Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Alien (1979) reż. Ridley Scott - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20)
+---- Wątek: Alien (1979) reż. Ridley Scott (/Thread-Alien-1979-re%C5%BC-Ridley-Scott--233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19


- military - 04-02-2008

Wlasnie potwierdzasz co mowie - Fiorina to miejsce, ktore nie ma szansy zaistniec naprawde. :) I to wcale nie dlatego, ze jest odosobnione. Rownie dobrze moznaby wiezniow zsylac na Antarktyde zeby polowali na pingwiny pod nadzorem 2 straznikow.


- Mierzwiak - 04-02-2008

military napisał(a):Wlasnie potwierdzasz co mowie - Fiorina to miejsce, ktore nie ma szansy zaistniec naprawde. :)
Podobnie jak statek kosmiczny takich rozmiarów wyglądający na mniej zaawansowany technologicznie od pralek z Indesitu :twisted:


- Mental - 04-02-2008

Cytat:Wlasnie potwierdzasz co mowie - Fiorina to miejsce, ktore nie ma szansy zaistniec naprawde.

dlatego właśnie akcja dzieje sie w przyszłości, na jednej z setek opuszczonych planet, wykorzystywanych jako baza surowcowa/odlewani/złomowisko. stateczek ciągnący rafinerie, obsługiwany przez dwóch mechaników tez nie ma szans zaistnieć naprawdę. przynajmniej nie dzisiaj, może za dwieście lat, choć przypuszczam, ze nawet wtedy potrzeba bedzie co najmniej 300 specjalistow, zeby takie cos obsłużyć.


- military - 04-02-2008

Doczytaj do konca co napisalem. :) Chodzi mi o stosunku miedzyludzkie tam panujace - to basn, fantastyka, legendy i podania ludowe.


- Mental - 04-02-2008

Cytat:Chodzi mi o stosunku miedzyludzkie tam panujace

stosunki międzyludzkie tam panujące sa kapitalnie zarysowane, psychologia postaci umotywowana, a zachowanie więźniów idealnie oddaje specyfikę miejsca, w którym przyszło im żyć.

powiedzmy, ze więźniowie w ramach buntu organizują głodówkę (jak w stalinowskich gułagach). protesty wszczyna sie z nadzieja, ze ktoś je uslyszy. a skoro nikt z zewnątrz nie wykazuje zainteresowania tym, co sie dzieje na Fiorinie, to przeciw czemu więźniowie mieliby sie buntować? że za mało fajek dostają na łebka? że wydawane w stołówce zupy sa za słone? że naczelnik dzierży władze? no dobra, zabijamy naczelnika - co dalej? powiem ci, co dalej - nic dalej. znowu to samo. jak u Becketta w Godocie.

akcja A3 dzieje sie w jedynie słusznej czasoprzestrzeni (przyszłość, odległa planeta, zapuszczony kompleks więzienny).


- military - 04-02-2008

Wiec wszyscy przyjmuja nagle jakas religie - wszyscy bez wyjatku. A ty ciagle mowisz o nich jak o normalnych ludziach. Golic rzeczywiscie byl normalny i calkiem ok, nie mial powodu miec np. jakiegos napadu schizofrenii czy czegos rownie niebezpiecznego w przypadku mordercy.


- Mental - 04-02-2008

Cytat:Wiec wszyscy przyjmuja nagle jakas religie - wszyscy bez wyjatku

jacy wszyscy? Clemens, 85, naczelnik i pewnie kilku innych, których światopogląd - z racji tego, ze pozostają na czwartym planie - nie jest eksponowany. garść reprezentatywnych i charakterystycznych bohaterów wystarczy, by pokazać, ze struktura nie jest monolitem.

poza tym przyjmują religie na zasadzie: "Ok, skoro kumpel przyjął, to ja też. bo w końcu co mi pozostaje?" skąd to wiem? bo słucham, co bohaterowie mówią.

Cytat:Golic rzeczywiscie byl normalny i calkiem ok, nie mial powodu miec np. jakiegos napadu schizofrenii czy czegos rownie niebezpiecznego w przypadku mordercy.

w przypadku Golica psychopatyczne odruchy pojawiły się chwile po tym, jak ujrzał aliena rozszarpującego Boxa. coś mu sie uroiło we łbie i potem było już z górki. mało tego, zanim nastąpił atak obcego, więźniowie wyraźnie unikali kontaktu z nim (dialog na stołówce). Golic od samego początku był napiętnowany, a przed całkowitym odosobnieniem chroniły go wstawiennictwo i autorytet Dillona.


- military - 04-02-2008

Chcesz sie bic? :)


- Mental - 04-02-2008

Cytat:Chcesz sie bić? :)

rozumiem, ze w końcu uznałeś A3 za największe arcydzieło w historii s-f/horroru/kina więziennego/dramatu psychologiczno-egzystencjalnego/monster movie? :)

taki smaczek filmowy: Box narzekał, ze od Golica cuchnie czosnkiem. po angielsku czosnek to "garlic". Golic - Garlic. kurde mol, A3 to potega jest i basta :)


- military - 04-02-2008

Nie uznalem bo nie jest. :) I to ja mam racje, a twoje argumenty wymysla chyba twoja stara. :)


- Mental - 04-02-2008

odśwież sobie film (wersja reżyserska czy jak to tam sie nazywa), bo masz braki wielkie jak udo twojego starego :)


- Anonymous - 04-02-2008

Military ogląda tylko wersję kinową bo kupił sobie wybrakowane wydanie, które tylko ją zawiera :wink: Przy okazji - wołów było więcej niż jeden i były pokazane.


- military - 04-02-2008

Wiem ze bylo wiecej wolow, chodzi o to ze o nich zapomniano. A wybrakowane wydanie to twoj Tango i Cash, w zyciu bym takiego pocietego gniota nie kupil. :)


- Mental - 04-02-2008

Cytat:Wiem ze bylo wiecej wolow, chodzi o to ze o nich zapomniano.

można to wytłumaczyć - zostały zjedzone przez więźniów :) a tak na serio to dobrze sie stalo, ze o nich "zapomniano". zanim więźniowie doprowadziliby zwierzyne na ustalone miejsce, dawno padliby ofiara alienowych szczek. pchac woly po korytarzach???


- Mierzwiak - 04-02-2008

Mental napisał(a):pchac woly po korytarzach???
No właśnie, what?


- Mefisto - 04-02-2008

military napisał(a):Wiem ze bylo wiecej wolow, chodzi o to ze o nich zapomniano.

rotfl - specjalnie dla Ciebie Fincher nakręci nowy film Alien 5: Woly - tam zwierzątka będą tańczyły i spiewały :D


- Anonymous - 04-02-2008

military napisał(a):Wiem ze bylo wiecej wolow, chodzi o to ze o nich zapomniano. A wybrakowane wydanie to twoj Tango i Cash, w zyciu bym takiego pocietego gniota nie kupil. :)

Róznica polega na tym, że jakbym wiedział, że jest wybrakowany to bym nie kupował, a nie potem udawał zadowolonego :lol: Sprawdziłem jak jest T&C ocenzurowany i tak, jestem wkurwiony bo kupiłem bubla :P


- Mierzwiak - 25-08-2008

Wersja reżyserska za mną.

Gdyby nie opis na KMF, nie zauważyłbym jakich dokonano zmian (poza sceną z kokonami). Na szczęście jest ten opis, i chociaż film tak czy inaczej jest znakomity, wersja kinowa w tym przypadku jest lepsza.

Scena z kokonami nie jest zła, ale nic nie wnosi i jest raczej niepotrzebna, spowalnia tylko pełne napięcia sceny z samotną Ripley.


- military - 13-07-2009

Na AVPGalaxy pojawił się nowy (!) making-of Aliena - wspomnienia ludzi z ekipy FX. Długi i wyczerpujący, ale trochę nudny.

[ Dodano: Pon Lip 13, 2009 19:33 ]
http://www.avpgalaxy.net/index.php?subaction=showfull&id=1247419813&archive=&start_from=&ucat=6&; - a tu link


- Wolf 01 - 04-04-2010

Kiepskie porównanie. Oczywiście, że Obcy 1 bo to megaklasyk. Ale 3ce mało brakło, naprawdę, mało !