przypadku żadnej żenady nie było, tylko pokazano dokładnie to, co stało by się po wysadzeniu takiego niewypału w przysłowiowy kosmos. Jeśli już się czegoś w tym filmie można czepiać, to na pewno nie tego. To wszystko prawda, zastanawia mnie tylko, czy wybuch tak potężnego ładunku konwencjonalnego powinien skutkowac takim pseudogrzybem, faktycznie nieco podobnym z wyglądu do nuklearnego. Bo fala uderzeniowa to rzecz normalna w takich wypadkach, ale grzyb chyba był trochę przesadzony. |