Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 05-10-2017

Co ja czytam?

Najpierw źle życzysz filmowi i masz nadzieję że nie przebije gówna Abramsa, po czym w schizofrenicznym zwrocie akcji żałujesz że nie zebrał bardziej utalentowanej ekipy?

Ja tam jestem ciekaw a na nazwiska scenarzystów nie patrzę - Spider-Man: Homecoming przekonał mnie, by tego nie robić, a już na pewno nie będę pisać że talentu nie ma ktoś kto pisał... dobre rzeczy.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Kuba - 05-10-2017

Bo gdyby ekipa twórcza byla obiecująca mógłbym miec na co czekać, nie?
Castingi na razie też nie przekonuja swoja droga, choć na razie głównie potwierdzono powroty. Ale np. Lang w roli we wszystkich filmach odrzuca mnie baaardzo od całej serii. Zwłaszcza jak będzie głównym villainem. Był charyzmatyczny, fajny, ale nie na tyle by ogladac go w kolejnych 4 tworach.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 05-10-2017

(05-10-2017, 19:52)Kuba napisał(a): Bo gdyby ekipa twórcza byla obiecująca mógłbym miec na co czekać, nie?
Nie czytałeś / widziałeś efektów pracy tej ekipy z Cameronem, jeśli ich wybrał, to pewnie nie bez powodu. Trochę wiary w Króla.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - zombie001 - 05-10-2017

Heh.. Kuba gdzieś między wierszami chyba sugeruje, że Cameron  powinien sobie takiego Kaufmana, Sorkina, Zailliana,  Kushnera i może jeszcze Tarantino, do teamu dobrać.

Śmieszne jak cholera.

Gość  w pojedynkę pisał "Otchłań", "Titanica" i "Avatara", a tutaj taki brak wiary w niego? Ok, rozumiem jeszcze ten zarzut o fabularną wtórność tego ostatniego i podobieństwa do "wszyscy wiemy do czego", ale co takiego złego jest w samym scenariuszu? Przecież pod tym kątem, to jeden z najbardziej spójnych blockbusterów XXIw. Odmierzony co do linijki i zrealizowany z kunsztem perfekcjonizmu, który zawsze charakteryzował Camerona.


Ehhhhhhhh.. Jeśli jeszcze mógłbym dodać coś odnośnie tego teamu scenarzystów - cóż, Król zawsze wyciągał z ludzi to co najlepsze. To i w tym przypadku pewnie będzie podobnie Uśmiech


Ps. Ja po sequelach nie spodziewam się jakichś szczególnych wiks fabularnych. Camerona, w przeciwieństwie np. do takiego Nolana, zawsze charakteryzowała prostota. Prostota pomysłów i jakościowo najwyższy stopień ich realizacji, które jeszcze nigdy go nie zawiodły. Po co teraz miałby z tym kombinować?  



RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 05-10-2017

(05-10-2017, 21:20)zombie001 napisał(a):
Gość  w pojedynkę pisał "Otchłań", "Titanica" i "Avatara" 

Czyli filmy, które miały na pewno wiele zalet (no ok, może poza "Avatarem"), ale z pewnością scenariusz się do nich nie zaliczał.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Juby - 05-10-2017

Aha. Już dobrze Albertino, już dobrze. Jeśli dalej chcesz nas o tym przekonywać...
[Obrazek: giphy.gif]
[Obrazek: c6ea61f88112efbc.gif]

Ponawiam, bo ten temat niedługo przekroczy 200 stron. Niech ktoś przeniesie z niego posty o sequelach i oba wrzuci do serii filmowych, bo będziemy się gubić. Ewentualnie mogę założyć temat dla części drugiej od teraz, jeśli wydzielenie dyskusji o kontynuacji byłoby zbyt czasochłonne.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 05-10-2017

(05-10-2017, 21:52)Albertino napisał(a): z pewnością scenariusz się do nich nie zaliczał.

lol, to tak jak by powiedzieć, że usain bolt może i jest szybki, ale nogi na pewno nie są jego atutem.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 05-10-2017

Juby, wstrzymaj sześcionożne konie. Jutro wydzielę temat.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 06-10-2017

Że niby Titanic ma słaby scenariusz? Aha, ok.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Juby - 06-10-2017

(05-10-2017, 23:53)Mierzwiak napisał(a): Juby, wstrzymaj sześcionożne konie. Jutro wydzielę temat.

Dopiero teraz to przeczytałem, a post otwierający dla sequeli już napisałem. Język Da się podpiąć posty o sequelach do nowo założonego tematu, czy wywali je na początek, bo mają starszą datę publikacji na forum?

Póki co, wstrzymuje swojego Toruka i czekam. ;*


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 06-10-2017

Heh, nie bardzo wiem od którego momentu mam wydzielić i jaki temat stworzyć. Dla samego Avatara 2? Póki co były ogólne dyskusje o wszystkich szykowanych sequelach.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Danus - 06-10-2017

Dzisiaj odświeżyłem sobie Avatara.
Cameron to geniusz i basta.
Fabuła może i jest wtórna i z czegoś tam ściąga, ale... można włożyć między bajki twierdzenia że scenariusz jest głupi, niespójny nielogiczny itp, itd. To zwykła bzdura.
Avatar za bycie świetnym filmem ma u mnie 10/10.

Jaram się sequelami.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Albertino - 07-10-2017

(06-10-2017, 02:30)Gieferg napisał(a): Że niby Titanic ma słaby scenariusz? Aha, ok.

Dobrze, to napisz mi mistrzuniu co tam jest takiego, czego nie napisałby każdy pierwszy lepszy scenarzysta. Drętwy i sentymentalny kicz, który jest spektakularnie nakręcony. Naprawdę nie ogarniam, że można to widzieć inaczej.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Danus - 07-10-2017

Ja nie ogarniam jak można scenariusz Titanica nazwać drętwym sentymentalnym kiczemUśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Gieferg - 07-10-2017

(07-10-2017, 01:52)Albertino napisał(a): Drętwy i sentymentalny kicz, który jest spektakularnie nakręcony. Naprawdę nie ogarniam, że można to widzieć inaczej.

No właśnie widzę, że z ogarnianiem coś u ciebie słabo.

Drętwy? To jeden z tych nielicznych filmów, przy którym każdy jeden seans po kilka razy wywołuje gęsią skórkę. Tak, za emocje ocena leci u mnie do góry bardziej niż za cokolwiek innego, dlatego Titanic ma od 20 lat niezmienne 10/10. You must be dead inside, dude Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Negatywny - 07-10-2017

(07-10-2017, 03:19)Gieferg napisał(a): You must be dead inside, dude Uśmiech

http://ew.com/article/2012/04/09/titanic-and-the-rise-of-hater-culture/

Ta sama diagnoza Uśmiech


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 07-10-2017

(07-10-2017, 01:52)Albertino napisał(a): co tam jest takiego, czego nie napisałby każdy pierwszy lepszy scenarzysta
Na jakiej podstawie wykreowałeś taką tezę:

dobry scenariusz = coś czego nie napisałby każdy pierwszy lepszy scenarzysta

?

Co to w ogóle znaczy? Możesz sobie nazywać Titanica sentymentalnym kiczem, ale akurat jego scenariusz (coś co ewidentnie mylisz z samym filmem) jest napisany wzorowo - poprowadzenie wątków, współczesna klamra, historia Rose, jej romans z Jackiem.

Chętnie przeczytam o chociaż jednej wadzie tego skryptu ze SCENARIUSZOWEGO punktu widzenia, a nie twojej opinii o samym filmie.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Juby - 07-10-2017

Kończcie ten offtopic.

Mierzw, sprawa załatwiona:
http://forumkmf.pl/Thread-Sequele-Avatara-2020-2025-re%C5%BC-James-Cameron--4673

Oczko


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Mierzwiak - 30-12-2018

6 lat nie widziałem Avatara, a OLEDzik to dobry pretekst do powtórki Uśmiech (tak naprawdę wszystkiego)

W trakcie oglądania pierwszej, "ludzkiej" części filmu przyszło mi do głowy, że 10/10 to za dużo dla tego filmu, ale gdy Cameron skupia się na Na'vi i samej Pandorze jest to tak, proste jak budowa cepa, czasem mocno naiwne, ale dla mnie bardzo, hmm, tak po prostu czarujące kino, które uderza w dokładnie te nuty, których oczekuję. Finał to już w ogóle cameronowska maestria: widowisko przez wielkie W, z jednej strony spektakularne, ale z drugiej niepopisujące się i nienarzucające. Eleganckie, wręcz zdyscyplinowane, bez ujęć których nie dałoby się naprawdę nakręcić.

Właśnie za ten świat, za jego atmosferę, za Neytiri i resztę niebieskich kotoludzi, i za cały finał włącznie z zakończeniem to dla mnie dyszka, bo nawet jeśli wcześniej nie jest super a tylko (bardzo) dobrze, to najbardziej liczy się dla mnie wrażenie z jakim film zostawia mnie wraz z rozpoczęciem się napisów końcowych.

Słówko o stronie technicznej: tu i ówdzie da się już zauważyć upływ czasu i nie wszystko wygląda idealnie, ale biorąc pod uwagę jak gówniane efekty dostajemy dzisiaj, ten 9-letni już film trzyma się rewelacyjnie i wiele ujęć czy wręcz całych scen wciąż wygląda obłędnie i jeśli coś ma go pod tym względem zawstydzić, to tylko kolejne części.


RE: Avatar (2009) reż. James Cameron - Wyatt Earp - 21-04-2020

Zdecydowana wiekszosc tych scen i wszystkie z korpo ekipa w bazie (bo wioska Na'vi jakos specjalnie mnie nie interesowala) powinna trafic do filmu, bo sa zajebiste i fajnie buduja ten swiat, robiac z Avatara duzo lepszy film:








Mam nadzieje, ze kiedys ktos wyda prikaz aby dokonczyc F/X w tych scenach i wypuscic ten film w pelnej wersji.