Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Gry - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403


RE: Gry - Gal Anonim - 02-02-2014

Gejmplej się nie zmienia - jest taki sam: po sznurku, plazmid/vigor, szczelaj, przeciwnicy, nuda. Bleeee. Ale, ze cytat na poczatku to tak, jak najbardziej i oczywiscie celowe. Znajac fabule mi to nie przeszkadza osobiscie, takze tu tez moge Mierzwiaka uspokoić. Ale gejmplej caly czas slaby. Lepiej obejrzec te gre na jutubie - jest nawet odpowiedni filmik skupiajacy się na fabule.


RE: Gry - Khet - 03-02-2014

To tym razem ja się źle wyraziłem :P. Chodziło mi o to, że początek wygląda jak wygląda - względnie powoli, po sznurku, za kolejnymi odniesieniami do oryginalnego BioShocka. Plus całe to średnio-subtelne zarysowywanie sytuacji politycznej i społecznej w Columbii.

Od spotkania z Liz zmieniają się nieco tempo i narracja, chociaż sam gameplay siłą rzeczy pozostaje taki sam. Inna sprawa, że ja uważam, że mechanika w Infinite jest w porządku i o ile wszelkie zarzuty przyjmuję do wiadomości, tak sam nigdy nie miałem problemu ani z ilością walk, ani z wyważeniem proporcji poszczególnych elementów. Co i tak nie zmienia faktu, że pierwszego BioShocka uważam tu za ideał.


RE: Gry - MOLQ - 03-02-2014

Jutro wychodzi 2 odcinek The Wolf Among Us :)


RE: Gry - Indroman - 04-02-2014

Bioshock: Infinite - nie grałem w poprzednie części, więc nie mam porównania. Pięknie wyglądająca z ciekawym światem gra, która jednak jest ewidentnie przeintelektualizowana. Albo inaczej - ambicje twórców pasują jak pięść do nosa, gdy wszystko sprowadza się do formy "wybierz giwerę i jazda na całego". Nie tyle przeszkadza to w zabawie, co jest po prostu groteskowe. Poziom absurdu zwiększa zaś silnik gry. Jego ograniczenia nijak mają się do tego co widać na ekranie. Latające miasto jest tak otwarte jak urząd skarbowy w soboty i niedziele po 22:00. Mimo to wciągnąłem się i już. Nie wiem tylko czy ten stan potrwa dłużej, bo doszedłem z Elizabeth do momentu (chyba 13. epizod), gdzie latam w tę i z powrotem po tych durnych skyline'ach i z lekka zaczęło mnie to nudzić.

Crysis 3 - twórcy zarzekali się, że odwalą taki tytuł, który ścina z nóg. Przesadzili... "Otwartość świata" jest iluzoryczna, choć mniej tu tunelowania niż w "dwójce", a fabuła gówno mnie obchodzi, bo cokolwiek nie pieprzą w cutscenkach i tak wszystko kończy się na "dojdź tam i zrób coś tam". Jestem w połowie gry, a kompletnie nie wiem po co dalej zasuwam. Wiadomo, że ratuję świat i tym podobne duperele, ale ni cholery nie obchodzi mnie podłoże całego zamieszania.

Poza tym nie czaję CryTeka. Rozumiem, że chodzi o CryEngine, jego promocję i sprzedaż, w związku z czym wybaczam im słabą historię, ale czemu do cholery tak mało jest ciekawych poziomów? Dwa wątki na otwartej przestrzeni, a reszta zamknięta w kwadratowych tunelach z konstrukcji metalowych, albo w nocy, gdzie ch..a widać. Nawet skrypty z "dwójki" poszły w kosmos, a było przecież na co popatrzeć i przy okazji strzelić karpia. Średnia to reklama dla swojego kluczowego produktu jakim jest silnik 3D o kosmicznym zaawansowaniu.

No właśnie... grałem na PS3 i szczęka opada, gdy widzi się co ci goście wyciągają momentami ze sprzętu. Jak przychodzi odpowiednia chwila strzał w mordę murowany. Ilość szczegółów, ogólny poziom ŻYWEJ roślinności i zboczone wręcz podejście do fotorealizmu budzi szacunek. CryEngine to idealny silnik do budowania landschaftów, a obrazek przezeń generowany jest imponujący. Szkoda tylko, że aby się o tym przekonać trzeba przebrnąć przez nudny i nieefektowny pierwszy poziom, który - jak na złość - ciągnie się niemiłosiernie. To samo dotyczy łuku, czyli nowinki, której poświęcono sporo czasu reklamowego przed premierą. Życzyłbym sobie całą gierkę opartą TYLKO na tej broni. Dostałbym wtedy produkt oryginalny i sprawiający dużo frajdy. A tak zbyt mało łuku w Crysis 3. To wciąż jednak - obok grafiki - najjaśniejszy punkt tej produkcji, lecz znów przykryty metrem mułu, na który składa się nudny gameplay i pozbawiona życia fabuła. W ramach rekompensaty dźwięk i muzyka brzmią w 5.1 jak poezja.

Podsumowańsko musi być proste: technicznie wypasiony produkt pozbawiony fantazji i polotu. Siermiężna, ciosana siekierą, solidna robota.


RE: Gry - Martinipl - 10-02-2014

jeśli są tu gracze Countera, z dawnych lat, to przygotowałem nieśmiało projekt związany z CS 1.5 (i paroma innymi grami). Może uda się to rozruszać:
http://projektnostalgia.phorum.pl/viewtopic.php?f=2&t=4

22 luty 2014 będzie nocka z CSem 1.5 (postawiłem serwer - sam projekt ma też forum i FB).


RE: Gry - BezcelowyAlbatros - 13-02-2014

Castelvania: Lords of Shadow - fanem slasherów nigdy nie byłem, chociaż raczej nie wypada pisać, że się nie jest czegoś fanem, jeśli się w ogóle z czymś nie obcowało. Po prostu, jakoś nie ciągnęło mnie do tego typu gier. Uniwersum Castelvanii też było mi do tej pory raczej obce, ale ta część podobno, nie tyle odcina się od chlubnej przeszłości, co stanowi niepowiązaną z nią historię. Chciało mi się spróbować "czegoś innego", spróbowałem i większość gry przeszedłem z rozdziawioną gębą! Gra wygląda wręcz oszałamiająco, kolejne miejscówki, po prostu wymiatają koncepcyjnie i budują niesamowity klimat. Do tego "mieszana" rozgrywka: jest walka, jest kombinowanie w platformówkowym stylu, a kiedy dochodzi się do zagadek, często trzeba wysilić solidnie mózgownicę. Jestem kompletnie zachwycony tą grą (chociaż przyznam się, że przechodziłem ją na najłatwiejszym poziomie - a i tak momentami było cholernie trudno). Do tego dodać trzeba, że fabularnie jest, co prawda, nieco gromkopierdnie, ale i tak historia trzyma wysoki, podejrzewam, że nieosiągalny dla większości gier z tego gatunku poziom. Główny bohater zaślepiony celem przywrócenia do życia ukochanej, gotów zachwiać całym porządkiem świata, a jednocześnie cały ten quest naznaczony jest jakimś fatalizmem, bo już po pierwszych kilku rozdziałach (a jest ich kilkanaście) można się domyśleć, że to się dobrze skończyć nie może, że to droga ku zatraceniu. Podobał mi się origin tytułowych Lordów Cienia, którzy - jak się okazuje - mają swoje motywy, i bywa, że - mimo, iż trzeba ich oklepać - to racja stoi po ich stronie. I na dokładkę, Castelvania: Lords Of Shadow ma najlepszą scenę po napisach ever. Minusem jest, że dwa dodatkowe rozdziały DLC, które wyjaśniają, jak doszło do tego, co widzimy po creditsach, fabularnie ustępują podstawowej historii. Za to rozgrywka, zarówno slasherowa, jak i puzzle są w tych dwóch epizodach zdecydowanie trudniejsze. Polecam!

Outlast - fabuła tego horroru jest strasznie prosta, oklepana do granic przyzwoitości, ale co z tego, skoro MY jesteśmy w środku tego horroru. Każdy, komu podobał REC i inne quasi-dokumenty tego typu, powinni być zadowoleni. Mi zdarzyło się podskoczyć niejednokrotnie, a klimat zaszczucia i wszechobecnego mroku, w którym czaić się może cokolwiek, jest tu cholernie gęsty. Pod względem rozgrywki jest to całkiem przyzwoita skradanka, a poza tym zadbano o to, żeby nam ową rozgrywkę na różne sposoby urozmaicać (wyładowująca się bateria, albo zgubienie kamery, ograniczające zdolność widzenia do zera). Wbrew temu, co się o grze mówi, nie jest ona tylko o psycholach, bo pojawia się również element nadprzyrodzony, więc ci, których bardziej się boją duchów, niż zwyrodnialców, też będą mieli okazję się przestraszyć.

To The Moon - nie chcę tu przybierać pozy "nie płakałem na To The Moon", ale jakoś nie wstrząsnęła mną ta opowieść, jak tysiącami graczy na świecie. Historia ma filmowy potencjał, a jako gra jest godna zdecydowanie lepszej oprawy. Natomiast odbiór historii zaburzała mi zbędna łopatologia, i irytująca postać dr Wattsa. Ogólnie jednak oceniam to pozytywnie, bardzo melancholijna, refleksyjna historyjka.

Wolf Among Us, epizod 2 - zdecydowanie słabszy od pilota (pominąwszy fakt, ze poza jednym, czy dwoma momentami, cała interakcja sprowadza się do rozmów, nawet jak na grę Telltale, to już lekkie przegięcie). Ogólnie boję się, że zamiast konkretniejszej treści, wszystko zacznie ograniczać się do perwersyjnej zabawy z przekręcaniem znanych baśni i ich bohaterów. To jest fajne, ale do czasu. Robienie ze wszystkich bohaterów bajek dziwek, pijaków i alfonsów, hm?... czy to wszystko, co ta historia będzie miała do zaoferowania? Podobało mi się to na początku, ale w nadmiarze robi się to, paradoksalnie, nazbyt szablonowe. Pojawienie się Bestii i błędnym zinterpretowaniu tego, co zobaczył, to niemal motyw, jak z jakiejś taniej komedyjki. I co on w ogóle tam robił?


RE: Gry - MOLQ - 13-02-2014

Co do Wolfa to ja poczekam az wyjda wszystkie epizody (mam nadzieje, ze w tym roku wypuszcza wszystko) i przejde calosc, tak jak to zrobilem z TWD.


RE: Gry - jarod - 15-02-2014

LEGO Marvel Super Heroes - pieprzony geniusz. Jako "gra Lego" nie wprowadza toto żadnych znaczących nowości do gameplayu (poza usprawnieniem sandboxa, chociaż nadal jest to poziom GTA III/VC), ale rzecz jest fenomenalna jeżeli gracz lubi komiksy Marvela i siedzi w takich geekowskich klimatach. Znakomity hołd dla całego uniwersum, fabularnie udanie łączący MCU z resztą marvelowskiej ferajny (gdyby ograniczyć parodystyczne podejście, bez problemu mogłaby ta gierka robić za oficjalny film MCU, tym bardziej, że odniesień do filmów, tak fabularnych, jak i designerskich, jest od grona). Zajebiaszczo udało się twórcom oddać kolejne supermoce legoludków, latanie i rozpieprzanie planszy Hulkiem, Iron-Manem czy resztą ekipy daje kupę frajdy. Plus mistrzowskie poczucie humoru (serio, nie pamiętam kiedy ostatnio się tak uśmiałem), kreatywne podejście do cameowej tradycji Stana Lee, mnóstwo smaczków tak fabularnych, jak i gameplayowych (ot, choćby kiedy lata się "naelektryzowanym" Thorem, rozwala samochody w pobliżu), pomysły na kolejne walki z bossami rozmachem przewyższające wszystko to, co pokazano kiedykolwiek w kinach. I najlepsza scena po napisach ever. Bardzo, bardzo polecam - kapitalna gierka relaksacyjna, a do tego nerdgazmy liczy się tu w tuzinach.


RE: Gry - patyczak - 15-02-2014

Potwierdzam:D

Dziwna sprawa, bo gry LEGO powstają oczywiście dla mniejszych graczy, ale mimo tego każda z tych, w które grałem (Harry Potter, Władca Pierścieni i Marvel) sprawiła mi wielką frajdę. Rozgrywka jest niewymagająca, ale bardzo relaksująca. Czasem nie chce mi się ukończyć jakichś wielkich tytułów i męczę je po kilka miesięcy, ale zbieranie kolejnych znajdziek i postaci w LEGO grach w ogóle nie nudzi.


RE: Gry - kałuża - 16-02-2014

Pewny hicior multika !






RE: Gry - Turus - 16-02-2014

niby wszystkjo fajne, ale brak recoil'a (WTF) grafika i brak właściwie jakichkolwiek zniszczeń otoczenia to trochę bida.


RE: Gry - Huntersky - 17-02-2014

Zagrałem kilka misji (chyba 3) w Splinter Cell: Conviction i mam ochotę to wywalić. Czy dalej pojawiają się jakieś bardziej otwarte mapy a gra przestaje zmuszać do rozwalania wszystkiego co się rusza lub może wybuchnąć? Jeżeli nie - zwalniam miejsce na dysku.

Wróciłem za to do Stalkera - Call of Pripyat. Toporna, pełna niedoróbek gra z kiepską mechaniką, ale z fantastycznym klimatem i totalną immersją. Wciąga na długie godziny, a momenty takie jak przeczesywanie okolicy nocą w pobliżu legowiska pijawek zrywają czapkę z głowy.

A zachęcony powyższymi postami spróbowałem LEGO Marvel - i nie pamiętam kiedy tak dobrze ostatnio się bawiłem. Absolutna rewelacja i gameplayowo (latanie po otwartym Manhattanie!) i pod względem humoru (transformacje Mr Fantastica i robot-dance Iron Mana :)).


RE: Gry - jarod - 18-02-2014

Mnie rozwala olbrzymi szacunek - i do franczyzy, i do fanów - jaki jest widoczny w tej grze, Widać, że pasjonaci to robili i nie chcieli wyłącznie nachapać się na marce, jak to ma miejsce w przypadku 3/4 gierkowych adaptacji. Kurde, choćby samo zaprojektowanie mocy dla ponad 150 postaci robi wrażenie - i co ciekawe, 3/4 ludków rzeczywiście ma inne możliwości, animacje ataków itp.

Humor wymiata - i smaczki, nawiązania w tle (polecam wziąć questa od łebka w hangarze helicarrieru :) ), teksty, interakcje postaciowe ( Wolverine'a gadki w Agardzie - moc :) ). A misje od Deadpoola w ogóle rozwalają system (Iron Man rozkręcający imprezę itp).

Wady - sterowanie pojazdami, bug z windami w misji z infiltracją bazy Hydry (myślałem że mnie krew zaleje), większość misji sandboksowych to jednak mega sztampa. Ale poza tym przemiodna gierka, marvelovcy tutejsi (hi, Crov) powinni zarzucić koniecznie.


RE: Gry - Huntersky - 18-02-2014

Z questów pobocznych jak na razie bezskutecznie próbowałem przejść Iron Manem latany wyścig obok helicarriera i odblokowałem She-Hulk. Deadpool pojawia się niczym G-Man w Half-Life. :)

A Richards jako przecinak do metalu/kula burząca/rakieta jest po prostu cudowny.

I jeszcze zbudowanie ogromnego głośnika grającego dubstep, żeby osłabić Symbiont. :))))


RE: Gry - Huntersky - 21-02-2014

Fajny mod, chyba pora powtórzyć dwójkę:



RE: Gry - kałuża - 22-02-2014

(16-02-2014, 16:19)Turus napisał(a): niby wszystkjo fajne, ale brak recoil'a (WTF) grafika i brak właściwie jakichkolwiek zniszczeń otoczenia to trochę bida.

To na razie beta. Może w pełnej wersji poprawią jeszcze kilka niedociągnięć. W grze znany zastosowano m.in. motyw z Dystrykt 9, zatrzymywanie pocisków przez Mecha ... Dla mnie w takich produkcjach najważniejsza jest grywalność.


RE: Gry - military - 22-02-2014

Co ten mod Maxa zmienia poza dodaniem twarzy z trójki?


RE: Gry - Hitch - 22-02-2014

Limit broni (dwie krótkie i jedna długa), kółko ekwipunku, podobnie efekty przelatywania kul przez ciało, dziurki w głowach po headshotach i zmieniona animacja rzucania się w bullet timie. Pewnie jeszcze jakieś zmiany są, ale tyle z samego filmiku wychwyciłem :)


RE: Gry - Huntersky - 23-02-2014

Lepsze efekty cząsteczkowe, no i część gunów z trójki.
Bolesne widmo


RE: Gry - Don Diego - 25-02-2014

Od dawna miałem ochotę na powtórkę z Maxa, więc mod Payne evolution był do tego idealną okazją (choć pobieranie go było istną mordęgą). Ogólnie większość zmian została już podana - bohater przypomina tego z części trzeciej (i wygląda wyśmienicie), mamy limit broni, całą masę świetnie prezentujących się spluw (do których możemy gdzieniegdzie znaleźć ulepszenia, np. wskaźnik laserowy), postać automatycznie nie zbiera amunicji z poległych wrogów, co jakiś czas mamy możliwość śledzenia lotu kuli, która trafia we wrogów, kiedy jesteśmy na granicy śmierci (skończył się pasek hp) czas zwalnia, a my mamy ostatnią szansę na zabicie przeciwnika i kontynuowanie rozgrywki. Oprócz tego efekty strzałów są kapitalne, a kiedy wchodzimy do jakiegoś pokoju i Max swoim monologiem sugeruje, że mamy np. odebrać telefon, ekran ciemnieje, a podświetlony zostaje wspomniany wcześniej przedmiot. Jest też sporo różnego rodzaju drobiazgów - ot, na przykład w misji w swoim domu nie nosimy kurtki, latamy za to w samej koszuli (na której są szelki z bronią) czy mamy możliwość opróżnienia butelki alkoholu, która stoi na stole. Niby nic, a cieszy.
Jest też kilka bugów - nie da się wyłączyć normalnie telewizorów (wybuchają, kiedy próbujemy*), kiedy kucamy, tekstura koszuli przenika przez kurtkę co słabo wygląda, a podnosząc nową broń, stara się dematerializuje, przez co nie możemy już jej odzyskać (i często tracimy całą amunicję). Nie zauważyłem też śladów po kulach w ciałach przeciwników.
Ogółem - dla osób, które chciałyby wrócić do nieco odświeżonego Maxa - mod jest jak znalazł. Historia pozostaje bez zmian, za to rozgrywka i grywalność są znacząco polepszone.

*a jednak da się - trzeba tylko mieć nacelowany panel z przyciskami, a nie ekran - jestem zaskoczony